Maximilian Beier wrócił do tematu plotek transferowych, które krążyły z jego udziałem tegorocznego lata.
– Zauważyłem, że pojawiały się różne doniesienia. Musiałem też wysłuchać kilku komentarzy kolegów z drużyny – przyznał napastnik w rozmowie z Eurosportem.
– Rozmawiałem o tym z Niko Kovacem i on jasno mi powiedział, że powinienem tu zostać. Ja także od razu zaznaczyłem, że nie zamierzam odchodzić i chcę kontynuować grę w Dortmundzie.
Według doniesień, pierwszą konkretną ofertę złożył Brentford FC, który był gotów zapłacić za Beiera nawet 70 milionów euro. Borussia Dortmund jednak nie zdecydowała się na sprzedaż swojego zawodnika.
Dla 22-latka był to pierwszy sezon w barwach Czarno-Żółtych. Po transferze z TSG Hoffenheim za 28,5 miliona euro początkowo balansował pomiędzy rolą rezerwowego a zawodnika pierwszego składu. Przełom nastąpił od lutego, kiedy pod wodzą Kovaca, Beier znacząco poprawił swoją formę. W 21 meczach zdobył jedenaście goli.
– Dobrze się dogadujemy, dużo rozmawiamy. W poprzednim sezonie miałem pod jego wodzą bardzo dobry okres i dzięki niemu rozwinąłem się jako piłkarz. Regularnie wystawia mnie na mojej preferowanej pozycji – jako podwójnego napastnika albo klasycznego środkowego. To mi bardzo odpowiada – podkreślił Beier.
