Dyrektor sportowy Borussii Dortmund, Michael Zorc powiedział, iż przeprosiny Wolfganga Starka nie zwrócą BVB punktów.
W 35. minucie meczu z Wolfsburgiem, Stark pokazał Marcelowi Schmelzerowi czerwoną kartkę za rzekome zagranie ręką i podyktował rzut karny dla Wilków. Po meczu przyznał, że były to błędne decyzje, ale Zorc mówi, iż nie przywróci to jego drużynie straconych punktów.
- Dobrze, że przeprosił - mówi Zorc.
- Nie ma o czym mówić w tej sprawie. Sytuacja była jasna. To nie przywróci nam punktów, więc nie ma sensu już o tym rozmawiać. To bardzo denerwujące - kontynuuje.
- Każdy widział, że sędzia wpłynął na wynik tego meczu. Decydującym momentem była 35. minuta.
- Po pierwsze był spalony. Po drugie, co jest bardziej poważne, Schmelzer odbił piłkę kolanem, nie zrobił nic zamierzonego, co wymagało wyrzucenia go z boiska.
- I jeszcze gdyby tego było mało, musieliśmy grać więcej niż pół meczu w osłabieniu. Wyraźnie dominowaliśmy do tego momentu. Musimy znieść gorycz utraty punktów - zakończył 40-latek.
