Borussia Dortmund znalazła się w sytuacji kontraktowej, która może mieć realny wpływ na drugą część sezonu. Na mocy specjalnej klauzuli Chelsea może już zimą skrócić wypożyczenie Aaróna Anselmino, który pierwotnie miał pozostać w Dortmundzie do końca rozgrywek. Dyrektor sportowy BVB, Sebastian Kehl jasno daje jednak do zrozumienia, że klub zrobi wszystko, aby do takiego scenariusza nie dopuścić.
Podczas poniedziałkowego briefingu prasowego Kehl otwarcie przyznał, że przyszłość młodego stopera nie jest wyłącznie w rękach Borussii: – Planujemy z nim drugą połowę sezonu. Ostatecznie jest to jednak kwestia negocjacji kontraktowych – podkreślił działacz.
W Dortmundzie uważnie śledzi się także wydarzenia w Londynie. Zmiana na ławce trenerskiej Chelsea sprawia, że rola Anselmino w planach klubu z Premier League stoi pod znakiem zapytania. Nie wiadomo, czy prawdopodobny nowy szkoleniowiec, Liam Rosenior, obecnie jeszcze związany z Racingiem Strasbourg, będzie chciał od razu skorzystać z usług Argentyńczyka.
Sam Anselmino pokazał w Dortmundzie spory potencjał, jednak jego rozwój wyhamowały problemy zdrowotne. Kontuzje sprawiły, że środkowy obrońca zanotował dotąd zaledwie dziewięć występów, co paradoksalnie może ułatwić Chelsea decyzję o aktywowaniu klauzuli.
Kehl pozostaje jednak nieugięty: – Dla wszystkich zaangażowanych sensowne jest, aby Aarón grał także w Borussii Dortmund w drugiej połowie sezonu – aby pomóc nam, sobie i ostatecznie również Chelsea – zaznaczył.
