Borussia Dortmund – BVB – aktualności (transfery, mecze, skład)
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Wszystko do rozstrzygnięcia w Dortmundzie! Atletico 2:1 BVB

10 kwietnia 2024, 20:55, Stanley
Wszystko do rozstrzygnięcia w Dortmundzie! Atletico 2:1 BVB

Dwie zupełnie odmienne połowy, ale to gospodarze wychodzą ze starcia zwycięsko. Rewanż szykuje się bardzo emocjonujący!

Bardzo słaba pierwsza część spotkania w wykonaniu Borussii Dortmund. Przez pierwsze pół godziny nie byli w stanie dojść do pola karnego gospodarzy, a przy tym nie uniknęli błędów w defensywie, które doprowadzały do strat goli.

Już w 5. minucie Atletico wyszło na prowadzenie za sprawą Rodrigo de Paula, który wykorzystał niecelne podanie Maatsena i lekkim kopnięciem umieścił piłkę w siatce. W 12. minucie akrobatycznym strzałem z przewrotki popisał się Lino, jednak trafił on prosto w bramkarza. Na następną okazję trzeba było czekać do 30. minuty, kiedy po premierowym rzucie rożnym gości do piłki doszedł Nmecha, ale skierował on ją zdecydowanie za wysoko. Podopieczni Simeone ruszyli z zabójczym atakiem i już 2. minuty później było 2:0, a 100% sytuację wykorzystał Lino. Czarno-żółci nie mieli żadnego pomysłu, w jaki sposób dostać się pod bramkę rywali, a ich próby często kończyły się frustracją. Jeśli już dochodzili, nie można było tego nazwać składną akcją, a jedną z nich mocnym uderzeniem chciał zakończyć Adeyemi, który ustrzelił tylko nogi defensorów. W 43. minucie petardę zza pola posłał Maatsen, jednak Jan Oblak nie miał problemów z piąstkowaniem. 

Zawodnicy z Dortmundu na drugą połowę wyszli w nowym wydaniu, bo w ich grze pojawił się pomysł. Zrealizowanie go nie było wcale łatwe, jednak usprawiedliwieniem może być bardzo ciężki teren, na którym przyszło im grać.

Drużyna Edina Terzicia rozpoczęła od dwóch strzałów z dystansu, aczkolwiek obydwa trafiły w objęcia goalkeepera. W 53. minucie sprawdzona została intuicja Kobela, a silne uderzenie Moliny nie sprawiło kłopotów Szwajcarowi. W 73. minucie uderzenie z rzutu wolnego w wykonaniu Brandta poszybowało nad poprzeczką, nie powodując żadnego niebezpieczeństwa. Kwadrans przed końcowym gwizdkiem szansę na podwyższenie prowadzenia miał Lino, ale fenomenalnie wyczuł jego intencję Kobel, który utrzymał nadzieję w sercach ludzi z Dortmundu. Parada szwajcarskiego bramkarza być może była kluczowa dla dalszego przebiegu spotkania, bo już w 81. minucie po pechowej interwencji obrońcy Atletico piłka znalazła się pod nogami Hallera, który pewnym strzałem z volley'a umieścił futbolówkę w bramce. Wszyscy piłkarze BVB chcieli już ruszyć do ofensywy, jednak ich zapęd w 84. minucie został zatrzymany po błędzie personalnym Hummelsa, w skutek tego napastnik gospodarzy znalazł się na pozycji sam na sam, jednak przegrał on walkę z presją i fatalnie wykończył nadarzającą się sytuację. Przed końcem regulaminowego czasu gry pięknym uderzeniem popisał się Bynoe-Gittens, ale lekkie odbicie piłki przez obrońcę sparowało strzał na poprzeczkę. Nie był to koniec starań BVB, bo w ostatniej akcji meczu strzał z główki Brandta również obił obramowanie bramki, nie przynosząc oczekiwanego wyrównania.    

UEFA Champions League 1/4 finału
Atletico Madryt - Borussia Dortmund

Atletico Madryt: Oblak - Witsel (Savić 90'+1), Giménez, Azpilicueta - Molina (Saúl Ñíguez 90'), Llorente, Koke (c), De Paul (Correa 80'), Lino (Riquelme 90'+1) - Griezmann, Morata (Barrios 64')
Rezerwa: Moldovan, Antonio Gomis, Gabriel, Vermeeren, Reinaldo, El Jebari
Trener: Diego Simeone

BVB: Kobel - Ryerson, Hummels, Schlotterbeck, Maatsen - Can (c, Salih Özcan 84), Sabitzer (Reus 84') - Sancho, Nmecha (Brandt 46'), Adeyemi (Bynoe-Gittens 83') - Füllkrug (Haler 60')
Rezerwa: Meyer, Lotka, Duranville, Wolf, Moukoko, Süle
Trener: Edin Terzić

Bramki:
1:0
de Paul (5.)
2:0 Lino (32. Griezmann)
2:1 Haller (81.)

Żółte kartki: Lino, Llorente, Gimenez - Can, Maatsen
Sędzia: Marco Guida
Widzów: 68 641

Źródło: www.borussia.com.pl / Foto: www.bvb.de
24 komentarzy ODŚWIEŻ
10 kwietnia 2024, 23:00
I znowu ten wielki Kobel? Choć Maatsen zawinił bardziej. Jest o co walczyć! Czekam na rewanz z niecierpliwością. Szkoda tej pierwszej połowy. Szkolne błędy, agresywna gra przeciwnika, większy pressing i już pelne pory
Edytowano dnia: 10 kwietnia 2024, 23:03
7 0
10 kwietnia 2024, 23:15
1 gol to było pol na pol Kobela i Maatsena obaj się przysłowiowo zesrali
6 0
10 kwietnia 2024, 23:30
Niestety ale takie błędy są brzemienne w skutkach. Grać w taki sposób od bramki przy tak dobrze presujących i wyszkolonych technicznie przeciwnikach to piłkarski kryminał.
6 0
10 kwietnia 2024, 23:02
Z tym wizjonerem za sterami to rozstrzygnąć można, ale szybkie jego zwolnienie z funkcji trenera wraz z uśmiechniętą bandą przyjaciół.
3 0
10 kwietnia 2024, 23:04
Pomimo dramatycznej pierwszej połowy, w której była rzeź niewiniątek, ten mecz był do wygrania! Choć śmiem twierdzić, że gdyby nie dramatyczna zabawa Kobela i Maatsenem i ta pierwsza część mogła się potoczyć zupełnie inaczej. Do tego wstawienie do składu Nmechy to sabotaż. Widzieliśmy jak to wyglądało po przerwie z Brandtem. Jak Atleti zostało zatrzymane przez Kobela pomyslałem sobie, to się na nich zemści. I cyk piękna bramka z trudnej pozycji Hallera. Nie będę się pastwił nad postawą stoperów, w szczególności jednego.
Wszystko w nogach i głowach piłkarzy, w Dortmundzie można awansować. Ten potencjalny finał naprawdę nie jest nierealny.

Heja BVB!
7 -1
10 kwietnia 2024, 23:07
Miało być ????, mam astygmatyzm.
Zgadzam się z komentarzem.
0 0
10 kwietnia 2024, 23:18
Do wygrania to może nie ale do remisu jak najbardziej
0 0
10 kwietnia 2024, 23:08
W pierwszej połowie nie było dosłownie komu rozegrać piłki. Po wejściu Brandta obraz meczu całkowicie się zmienił. Ale tu uwaga!!! Atletico zainwestowało wszystkie swoje siły w pierwsze 30-35 minut. I to był dobry myk Diego Simeone. Potem już tylko systematycznie gaśli. Szkoda, że zabrakło nam doświadczenia i spokoju w tej fazie gry. Ale moim zdaniem jeszcze nie wszystko jest stracone w dwumeczu. Jeśli ET postawi na Brandta, Gittensa i Hallera może się zdarzyć, że będziemy w 1/2 finału LM!!!!
10 0
11 kwietnia 2024, 11:13
wola
właśnie tu jest pies pogrzebany. Atletico ostatnio gra różnie i nie jest to już ta drużyna co 2-3 lata temu. Ale oni wciąz mają nietuzinkowego trenera i na konkretny mecz potrafią przedstawić odpowiednią taktykę i zagrać z praktycznie każdym klubem taki mecz o wszystko. Wczoraj już pod koniec pierwszej połowy "wyrażnie siedli" , przez co dopiero nasza gra wyglądała lepiej. Wcześniej gdy nas presowali i grali szybko w ogóle nie istnieliliśmy. To było bardzo przykre jak nasi nawet najbardziej doświadczeni zawodnicy, nawet Hummels i Can sprawiali wrażenie jakby nie wiedzieli gdzie się znajdują. Co to w ogóle miało być. Nikt nie potrafił nad tym zapanować, a wręcz odwrotnie .Kobel zanim doszedł do siebie i ratował w drugiej połowie w zupełnie standardwej sytuacji na drżących nogach zamiast wykopnąć piłkę , podaje zbyt słabo do mającego przeciwnika na plecach Maatsena, którego po prostu wsadza na konia , a ten przyjmując w pełnym biegu robi błąd i piłka trafia do przeciwnika. To zachowanie Kobela i w ogóle nasze próby rozegrania piłki w bezpośredniej bliskości swojej bramki to dobry materiał szkoleniowy na to jak nie powinno się grać. Dodatkowo ustawienie drużyny to była jakaś farsa. Przed obrońcami ustawiono Cana i chyba Sabitzera- piszę chyba, bo ten nie wiadomo co grał ograniczając się do bezsensownego biegania wśród innych piłkarzy , bo na palcach jednej ręki mozna było policzyć jego chociażby próby przerywania akcji i kontaktów z piłką. Can był bardziej aktywny ale swoją grą stwarzał jeszcze większe zagrożenie dla swojej drużyny i jeszcze wiekszą nerwowość , a przypominam, że jest to KAPITAN, który powiniem na boisku regulować szereg zachowań w zupełnie innym kontekście. Jak dodamy do tego zupełnie niewidocznego w tym okresie gry Mnechę , to tak naprawdę do gry pozostawało nam 3-4 zawodników. To poważne osłabienie gdy przeciwnik ma do dyspozycji aż 11 graczy. Mówiąc szczerze bardzo obawiam się meczu rewanżowego, bo jeżeli okaże się co wielu z nas podejrzewa, że Sabitzer, Mnecha czy Fullkrug muszą grać z uwagi na kwotę za którą zostali kupieni do klubu , to z marszu gramy zamiast pełnym składem w 8 czy w 9 i to bez żadnej ingerencji sędziego. Ja nie ganię pomysłu aby od początku grał np. Mnecha zamiast Brandta, który lepiej wykorzystuje swoje atuty na podmeczonego przeciwnika , lecz ten jego zmiennik na pierwsze minuty musi GRAĆ na przynajmniej przyzwoitym poziomie, a cała formacja ma być spólną . a nie tak jak wczoraj grupą osób zachowujących się tak jakby po raz pierwszy grali ze sobą na orliku. Wbrew pozorom to u siebie w meczu z Atletico stracimy atuty , których akurat w Madrycie także nie wykorzystaliśmy tj. szybkie skrzydła i kontrataki. Ale to już wina złej taktyki na Atletico. Terzic wczoraj zamiast coś ugrać i sam zyskać wizerunkowo, znów "spaprał" szansę i jesteśmy w tym miejscu gdzie jesteśmy. To ,że kilku zawodników po sporym szoku , zwłaszcza tych co weszli na zmiany w końcu zaczeło coś grać powoduje, że jakieś nadzieje są, lecz rewanż musimy zagrać zupełnie inaczej i na pewno trochę w innym składzie. Przede wszystkim mam takie wrażenie, że jak w Atletico dało by się z neutralizować choćby częściowo grę ich liderów, a zwłaszcza Griezmanna , to pozostałym zostałaby tylko chęć do ostrej gry faul , bo na tą chwilę ta drużyna też nie jest doskonała. Wczoraj mieli dobry plan taktyczny i ogromny mental przed własną publicznością , a my im w tym poniekąd pomogliśmy swoją grą . Liczę, że wyciągniemy wnioski i u nas to będzie zupełnie inny mecz.
3 0
11 kwietnia 2024, 12:16
ryś
zgadza się. Teraz my jesteśmy ''na musiku'' i będziemy musieli gonić wynik. Jeśli Atletico na początku cofnie się i będzie czekało na nasze błędy...to nie będzie łatwo. Gra w ataku pozycyjnym, rozegranie piłki od tyłu jest naszą piętą achillesową. Nasi zawodnicy na pozycjach 6-8-10 muszą zagrać mecz życia, aby przedrzeć się przez zasieki Diego Simeone. Może ktoś błyśnie w rewanżu, może Haller, Gittens??? Zobaczymy we wtorek.
2 0
10 kwietnia 2024, 23:10
Atleti najsłabsze od lat. Wystarczy przeparkować ten pierdolo**** autobus pełen wieśniaków z burakiem Simeone na czele i awans jest nasz.
4 -1
10 kwietnia 2024, 23:24
W lewym narożniku "ten pierdolo**** autobus pełen wieśniaków z burakiem Simeone na czele"!!!
W prawym narożniku " grupa sympatycznych, uśmiechniętych chłopaków ramię w ramię walczących mocą przyjaźni pod wodzą pięknego, acz indolentnego Edinka".
1 -1
10 kwietnia 2024, 23:29
Zdecydowanie wolę kibicować tym sympatycznym i miłym po prawej stronie. Atleti nie ma nic wspólnego z piłką nożną. Powinni zająć się footballem amerykańskim. A zachowywać też się trzeba umieć.
1 -1
10 kwietnia 2024, 23:23
Prawdziwa huśtawka nastrojów. To co zobaczyliśmy w pierwszych 35 minutach, w ogóle nie powinno się wydarzyć . Znów sami wbijamy sobie gole i dajemy paliwo przeciwnikowi. Przyznam się, że tak kolejnego złego wejścia w mecz , ogólnej niemocy się nie spodziewałem . Chciałbym wierzyć, że mielismy jakiś plan na ten mecz , bo wyglądało to tragicznie. Końcówka pierwszej połowy i ostatnie 20 minut , zwłaszcza po zmianach to zupełnie inny mecz, aczkolwiek pojawiły się na szczęście pojedyncze błędy w obronie, a i gra do przodu była trochę tak na alibi. Dobrze, że w porę wymieniono środkowego napastnika. Chciałbym wierzyć przed meczem rewanżowym, że to były już nasze atuty, a nie zajechanie fizyczne intensywnością gry w pierwszej połowie Atletico. Na plus dzisiaj na pewno Brandt, Haller czy Sancho. Na minus zdecydowanie Can, Sabitzer, Mnecha i Fullkrug. Szkoda tej głowki Brandta w ostatniej sekundzie gry ,bo mecz byłby z happy endem dla nas. To jest taki urok piłki nożnej .
7 0
10 kwietnia 2024, 23:31
za tydzień może zagra MALEN!!!
ale po takiej przerwie nie wiadomo w jakiej będzie formie...
3 0
11 kwietnia 2024, 05:00
W tak ważnym meczu a ten wystawiania zamiast Brandta Nmeche.... I to jest kryminał ! Czym ten człowiek się sugerował? Koleś może się ogrywać po kontuzji w 2 drużynie a nie w kluczowych meczach sezonu.
2 0
11 kwietnia 2024, 05:21
Napisze tak, kibicuje BVB już całe dekady, ale nigdy nie czułem takiego zażenowania grą, jak wczoraj w pierwszej połowie. Wstyd mi było oglądać mój ukochony klub. Gracze byli tak bezradni i wystraszeni, a gość w sweterku niczym nie poruszony. Mówiący chyba sobie pod noskiem, udało mi się, już nikt nigdy nie wystawi gorszej jedenastki i nie zagra okropniej, jako klub Borussia Dortmund.
3 0
11 kwietnia 2024, 16:46
W DFB-Pokal przeciwko Lipskowi mogliśmy podziwiać ten sam poziom g...
0 0
11 kwietnia 2024, 05:35
Pierwsze 20 minut były jak z horroru,potem zaczęli grać powoli.Wszystko jest jeszcze otwarte.Ten pojedynek może się nawet rozstrzygnąć w karnych.
3 0
11 kwietnia 2024, 11:34
Powiem tak - wczoraj Terzic znów "spaprał" mecz. Ustawienie przed środkowymi obrońcami takiego trio jak Can, Sabitzer, Mnecha , spowodwało , że nie mieliśmy kim bronić, ani też organizować gry do przodu. To wygląda tak, że niestety Sabitzer i Mnecha oraz Fullkrug muszą grać , bo trzeba legalizować jakoś drogie i nieudane transfery. My wczoraj mieliśmy grać cofnięci z zagęszczoną obroną ale szeroko i ofensywnie rozciągniętymi skrzydłami i grać szybkim kontratakiem. Nie musze chyba dodawać, że w takim przypadku na "9" powiniem zagrać albo Moukoko, albo obyty już i efektywny w tym względzie w Lidze Mistrzów podczas gry w Ajaxie Haller. Wystawienie Fullkruga było dużym nieporozumieniem taktycznym ze strony Terzicia. W ogóle jak wczoraj był na początku jakiś plan taktyczny to chyba stricte science fiction, bo żaden zawodnik go nie znał, nie rozumiał. Suma sumarum straciliśmy naprawdę dużą szansę na uzyskanie lepszego wyniku.
3 0
11 kwietnia 2024, 12:14
Dodajmy, że kwartet Can, Sabitzer, Nmecha, Fullkrug kosztował 90 mln. Przy ich potencjalnej sprzedaży co pewnie się nie wydarzy nawet połowa tej kwoty jest nie do odzyskania. Błędny wybór zawodników do pierwszej jedenastki, a następnie zbyt późne wpuszczanie zawodników na kilka minut mających odwrócić losy meczu to już tradycja. Moukoko jest traktowany co najmniej niesprawiedliwie.
7 0
11 kwietnia 2024, 13:17
Niesamowite, jak nie potrafimy radzić sobie z pressingiem rywala. Dziwię się, że Atletico nie napierało dalej w 2. połowie i wyglądali na zmęczonych, chociaż mieli 9-dniowy odpoczynek od ostatniego meczu. Dwumecz jest do wygrania. U siebie trzeba zwyciężyć.

Terzić też dał ciała. Znowu postawił na fatalnego Fullkruga. Nie wiem, co on sobie wymyślił z Nmechą i brakiem kreatora w środku pola.
1 0
11 kwietnia 2024, 14:37
Wynik biorę w ciemno bo jak obejrzałem pierwszą połowę to ogólnie jestem kibicem BVB od około 20 lat i pierwszy raz odechciało mi się patrzeć dalej , bolała mnie najbardziej bezradność taka ,mogło się wydawać także że jest duża różnica klas,na szczęście już druga połowa była lepsza i dobry wynik przed rewanżem ,trzeba wierzyć zawsze taka pokora dla mnie dlatego wierzę że w rewanżu wygramy takie 2:0 i awansujemy.Heja BVB
1 0
11 kwietnia 2024, 17:35
Pierwsza połowa to g... totalne w wykonaniu BVB. Od razu pomyślałem o gratulacjach dla architektów tej bezpłciowej drużyny. Oczy krwawią, gdy widzi się, że nie mamy ludzi, którzy pod ostrym pressingiem albo wykreują coś do przodu, albo chociaż przytrzymają piłkę i uspokoją grę. W pierwszej połowie sam de Paul mentalem i fizycznością wciągnął nosem całą jedenastkę BVB. Brakuje mi w Dortmundzie takich ludzi z charakterem...

Maatsen potwierdził, że nie warto wykładać 35 milionów na jego wykup. Realnie oceniając stosunek cena/jakość, Chelsea powinna cieszyć się, gdy ktoś zaoferuje za Holendra uczciwe 25 milionów...

Hummels był bliski sprezentowania Hiszpanom gola nr 3 i nr 4. Kiedy Mats kiksuje w meczu i ewidentnie odstaje szybkościowo od innych, człowiek ma wątpliwości, czy przedłużać jego kontrakt o ten rok. Chyba lepiej byłoby odpuścić sobie Hummelsa i Reusa, zamknąć ten rozdział i po prostu budować już coś nowego...

Szkoda, że sędzia pozwalał piłkarzom Atletico na siatkówkę i początkowo był mocno wstrzemięźliwy w karaniu ich kartkami. Sytuacja, w której Fullkrug był przytrzymywany w polu karnym i sprowadzony do parteru, byłaby pewnie 100% karnym, gdyby to piłkarz Atletico był tak powstrzymywany...

Biorąc pod uwagę totalną niemoc strzelecką Fullkruga w ostatnich tygodniach, grałbym już Hallerem do końca sezonu (Niclas niech wchodzi z ławki). Iworyjczyk może nabić kilka bramek i tym samym pomóc sobie i Borussii w sprzedaży...

Występ Nmechy podsumował Terzica w kwestii nosa do transferów. Edin chyba po pijaku wymyślił sobie Felixa, albo wróż Maciej mu doradził...

Simeone z Kehlem powinni chyba stanąć razem w oktagonie ;)
1 0

sklep z częściami samochodowymi online – iParts.pl

tabela ligowa
Drużyna M Z R P PKT
1. Bayern Monachium 18 16 2 0 50
2. Borussia Dortmund 18 11 6 1 39
3. TSG 1899 Hoffenheim 17 10 3 4 33
4. RB Lipsk 17 10 2 5 32
5. VfB Stuttgart 17 10 2 5 32
6. Bayer Leverkusen 17 9 2 6 29
7. Eintracht Frankfurt 18 7 6 5 27
8. SC Freiburg 17 6 5 6 23
9. Union Berlin 17 6 5 6 23
10. 1. FC Köln 18 5 5 8 20
11. Borussia Mönchengladbach 18 5 5 8 20
12. VfL Wolfsburg 18 5 4 9 19
13. Werder Brema 17 4 6 7 18
14. Hamburger SV 17 4 5 8 17
15. FC Augsburg 17 4 3 10 15
16. 1. FC Heidenheim 18 3 4 11 13
17. FSV Mainz 18 2 6 10 12
18. FC St. Pauli 17 3 3 11 12
cała tabela
Partnerzy: Portal rolniczy, Portal ogrodniczy, Portal motoryzacyjny, Portal o zwierzętach, Portal lifestyle, Portal dla nastolatek, Portal dla kobiet, Konin wiadomości, Portal biznesowy, Portal sadowniczy, Portal modowy, Wiadomości Śląsk, Pozycjonowanie stron Swarzędz
shoutbox
BVBdude
BVBdude minutę temu

Zaangażowanie nie wystarcza w momencie jak jest strach w oczach który jest widoczny gołym okiem przed telewizorem a co dopiero przez zawodników Unionu. Pierwsze 25 minut meczu BVB pokazało 6 strzałów wygrywanie pojedynków, wyższe posiadanie ponieważ się nie bali grać. Potem przyszła piłka Kovacova i się zaczął pragmatyzm

Alex3110_
Alex3110_ 2 minut temu

Takie pytanie mam: my bronimy wyniku?

wola
wola 7 minut temu

Zaangażowania jest, ale ja oczekuję od BVB jakości w grze. To muszą dostarczyć sami zawodnicy, a dzisiaj tylko KOBEL gra na poziomie. Cała reszta to jakby wychowankowie Kovaca, mają dużo biegać i gryźć trawę.

BVBdude
BVBdude 12 minut temu

Ale BVB gra żałośnie. Masakra żeby tak się bać unionu

wola
wola 20 minut temu

on nikogo nie widzi, myśli, że wszystko może kończyć sam

Q4RTRIDG3
Q4RTRIDG3 22 minut temu

Ale bym tego kloca Guirassego przyspawał do ławki

wola
wola 28 minut temu

w Londynie to wyglądało inaczej

wola
wola 29 minut temu

A ja nie spodziewałem się tak dużego zaangażowania BVB

BVBdude
BVBdude 31 minut temu

Pomimo prowadzenia to gra przypadków z obu stron, moim zdaniem

wola
wola 42 minut temu

CAN ma chłopak nerwy

Mattii
Mattii 42 minut temu

0:1

Mattii
Mattii 44 minut temu

Ale poszedł na przebój Giurassy i karny

wola
wola 47 minut temu

;-)

Danzig
Danzig 48 minut temu

Nie mam nic przeciwko syjonistom.Rebe Jankiel pewnie też potwierdzi.Szalom!

wola
wola 50 minut temu

myślałem, żę Syjoniści

Danzig
Danzig 50 minut temu

Nie piłem a piszę byle jak.Unioniści.Wniosek:nie piłeś - wypij!i

Danzig
Danzig 51 minut temu

Unioniśc nie nioniści

Danzig
Danzig 52 minut temu

Porażka Bayernu to tylko ciekawostka.Dla nas nic to nie znaczy.Może tylko. że My i oni mamy po 1-nej porażce.Oby w Starej Leśniczówce nioniści nie upolowali BVB.

wola
wola 56 minut temu

brak dziesiątki rzuca się w oczy. Tu musiałyby wahadła zdominować ten mecz, albo Nmecha pokazać wreszcie formę. Jeśli tak się nie stanie Tytanic zacznie tonąć, a środę na horyzoncie INTER z DIMARCO.

wola
wola godzinę temu

pierwszego zdania proszę nie czytać!!

wola
wola godzinę temu

a jakby co, można będzie obniżyć mu kontrakt o milion, przedłużyć o kilka lat i zaprezentować nową ''szóstkę''. Nie oglądam ligi włoskiej, ale wczoraj obejrzałem mecz INTER ? PISA 6:2 Inter przegrywał 0:2 w 30 minucie. Co robi trener? Wpuszcza DIMARCO na lewe wahadło. Do przerwy padają 3 bramki, a po przerwie jeszcze 3. Dobrze grał Zieliński, ale całym Spielmacherem, który decydował o grze był Dimarco. Rewelacja!!!

BVBdude
BVBdude godzinę temu

Bayern dziś przegrał więc my też! Taka moja prognoza

Rebe Jankiel
Rebe Jankiel godzinę temu

Tyle drewna, że w piecu można dobrze napalić

wola
wola godzinę temu

Guirassy i Silva razem, coś nowego!

Mattii
Mattii godzinę temu

W przodu dziś trio Giurassy, Beier i Silva

Rebe Jankiel
Rebe Jankiel godzinę temu

Gonimy lamusów z Monachium! XD

Alex3110_
Alex3110_ godzinę temu

Brawo Augsburg!

Adam76
Adam76 godzinę temu

Fajnie żeby nasi nie śpi....lili mi weekendu bo jest pięknie ale Augsburg czapki z głów zagrali odważnie i zasłużone zwycięstwo

Alex3110_
Alex3110_ godzinę temu

Tylko to zły prognostyk, Nasi zazwyczaj tego nie wykorzystują

Adam76
Adam76 godzinę temu

Yuppppiiiiii

statystyki
Użytkownicy online: Marco Reus, BVBdude, piotrullo, Alex3110_
Gości online: 48
Zarejestrowanych użytkowników: 10364
Ostatnio zarejestrowany: panguur
Zaloguj się
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?
Zarejestruj się
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem