Borussia Dortmund uwielbia grać przeciwko VfL Wolfsburg, a kibice mogą spodziewać się widowiska pełnego bramek. Średnia zdobytych goli w tych pojedynkach przekracza trzy na mecz, co zapowiada emocjonujący sobotni wieczór na Westfalenstadion.
Obecna sytuacja w tabeli pokazuje znaczącą przewagę gospodarzy. Borussia zajmuje szóste miejsce, a Wolfsburg – dwunaste. Jeszcze na początku marca role były niemal odwrócone. Od tego czasu BVB zdobyło aż 13 z 15 możliwych punktów, natomiast Wolfsburg nie wygrał żadnego z siedmiu ostatnich spotkań – dwa remisy i pięć porażek czynią tę serię najdłuższą w całej Bundeslidze.
W Dortmundzie Czarno-Żółci radzą sobie solidnie – siedem zwycięstw, trzy remisy i trzy porażki stawiają ich na piątym miejscu w klasyfikacji meczów domowych. Wolfsburg wciąż pozostaje czwartą drużyną wyjazdową w lidze, notując siedem zwycięstw, dwa remisy i cztery porażki. Szczególnie imponujące były ich wygrane w Stuttgarcie i Lipsku oraz zdobyte punkty we Frankfurcie.
Bilans bezpośrednich spotkań zdecydowanie przemawia za Borussią. Od sezonu 2014/15 przegrała z Wolfsburgiem tylko raz w rozgrywkach ligowych, triumfując 16 razy i dwukrotnie remisując. Co więcej, w całej historii Bundesligi tylko Bayern Monachium zadał VfL więcej bólu – Wolfsburg przegrał z Bawarczykami 45 razy i stracił 142 gole, wobec 34 porażek i 119 straconych bramek przeciwko Dortmundowi.
Obecna forma gospodarzy napawa optymizmem. Cztery ostatnie zwycięstwa z rzędu to sygnał, że BVB wreszcie odzyskuje rytm. Po raz pierwszy w sezonie drużyna może pozostać niepokonana w sześciu kolejnych meczach Bundesligi, a także sięgnąć po trzecią wygraną z rzędu. Z kolei Serhou Guirassy, choć reprezentujący barwy VfB Stuttgart, sześć razy trafiał do siatki w zaledwie czterech meczach przeciwko Wolfsburgowi – to jego ulubiony rywal.
W pierwszym meczu tych drużyn rozegranym przed świętami Bożego Narodzenia, Borussia dominowała od pierwszego gwizdka. W zaledwie pięć minut strzeliła trzy bramki – Donyell Malen, Maximilian Beier i Julian Brandt wpisali się na listę strzelców między 25. a 30. minutą. Choć Wolfsburg zdołał odpowiedzieć golem Denisa Vavro, a później BVB musiało grać w osłabieniu po czerwonej kartce dla Pascala Großa, nie oddało kontroli nad meczem.
Warto też wspomnieć o historycznych rozmiarach zwycięstw BVB nad Wilkami. W kwietniu 2022 roku padł wynik 6:1, a rok później – 6:0. Wtedy Karim Adeyemi zdobył swoje pierwsze bramki w Bundeslidze i zaliczył asystę, Julian Brandt dołożył trzy asysty, a gole zdobywali także Jude Bellingham, Sebastien Haller i Donyell Malen.
Sobotni mecz zapowiada się jako kolejne emocjonujące starcie z wysokim wynikiem – Borussia walczy o miejsce w czołówce, a Wolfsburg o przełamanie fatalnej passy.
Przewidywane składy:
Borussia Dortmund: Kobel - Anton, Can, Bensebaini - Ryerson, F. Nmecha, P. Groß, Svensson - Brandt, Beier - Guirassy
Rezerwa: A. Meyer, Kabar, Mané, Süle, Yan Couto, Chukwuemeka, Özcan, Reyna, Wätjen, Adeyemi, Duranville, Gittens
VfL Wolfsburg: Grabara - Fischer, Vavro, Koulierakis, Maehle - Gerhardt - B. Dardai, Wimmer - Skov Olsen, Amoura - Wind
Rezerwa: Klinger, M. Müller, Pervan, Angely, Bornauw, Odogu, Roerslev, Kaminski, Majer, Neininger, Vranckx, K. Behrens, Bialek, L. Nmecha, Tiago Tomas
