We wtorkowy wieczór na Westfalenstadion odbędzie spotkanie 5. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów, w którym Borussia Dortmund podejmie Villarreal. Dla BVB to dopiero drugi domowy mecz w tych rozgrywkach w tym sezonie, po wygranej z Athletic Bilbao. Trener Niko Kovac jasno określił cel – zagrać odważnie i zgarnąć trzy punkty przeciwko trzeciej drużynie La Liga.
Mecz z Villarreal rozpoczyna drugą część fazy grupowej. Borussia ma za sobą:
-
dwa zwycięstwa – Athletic Club, FC Kopenhaga,
-
jeden remis – Juventus,
-
jedną porażkę – Manchester City.
Siedem punktów daje jej obecnie 14. miejsce, co gwarantuje udział w barażach. Jednak bezpośredni awans do 1/8 finału (czyli miejsca 1–8) jest w zasięgu. Obecnie ósme miejsce należy do Liverpoolu, który ma dziewięć punktów.
W Dortmundzie wciąż brakuje Niklasa Süle, który nie wrócił do pełnych treningów z powodu problemów z palcem u nogi. We wtorek z zespołem nie zagra także Maximilian Beier. Podczas ostatniej sesji treningowej odczuł problemy mięśniowe – jak wyjaśnił Niko Kovac:
– Maxi zagrał pełne 90 minut ze Stuttgartem, wytrzymał cały mecz. Nic nie jest złamane, to tylko naciągnięcie mięśnia.
Są jednak pozytywne wieści: Ramy Bensebaini wrócił do pracy z drużyną po kłopotach z plecami. Kapitan Emre Can wciąż nadrabia formę po dłuższej przerwie, ale jak podkreśla: – Jeśli trener wybierze mnie jutro, będę w stu procentach gotowy.
Zespół z Castellón prezentuje się znakomicie w La Liga. Po 13 kolejkach zajmuje trzecie miejsce z 29 punktami, tuż za Barceloną i Realem Madryt. Nic dziwnego, że Kovac z dużym szacunkiem mówi o przeciwniku: – To, że są tak wysoko, oznacza, że grają naprawdę dobrze.
W Lidze Mistrzów jednak Villarreal zawodzi. Jeden punkt w czterech meczach (2:2 z Juventusem) sprawia, że Hiszpanie zajmują 32. miejsce w tabeli. Mimo to trener BVB ostrzega:
– To nie ułatwia nam zadania. Dadzą z siebie wszystko, żeby awansować.
Aby marzyć o fazie pucharowej, Villarreal musi wskoczyć co najmniej na 24. miejsce – obecnie zajmowane przez Napoli, które ma cztery punkty. Kovac podkreśla, że rywal ma potencjał, aby gonić czołówkę:
– Mają piłkarzy bardzo szybkich, świetnie wyszkolonych technicznie i z doskonałą grą przejściową.
Choć Borussia Dortmund i Villarreal nie spotkały się wcześniej w meczu o stawkę, grały ze sobą dwukrotnie sparingi podczas letnich obozów – w 2022 i 2024 roku. Wyniki:
-
porażka 0:2,
-
remis 2:2 po bramkach Jamiego Gittensa i Marcela Sabitzera.
Teraz nadarza się okazja, aby zapisać pierwsze oficjalne zwycięstwo. Kovac stawia na koncentrację i konsekwencję: – Chcemy wygrać. To nasz jasny cel. Potrzebujemy do tego dobrego występu.
