Borussia Dortmund stoi przed kluczowym latem, które może przynieść poważne zmiany w składzie. Klub zamierza dokonać radykalnej przebudowy po rozczarowującym sezonie, a niektórzy piłkarze mogą spotkać się z nieprzyjemnymi konsekwencjami.
Dyrektor sportowy BVB, Sebastian Kehl, jasno daje do zrozumienia, że klub nie będzie dłużej tolerował zawodników, którym brakuje zaangażowania. Priorytetem na nadchodzące tygodnie i miesiące będzie analiza kadry oraz wyeliminowanie piłkarzy, którzy nie spełniają oczekiwań.
– Żaden z naszych graczy nie może myśleć, że wszystko będzie przebiegać jak dotychczas. Nikt – podkreślił Kehl w rozmowie z Ruhr Nachrichten.
– Dokładnie przeanalizujemy, na których piłkarzach Borussia Dortmund może polegać w przyszłości. Kto zaakceptuje aktualną sytuację? Kto będzie gotów zmierzyć się z przeciwnościami losu i wziąć odpowiedzialność? Przed nami kluczowe tygodnie, nie tylko dla klubu, ale i dla każdego zawodnika z osobna.
Jeśli analiza wykaże, że niektóre gwiazdy nie działają w interesie zespołu, nie obejdzie się bez konsekwencji. – Każdy, kto nie wykazuje odpowiedniego nastawienia, nie będzie miał przyszłości w tym klubie – zaznaczył Kehl.
Dyrektor sportowy nie chce podawać konkretnych nazwisk i prawdopodobnie nie zrobi tego także po zakończeniu sezonu. Klub nie zamierza publicznie piętnować żadnego z zawodników, jednak letnie okno transferowe pokaże, kto nie spełnił oczekiwań zarządu.
Pewne jest, że nawet zawodnicy, którzy pozostaną w Dortmundzie, odczują skutki słabego sezonu.
– Właśnie dlatego kontrakty stały się bardziej uzależnione od wyników. Sportowe porażki będą miały wpływ na zawodników – zapowiedział Kehl. Według Ruhr Nachrichten pensje piłkarzy mogą zostać obniżone nawet o 20 procent, jeśli BVB nie zagra w europejskich pucharach.
