Niko Kovac jest już trzecim trenerem Borussii Dortmund w tym sezonie po Nurim Sahinie i Mike’u Tullbergu, ale wszystko wskazuje na to, że to właśnie on zagrzeje miejsce na dłużej. Przyszłość 53-letniego szkoleniowca właśnie została przesądzona.
Po niepewnym początku Kovac zdołał ustabilizować formę zespołu. Borussia notuje właśnie serię czterech meczów bez porażki, co pozwoliło drużynie awansować na siódme miejsce w tabeli Bundesligi tuż za strefą gwarantującą udział w europejskich pucharach. Również w Lidze Mistrzów zespół pokazał charakter. Choć pierwszy mecz z FC Barceloną zakończył się dotkliwą porażką 0:4, rewanż był już popisem BVB, które zwyciężyło 3:1 i pożegnało się z rozgrywkami z podniesioną głową.
Władze klubu są pod dużym wrażeniem pracy Chorwata. Jak donosi Bild, sposób w jaki doprowadził słabnącą drużynę z powrotem na właściwe tory całkowicie przekonał zarząd.
Borussia Dortmund ma już jasno określony plan na przyszłość. Klub zamierza kontynuować współpracę z Kovacem niezależnie od wyników końcowych w tym sezonie. Nie jest to zresztą zaskoczenie – trener podpisał w lutym kontrakt obowiązujący do końca czerwca 2026 roku.
Jednocześnie obie strony zabezpieczyły się na wypadek niepowodzenia. Ustalono, że jeśli BVB nie zdoła zakwalifikować się do Ligi Mistrzów, klub będzie miał możliwość zakończenia współpracy z Kovacem w zamian za odprawę w wysokości 2,5 miliona euro.
