Gregor Kobel jednoznacznie odniósł się do spekulacji transferowych. W rozmowie z niemieckimi mediami zawodnik podkreślił, że obecnie nie myśli o zmianie klubu i w pełni koncentruje się na grze w barwach BVB.
– Czuję się bardzo komfortowo w Dortmundzie. Dlatego teraz nie stanowi to dla mnie żadnego problemu. Wiem, co tu mam – wielki klub, kibiców, trybunę południową i energię 25 tysięcy fanów, którzy nas wspierają. To coś wyjątkowego. I dopóki tu jestem, będę dawał z siebie wszystko każdego dnia – zaznaczył szwajcarski golkiper.
Słowa Kobela nie pozostawiają wątpliwości co do jego aktualnych priorytetów. Bramkarz jest związany z Borussią Dortmund kontraktem obowiązującym do 2028 roku, co dodatkowo wzmacnia pozycję klubu w kontekście ewentualnych rozmów transferowych.
Mimo to nazwisko Kobela regularnie pojawia się w doniesieniach łączących go z europejskimi potentatami. W Dortmundzie są jednak przygotowani na różne scenariusze. Potencjalnym następcą Szwajcara ma być Diant Ramaj, który obecnie przebywa na wypożyczeniu w 1. FC Heidenheim. 24-letni bramkarz wywalczył tam miejsce w składzie, zastępując doświadczonego Kevina Müllera.
Na dziś wszystko wskazuje jednak na to, że numerem jeden w bramce Borussii Dortmund pozostanie Gregor Kobel, a kibice BVB mogą spać spokojnie.
