Pomimo udanego występu przeciwko TSG Hoffenheim, przyszłość Juliana Brandta w Borussii Dortmund stoi pod znakiem zapytania. Klub nie zamierza jednak rozstawać się z ofensywnym pomocnikiem za bezcen.
Sport Bild informuje, że Brandtowi doradzono już kilka tygodni temu, aby rozejrzał się za nowym klubem. Przedłużenie kontraktu wygasającego w czerwcu 2026 roku wydaje się coraz mniej realne. W gronie zainteresowanych pojawił się Werder Brema, choć pierwsze sygnały nie wskazują na szybki przełom w rozmowach.
Borussia Dortmund wycenia swojego zawodnika na 15–20 milionów euro – kwotę znaczącą, zwłaszcza w kontekście obecnej formy Brandta i tylko rocznego okresu pozostałego do wygaśnięcia kontraktu. Klub z Westfalenstadion kieruje się strategią reinwestycji – środki uzyskane ze sprzedaży mają posłużyć bezpośrednio do sfinansowania transferu następcy 28-latka.
Wśród kandydatów wymieniany jest Rayan Cherki z Olympique Lyon. Dortmundczycy podejmą latem trzecią próbę jego pozyskania. Zimą Francuzi oczekiwali 22,5 mln euro. Alternatywą pozostaje młody talent z Norwegii – Sverre Nypan z Rosenborga Trondheim, dostępny za około 15 milionów euro.
Zanim jednak dojdzie do ewentualnych ruchów transferowych, Borussia musi liczyć na konkretne oferty za Brandta. Kluczowe może się okazać sobotnie spotkanie z VfL Wolfsburg – jeśli pomocnik utrzyma dobrą formę, zainteresowanie jego osobą może wyraźnie wzrosnąć.

@Le0n Ostatnio pisałeś też o Sule. Niklas też mógłby być klasowym obrońcą, gdyby.... resztę dopowiedz sobie sam.
Fakty są jednak takie, że obaj nie sprostali pokładanych w nich nadziei. Zawiedli klub, zawiedli kibiców. Zainwestowane w nich wielkie pieniądze nie zwróciły się, dlatego jesteśmy tak nisko w tabeli. Sabitzer, Haller, Ozcan, Reyna... a może Reyna nie jest klasowym piłkarzem? Tylko jaka to jest klasa?
Eintracht, Freiburg, czy nawet Mainz nie mają tyle 'niewypałów' w swojej kadrze co BVB. A zatrudnianie trenerów w Dortmundzie w ostatnim czasie to jest farsa. Może Nico okaże się tym, na kogo czekaliśmy od lat. Oby!