Borussia Dortmund – BVB – aktualności (transfery, mecze, skład)
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Wywiad z Łukaszem Piszczkiem

26 stycznia 2013, 15:30, Mortis
Wywiad z Łukaszem Piszczkiem

Łukasz Piszczek udzielił obszernego wywiadu.

Przegląd Sportowy: W Bundeslidze gra pan od prawie sześciu lat. Dużo się w niej zmieniło od pańskiego debiutu? Organizacyjnie ta liga wydaje się już być perpetuum mobile, z którego kluby czerpią garściami.

Łukasz Piszczek: - Największe wrażenie robią kibice. W szczególny sposób utożsamiają się z klubem, nie ma kłopotów z zapełnieniem trybun. Żyłą złota stały się fan-shopy nieustannie przez nich oblegane. Trudno wytłumaczyć tak ogromne zainteresowanie ligą. Pod względem finansowym kluby mocno stoją na nogach. W Niemczech nie ma życia na kredyt, grozi to odebraniem licencji na grę.

A piłkarsko jak się zmieniła Bundesliga?

- Wystarczy zobaczyć, jacy piłkarze do niej przyszli. Javi Martinez kosztował 40 milionów euro, Ibrahim Afellay przyszedł z Barcelony do Schalke, a z Realu Madryt wrócił do nas Nuri Sahin. W trzech ostatnich edycjach Ligi Mistrzów Bayern dwa razy grał w finale. Liga staje się coraz silniejsza, wszystkie siedem niemieckich zespołów awansowało w tym sezonie z grup w europejskich pucharach. Znakomitą reklamą dla Bundesligi jest przyjście Pepa Guardioli do Bayernu. Nie umiem sobie wyobrazić, gdzie leży kres rozwoju tej ligi.

Dlatego przedłużył pan kontrakt z Borussią do czerwca 2017 roku? Liga ewoluuje, Borussia najlepsze ma dopiero przed sobą, a przy jej trenerze większość piłkarzy, w tym pan, robi łatwo zauważalne postępy.

- Nie chodziło tylko o trenera. Jestem piłkarzem mistrza Niemiec, przed nami mecze o ćwierćfinał Ligi Mistrzów. Wyzwań mam wystarczająco dużo. No i przede wszystkim gram regularnie, dlatego nie widzę powodów do zmian.

Nie chciał pan wziąć byka za rogi, spróbować w jeszcze lepszym klubie?

- Borussia z sezonu na sezon staje się lepsza. Chcę w tym uczestniczyć.

Oprócz rozkwitu organizacyjnego i piłkarskiego Bundesligi, jest pan świadkiem, jak przenika do niej nauka. Zauważa pan te zmiany?

- W Borussii jest to wypośrodkowane, robione na zdrowych zasadach.

Często pan korzysta z futurystycznej maszyny Footbonaut, pozwalającej jednocześnie poprawiać technikę i refleks, którą macie w ośrodku treningowym Borussii?

- Byłem dwa razy. Częściej można tam spotkać zawodników, którzy wracają po kontuzjach. To przydatna maszyna, łatwo ją zaprogramować pod siebie ? czy chcę dostać z boku 10 piłek, czy 20, mają być podawane górą, czy po ziemi. Potem każdą trzeba jak najszybciej kopnąć we wskazane miejsce.

Podoba się panu Life Kinetik, nowatorski trening aktywujący rezerwy umysłu, który z upodobaniem stosuje Jürgen Klopp? Ta metoda szybko zyskuje sprzymierzeńców. Felix Neureuther, niemiecki narciarz alpejski, w trakcie tego treningu żonglował piłeczkami przesuwając się po linie albo stał na niestabilnej powierzchni unosząc sztangę. Przekonuje, że dzięki temu zwiększył swoją kreatywność, szybkość reagowania i poprawił koncentrację.

- Life Kinetik możemy w Borussii ćwiczyć do woli, wystarczy pójść do odpowiedzialnego za to trenera. Na pewno jest to przydatne. Mam świadomość, że zmiany w przygotowaniu piłkarzy są nieuchronne, ale na razie w tej ekspansji nowoczesnych metod najbardziej podobają mi się pogłębione indywidualne statystyki. Chętnie do nich zaglądam. Dzień po meczu, przed treningiem, na każdego z nas czekają wyliczenia z procentem celnych podań, liczbą wygranych pojedynków czy wykonanych sprintów. Traktuję to jako ciekawostkę, sprawdzian na tle kolegów i innych obrońców w Bundeslidze, ale też wskazówkę, nad czym powinienem pracować.

Klopp lubi powtarzać swoje trenerskie credo: Żeby wygrać, trzeba mieć nie tyle lepszych piłkarzy, co lepszą strategię. Taktyka ponad wszystko?

- Trener poświęca jej dużo uwagi, najważniejsze dla niego jest nasze zachowanie po stracie piłki. Mamy stosować odpowiedzialny pressing, w którym doskakujemy do rywala i nikt się nie cofa. Dobrze nam to wychodziło jesienią w Lidze Mistrzów, za to dużo gorzej w Bundeslidze. Dlatego pogubiliśmy tyle punktów. Trener był zły i w sumie mu się nie dziwię. Do dziś nam o tym przypomina. Powtarza, że nie można grać pressingiem na 50 procent, że każdy musi się zaangażować. Długo to ćwiczyliśmy w czasie ostatniego zgrupowania w Hiszpanii i poprawę już było widać w meczu z Werderem.

Znak firmowy Borussii to kontry? Potraficie błyskawicznie zrobić krzywdę rywalowi po przechwycie piłki. W rewanżu z Ajaksem Amsterdam w Lidze Mistrzów Holendrzy przez 64 procent czasu gry byli przy piłce, a mimo to przegrali 1:4.

- To nasza silna broń, zgadzam się, dostrzegam jednak pewien paradoks. W Bundeslidze zajmujemy ostatnie miejsce w zestawieniu drużyn, które bramki zdobywają po kontrach.

Piłkarze Hannoveru według wytycznych swojego trenera mają 10 sekund na skończenie akcji po odbiorze piłki. Tyle czasu zdaniem Mirko Slomki zajmuje przeciwnikowi zorganizowanie się w obronie.

- To my mieliśmy jeszcze mniej czasu. Półtora roku temu ćwiczyliśmy takie schematy na treningach i trzeba było oddać strzał w ciągu 7 sekund. Trener był na to wyczulony. Teraz ćwiczymy mniej, bo meczów jest więcej i brakuje czasu.

W meczu z Werderem zanotował pan dwie asysty i ma pan już ich sześć. Jeszcze dwie i wyrówna pan swój rekord z poprzedniego sezonu. Wcześniej opowiadał pan, że ojciec ma pretensje, że w niektórych sytuacjach zamiast strzelać, pan podaje. Dzwonił po meczu w Bremie?

- Przy piątej bramce wybiegliśmy z Kubą na bramkarza Werderu. Miałem piłkę przy nodze, podałem Kubie i w tym momencie przebiegła myśl, że znów będą pytali, dlaczego sam nie skończyłem. I tak było. Pytał nie tylko tata, ale też koledzy z drużyny. Żartowali, że chyba już zawsze będę tylko podawał.

Trenerzy dzielą boisko na trzy strefy ? defensywną, środkową i ofensywną. W której czuje się pan najlepiej?

- W każdej, bo jestem obrońcą, który lubi atakować. Mam to we krwi. Pamiętam o swoich zadaniach w defensywie, ale nie znoszę stać bezczynnie przy akcjach mojego zespołu. To nie tak, że się wtedy męczę, ale jeżeli zdarza się to zbyt często, to jestem niezadowolony. Po meczu mam do siebie pretensję, że za rzadko byłem na połowie przeciwnika.

A co sobie człowiek myśli, jeżeli przebiegnie 60 metrów sprintem, a i tak nie dostanie piłki?

- Czasem się zdenerwuję. Wiem, że gdybym ją dostał, to mógłbym zrobić coś z korzyścią dla drużyny, ale kolega wybiera inny wariant. Trudno. Z drugiej strony takie przebiegi też są potrzebne drużynie. Odciągam uwagę rywala, a kolega dzięki temu ma więcej miejsca. Tylko, żeby nie powtarzały się zbyt często.

Ile w tych pańskich szarżach jest wyćwiczonych schematów, a ile improwizacji, wyczucia, że właśnie w tym momencie trzeba zaatakować?

- Jeżeli prowadzimy akcję lewą stroną i widzę, że jest szansa szybkiego przeniesienia piłki na prawą, to wtedy podejmuję decyzję. Działa instynkt. Mam niewiele czasu, żeby wyprzedzić odpowiadającego za mnie pomocnika rywali. To ułamki sekund. Na skrzydle fantastycznie gra mi się z Kubą, z nim rozumiem się najlepiej. Mogę pobiec w ciemno, bo wiem, że zagra mi w odpowiednim momencie. To zrozumienie pokazaliśmy w meczu z Werderem. Kuba był przy piłce, krzyknąłem do niego i już ją miałem przy nodze. Zagrałem do Lewego i strzeliliśmy czwartego gola.

Bundesliga stała się ziemią obiecaną dla polskich piłkarzy. Coraz więcej, zwłaszcza tych młodych, wyjeżdża do Niemiec. To dobrze, że wybierają akurat ten kierunek?

- Każdemu polskiemu zawodnikowi będą doradzał wyjazd do Niemiec. Szkoda, że Paweł Wszołek nie zmienił klubu. Skorzystałby na transferze do Hannoveru, rozwinął się, ale widocznie miał powody, żeby zostać w Polonii. Nie wnikam. W polskiej lidze widzę kolejnych zawodników, nazwisk nie będę wymieniał, którzy poradziliby sobie w Bundeslidze.

12 punktów straty do rozpędzonego Bayernu Monachium jest do odrobienia?

- Musiałby zacząć przegrywać, żebyśmy mieli szansę ich dogonić. Na razie tylko raz się im to przydarzyło. Bayern może przegrać mistrzostwo tylko sam ze sobą. Naszym celem jest miejsce w pierwszej trójce, gwarantujące grę w Lidze Mistrzów bez eliminacji.

Możecie ją też wygrać. Arsene Wenger, menedżer Arsenalu Londyn uważa, że po wygraniu grupy z Realem Madryt i Manchesterem City jesteście faworytem tych rozgrywek.

- Są zespoły, którym daje się więcej szans na zwycięstwo. Naszym zmartwieniem jest Szachtar.

Druga, obok Borussii, rewelacja fazy grupowej. To, że Ukraińcy później zaczynają ligę, na początku marca będzie waszą przewagą?

- Pamiętam z kraju, co znaczy długa przerwa zimowa. Nie wiem jednak, jak wpływa na zawodników już w połowie lutego, bo nigdy nie grałem w tym miesiącu z polskim zespołem w pucharach, nie miałem okazji sprawdzić. Myślę, że trenerzy Szachtara w sparingach aranżują warunki poważnych meczów i odpowiednio przygotują na nas swoich piłkarzy. Spotkają się dwie sensacje, drużyny, którym we wrześniu mało kto dawał szanse na wyjście z grup. Obie grające piłkę ofensywną, ciesząca oko.

Jako widz polskiej telewizji wolałby pan oglądać wasz mecz przeciwko Ukraińcom, czy może jednak Realu Madryt z Manchesterem United?

- Na szczęście to nie moje zmartwienie, będę wtedy na boisku. Chyba najlepszym rozwiązaniem byłoby głosowanie esemesowe. Stałoby się jasne, jaki mecz powinien zostać pokazany.

Źródło: - / Foto:
12 komentarzy ODŚWIEŻ
26 stycznia 2013, 15:49
Bardzo ciekawy wywiad. Jak widać Piszczek w dalszym ciągu woli podawać do swoich partnerów, gdy zawiązuje się akcja bramkowa, niż samemu próbować strzelać. I tak się zastanawiam czy to jego zaleta czy raczej wada?
0 0
26 stycznia 2013, 15:54
A jaka niby w tym mialaby byc wada ? Liczy sie dobro druzyny, Pisczkowi czasami wyjdzie ladny strzal ale np. wczoraj juz z tym roznie bywalo , niech broni,podaje i asystuje a wszyscy beda z niego zadowoleni :)
0 0
26 stycznia 2013, 16:00
"Nie chciał pan wziąć byka za rogi, spróbować w jeszcze lepszym klubie?"..."Borussia z sezonu na sezon staje się lepsza. Chcę w tym uczestniczyć." - dobrze skwitował dziennikarza z PS.
0 0
26 stycznia 2013, 16:27
Lexy, rozumiem twój punkt widzenia. Skoro jednak ludzie z drużyny i ojciec też się nad tą kwestią zastanawiają, to musi być coś na rzeczy.
Mimo to uważam Piszcza(obok Lahma) za najlepszego prawego obrońcę w Bundeslidze i jednego z najlepszych na całej Ziemi.
Chyba do końca życia nie zapomnę brameczki Łukasza z meczu z schalke z zeszłego sezonu. Na samą myśl o niej mi się humor poprawia.
0 0
26 stycznia 2013, 16:31
Prawda, ta bramka była cudowna :)
Ktos juz kiedys mowil , nie pamietam kto ale powazny czlowiek , ze gdyby Lukasz byl Niemcem to mialby miejsce w pierwszym skladzie niemieckiej kadry, to o czyms swiadczy.
Tata i koledzy niech sobie mowia a Lukasz nich robi swoje bo jest w tym swietny, to jego kariera i jak widac najlepiej na tym wychodzi. Bramki ma kto strzelac , asysta jest rownie cenna co gol - a ze media maja chwala tylko tych co strzelaja - kto ich bierze na powaznie ?;)
0 0
26 stycznia 2013, 16:37
"Najwieksze wrazenie robia kibice"nic dodac nic ujac,nie ukrywam ze piszczu jest z z Polakow moim ulubionym pikarzem,zwykly skromny gosc,nie robiacy problemow, z kontaktem itp a wnosi do druzyny tyle co jego wielki rodak,ale dla co po nie ktorych i tak bedzie sprzedawczykiem,brawo lukasz za tawrde stapanie po ziemi:)
0 0
26 stycznia 2013, 18:10
Piszczek, super piłkarz, super gość.

Jeśli to czytasz Łukasz, to mój osobisty apel:

PODAWAJ DALEJ! Lepiej wyłożyć 10 piłek do pustej partnerowi i mieć pewną bramkę, niż próbować strzelać i trafić np 5! : )

Najpiękniejsze jest zawsze rozklepanie przeciwników, a dzięki Tobie często to się udaje.

Uwielbiam takich zespołowych graczy, niepazernych na bramki.
0 0
26 stycznia 2013, 18:13
I wlasnie o tym mowie :) pozytywnie :)
0 0
26 stycznia 2013, 18:27
Osobiscie nie jestem fanem Piszcza ,jest dobrym pilkarzem,nalezacym do czolowki pilkarskiej elity europejskiej .Bardzo podoba mi sie jego jezyk niemiecki i sposob swobodnego wyslawiania sie przed kamera .
0 0
26 stycznia 2013, 20:22
Jest idealnym przykładem piłkarza, który potrafi podnieść się z dna polskiej piłki (korupcje, afery, nieczyste gierki) do gracza o poziomie co najmniej kontynentalnym w silnym europejskim klubie.

Co prawda w obronie niekiedy daje się zbyt łatwo przejść, ale do czołówki BL zalicza się niewątpliwie.
0 0
26 stycznia 2013, 21:39
Dla mnie to bardziej PP ale dobrze spisuje się w obronie.
0 0
27 stycznia 2013, 23:41
Ma szanse zapisać się w historii BVB i stać się legendą tego klubu.
0 0

sklep z częściami samochodowymi online – iParts.pl

tabela ligowa
Drużyna M Z R P PKT
1. Bayern Monachium 18 16 2 0 50
2. Borussia Dortmund 18 11 6 1 39
3. TSG 1899 Hoffenheim 17 10 3 4 33
4. RB Lipsk 17 10 2 5 32
5. VfB Stuttgart 17 10 2 5 32
6. Bayer Leverkusen 17 9 2 6 29
7. Eintracht Frankfurt 18 7 6 5 27
8. SC Freiburg 17 6 5 6 23
9. Union Berlin 17 6 5 6 23
10. 1. FC Köln 18 5 5 8 20
11. Borussia Mönchengladbach 18 5 5 8 20
12. VfL Wolfsburg 18 5 4 9 19
13. Werder Brema 17 4 6 7 18
14. Hamburger SV 17 4 5 8 17
15. FC Augsburg 17 4 3 10 15
16. 1. FC Heidenheim 18 3 4 11 13
17. FSV Mainz 18 2 6 10 12
18. FC St. Pauli 17 3 3 11 12
cała tabela
Partnerzy: Portal rolniczy, Portal ogrodniczy, Portal motoryzacyjny, Portal o zwierzętach, Portal lifestyle, Portal dla nastolatek, Portal dla kobiet, Konin wiadomości, Portal biznesowy, Portal sadowniczy, Portal modowy, Wiadomości Śląsk, Pozycjonowanie stron Swarzędz
shoutbox
Osa As
Osa As 40 minut temu

Bo młodym talentom w naszym klubie są potrzebni ojcowie z niewyparzoną gębą. Wpadłby taki padre Isak czy padre Duranville do szatni i narobił hałasu lub przewrócił stolik w gabinecie Watzke i pyk, pierwszy skład jak murowany.

Adam76
Adam76 Wczoraj, 22:59

Ktoś tutaj słusznie zauważył że z naszej akademii to w zasadzie my nie korzystamy chyba że odkupujemy później z innych klubów trzeba czegoś spróbować muszę teraz przyznać że nie mogę sobie przypomnieć ostatniego piłkarza z akademii który coś u nas pograł na plus. Przepraszam ale niestety Moukoko nie zaliczam do nich choć bardzo mu kibicowałem

Adam76
Adam76 Wczoraj, 22:55

Kurcze nawet ta śmieszna azjatycka Liga mistrzów powinna być pod obserwacją przez taki wielki klub jak nasz skoro nie chcą płacić za gotowych piłkarzy w gazie z Europy to niech szukają gdziekolwiek indziej bo bidnie ta nasza gra wygląda.

Adam76
Adam76 Wczoraj, 22:52

Mieliśmy klubowe mistrzostwa świata był puchar Narodów Afryki mam wrażenie że my już nigdzie nie posyłamy scoutów tylko do Anglii po niechcianych drogich rezerwowych typu Sancho nikt już nie rozgląda się w innych kierunkach to trochę smutne

Adam76
Adam76 Wczoraj, 22:49

Teraz jeszcze czytam że odejść ma Durranville to akurat dobrze bo chłopak mało gra nie dostaje szans potrzeba mu przetarcia nak jest to piłkarz ofensywny . Wszyscy wiemy jak kuleje nasza ofensywa co się stanie przy jeszcze 2 kontuzjach pewnie nic złego bo przecież jest 2 miejsce

Danzig
Danzig Wczoraj, 21:43

grzegorzBVB Matematycznie szanse na wypad z CL są, ale praktycznie w barażach będziemy na 99,9%.Podobnie przy zwycięstwie z Interem pierwsza 8-ka nierealna. Teraz wyjazd do Leśniczówki i 3 punkty to chyba nierealne.

grzegorzBVB
grzegorzBVB Wczoraj, 20:41

Mecz z Interem potraktowalbym jako miejsce do experymentu, miejsce w barażach pewne a pierwsza ósemka mało realna

Danzig
Danzig Wczoraj, 20:20

Być może, że zostaniemy wykolegowani z CL po meczu z Interem.Tym 2-gim miejscem w BL to też za wcześnie się chwalić nim, bo za kilka kolejek ligowych może zostać wspomnienie po 2-gim miejscu.Drogą Schalke (ktoś wspomniał)nie podążymy z prostego powodu.S04 wykończyły problemy finansowe (sponsoring Gazprom). Nam problemy finansowe nie grożą, zagraża nam bylejakość sportowa. Wcześniej (żartowałem o grze w 2 BL), ale fakt że gramy fatalnie i będziemy dalej tak grać to CL odjedzie na kilka lat aż zarządzający zmienią się lub ich zmienią.

dawid2468
dawid2468 Wczoraj, 19:07

Potrafił wziąć za mordę piłkarzy, dyscyplinę wprowadzić, nie boi się posadzić gwiazd na ławce, ale taktyk z niego cienki.

Walczi09
Walczi09 Wczoraj, 12:27

Kovac? Parodia trenera. Ślepy widzi, że Serhou od X czasu przeszkadza na boisku, a mimo to wychodzi w pierwszym składzie. Brandt? Do zmiany w 10minucie- uciekał od piłki , a jak już do niego leciała to szukał jak najszybszego podania do tyłu. Bensa? Jakas kompletna katastrofa co On grał. Svensoon? Jest tanio? Jest tanio. Jest dobrze? Jest tanio. Obawiam się co będzie za rok/dwa, bo mozliwe ze lige mistrzów bedziemy tylko wspominać na grupie , a w meczach z Hoffenheim nie będziemy faworytami

Walczi09
Walczi09 Wczoraj, 12:24

Szkoda komentarza. Szybujemy w kierunku Schalke. Jak w lato odejdą Schlotti Nmecha i Adeyemi to nasza kadra wygląda na walke o lige konferencji. Tutaj wszystko jest na ?nie? . Transfery to jakaś kompletna masakra- kirdyś to nas ratowało ( Dembele Haaland Jude Sancho ) . A teraz? Beier Jobe- to są chlopaki maksymalnie na poziom Holsten Kiel.

Osa As
Osa As Wczoraj, 11:50

Mamy 2. miejsce w lidze? Mamy? No mamy, więc dalej, jazda, wychwalać zarząd! Ricken powiedział, że wszystko idzie w dobrym kierunku. A jak nie idzie, to macie uwierzyć, że idzie. Transferów do też wielkich nie będzie, bo 2. miejsce. Odtrąbią (już odtrąbili) sukces i dalej będą się klepać po pleckach i zadkach. Szkoda, że awansowaliśmy do CL, może absencja poruszyłaby fistaszki w ich głowach i zmusiła do konstruktywnej pracy na rzecz klubu, a nie na własne kariery.

wola
wola Wczoraj, 11:01

Simons, czy Cherki była za drodzy dla BVB, to mamy Joba i Beiera i jedziemy dalej

wola
wola Wczoraj, 10:58

o punkty, bo gra będzie przecież taka sama. Wahadła, które nie grają, Seru i brak rozegrania w środku, wszyscy to znamy.

wola
wola Wczoraj, 10:55

Adam76 Adam, cieszy mnie, że to zrozumiałeś. Wygrane z Werderem i St. Pauli to nie był futbol. To było wyrywanie punktów słabeuszom BL, w stylu który trudno kibicowi BVB zaakceptować. Mecz w Londynie tylko to potwierdził. W Berlinie już tak łatwo nie pójdzie.

Alex3110_
Alex3110_ Wczoraj, 10:30

My jesteśmy w dupie od dawna sportowo jako klub, tylko dobre transfery przyćmiewały rzeczywistość, a teraz już nawet dobrych transferów nie ma.

Adam76
Adam76 Wczoraj, 09:49

Przyznam że wczoraj od niepamiętnych lat wyłączyłem mecz po 1 połowie nie potrafię znaleźć nic na obronę piłkarzy wyszli jak na egzekucję naprawdę nie ma słów kurcze tutaj potrzeba wzmocnień na już

Alex3110_
Alex3110_ Wczoraj, 07:17

Oo św Jan się uruchomił :)

Osa As
Osa As Wczoraj, 06:53

Jak to powiedział Ricken: Możemy być bardzo zadowoleni z naszych postępów. Jesteśmy drudzy w Bundeslidze i to pokazuje, że idziemy w dobrym kierunku. Wybitny znawca na podstawie jednego czynnika wyciąga dalekosiężne wnioski. Sobie może oczy zamydlić, co niektórym fanom z klapkami na oczach też, ale nie zmienia to faktu, że próbując robić z fanów idiotów, sam wychodzi na największego kretyna. Szkoda że Kehl nie chce do HSV, ale można go zrozumieć - BVB może psuć od środka, tu ma ogromny margines do błędu, bo to swój człowiek, podobnie zresztą jak Ricken. Małpy dostały zabawkę, z którą nie potrafią się obchodzić, ale to nasze małpy, żółto-czarne, więc one mogą.

Wojtyła z Dortmundu
Wojtyła z Dortmundu 1 dni temu, 2026-01-20

Po prawej stronie Tottenhamu oczywiście, tak dla sprecyzowania.

Wojtyła z Dortmundu
Wojtyła z Dortmundu 1 dni temu, 2026-01-20

Mi jak brakuje słów na to co bracia Kovac odpierdalają, z góry przepraszam za wulgaryzmy ale po prostu dziś już nie wytrzymałem. Jak można po dwóch z rzędu dobrych meczach posadzić Silvę na ławce i pozwolić grać Łysemu sabotażyście, który w niczym nie pomaga drużynie. Kolejną fantastyczną decyzją personalną było wystawienie w środku jebanego Joba z Temu, który w pierwszej połowie nie wiem czy raz pokazał się do gry przy wyprowadzeniu piłki z własnej połowy. Svensson dostał czerwo, ale co tam, ważne że chłopak biega, był tani, a to że umiejętności ma gorsze niż Paweł Wszołek to tam chuj. Ale najlepsze jest to, co wydarzyło się po utracie Svenssona, nasza ciepła kluska Julianek nie miał żadnej ochoty wspomagać obrony, przez co po prawej stronie były kilometry przestrzeni do napędzania ataków i po takim jednym padł właśnie gol. Kovac zamiast od razu zdjąć Brandta to czekał aż nam wpierdolą na 2:0 - Genialny trener. Silva grzeje ławkę, Chuwku grzeje ławkę, Juju grzeje ławkę, a zamiast nich na boisku biegają za przeproszeniem cipy bez ambicji zarbiające kilka mln ojro. Jak tylko słyszę o propozycji nowego kontraktu dla Cana, to momentalnie dostaje skrętu jąder...

wola
wola 1 dni temu, 2026-01-20

nie oglądałem, zastanawiam się tylko czy BVB utrzymałaby się w PL w aktualnej formie i z tymi zawodnikami. Oglądam PL ale tylko Topspiele i mam wątpliwości.

konop
konop 1 dni temu, 2026-01-20

Mecz z West Ham to zle porownanie. To byly derby londynu bardzo wazne dla obu klubow. West Ham gra teraz kazdy mecz o wszystko a druga bramka padla w doliczonym czasie drugiej polowy. Poza tym gdybys zobaczyl wiekszosc meczow Irons w tym sezonie to bys tak nie mowil :D 18 miejsce nie jest bez przyczyny a ten mecz wygrali bieganiem pressingiem poprawa defensywy i odrobina szczescia.

RickenZMazowsza
RickenZMazowsza 1 dni temu, 2026-01-20

Cel na drugą połowę osiągnięty: upokorzenia nie było.

wola
wola 1 dni temu, 2026-01-20

najlepiej było nie oglądać tego Scheissu, a kto oglądał - zapomnieć jak najszybciej

wola
wola 1 dni temu, 2026-01-20

West Ham wygrał tam 1:2 w sobotę

wola
wola 1 dni temu, 2026-01-20

Gramy wahadłami, a nie mamy de facto wahadłowych, nie mamy rozgrywającego, a para Nmecha ? Bellingham to ''pożal się Boże'' bezzębna formacja. Jesteśmy za biedni na takiego Simonsa, więc gramy gorzej niż West Ham(18 miejsce w PL).

RickenZMazowsza
RickenZMazowsza 1 dni temu, 2026-01-20

Ogólnie gra wygląda jak za Favre'a: przeciwnik wiedząc, że nic mu nie grozi, oddał inicjatywę, a my walimy głową mur do porzygu, czyli do głupiej straty, po której idzie kontra.

johnBVB
johnBVB 1 dni temu, 2026-01-20

troche na zasadzie: ej chlopaki, zejdzie guirassy, kto pierwszy dobiegnie do linii bocznej, ten wchodzi. dobiegl Can i gra, a teraz trzeba odkrecac, zebysmy znowu z napastnikiem grali :D

johnBVB
johnBVB 1 dni temu, 2026-01-20

zmiany kozak :D

statystyki
Użytkownicy online:
Gości online: 31
Zarejestrowanych użytkowników: 10363
Ostatnio zarejestrowany: adatoptul
Zaloguj się
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?
Zarejestruj się
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem