Niklas Süle od dłuższego czasu pozostaje poza składem Borussii Dortmund z powodu tajemniczej kontuzji palca u nogi. Najnowsze doniesienia wskazują, że 30-letni obrońca może nie wrócić na boisko w żadnym ligowym meczu do końca 2025 roku, co stawia jego przyszłość w klubie pod dużym znakiem zapytania.
W trwającym sezonie Süle pojawił się na murawie zaledwie trzykrotnie. To efekt serii problemów zdrowotnych, które już dwukrotnie wykluczyły go z gry. Obecna kontuzja palca u nogi okazała się szczególnie uciążliwa – Niemiec pozostaje poza kadrą od początku listopada, a lekarze wciąż nie potrafią wskazać terminu jego powrotu.
Jak informuje Bild, stan zdrowia zawodnika był chwilami wyjątkowo trudny. – Jeden z palców był tak spuchnięty, że Süle nie był w stanie włożyć stopy do buta – podaje dziennik. To sugeruje, że proces leczenia może potrwać znacznie dłużej, niż pierwotnie zakładano.
Sytuacja staje się dla piłkarza jeszcze bardziej skomplikowana, ponieważ jego kontrakt wygasa latem. Süle potrzebuje regularnej gry, aby zwiększyć swoje szanse na nową umowę lub transfer do innego klubu. Na ten moment mało prawdopodobne wydaje się, aby Borussia zdecydowała się na przedłużenie współpracy z 49-krotnym reprezentantem Niemiec. Co gorsza, brak występów nie pomaga mu również w budowaniu zainteresowania ze strony innych drużyn.
