Borussia Dortmund wciąż czeka, aż Julien Duranville pokaże pełnię swoich możliwości. Choć 19-latek uchodzi za jeden z najciekawszych talentów w klubie, jego rozwój wciąż spowalniają problemy zdrowotne i brak rytmu meczowego. Dlaczego młody Belg nadal nie może się przełamać?
Podczas konferencji prasowej przed spotkaniem ze Stuttgartem, Niko Kovac wyjaśnił obecną sytuację zawodnika: – Juju grał w drużynie U-23 przed przerwą reprezentacyjną. Potrzebuje jeszcze więcej minut. To trochę potrwa. Chodzi o to, aby pokazał mi, że możemy na niego liczyć.
Dla kibiców BVB to komunikat, który trudno uznać za zaskoczenie. Duranville od dawna pozostaje piłkarzem nieoczywistym – pełnym potencjału, ale też wyjątkowo podatnym na urazy.
Były trener Borussii, Nuri Sahin już wcześniej nie krył swojego podziwu dla młodego skrzydłowego: – Uwielbiam tego zawodnika. Poczynił ogromne postępy w defensywie i będzie dla nas ważny w tym sezonie.
Rzeczywistość okazała się jednak bardziej wymagająca. Liczne kontuzje mięśniowe sprawiły, że skrzydłowy nie był w stanie ustabilizować formy ani rytmu treningowego.
Choć Duranville jest już fizycznie gotowy do grania, klub celowo wprowadza go do składu powoli. Borussia chce uniknąć kolejnego nawrotu kontuzji, dlatego 19-latek ma odzyskać pewność siebie i formę w drużynie U-23. W czwartej lidze ma udowodnić, że jest w stanie rozegrać pełne 90 minut na wysokiej intensywności. I choć jego ostatnie występy budziły mieszane uczucia, nie brakuje pozytywnych momentów.
Przykładem jest mini-Revierderby z Schalke 04, w którym Duranville popisał się widowiskową asystą piętą przy golu na 3:1. To właśnie takie przebłyski przypominają, dlaczego BVB tak bardzo wierzy w jego rozwój.
Gdy pierwszy zespół Borussii zmierzy się ze Stuttgartem, Duranville będzie walczył o kolejne minuty z rezerwami 1. FC Köln na Franz-Kremer-Stadion. To następna okazja, by wysłać trenerowi klarowny sygnał: – Jestem gotowy.
Teraz wszystko zależy od tego, czy młody Belg pozostanie zdrowy i w końcu wejdzie na poziom, którego od dawna się po nim oczekuje. BVB nadal wierzy, że ta eksplozja talentu w końcu nadejdzie – pytanie tylko, kiedy?
