Borussia Dortmund odniosła kolejne zwycięstwo, pokonując na wyjeździe 1. FSV Mainz 05 wynikiem 2:0. Po meczu głos zabrali m.in. dyrektor zarządzający Lars Ricken, strzelcy bramek Daniel Svensson i Karim Adeyemi, asystujący Julian Brandt oraz obrońca Nico Schlotterbeck. Wszyscy podkreślali znaczenie stabilności i pewności w grze drużyny.
– To już nie chwilowe, ale naprawdę silny rozwój w kierunku spójności i stabilności – powiedział Lars Ricken.
– Naszym celem po Klubowych Mistrzostwach Świata było natychmiastowe zajęcie czołowej pozycji w Bundeslidze i utrzymanie jej. Do tej pory udało nam się to w imponujący sposób. Widzieliśmy dziś, że nikt nie może sobie pozwolić na chwilę dekoncentracji. Dziesięć sekund przed zdobyciem gola to Mainz mogło prowadzić. Co do Serhou Guirassy’ego, nie sądzę, aby jego uraz był poważny.
Radości z gry nie ukrywał Nico Schlotterbeck: – Było mi o wiele trudniej niż ostatnio, ale cieszę się, że wróciłem na boisko. Po raz czwarty zachowaliśmy czyste konto. Mainz oddało tylko jeden strzał w słupek, co mnie trochę zaskoczyło. Jule (Brandt) wszedł i miał dwie asysty – gratulacje dla niego! Chcemy utrzymać się na szczycie jak najdłużej. Bayern strzela cztery gole w każdym meczu, ale nasze 13 punktów w pięciu spotkaniach to też bardzo dobry wynik.
Karim Adeyemi ocenił swój występ z dystansem: – Grałem dobrze w pięciu meczach, ale jeszcze nie mogę mówić o konsekwencji. Potrzebuję więcej takich spotkań. Najważniejsze jednak, że wygraliśmy i nie straciliśmy gola. Gra z tą drużyną to przyjemność – a zwycięstwa czynią ją jeszcze większą.
Podobnie wypowiadał się Julian Brandt: – Miałem trochę czasu na rozgrzewkę, ale czasami trzeba działać intuicyjnie. Wiem, że wychodzę na boisko z odpowiedzialnością i cieszę się, że drużyna jest w dobrej fazie. Obronę wspierało też odrobinę szczęścia – dziś był słupek, wcześniej poprzeczka z Wolfsburgiem. Ale przede wszystkim jesteśmy teraz niezwykle skuteczni.
Daniel Svensson zwrócił uwagę na mentalność zespołu: – To był trudny mecz, ale zasłużyliśmy na zwycięstwo. Mentalność drużyny jest teraz bardzo silna. Gra się przeciwko nam ciężko, a jeśli pierwsi strzelimy, to rywalowi jest jeszcze trudniej. Jestem zadowolony ze swojej bramki – byłem tam, gdzie powinienem być i wykorzystałem okazję.
