Borussia Dortmund chce rozpocząć przerwę zimową w najlepszym możliwym stylu. Już w piątkowy wieczór BVB zmierzy się z Borussią Mönchengladbach w meczu otwierającym 15. kolejkę Bundesligi.
Po 14 kolejkach Borussia Dortmund ma na koncie 29 punktów i zajmuje trzecie miejsce w tabeli, tyle samo co RB Lipsk. To najlepszy dorobek klubu na tym etapie sezonu od czterech lat. W porównaniu z poprzednimi rozgrywkami Czarno-Żółci zdobyli aż siedem punktów więcej i awansowali o pięć pozycji.
Po dwóch remisach we wszystkich rozgrywkach, z Bodø i Freiburgiem, drużyna chce wrócić na zwycięską ścieżkę, zwłaszcza że u siebie pozostaje niepokonana w Bundeslidze. Cztery wygrane i dwa remisy na Westfalenstadion budują solidne fundamenty pod kolejny sukces.
– Chcemy wygrać ostatni mecz w 2025 roku. To nasz cel – podkreśla trener BVB, Niko Kovac.
Szkoleniowiec Borussii Dortmund będzie musiał poradzić sobie bez kilku zawodników. Ramy Bensebaini przygotowuje się z reprezentacją Algierii do Pucharu Narodów Afryki. Jobe Bellingham pauzuje po czerwonej kartce, a Waldemar Anton i Aaron Anselmino wciąż są niedostępni.
Są jednak również pozytywne informacje. Julian Brandt, Marcel Sabitzer oraz Salih Özcan, który opuścił ostatni mecz z powodu urazu, mają wrócić do kadry po zakończeniu czwartkowego treningu.
Borussia Mönchengladbach przyjeżdża do Dortmundu po domowej porażce 1:3 z VfL Wolfsburg. Choć w tabeli meczów u siebie zajmuje odległe miejsce, to na wyjazdach radzi sobie znakomicie. Trzy kolejne zwycięstwa poza własnym stadionem, bez straty gola, mówią same za siebie. Wygrane w Moguncji, Heidenheim i St. Pauli sprawiły, że Gladbach jest szóste w klasyfikacji wyjazdowej.
– Na początku sezonu mieli trudności. Eugen ich ustabilizował. W ostatnich meczach poczynili duże postępy – ocenia Kovac, odnosząc się do pracy Eugena Polańskiego.
– To bardzo trudny rywal, dobrze broni i potrafi groźnie kontratakować.
Borussia Dortmund od lat potrafi dobrze kończyć rok przed przerwą zimową. Ostatnia domowa porażka w takim meczu miała miejsce w 2013 roku. Od tamtej pory BVB pozostaje niepokonana, notując zarówno remisy, jak i zwycięstwa, w tym wygraną 2:1 z Borussią Mönchengladbach.
Teraz znów kluczową rolę ma odegrać atmosfera stadionu: – Potrzebujemy tego stadionu. Ten stadion ma magię i energię. Nasi kibice będą nas wspierać, abyśmy mogli kontynuować tę passę – powiedział trener Dortmundu.
