Julian Brandt wciąż nie ogłosił, gdzie będzie grał po zakończeniu obecnego sezonu, ale jak zapewnia, kluczowe ustalenia zapadną w najbliższych tygodniach. Pomocnik Borussii Dortmund podkreśla, że pozostaje w stałym kontakcie z Sebastianem Kehlem i (jak zaznacza) wspólna rozmowa na temat przyszłości odbędzie się po Nowym Roku.
Jego kontrakt wygasa wraz z końcem trwających rozgrywek, dlatego sytuacja zaczyna wchodzić w decydującą fazę. Jeśli Brandt zdecyduje się pozostać w Dortmundzie, będzie musiał najprawdopodobniej zaakceptować niższe wynagrodzenie. Obecnie inkasuje około siedmiu–ośmiu milionów euro rocznie.
Na dziś brak jest konkretnych ofert ze strony innych klubów. Warto jednak pamiętać, że od 1 stycznia 29-latek może swobodnie negocjować z dowolnym zespołem bez zgody Borussii. To standardowa zasada dotycząca piłkarzy wchodzących w ostatnie pół roku kontraktu. Jeśli więc inne drużyny będą chciały go pozyskać, Brandt ma pełne prawo podpisać umowę obowiązującą od startu nowego sezonu.
