W sobotni wieczór odbędzie się starcie, które może znacząco wpłynąć na układ górnej części tabeli Bundesligi. Borussia Dortmund jedzie do Leverkusen, aby zmierzyć się z trzecim w tabeli Bayerem.
Po listopadowej przerwie reprezentacyjnej BVB wróciło do gry z dużą dawką ofensywnej energii – najpierw remisując 3:3 ze Stuttgartem, a następnie pewnie pokonując Villarreal 4:0 w meczu Ligi Mistrzów. W ligowej tabeli Dortmund zajmuje czwarte miejsce, tracąc tylko punkt do Bayeru Leverkusen. To sprawia, że sobotnie spotkanie jest bezpośrednim pojedynkiem o podium.
W poprzednim sezonie BVB wygrało na BayArenie 4:2, wykonując ważny krok w kierunku awansu do Ligi Mistrzów. Trener Niko Kovac podkreśla, że jego drużyna ma wszystko, aby powtórzyć taki wynik: – W zeszłym sezonie udowodniliśmy, że potrafimy tam rywalizować. Wierzę, że także teraz stać nas na sukces. Potrzebujemy jednak świetnego dnia, bo w Leverkusen nigdy nie jest łatwo.
Kovac uspokaja kibiców, że po ostatnim meczu wszyscy zawodnicy są zdrowi: – Spotkanie było intensywne, ale nikt nie ucierpiał.
Niklas Süle wciąż pauzuje z powodu urazu palca u nogi. Wątpliwy jest także występ Maximiliana Beiera, który wraca po naciągnięciu mięśnia. O jego dyspozycji zadecyduje piątkowy trening.
Trener BVB nie ma wątpliwości, że jego drużynę czeka wyjątkowo trudne wyzwanie: – To czołowy przeciwnik. Leverkusen świetnie poradziło sobie po słabszym początku sezonu. Przegrali tylko z PSG i Bayernem, a resztę spotkań wygrali. To mówi wszystko o jakości zespołu i trenera.
Rzeczywiście, odkąd Kasper Hjulmand zastąpił Erika ten Haga przed trzecią kolejką, Leverkusen stało się jedną z najmocniejszych ekip w lidze – lepszy bilans ma tylko Bayern. Ostatnie zwycięstwa z Wolfsburgiem (3:1) i Manchesterem City (2:0) dodatkowo podkreślają ich formę.
Kovac zwraca uwagę na styl gry rywala: To drużyna ofensywna, szybka, świetnie grająca kombinacyjnie. To czyni ją bardzo trudną do przewidzenia.
Ten pojedynek to dopiero początek mini-maratonu między obiema drużynami. Tylko trzy dni później Borussia i Bayer znów się spotkają – tym razem w 1/8 finału Pucharu Niemiec na Westfalenstadion.
Kovac podkreśla jednak, że cała uwaga skupiona jest na pierwszym starciu: – Nie myślę jeszcze o rewanżu w Dortmundzie. Najpierw musimy rozegrać sobotni mecz – to dla nas bardzo ważne i interesujące spotkanie.
