Borussia Dortmund wciąż nie znalazła rozwiązania problemu związanego z przyszłością Sébastiena Hallera. Klub chciałby jak najszybciej usunąć napastnika z listy płac, jednak wysokie wynagrodzenie zawodnika skutecznie odstrasza potencjalnych nabywców. W tej sytuacji pojawił się alternatywny plan.
Trzy lata temu Czarno-Żółci zapłacili aż 31 milionów euro za Hallera, licząc na solidne wzmocnienie pozycji środkowego napastnika. Niestety, nowotwór zdiagnozowany u Iworyjczyka pokrzyżował te oczekiwania. Od tamtego czasu jego rola w drużynie była marginalna.
Pomimo prób sprzedaży, transfer 31-latka (między innymi do FC Utrecht) utknął w martwym punkcie. Umowa obowiązująca do końca czerwca 2026 roku oraz wysokie zarobki sprawiają, że chętnych brakuje. Dlatego, według informacji WAZ, Borussia rozważa zaskakującą możliwość pozostawienia Hallera w zespole.
Haller jako zmiennik Guirassy'ego? Taki scenariusz jeszcze niedawno wydawał się mało realny. Tymczasem władze klubu zaczynają dopuszczać myśl, że Haller mógłby rozpocząć sezon jako rezerwowy za Serhou Guirassym. Plan awaryjny zakłada, że zanim BVB zdecyduje się na zakup kolejnego zmiennika, skorzysta z dostępnych zasobów. Rozwiązanie to może okazać się korzystne zarówno sportowo, jak i finansowo – szczególnie jeśli nie pojawi się realna oferta transferowa.
