Przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów pomiędzy Borussią Dortmund, a OSC Lille, Thomas Meunier podzielił się swoimi wspomnieniami z pobytu w niemieckim klubie. 33-letni obrońca w rozmowie z L'Équipe przyznał, że jego cztery lata w BVB były pełne wzlotów i upadków.
– Moje pierwsze dwa lata były wyjątkowe, ale kolejne dwa przypominały jazdę kolejką górską. Kilka meczów, kontuzja, trzy miesiące przerwy – powiedział Meunier, który zmagał się z licznymi problemami zdrowotnymi, co utrudniało mu utrzymanie formy.
Z myślą o Mistrzostwach Europy belgijski obrońca zdecydował się na transfer do Trabzonsporu, chcąc grać regularnie i zdobywać cenne minuty na boisku.
– Potrzebowałem zmiany otoczenia. Grałem, bo Julian Ryerson był kontuzjowany, ale i tak był pierwszym wyborem na mojej pozycji. Wiedziałem, że prędzej czy później znów trafię na ławkę – wyjaśnił powody swojej decyzji.
Niestety, mimo zmiany klubu, Meunier nie zdołał wystąpić na turnieju, ponieważ ponownie zmagał się z kontuzją. Obecnie gra we Francji, gdzie wcześniej występował w Paris Saint-Germain.
