Serhou Guirassy od miesięcy znajduje się w centrum spekulacji transferowych, a jego przyszłość w Borussii Dortmund coraz bardziej się klaruje. Choć napastnik miał krótką przerwę w zdobywaniu bramek, wciąż pozostaje najskuteczniejszym zawodnikiem BVB. Od momentu dołączenia do klubu latem 2024 roku stał się kluczowym elementem ofensywy, jednak wiele wskazuje na to, że jego przygoda z klubem potrwa tylko do końca bieżącego sezonu.
Według doniesień Bilda, Guirassy rozważa dwa kierunki. Pierwszy zakłada przeprowadzkę do jednego z największych europejskich klubów, które mogą skorzystać z jego klauzuli odstępnego. Drugi prowadzi do saudyjskiej Pro League – ligi, która intensywnie kusi piłkarzy wysokimi kontraktami. Agent napastnika miał już przedstawić mu propozycję z jednego z tamtejszych klubów, a zainteresowanie jego osobą jest realne.
Od lata aktywna będzie klauzula odstępnego wynosząca 50 milionów euro, a skorzystać z niej będą mogły Real Madryt, FC Barcelona, Manchester United, Manchester City, Arsenal, Chelsea oraz Liverpool. Jeśli którykolwiek inny klub chciałby ściągnąć Guirassy’ego, musi liczyć się z dużo większym wydatkiem – kontrakt napastnika obowiązuje bowiem w Dortmundzie do końca czerwca 2028 roku.
Sam zawodnik wyklucza jednak odejście już zimą. Woli dokończyć sezon, zademonstrować pełnię swoich umiejętności i dopiero wtedy podjąć decyzję o kolejnym kroku. BVB również przygotowuje się na taki scenariusz – na liście potencjalnych następców znajduje się Fisnik Asllani z Hoffenheim.
