Plotki o możliwym odejściu Fábio Silvy z Borussii Dortmund narastały w ostatnich dniach, jednak klub wreszcie przeciął spekulacje i przedstawił jednoznaczne stanowisko.
W starciu z Bayerem Leverkusen, przegranym 0:1, nadszedł długo wyczekiwany moment – po raz pierwszy Silva wybiegł w podstawowym składzie BVB, a Serhou Guirassy usiadł na ławce. Mimo kilku obiecujących akcji, Portugalczyk pozostawał nieskuteczny i opuścił boisko w 67. minucie. Sam fakt występu od pierwszej minuty można jednak odebrać jako wyraźny sygnał od Niko Kovaca, że klub na niego liczy.
Jak informuje Sport Bild, Borussia Dortmund przekazała agentowi zawodnika stanowczą decyzję – zimowy transfer jest całkowicie wykluczony. Oznacza to, że mimo wcześniejszych rozmów przedstawicieli Silvy z AS Romą, włoski klub będzie musiał uzbroić się w cierpliwość co najmniej do lata.
Silva trafił do Dortmundu dopiero przed obecnym sezonem, przenosząc się z Wolverhampton Wanderers za 22,5 mln euro. Na początku rozgrywek pauzował z powodu problemów z mięśniami przywodzicieli, dlatego teraz w Dortmundzie liczą, że w pełni rozpocznie nowy rozdział i podejmie rywalizację o miejsce w składzie z mającym swoje trudności Guirassym.
