Remis 2:2 z FK Bodø/Glimt pozostawił w zespole Borussii Dortmund wiele niedosytu. Po spotkaniu głos zabrali Niko Kovac, Nico Schlotterbeck, Julian Brandt i Karim Adeyemi, podsumowując mecz z perspektywy boiska i ławki trenerskiej.
Niko Kovac: – Jeden punkt to za mało. Spodziewaliśmy się więcej i było to w naszym zasięgu. Nie wykorzystaliśmy sytuacji, które sobie stworzyliśmy. Irytuje mnie szczególnie to, że straciliśmy gola grając w osłabieniu. Jeśli na tym poziomie dopuszcza się do utraty dwóch bramek, trudno mówić o zwycięstwie. Mieliśmy okazje, ale ich nie wykorzystaliśmy. To był mecz do wygrania 2:1. Straciliśmy ogromną szansę z powodu braku skuteczności.
Nico Schlotterbeck: – Po golu na 1:0 zaczęliśmy grać niechlujnie, popełniając proste błędy. Mentalność zwycięzcy to również umiejętność zamykania meczu, a nam tego zupełnie zabrakło. Chcemy grać ładnie, ale to nie wystarcza. Po wejściu na boisko w 60. minucie oczekuję pełnego zaangażowania przez pół godziny. Tymczasem końcówkę rozegraliśmy chaotycznie. Teraz musimy wygrać oba pozostałe mecze, inaczej nie zmieścimy się w pierwszej ósemce, a to tylko wydłuży nam sezon i zwiększy frustrację.
Julian Brandt: – Dwukrotnie wychodziliśmy na prowadzenie, a mimo to daliśmy sobie strzelić niepotrzebne bramki. Mogliśmy zdobyć jedną czy dwie kolejne. Przy golu wyrównującym zareagowaliśmy zbyt ospale i zostawiliśmy rywala bez krycia. W pierwszej połowie graliśmy dobrze, ale brakowało nam wykończenia. W drugiej mieliśmy dużo przestrzeni, lecz byliśmy zbyt mało zdecydowani pod bramką i zostawiliśmy Bodø zbyt dużo swobody. Nadal mamy szansę na awans, choć mogliśmy dziś znacznie poprawić swoją sytuację.
Karim Adeyemi: – Musimy wygrywać każdy mecz, bez wyjątku. Dla mnie to był jeden z najgorszych meczów w sezonie. Po prostu fatalny. Musimy grać lepiej i triumfować w takich spotkaniach.
