Remis 1:1 z Hamburgerem SV sprawił, że piłkarze Borussii Dortmund wyjechali na zgrupowania reprezentacji w kiepskich nastrojach. Dla Karima Adeyemiego zmiana otoczenia może okazać się wręcz ulgą, zwłaszcza że jego agent, Jorge Mendes zaczął działać za kulisami.
W ostatnich tygodniach forma BVB była daleka od oczekiwań – dotyczy to również Adeyemiego. Jeszcze niedawno przedłużenie jego kontraktu, wygasającego w 2027 roku, było traktowane jako priorytet. Teraz jednak (jak podaje Ruhr Nachrichten) apele o szybkie podpisanie nowej umowy wyraźnie ucichły.
Sam zawodnik najwyraźniej również widzi zmianę sytuacji i rozgląda się za alternatywami. Według Bilda doszło już do wymiany zdań między Manchesterem United, a Mendesem – choć na razie nie wiadomo, jak poważne jest zainteresowanie klubu z Premier League.
Paradoksalnie Adeyemi jest jednym z największych wygranych po objęciu drużyny przez Niko Kovaca. Żaden zawodnik nie poprawił wyników tak wyraźnie jak on. Mimo to napięcia między piłkarzem, a trenerem stały się ostatnio bardziej widoczne – głównie dlatego, że część z nich rozgrywała się publicznie. Ruhr Nachrichten porównuje ich relację do ambitnego ojca i dorastającego syna.
Adeyemi wielokrotnie pokazywał, jak wiele może dać Borussii. W negocjacjach między Mendesem, a Sebastianem Kehlem coraz śmielej pojawia się nawet temat klauzuli odstępnego. Jednak nawet Kovac, mający obsesję na punkcie dyscypliny, nie był w stanie kontrolować nieregularności w grze reprezentanta Niemiec.
Dziś trudno przewidzieć, czy przyszłość Adeyemiego będzie dalej związana z Dortmundem. Coraz więcej wskazuje na to, że przyszłoroczne okno transferowe może przynieść odpowiedź – czy pozostanie częścią projektu BVB, czy też spróbuje szczęścia w nowym klubie.

Kovac zaczął rewelacyjnie, uratować dla nas udział w LM, w sytuacji prawie beznadziejnej. Ale teraz, zaczęły wracać stare demony z przeszłości. Niko nie panuje już nad drużyną, jego taktyka, wybory do pierwszej jedenastki i zmiany w czasie meczu stawiają znaki zapytania, czy on nadaje się na trenera BVB. W oczy kłuje przygotowanie fizyczne drużyny do sezonu. Niby ilość punktów na razie się zgadza, ale najbliższe mecze z Leverkusen(BL i PN), Stuttgartem i Hoffe dadzą nam odpowiedź, gdzie aktualnie jesteśmy.
Jeśli taki zawodnik jak Adeyemi opuścić klub, to będzie znak niekompetencji naszego trenera.