Diant Ramaj imponuje formą w Heidenheim, a jego nazwisko coraz częściej przewija się w kontekście potencjalnych transferów. Z informacji podawanych przez RTL/ntv oraz sport.de wynika, że skauci Arsenalu regularnie śledzą występy 24-letniego bramkarza, wypożyczonego z Borussii Dortmund. W londyńskim klubie obecnym numerem jeden pozostaje David Raya, jednak Kanonierzy najwyraźniej analizują rynek w poszukiwaniu wzmocnień na przyszłość.
Ramaj, urodzony w Stuttgarcie, trafił do 1. FC Heidenheim na zasadzie wypożyczenia do końca sezonu i szybko wykorzystał swoją szansę. Po przyjściu do klubu wywalczył miejsce między słupkami, spychając na ławkę wieloletniego pierwszego bramkarza, Kevina Müllera. Jego pewność w grze i rozwój techniczny sprawiają, że w Niemczech zbiera bardzo pozytywne recenzje.
Również w Dortmundzie z zadowoleniem obserwują progres wypożyczonego zawodnika, choć jego przyszłość w BVB wciąż pozostaje niewiadomą. Wszystko zależy od sytuacji Gregora Kobela. Jeśli 27-letni golkiper pozostanie liderem formacji bramkarskiej Czarno-Żółtych, Ramaj może stanąć przed koniecznością szukania nowych wyzwań.
W perspektywie kilku lat rola rezerwowego nie wydaje się atrakcyjna dla byłego młodzieżowego reprezentanta Niemiec. Dlatego ewentualne odejście z Dortmundu jest realnym scenariuszem. Pytanie tylko, czy Ramaj byłby w stanie wywalczyć miejsce w podstawowym składzie tak wymagającego klubu jak Arsenal.
