Jeszcze kilka tygodni temu wszystko wskazywało na to, że Salih Özcan zimą pożegna się z Borussią Dortmund. Transfer wydawał się formalnością, a przyszłość pomocnika w klubie była praktycznie przesądzona. Ostatecznie jednak do zmiany barw nie doszło, a 28-latek niespodziewanie wrócił do gry o miejsce w składzie BVB.
Gdy latem 2022 roku Özcan przenosił się z 1. FC Köln do Dortmundu, wiązano z nim duże nadzieje. Rzeczywistość szybko je zweryfikowała, bo reprezentant Turcji nigdy nie zdołał wywalczyć sobie stabilnej pozycji w zespole. Brak przełomu najlepiej obrazuje jego wypożyczenie do VfL Wolfsburga latem 2024 roku, zakończone już po sześciu miesiącach z powodu znikomego czasu gry.
Po powrocie do Dortmundu sytuacja nie uległa poprawie. Özcan długo pozostawał poza kadrą meczową, a nawet nie znalazł się w 25-osobowym składzie na rozgrywki Ligi Mistrzów. Łącznie we wszystkich rozgrywkach spędził na boisku zaledwie 28 minut. Nic więc dziwnego, że w klubie konsekwentnie dążono do rozstania z zawodnikiem.
Pod koniec ubiegłego roku tureckie media informowały, że transfer do Besiktasu jest na ostatniej prostej. Klub ze Stambułu miał osiągnąć porozumienie zarówno z Borussią Dortmund, jak i z samym piłkarzem. Ostatecznie jednak transakcja nie została sfinalizowana, a losy pomocnika obrały zupełnie inny kierunek.
Pomimo narastających spekulacji i sportowych rozczarowań Özcan zachował pełen profesjonalizm. Regularnie pracował na treningach i nie sprawiał problemów, co zostało zauważone przez sztab szkoleniowy. Teraz ta postawa może przynieść mu realną szansę.
Na konferencji prasowej przed wyjazdowym spotkaniem z Unionem Berlin, trener Niko Kovac zapowiedział, że defensywny pomocnik otrzyma więcej minut: – Wykonuje swoją pracę bardzo profesjonalnie na treningach. Jest zdecydowanie niedoceniany, bo mamy wielu środkowych pomocników. Wyobrażam sobie, że wkrótce będzie grał częściej niż w pierwszej części sezonu.
Sytuacja kadrowa sprzyja tej deklaracji. Po zimowym odejściu Pascala Großa do Brighton & Hove Albion oraz kontuzji łydki Marcela Sabitzera, w środku pola do dyspozycji trenera pozostali jedynie Felix Nmecha i Jobe Bellingham. To sprawia, że Özcan ponownie znalazł się w centrum zainteresowania.
Jaki wpływ ten zwrot akcji będzie miał na przyszłość zawodnika? Kontrakt Özcana z Borussią Dortmund wygasa wraz z końcem sezonu. Choć nagły wzrost formy i przedłużenie umowy wydają się mało realne, pomocnik może jeszcze wykorzystać nadchodzące miesiące. Jeśli faktycznie otrzyma szanse gry, ma okazję odbudować swoją pozycję i zwrócić uwagę innych klubów przed letnim oknem transferowym.

- dajemy mu minuty
- obniżamy kontrakt o milion
- przedłużamy go o 3 lata
- prezentujemy nową ''szóstkę'' na nowy sezon