W niedzielny wieczór Julian Ryerson i reprezentacja Norwegii dokonali historycznego wyczynu – po raz pierwszy od 1998 roku zapewnili sobie awans na Mistrzostwa Świata. Norwegowie pokonali w Mediolanie Włochy aż 4:1, kończąc kwalifikacje z kompletem ośmiu zwycięstw.
Spotkanie rozpoczęło się po myśli gospodarzy. Włosi objęli prowadzenie 1:0 jeszcze przed przerwą, jednak po zmianie stron Norwegowie pokazali swoją siłę. Zdominowali drugą połowę i strzelili aż cztery bramki, przypieczętowując awans w wielkim stylu. Julian Ryerson rozegrał pełne 90 minut – podobnie jak w poprzednim, również zwycięskim meczu z Estonią (4:1).
Dzięki temu triumfowi Norwegia wraca na mundial po 27 latach nieobecności. Norwegowie pokazali dojrzałość, konsekwencję i ofensywny styl gry, który może być niespodzianką podczas turnieju w 2026 roku.
