Borussia Dortmund po występie w Lidze Mistrzów wraca do Bundesligi. W niedzielę 21 września o 19:30 na Westfalenstadion, Czarno-Żółci zmierzą się z VfL Wolfsburg. Dla Niko Kovaca będzie to szczególny wieczór – trener BVB ponownie poprowadzi swój zespół przeciwko byłemu klubowi.
W latach 2022–2024 Kovac związany był z Wilkami. Teraz, stojąc po stronie Borussii, nie ukrywa, że spotkanie ma dla niego dodatkowy wymiar: – Wolfsburg z pewnością będzie chciał postawić na swoim – podkreśla szkoleniowiec.
Zespół prowadzony przez Paula Simonisa rozpoczął sezon od zwycięstwa 3:1 nad Heidenheim i remisu 2:2 z Mainz. W ostatniej kolejce drużyna straciła gola na wagę remisu w doliczonym czasie gry przeciwko 1. FC Köln. Kovac uważa, że rywale mają potencjał, aby zajmować wyższe miejsce niż obecnie ósma lokata z pięcioma punktami: – Są w gorszej sytuacji, niż powinni być – ocenia trener BVB.
Borussia pozostaje niepokonana podobnie jak Wolfsburg, ale Kovac przestrzega przed mocnymi stronami rywali: – Trzy z siedmiu bramek zdobyli po stałych fragmentach gry. Będą od nas wymagać absolutnego maksimum.
W niedzielę na murawie może pojawić się nowy nabytek Wolfsburga – Christian Eriksen. Duński pomocnik, sprowadzony niedawno z Manchesteru United, ma być dużym wzmocnieniem: – To lider z klasą i charyzmą. Spodziewam się bardzo trudnego przeciwnika – zaznacza Kovac.
Borussia nadal musi radzić sobie bez kontuzjowanych Emre Cana, Niklasa Süle i Juliena Duranville’a. Jednak Kovac ma też dobre wieści: – Nico Schlotterbeck, Fabio Silva i Aaron Anselmino mogą znaleźć się w kadrze meczowej, jeśli sobotni trening przebiegnie pomyślnie.
Poprzednia wizyta Wolfsburga w Dortmundzie zakończyła się wysokim zwycięstwem BVB 4:0, które otworzyło drogę do Ligi Mistrzów. Bohaterami tamtego meczu byli Karim Adeyemi i Serhou Guirassy, którzy zdobyli po dwa gole.
Kovac liczy, że także tym razem jego drużyna także sięgnie po komplet punktów: – Mieliśmy wystarczająco dużo odpoczynku po meczu w Turynie. Spodziewam się, że ponownie pokażemy się z dobrej strony, przy wsparciu kibiców. W niedzielę liczy się tylko jedno – zwycięstwo – podkreśla trener Borussii.
