Zimowe okno transferowe zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim narastają spekulacje dotyczące przyszłości Serhou Guirassy’ego. W angielskich mediach coraz częściej pojawiają się informacje, że napastnik Borussii Dortmund może opuścić klub już w styczniu dzięki klauzuli wpisanej w jego kontrakt.
Guirassy to wciąż jedna z najważniejszych postaci ofensywy BVB. Choć jego forma w ostatnich tygodniach jest znacznie słabsza, 29-latek pozostaje realnym zagrożeniem pod bramką rywali i ma już na koncie jedenaście trafień we wszystkich rozgrywkach. Nie dziwi więc, że jego sytuacja kontraktowa przyciąga uwagę europejskich gigantów.
Od pewnego czasu mówi się, że w umowie napastnika znajduje się stała klauzula odstępnego. Początkowo zakładano, że (według przecieków) aktywuje się ona dopiero latem i wyniesie 50 milionów euro dla wybranych topowych klubów. Według najnowszych doniesień ma jednak istnieć możliwość, że mechanizm ten zacznie obowiązywać już w styczniu – tak twierdzi redaktor naczelny CaughtOffside, Mark Brus, cytowany przez Daily Briefing.
W efekcie trio europejskich potęg uważnie monitoruje sytuację. Według informacji medialnych Paris Saint-Germain, Manchester United oraz Arsenal analizują opcję sprowadzenia Guirassy’ego. Dla Manchesteru United napastnik mógłby być szczególnie atrakcyjny – Joshua Zirkzee zbliża się do odejścia, a Benjamin Šeško zmaga się z dłuższą przerwą spowodowaną kontuzją kolana.
Dla klubów, których nie obejmuje klauzula 50 milionów euro, próg wejścia w negocjacje ma sięgać około 80 milionów. Brat i jednocześnie agent zawodnika miał już sondować zainteresowanie na rynku saudyjskim, sprawdzając potencjalne możliwości w tamtejszych drużynach. Na liście klubów łączonych z napastnikiem pojawiają się również Real Madryt, FC Barcelona oraz Liverpool.
Pozostaje więc kluczowe pytanie: Czy styczniowe okno transferowe stanie się momentem, w którym saga związana z Guirassy’m nabierze pełnego tempa? Wszystko wskazuje na to, że najbliższe tygodnie mogą przynieść naprawdę gorące rozstrzygnięcia.
