Przez długie miesiące Borussia Dortmund nie miała pewności co do przyszłości swojego podstawowego bramkarza. Gregor Kobel, którego forma i regularność przez lata były fundamentem defensywy zespołu, przyciągał uwagę czołowych klubów Premier League. Teraz wszystko jest jasne – Szwajcar zostaje na Westfalenstadion.
Według Sport Bilda, temat odejścia Kobela został definitywnie zamknięty. Sam zawodnik oraz jego otoczenie przekazali dyrektorowi sportowemu Borussii, Sebastianowi Kehlowi, jasną deklarację – zostaję w Dortmundzie.
Zainteresowanie ze strony Chelsea i Newcastle United było realne. Jak informuje FT, doszło nawet do wstępnych rozmów. Mimo to, priorytety 27-letniego bramkarza są jasno określone – skupienie na sportowym rozwoju i stabilizacji przed najbliższymi wielkimi turniejami.
Kobel już teraz myśli o Mistrzostwach Świata 2026 w Stanach Zjednoczonych. Dla Szwajcara utrzymanie pozycji numer jeden w reprezentacji narodowej ma kluczowe znaczenie. Regularna gra w Dortmundzie to najlepsza gwarancja, że nie straci tej roli. Ryzyko związane z ewentualnym transferem oraz medialnym zamieszaniem mogłoby tylko zaszkodzić.
Nie mniej istotne są zbliżające się Klubowe Mistrzostwa Świata, które wystartują w czerwcu w USA. Dla wielu piłkarzy Borussii, w tym Kobela, to prestiżowe wyzwanie i okazja do zapisania się w historii światowego futbolu. Zespół z Zagłębia Ruhry trafił do grupy F, gdzie zmierzy się z Mamelodi Sundowns, Fluminense oraz Ulsan Hyundai.
