Gdy dzień w Marbelli chylił się ku końcowi, a boisko oświetlały już reflektory, Niko Kovac spokojnie podsumowywał pierwszy trening Borussii Dortmund na zimowym obozie przygotowawczym. Szkoleniowiec BVB spotkał się z dziennikarzami podróżującymi z drużyną i mówił wprost o warunkach pracy, priorytetach treningowych, stanie zdrowia zawodników oraz szansie, jaką otrzymali młodzi piłkarze akademii.
Trener nie ukrywał zadowolenia z wyboru miejsca: – Jesteśmy zadowoleni. Kiedy dziś wyjeżdżaliśmy z Niemiec, w Dortmundzie padał śnieg. Tutaj mamy o wiele lepsze warunki. Tego właśnie chcieliśmy. Dobrego klimatu, słońca, które bardzo pomaga w codziennej pracy – podkreślił.
Kovac jasno określił, na czym drużyna zamierza się koncentrować w najbliższych dniach: – Musimy stale poprawiać to, co robiliśmy dobrze, i pracować nad elementami, które nie funkcjonowały. Jako trener zawsze chcesz iść do przodu, a obszarów do rozwoju wciąż jest sporo. Ten tydzień chcemy wykorzystać m.in. na stałe fragmenty gry i kreowanie sytuacji. Okazje już tworzymy, teraz musimy je lepiej wykorzystywać. Liczą się detale: Odbiór, kontrola piłki, podanie. To nie jest okres przygotowawczy, tylko normalny tydzień pracy przed meczem Bundesligi. Po dwutygodniowej przerwie musimy wrócić do właściwego rytmu – zaznaczył.
Zapytany o sytuację zdrowotną, szkoleniowiec uspokajał, ale podkreślał potrzebę cierpliwości: – Mam nadzieję, że Waldi jutro wróci do treningu. W przypadku Aarona musimy jeszcze chwilę poczekać, potrzebuje kilku dni. Liczę, że będzie gotowy na weekend, ale nie będziemy niczego przyspieszać ani ryzykować. Widzieliśmy już, jak ważnym potrafi być zawodnikiem – mówił, odnosząc się do Waldemar Anton i Aaron Anselmino.
Obóz w Hiszpanii to także okazja do przyjrzenia się młodym zawodnikom: – To chłopcy, którzy dobrze spisują się w drużynach młodzieżowych i zasłużyli na nagrodę w postaci obecności tutaj. Chcemy zobaczyć, jak rozwijają się i jak radzą sobie na tle starszych, bardzo dobrych zawodników. Dobrze, że mogą zaprezentować swoje umiejętności, a my mamy szansę ich lepiej poznać. To talenty naszego klubu. Teraz wszystko jest w ich rękach – muszą się wykazać i wyróżnić – podsumował trener, mówiąc o Mussa Kabie, Mathisie Albertcie i Samuele Inacio.
