Przed Borussią Dortmund ostatnie spotkanie przed przerwą na mecze reprezentacji. W sobotę o 15:30 BVB zmierzy się na wyjeździe z Hamburgerem SV. Trener Niko Kovac jasno zapowiada – jego drużyna chce zdobyć komplet punktów, aby wejść w przerwę w dobrym nastroju i z pozytywnym nastawieniem.
W tabeli Bundesligi Borussia Dortmund zajmuje trzecie miejsce, a jej rywal – Hamburger SV plasuje się na trzynastej pozycji. Dla zespołu z Dortmundu będzie to ostatni z czterech meczów wyjazdowych przed przerwą na reprezentacje.
Po zwycięstwach w Pucharze Niemiec z Eintrachtem Frankfurt (2:4 po rzutach karnych) i w Bundeslidze z FC Augsburg (0:1), drużyna poniosła porażkę 1:4 z Manchesterem City w Lidze Mistrzów. Była to pierwsza przegrana BVB w tegorocznych rozgrywkach Champions League.
Niko Kovac podkreśla, że zespół ma szeroki skład i każdy zawodnik jest gotowy do gry: – Mamy mocny zespół, a w ostatnich tygodniach dużo rotowaliśmy, aby utrzymać świeżość. Chcemy wygrać – nie tylko dla punktów, ale też, aby zakończyć tę część sezonu w dobrych humorach – powiedział szkoleniowiec Borussii.
Trener Kovac przyznał, że Ramy Bensebaini zmaga się z bólem pleców, który już wcześniej dawał mu się we znaki. Niklas Süle i Julian Brandt nie zagrali przeciwko Manchesterowi City, ale obaj mogą wrócić do kadry. Süle ma wziąć udział w piątkowym treningu, a forma Brandta zostanie sprawdzona tuż przed meczem.
Emre Can, kapitan BVB wrócił na boisko po 173 dniach przerwy spowodowanej kontuzją: – Był poza grą długo, dlatego daliśmy mu kilka minut. Spisał się bardzo dobrze – komentuje Kovac.
Borussia Dortmund ostatni raz grała z HSV w Bundeslidze osiem lat temu – 20 września 2017 roku. Wtedy BVB wygrało 3:0 po bramkach Shinjiego Kagawy, Pierre'a-Emericka Aubameyanga i Christiana Pulisicia.
Trener HSV, Merlin Polzin, nie kryje emocji przed tym spotkaniem:– My, kibice Hamburga, długo czekaliśmy na takie mecze. Starcie z Borussią Dortmund na wyprzedanym Volksparkstadion o 15:30 to coś wyjątkowego. Oczekiwania są ogromne.
Zespół Polzina, który latem powrócił do Bundesligi, przegrał ostatnie trzy spotkania (z Kolonią, Wolfsburgiem i Lipskiem). Mimo to Kovac przestrzega przed lekceważeniem rywala:
– HSV wróciło do elity. Oba zwycięstwa w tym sezonie odnieśli u siebie, a atmosfera na stadionie będzie gorąca. To prawdziwy festiwal dla kibiców. Będziemy grali nie tylko przeciwko jedenastu zawodnikom, ale też przeciwko całemu stadionowi. Czeka nas trudny mecz.
Dla Niko Kovaca sobotnie spotkanie będzie miało szczególne znaczenie. Trener Borussii Dortmund w latach 1999–2001 reprezentował barwy Hamburgera SV, rozgrywając 55 meczów Bundesligi, w których zdobył 12 bramek i zanotował 9 asyst.
– Mam z HSV wiele wspomnień. Moja córka urodziła się w Hamburgu, więc ten klub i to miasto zawsze będą dla mnie wyjątkowe.
