Remis 3:3 po meczu pełnym zwrotów akcji zostawił w Dortmundzie więcej frustracji niż radości. Poniżej wypowiedzi po meczu z VfB Stuttgart.
Sebastian Kehl: – Z perspektywy neutralnego widza było w tym meczu wszystko: Sytuacje po obu stronach, wymiana ciosów, dwa zespoły na pełnym gazie. Neutralnie to sprawiedliwy remis, ale my jesteśmy rozczarowani. Prowadzisz 2:0, później zdobywasz gola na 3:2 i taki mecz musisz dowieźć. Nie możemy tracić trzech goli u siebie. Zawiodła nasza czujność po bramce na 3:2.
Emre Can: – To bardzo rozczarowujące. Przy 2:0 do przerwy powinniśmy zamknąć spotkanie. Strzeliliśmy gola na 3:2 bardzo późno i daliśmy się skontrować — to nie może się zdarzać. Musimy bronić znacznie lepiej. Dziś tego nie było. Potrzebna jest większa agresja — zwłaszcza przy drugim golu, gdzie źle oceniłem sytuację. To moja wina, a pozostałe trafienia rywali również były do uniknięcia.
Maximilian Beier: – Strzelasz w 90. minucie, a chwilę później dostajesz wyrównanie - atmosfera spada do zera. Straciliśmy bramki zbyt łatwo. Pozwoliliśmy Führichowi zbyt swobodnie zejść do środka przy trzecim golu, a Deniz Undav to skuteczny napastnik - jeśli ma przestrzeń, trafi. Znamy się i wiemy, że nie możemy pozwalać na takie uderzenia bez presji.
Gregor Kobel: – Patrząc na sytuacje, które stworzyliśmy, wynik może i nie jest zły, ale sposób straty goli frustruje niesamowicie. Wszystkie były do uniknięcia. Potrzebujemy większego skupienia i konsekwencji w obronie - to właśnie praca w defensywie czyniła nas silnymi.
