Ostatnie dni letniego okna transferowego w Borussii Dortmund zapowiadają się wyjątkowo intensywnie. Zarząd klubu (w obliczu kontuzji i braków kadrowych) zmienia strategię działań na rynku.
Trudno dziś przewidzieć, jak będzie wyglądał skład BVB 2 września. Poza sprowadzeniem 19-letniego Jobe Bellinghama nie doszło jeszcze do żadnego głośnego transferu, choć Sebastian Kehl i jego współpracownicy wciąż poszukują wzmocnień niemal we wszystkich formacjach.
Dotychczas głównym celem był atak – po odejściu Sébastiena Hallera, Youssoufy Moukoko, Jamiego Gittensa i Carney’a Chukwuemeki klub nie znalazł jeszcze następcy.
– Kontuzje Nico Schlotterbecka, Niklasa Süle i Emre Cana sprawiły jednak, że największym problemem stała się obrona – informuje Bild. Według niemieckiego dziennika, z dostępnych jeszcze 30 milionów euro, a większość środków zostanie przeznaczona na pozyskanie środkowego obrońcy, który miałby zapewnić stabilność zarówno w perspektywie krótkiej, jak i długofalowej.
Nieudane próby sprowadzenia Renato Veigi i Loïca Badé otworzyły drogę dla nowych kandydatów. Bild podaje, że Victor Lindelöf – 31-letni były gracz Manchesteru United został zaproponowany Borussii Dortmund, ale także Bayerowi Leverkusen.
Na liście potencjalnych wzmocnień znajduje się również Maxence Lacroix z Crystal Palace. Francuski obrońca zna dobrze trenera Niko Kovaca ze wspólnego okresu w VfL Wolfsburg, co może działać na jego korzyść.
Mimo że priorytetem pozostaje sprowadzenie stopera, BVB nie rezygnuje z planów pozyskania wszechstronnego ofensywnego zawodnika i napastnika.

Maxence Lacroix - jestem ciekaw ile sobie w ogóle za niego zażyczyli.. pewnie by nas wycyckali na minimum 30 mln. Kocurem nie jest ale opcja na pewno lepsza niż Szwed i lepszy od Antona i Sule..
Frajerzy, łudziliśmy się.
Od dziś nie chcę, aby jakikolwiek istotny zawodnik był sprzedawany.
Straciliśmy tylko Malena i Gittensa - bez celowości.