Borussia Dortmund nie powinna być zaskoczona, jeśli w przyszłości Gregor Kobel zdecyduje się na zmianę klubu. Dlatego działacze BVB już teraz monitorują rynek bramkarzy, aby w razie potrzeby szybko zareagować.
Choć obecnie nic nie wskazuje na odejście 27-letniego Szwajcara, klub zachowuje czujność. Kobel ma ważną umowę z BVB do końca czerwca 2028 roku i jest zadowolony z występów w barwach Czarno-Żółtych, a jego forma pozwala myśleć o stabilnej, średnioterminowej współpracy.
Mimo komfortowej sytuacji kontraktowej, Borussia Dortmund stale analizuje dostępne opcje. Jak podaje grecki dziennik Fos, skauci BVB pojawili się na meczu Olympiakosu Pireus z Realem Madryt (zakończonym wynikiem 3:4) aby ocenić występ Konstantinosa Tzolakisa. Klub ma kontynuować obserwacje także w nadchodzących tygodniach.
23-letni Tzolakis już wcześniej budził zainteresowanie europejskich drużyn, m.in. Bayeru Leverkusen. Młody Grek może pochwalić się solidnym doświadczeniem: Rozegrał 90 spotkań w barwach Olympiakosu i walczy o miejsce w podstawowym składzie reprezentacji Grecji. Jego kontrakt obowiązuje do końca czerwca 2027 roku, co oznacza, że latem przyszłego roku może być dostępny za stosunkowo przystępną kwotę.

A co do Greka to średni bramkarz więc jeśli myślą o kimś kto miałby z marszu ewentualnie zastąpić Kobela to na pewno nie Grek..