Borussia Dortmund rozpoczyna wymagający okres czterech meczów wyjazdowych w ciągu dwóch tygodni. Pierwszym rywalem BVB w drugiej rundzie Pucharu Niemiec będzie Eintracht Frankfurt. Ekipa z Westfalii liczy na udany awans do kolejnej rundy i kontynuację dobrej passy.
Po intensywnym tygodniu, zakończonym zwycięstwami z Kopenhagą (4:2 w Lidze Mistrzów) i Kolonią (1:0 w Bundeslidze), drużyna Niko Kovaca nie ma problemów kadrowych. Jak podkreślił szkoleniowiec, wszyscy są zdrowi i nie planuje większych zmian w składzie.
Na boisko nie wrócą jeszcze Emre Can i Julien Duranville, choć obaj robią postępy w rehabilitacji.
– Juju (Duranville) nie może jeszcze w pełni trenować z powodu problemów z barkiem – poczekamy z jego powrotem do przerwy reprezentacyjnej. Emre Can również idzie do przodu, ale prawdopodobnie wróci dopiero po tej przerwie – wyjaśnił Kovac, dodając: – Nie wywieramy presji, potrzebujemy zawodników w stu procentach gotowych do gry.
Dla Niko Kovaca mecz z Eintrachtem będzie miał szczególne znaczenie. To właśnie tam rozpoczął swoją karierę trenerską w Bundeslidze.
– Wracam do Frankfurtu z wielkimi nadziejami – to mój piłkarski dom i klub, z którym wiele mnie łączy. Ale dziś jestem trenerem BVB i chcę wygrać z moją dawną miłością – podkreślił szkoleniowiec.
Borussia ma bogatą historię pojedynków z Eintrachtem w Pucharze Niemiec. W dotychczasowych pięciu spotkaniach BVB triumfowało trzykrotnie, a Eintracht dwa razy. Ostatni raz drużyny spotkały się w finale w 2017 roku – wtedy to Borussia zdobyła trofeum po zwycięstwie 2:1. Co ciekawe, Eintracht prowadził wówczas właśnie Niko Kovac.
Eintracht Frankfurt obecnie zajmuje szóste miejsce w Bundeslidze i rywalizuje również w Lidze Mistrzów. Kovac docenia potencjał przeciwnika: – Eintracht Frankfurt strzela dużo bramek, ale też sporo traci – zarówno w lidze, jak i w Europie. Tydzień temu Eintracht przegrał z Liverpoolem 1:5, lecz w weekend pokonał St. Pauli 2:0.
Trener Borussii podkreśla, że jego zespół jest gotowy na trudne wyzwanie: – To wymagający rywal i ciężki teren, ale jeśli chcesz dojść do finału, musisz pokonywać silnych przeciwników – niezależnie od miejsca i czasu. Eintracht Frankfurt ma atut własnego stadionu, ale my mamy jakość i determinację, aby awansować. Musimy grać swoje od pierwszej do ostatniej minuty – a jeśli trzeba, nawet do 120.
Po zwycięstwach w Kopenhadze i Kolonii, Borussia Dortmund stoi przed szansą na trzeci triumf w zaledwie siedem dni. Kibice BVB liczą, że dobra forma drużyny zostanie podtrzymana również w Pucharze Niemiec – i że mecz z Eintrachtem Frankfurt okaże się kolejnym krokiem w stronę Berlina.
