Negocjacje między Borussią Dortmund, a Karimem Adeyemim od dłuższego czasu stoją w miejscu, a rosnące zainteresowanie klubów z Premier League tylko komplikuje sytuację. Teraz wiele wskazuje na to, że skrzydłowy podjął pierwszą, bardzo ważną decyzję dotyczącą swojej przyszłości.
Borussia chce zatrzymać 23-latka na dłużej, jednak sam zawodnik nadal ma sporo wątpliwości. Jednym z jego głównych żądań jest wprowadzenie klauzuli odstępnego – rozwiązania, którego w Dortmundzie nie przyjmuje się z entuzjazmem. Tymczasem na horyzoncie pojawiają się poważni gracze. Zainteresowanie wyraziły Manchester United i Arsenal, a belgijski dziennikarz Sacha Tavolieri wskazał także Chelsea jako realną opcję.
Według Tavolieriego, Adeyemi jest zdecydowany odejść z Borussii w przyszłym roku. Lewonożny zawodnik liczy, że w barwach reprezentacji Niemiec zaprezentuje się na Mistrzostwach Świata 2026 na tyle dobrze, aby podpisać jeszcze bardziej atrakcyjny kontrakt i uważa, że Dortmund nie jest miejscem, które mu to umożliwi. Jeśli te informacje się potwierdzą, jego pozycja negocjacyjna tylko się wzmocni.
Obecny kontrakt zawodnika obowiązuje do końca czerwca 2027 roku, dlatego nadchodzące lato będzie dla BVB ostatnim momentem, aby zarobić na jego odejściu. Klub wycenił piłkarza na około 80 milionów euro, choć wciąż priorytetem pozostaje próba nakłonienia go do przedłużenia umowy. Niewiadomą pozostają również konsekwencje niedawnego skandalu związanym z bronią, które mogą wpłynąć na dalsze decyzje.
