Borussia Dortmund rozpocznie spotkania na własnym stadionie w 2026 roku meczem z Werder Brema. Spotkanie 17. kolejki Bundesligi odbędzie się we wtorek o godzinie 20:30 na Westfalenstadion. Dla zespołu z Dortmundu to okazja, aby w dobrym stylu zakończyć pierwszą połowę sezonu przed własną publicznością.
Borussia po 16 kolejkach ma na koncie 33 punkty i zajmuje drugie miejsce w tabeli. W piątek, w pierwszym ligowym występie w nowym roku, zremisowała 3:3 na wyjeździe z Eintrachtem Frankfurt, oferując kibicom dynamiczne widowisko z wieloma zwrotami akcji i bramkami w końcówce. Trener BVB, Niko Kovac, po tym spotkaniu podkreślał, że jego zespół kontrolował grę, długo utrzymywał się przy piłce i stworzył wiele klarownych okazji.
– Oczywiście chcę to zobaczyć także w kolejnym meczu. Jeśli powtórzymy naszą wyjazdową grę na własnym stadionie, jestem przekonany, że znów możemy strzelić kilka goli – zaznaczył szkoleniowiec.
Do kadry wraca Jobe Bellingham, który pauzował po czerwonej kartce: – Jobe to wspaniała postać. Niezależnie od okoliczności zawsze daje z siebie sto procent i bardzo intensywnie przepracował czas poza boiskiem – ocenił Kovac. W poniedziałek do Dortmundu ma wrócić Ramy Bensebaini po odpadnięciu Algierii z Pucharu Narodów Afryki po porażce 0:2 z Nigerią w ćwierćfinale. O jego ewentualnym występie zdecyduje dyspozycja meczowa. Aaron Anselmino, wracający do zdrowia po urazie mięśniowym, wciąż nie trenuje z drużyną.
Werder Brema podejdzie do meczu bez ligowego rytmu w 2026 roku. Zaplanowane na minioną sobotę spotkanie z TSG 1899 Hoffenheim na Weserstadion zostało odwołane z powodu warunków pogodowych. Zdaniem trenera BVB trudno jednoznacznie ocenić, czy to przewaga, czy problem dla rywala.
– To, że mamy już za sobą mecz i pewien rytm, nie jest wadą. Z drugiej strony brak gry w weekend może być dla nich atutem – ocenił Kovac, dodając, że Werder to solidna drużyna Bundesligi, która chce mieć piłkę i prowadzić grę. Kluczem dla Dortmundu ma być długie utrzymywanie się przy futbolówce i narzucenie własnych warunków.
Z jednym rozegranym meczem mniej Werder zajmuje dwunaste miejsce w tabeli. Ma 17 punktów po czterech zwycięstwach, pięciu remisach i sześciu porażkach. Ostatni raz wygrał na początku listopada, pokonując Wolfsburg 2:1. Jedyny sparing przed wznowieniem sezonu, z FC St. Pauli, zakończył się bezbramkowym remisem.
Wtorkowe spotkanie ma dla Borussii dodatkowe znaczenie. Zwycięstwo pozwoliłoby zakończyć rundę jesienną z dorobkiem 36 punktów i utrzymać drugą pozycję w tabeli. Byłby to najlepszy wynik BVB po 17 kolejkach od sezonu 2018/19, gdy zespół zgromadził 42 punkty. Jednocześnie oznaczałoby to wyraźny progres w porównaniu z poprzednimi rozgrywkami, kiedy 25 punktów wystarczało jedynie na dziesiąte miejsce.
– Gramy u siebie i chcemy dać naszym kibicom zwycięstwo. Mam nadzieję, że takie mecze uda nam się rozstrzygać jak najszybciej – podsumował Kovac, jasno stawiając cel na ostatni akcent pierwszej połowy sezonu.
