Bayern Monachium mocno zabiega o Fisnika Asllaniego, jednak to Borussia Dortmund wydaje się coraz poważniej wchodzić do gry. Napastnik Hoffenheim mógłby stać się naturalnym następcą Serhou Guirassy’ego, którego długoterminowa przyszłość w BVB pozostaje niepewna.
Asllani, po świetnym ubiegłym sezonie trafił na listy życzeń wielu topowych klubów. Choć piłkarz nie ukrywa, że jego klubem marzeń jest FC Barcelona, to najczęściej łączony jest z Bayernem Monachium. Mistrzowie Niemiec przyspieszyli działania, ale (jak podaje Bild) Asllani nie jest numerem jeden w Monachium.
Coraz wyraźniej otwiera się za to ścieżka do Borussii Dortmund. Według informacji tabloidu: – Zawodnik jest na celowniku BVB, a temat ponownie nabiera tempa.
Borussia już latem próbowała sprowadzić reprezentanta Kosowa, jednak negocjacje zakończyły się niepowodzeniem. Teraz sytuacja wygląda inaczej, zwłaszcza że Guirassy może odejść. Agent Gwinejczyka ma aktywnie proponować napastnika klubom z Arabii Saudyjskiej, a w umowie piłkarza znajduje się klauzula odstępnego wynosząca 50 mln euro, obowiązująca dla wybranych europejskich drużyn. Według angielskich mediów ma ona mieć zastosowanie już zimą.
Dla Borussii transfer Asllaniego byłby znacznie łatwiejszy dzięki klauzuli odstępnego w kontrakcie zawodnika Hoffenheim. Choć jej wysokość nie została ujawniona, oczekuje się, że będzie stosunkowo niewielka – co tylko zwiększa szanse Dortmundczyków na powodzenie.
