Kariera Filippo Mané wciąż się kształtuje, ale w Borussii Dortmund nadszedł moment ważnych decyzji. Jak informuje Ruhr Nachrichten, zimą bardzo realnym scenariuszem jest wypożyczenie 20-letniego defensora. Choć jego kontrakt z BVB obowiązuje aż do końca czerwca 2028 roku, bezpośredni przełom w pierwszym zespole pozostaje dla niego poza zasięgiem.
Mané nie trenuje już z profesjonalną drużyną Borussii. Według Ruhr Nachrichten sytuacja Włocha jest określana jednoznacznie – całkowicie wykluczony. Podobny los spotkał lewego obrońcę Almugerę Kabara, który również został odsunięty od pierwszej drużyny.
Prawonożny stoper trafił do Dortmundu w styczniu 2022 roku na zasadzie wolnego transferu z Sampdorii Genua, wzmacniając zespół U-19. Na początku tego roku klub zakładał jego płynne przejście z rezerw do pierwszego zespołu. Rzeczywistość okazała się jednak bardziej wymagająca.
Silna konkurencja w defensywie Czarno-Żółtych sprawiła, że Mané nie zdołał wywalczyć sobie stałego miejsca w kadrze meczowej. Od tamtej pory regularnie występuje w drużynie rezerw, próbując przekonać sztab szkoleniowy, że zasługuje na kolejną szansę.
Z perspektywy zawodnika wypożyczenie może okazać się najlepszym rozwiązaniem. Regularna gra na wyższym poziomie pozwoliłaby mu wrócić do Dortmundu bardziej dojrzałym i gotowym na rywalizację o miejsce w składzie. Teraz wszystko wskazuje na to, że nadchodzące okno transferowe będzie dla Mané kluczowe.
