Okres pomiędzy październikowymi i listopadowymi meczami reprezentacyjnymi to najbardziej intensywny moment sezonu dla klubów. Borussia Dortmund w ciągu 22 dni rozegra aż siedem spotkań. Trzeci tydzień z rzędu z meczami w środku tygodnia drużyna Niko Kovaca rozpocznie w Anglii – w środę wieczorem zmierzy się z Manchesterem City.
Zaledwie dwa dni dzieliły 120 minut gry we Frankfurcie w Pucharze Niemiec od piątkowego meczu Bundesligi w Augsburgu (1:0). Tym razem między spotkaniem ligowym, a wyjazdem do Manchesteru piłkarze mają nieco więcej czasu na regenerację. Kovac zapowiedział jednak rotacje w składzie – nie tylko z powodu zmęczenia, ale też konieczności uniknięcia kontuzji. Do gry wraca Nico Schlotterbeck, który zastąpi Aarona Anselmino. Młody obrońca rozegrał we Frankfurcie 45 minut, a w Augsburgu pełne 90, pokonując blisko 12 kilometrów: – Nie zagra jutro, musimy dać chłopakowi czas – wyjaśnił trener.
Julian Brandt i Niklas Süle pozostali w Dortmundzie. Kovac poinformował, że Brandt zmaga się z problemami mięśniowymi, a Süle wciąż leczy kontuzję palca u nogi: – Ryzyko byłoby zbyt duże – dodał szkoleniowiec.
Podczas wtorkowej konferencji prasowej Kovacowi towarzyszył Pascal Groß. Reprezentant Niemiec i były gracz Brighton & Hove Albion Football Club doskonale zna realia angielskiego futbolu – w latach 2017–2024 rozegrał przeciwko Manchesterowi City dwanaście spotkań: – Manchester City jest dziś bardziej do pokonania niż kilka lat temu. Wielu kluczowych zawodników odeszło, ale nadal mają piłkarzy światowej klasy – ocenił Groß.
Wspomniał też o byłym zawodniku BVB, Erlingu Haalandzie: – To zawodnik absolutnie światowej klasy, notujący niesamowite statystyki. Musimy go powstrzymać jako drużyna. Ale City ma ogromną jakość na każdej pozycji, dlatego musimy grać swoją grę – bronić razem i atakować razem.
Borussię Dortmund czeka trudne zadanie. Wicemistrz Anglii ma na koncie sześć zwycięstw, remis i trzy porażki w lidze z bilansem bramek 20:8. Kovac podkreśla jednak, że Liga Mistrzów rządzi się własnymi prawami: – W tych rozgrywkach masz więcej przestrzeni i czasu na pokazanie jakości – mówił trener.
– Musimy bronić się przed mocnymi stronami City, zwłaszcza przed Haalandem, ale nadal chcemy grać wysoko. Im wyżej odbierasz piłkę, tym dalej przeciwnik jest od Twojej bramki.

Na przeciwko staje Borussia, która ma całkiem inną politykę transferową. Dokładnie odwrotną. Aby uzyskać roczny obrót w wysokości 500 mln euro, ogrywa piłkarzy, promuje i sprzedaje jak najdrożej. Przez ciągłą wyprzedaż swoich największych talentów, co roku dochodzi do turbulencji, kryzysów i zmian trenerów.
Ciekaw jestem, która koncepcja wygra, albo w końcu się zawali.