Julian Duranville oraz Cole Campbell nie znaleźli się w kadrze Borussii Dortmund na wyjazdowy mecz z SC Freiburg, zakończony remisem 1:1. Powodem absencji obu 19-latków były kwestie dyscyplinarne. Choć od dziś mogą wrócić do treningów z zespołem, coraz więcej wskazuje na to, że ich przyszłość nie będzie związana z BVB.
Po spotkaniu we Freiburgu Sebastian Kehl nie ujawnił szczegółów dotyczących decyzji sztabu szkoleniowego.
– Były powody, dla których nie braliśmy ich pod uwagę – przekazał dyrektor sportowy Borussii w rozmowie z DAZN. Jednocześnie dał do zrozumienia, że sytuacja wewnętrzna została uporządkowana.
– Od dziś mają szansę znów wcisnąć gaz do dechy i dać się ponieść – dodał.
Na płaszczyźnie osobistej napięcie ma zostać zażegnane, jednak sportowo obaj zawodnicy nie odgrywają obecnie istotnej roli w planach pierwszej drużyny. Ich odejście było rozważane od kilku tygodni, a ostatnie wydarzenia jedynie wzmocniły ten kierunek. Mimo niewątpliwego potencjału Duranville i Campbell nie zdołali dotąd wywalczyć sobie miejsca w zespole występującym na poziomie Bundesligi.
W przypadku Cole’a Campbella pojawił się już konkretny scenariusz. Belgijski dziennik Het Laatste Nieuws informuje, że rozmowy dotyczące transferu do Club Brugge są na zaawansowanym etapie.
Sytuacja Juliana Duranville’a pozostaje mniej klarowna. Zainteresowanie skrzydłowym wykazywał RSC Anderlecht, a wcześniej łączono go także z Borussią Mönchengladbach oraz Werderem Brema. Klub z Bremy praktycznie wycofał się jednak z rywalizacji, mając już wykorzystany limit wypożyczonych zawodników. Poszukiwanie nowego rozwiązania dla Duranville’a znajduje się więc nadal na wczesnym etapie.
Wszystko wskazuje na to, że Borussia Dortmund w najbliższym czasie podejmie konkretne decyzje dotyczące przyszłości obu młodych piłkarzy, stawiając na stabilność kadry i jasne zasady wewnątrz zespołu.
