Sytuacja Karima Adeyemiego w Borussii Dortmund staje się coraz bardziej niepewna. Coraz więcej wskazuje na to, że skrzydłowy może opuścić klub najpóźniej latem przyszłego roku, a pierwsze ruchy na rynku transferowym już się zaczęły.
Z najnowszych informacji wynika, że 23-latek nie widzi swojej przyszłości w Dortmundzie. Doniesienia niemieckich mediów mówią jasno – w otoczeniu piłkarza panuje przekonanie, że przedłużenie wygasającego w czerwcu 2027 roku kontraktu jest mało realne. W obozie Adeyemiego pojawia się nawet preferencja odejścia, choć zawodnik nie przekazał jeszcze oficjalnej decyzji klubowym władzom. To zostawia kibicom niewielki, ale jednak wciąż obecny promyk nadziei.
Adeyemi nie może narzekać na brak zainteresowania. Na jego liście potencjalnych kierunków pojawiają się kluby z Premier League – Manchester United i Arsenal.
Ruchy wykonują również zespoły z Serie A. Według medialnych doniesień Inter Mediolan miał już skontaktować się z agentem zawodnika, Jorge Mendesem, badając możliwe scenariusze na przyszłe lato. Wciąż nie wiadomo, czy głośny incydent z bronią, o którym mówiły media, wpłynie na decyzje zainteresowanych klubów.
Borussia Dortmund chętnie zatrzymałaby Adeyemiego na dłużej, jednak sam zawodnik miałby rozważyć podpisanie nowego kontraktu tylko wtedy, gdy znalazłaby się w nim klauzula odstępnego. To problematyczna kwestia, ponieważ klub unika takich zapisów. Źródła wskazują jednak, że BVB byłoby gotowe zaakceptować klauzulę opiewającą na co najmniej 80 milionów euro.
