Borussia Dortmund – BVB – aktualności (transfery, mecze, skład)
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Trudne zwycięstwo 2:1 z Werderem Brema

9 marca 2024, 18:26, Stanley
Trudne zwycięstwo 2:1 z Werderem Brema

Bardzo dobra i swobodna pierwsza część spotkania i męczarnie w drugiej, ale są 3 punkty!

Solidna pierwsza połowa w wykonaniu czarno-żółtych, nie dopuszczali rywali do wielu niebezpiecznych sytuacji, a swoją jakość w ofensywie przekształcili na dwa trafienia.

Obydwie drużyny w mecz weszły bardzo mozolnie, bo przez pierwszy kwadrans wyglądało to tak, jakby zapoznawały się z murawą. Pierwsza sytuacja strzelecka należała do Werderu, a po płaskim zagraniu z rzutu rożnego do piłki doszedł Weiser, jednak jego niemocne uderzenie nie sprawiło problemów Kobelowi. Przeciwnicy nie pozostawili suchej nitki przy swojej kontrze, bo bramkarz gospodarzy znalazł się w dużych tarapatach przy strzale z dystansu Brandta i do dobitki z pół obrotu autorstwa Donyella Malena nie zdążył się pozbierać, a Holender akrobatycznym popisem wyprowadził swój zespół na prowadzenie. W 29. minucie do wyrównania miał szansę doprowadzić były piłkarz BVB, czyli Njinmah, ale piłka została skierowana na boczną siatkę. Kolejny popis umiejętności piłkarzy z Dortmundu odbył się w 38. minucie, kiedy Jadon Sancho najpierw ominął bez problemu defensora, a następnie technicznym strzałem zdobył premierową bramkę po powrocie. W 44. minucie fenomenalną interwencją popisał się zawsze niezawodny Gregor Kobel, a tym razem musiał obronić strzał z rzutu wolnego, który zmierzał do siatki tuż obok słupka. Jeszcze przed gwizdkiem oznajmiającym przerwę z boiska wyleciał Marcel Sabitzer, który zaatakował od tyłu przeciwnika i osłabił drużynę na całą drugą połowę.

Przewaga od powrotu po przerwie do końcowego gwizdka była znacząca na korzyść Werderu Brema. Jednak mądre zarządzanie linią defensywy przez graczy z Signal Iduna Park poskutkowało tym, że wracają oni do Dortmundu z trzema punktami.

Już w 54. minucie bardzo bliski zdobycia gola dla gospodarzy był Ducksch, jednak piłka nieznacznie ominęła prawy słupek. Minutę później strzał z dystansu oddał Emre Can, bo każda akcja zawodników Borussii musiała być kończona albo szybkim strzałem, albo wycofaniem piłki do bramkarza. W 58. minucie zejście na lewą nogę Weisera i uderzenie po krótkim rogu zagroziło bramce BVB, jednak na posterunku znajdował się szwajcarski goalkeeper. Honorowa bramka dla Die Grün-Weißen padła w 70. minucie, kiedy udało im się rozciągnąć szyki obronne czarno-żółtych, a Njinmah zupełnie niepilnowany umieścił futbolówkę w siatce. W 72. minucie piłka znalazła w polu karnym po drugiej stronie boiska Adeyemiego, ale ten chciał pokonać bramkarza lobem, jednak zupełnie mu on nie wyszedł. Następna sytuacja gości również musiała zakończyć się przedwczesnym uderzeniem Ozcana, który nie słynie z ofensywnej roli, ale ten strzał z dystansu mógł się podobać, bo Zetterer musiał się wysilić, aby go obronić. Bardzo blisko wyrównania byli zawodnicy z Weserstadion w 79. minucie, ale bohaterska noga Schlotterbecka stanęła na drodze piłki, która z dużą szybkością zmierzała ku bramce. Gospodarze od tego momentu ucichli, a ostatnie dwie chwile blasku należały do defensorów BVB, którzy byli bliscy podwyższenia prowadzenia. Pierwszy Mats Hummels, który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego skierował futbolówkę tuż pod poprzeczkę, ale akurat znajdował się tam bramkarz. Drugi Bensebaini, który w ostatnich sekundach spotkania znalazł się w dogodnej sytuacji, niestety trafił w bramkę, ale od zewnętrznej strony. 

Bundesliga 25. kolejka
Werder Brema - Borussia Dortmund

Werder Brema: Zetterer - Malatini (Veljković 65'), Stark (Alvero 83'), Jung - Lynen - Weiser, Schmid (Woltemade 84'), Stage (Kownacki 65'), Agu (Bittencourt 79') - Njinmah, Ducksch (c)
Rezerwa: Pavlenka, Groß, Keïta, Aarøen
Trener: Ole Werner

BVB: Kobel - Ryerson, Süle, Schlotterbeck, Maatsen (Bensebaini 84') - Sabitzer, Can (c) – Sancho (Nmecha 74'), Brandt (Adeyemi 65'), Malen (Hummels 46') - Füllkrug (Özcan 65')
Rezerwa: Meyer, Reus, Bynoe-Gittens, Moukoko
Trener: Edin Terzić

Bramki:
0:1
Malen (21.)
0:2 Sancho (38. Brandt)
1:2 Njinmah (70. Schmid)

Żółte kartki: Schmid - Schlotterbeck, Adeyemi
Czerwona kartka: Sabitzer
Sędzia: Deniz Aytekin
Widzów: 42 100

Źródło: www.borussia.com.pl / Foto: www.bvb.de
10 komentarzy ODŚWIEŻ
9 marca 2024, 20:53
Utrzymaliśmy 4. miejsce w BL!
Co dalej? Jeśli chodzi o utrzymanie miejsca w TOP4, nie jestem optymistą.
Jeśli chodzi o nowy sezon i transfery? Priorytet to ŚO, szóstka i LO.
4 0
9 marca 2024, 21:02
Który to już mecz gdzie sami sobie robimy pod górkę. Dzisiaj wzorowo rolę "barana" odegrał niejaki Sabitzer, który w obecnej formie nie powąchałby nawet murawy w topowym klubie, a u nas niby gra prawie , że pierwsze skrzypce. Sam mecz ułożył się bardzo dobrze, bo po pierwsze Werder nie ustawił nam jakoś wysoko poprzeczki, a po drugie genialny gol Malena /brawo/ , i drugi strzelony przy krótkim słupku Sancho ustawiły nas w pozycji
bezpiecznej- ale to tylko się wydawało , bo objawił się w głównej roli grający dotąd dość dyskretnie SABITZER. No i druga połowa jak się można było spodziewać po Terziciu to jedna wielka męczarnia. Jak dotąd jeszcze miałem jakieś znikome nadzieje co do profesjonalizmu tego trenera, to dzisiaj uleciały
całkowicie. Książkowo to klasowa druzyna winna zagrać w "10" tak, że wycofujemy z ofensywy wysokiego środkowego napastnika, a
gramy/wpuszczamydo gry/ na skrzydła dwóch bardzo szybkich skrzydłowych, a takich przecież mamy. Wchodzi niestety tylko jeden Adeyemi,
który ma za zadanie grać wszędzie i wyszło z tego jak zresztą można było przypuszczać tylko "szarpanie", bez zbytniej paniki w szeregach obrony przeciwnika i bez efektu w postaci bramki, a taką należało próbować zdobyć aby zamknąć mecz. Zamiast np. Gittensa wchodzi Mnecha, po kilkumiesięcznej przerwie w grze . Gramy w głebokiej defensywie , trzema środkowymi obrońcami,momentami tylko wykopujemy piłkę na oślep. Tak nie można, tak nie gra drużyna KLASOWA. Gralismy tylko o jednego gracza mniej , a wyglądało to żałośnie , bez ładu i składu, czego efektem było atakowanie
przez takich zawodników jak bardzo w tym względzie utalentowany Emre Can, czy równie dobrze przysposobieni Ozcan czy Bensebaini, a ławę grzeją niejako przysposobieni do gry z kontry :Gittens czy Bamba . Dzisiaj jeszcze się udało bo jak wspomniałem Werder nie miał dnia ale słabo to wróży przed kolejnymi meczmi i walką z Lipskiem o Ligę Mistrzów.

5 0
9 marca 2024, 21:06
Sorry za rozrzut tekstu ale wyszedłem troche z nerw.
0 0
9 marca 2024, 21:34
ryś
nie warto się denerwować. Trzeba po prostu zatrudnić trenera, który weźmie sprawy w swoje ręce i który będzie miał ostateczne słowo w sprawie transferów!!!!
Możecie to sobie wyobrazić??? Tylko tyle i aż tyle.
4 0
9 marca 2024, 21:05
No spoglądając na terminarz, to jakby dzisiaj nie ugrali tych trzech punktów to sytuacja by już była prawie pozamiatana. Mamy przed sobą samą czołówkę i trudne wyjazdy. Nie jesteśmy w roli faworyta do 4 miejsca.Lipsk ma lepsze karty,mimo naszej małej obecnej zaliczki.
2 0
9 marca 2024, 21:11
Nie ma sensu komentować całego meczu. Mecz odbył się i tyle. Widać, że ET jest ograniczany czymś z zewnątrz. Wygraliśmy i to się liczy. Sancho strzelił bramkę jak za swoich najlepszych lat. Nie wiem, czy śmiać się, czy płakać. Za dwa miesiące i tak pożegnamy się Jadonem.
0 0
9 marca 2024, 22:10
Słabo grali same błędy grze
0 0
9 marca 2024, 23:55
Na pewno cieszy wygrana ale taki klub jak BVB powinien mierzyć znaczniej wyżej a ja mam liczyć na to że może się uda być w czwórce, choć ciemno to widzę.
1 0
10 marca 2024, 10:48
Co do systemu gry jednego gracza mniej. Jest kilka systemów ale wg. mnie najwłaściwszy jest ten, że po prostu "znika" pozycja srodkowego napastnika , a atak tworzą dwaj skrzydłowi posiadający przyzwoitą szybkość i w trakcie ataków np. prawym skrzydłem ten z lewego schodzi do środka tworząc fałszywego środkowego napastnika i relatywnie atakując lewą stroną ten z prawego skrzydła schodzi do środka .Pozostali zawodnicy graja na " swoich " dotychczasowych pozycjach. A my wczoraj co - kosztem szybkiego ofensywnego/Malen/ wchodzi trzeci stoper , a pozostawiony jest stosunkowo wolny Fullkrug i w efekcie okopujemy sie we własnym polu karnym ,wybijając głównie piłki do przodu na oślep i w ten sposób zapraszamy przeciwnika do bardzo ofensywnej gry w ataku pozycyjnym. Przez co tracimy atut w postaci szybkich kontrataków i taknaprawdę gramy w dziewięciu ,bo Fullkrug jest praktycznie bezużyteczny, i nikt nie wie jak ma grać ,czego dowodem jest pojawianie się w polu karnym Werderu w końcówce meczu na pozycji głównego atakującego Ozcana czy Cana, który przy strzale o mało sobie nie urwał nogi. Wpuszczenie zaś Hummelsa - grającego bez rytmu meczowego ,skutkowało jego błędem i stratą bramki. Od 74 minuty naliczyłem u nas na boisku, aż siedmiu graczy z pola o profilu defensywnym oprócz Mnechy "sic" i praktycznie jedynym ofensywnym był Adeyemi. Ktoś powie, że nie ma co rozkliniać , bo 3 punkty są ale odpowiedzmy sobie sami, czy tak z Werderem prowadząc dwoma bramkami zagrał by Bayern, Leverkusen czy Lipsk, nie mówiąc już o topowych druzynach z innych lig. Przecież to była droga przez mękę,a zaznaczam, że na ławce mieliśmy idealnego zawodnika do szybkich kontr w postaci Gittensa. Ja wiem, zaraz trudny mecz w Lidze Mistrzów ale my w lidze rywalizujemy z Lipskiem o miejsce w kolejnej jej edycji , a naprawdę przy nieco lepszym rywalu to stracilibyśmy punkty, nie mówiąc już o oczywistej rzeczy. My prowadząć tak defensywny styl gry po prostu TRACIMY PRESTIŻ.
1 0
10 marca 2024, 11:18
Wczoraj Werder był po prostu słaby. Dlatego tak ładnie wypadlliśmy w pierwszej połowie, bo pozostawiali nam swobodę przy konstruowaniu akcji , a ich atak stanowili zawodnicy niechciani u nas, a i tak na tle Fullkruga wypadli lepiej. Pragnę tez zauważyć, że pierwsze 10-15 minut to był niewyobrażalny wręcz chaos i to z obu stron. Wciąż zwracam uwagę jak nasza drużyna żle wchodzi w mecze. Pózniej jednak Werder dodał nam skrzydeł , które nastepnie podciął Sabitzer swoim faulem od tyłu, a nastepnie trener swoim planem taktycznym na drugą połowę. Pomijam już fakt, że jakby Adeyemi miał więcej minut w tym sezonie, to pewnie by strzelił bramkę, a tak to tylko podpił piłke podającbramkarzowi aby ten nie musiał się po nią schylić.
Miłej niedzieli.
3 0

sklep z częściami samochodowymi online – iParts.pl

tabela ligowa
Drużyna M Z R P PKT
1. Bayern Monachium 13 12 1 0 37
2. RB Lipsk 13 9 2 2 29
3. Borussia Dortmund 13 8 4 1 28
4. Bayer Leverkusen 13 7 2 4 23
5. TSG 1899 Hoffenheim 13 7 2 4 23
6. VfB Stuttgart 13 7 1 5 22
7. Eintracht Frankfurt 13 6 3 4 21
8. 1. FC Köln 13 4 4 5 16
9. Borussia Mönchengladbach 13 4 4 5 16
10. SC Freiburg 13 4 4 5 16
11. Werder Brema 13 4 4 5 16
12. Hamburger SV 13 4 3 6 15
13. Union Berlin 13 4 3 6 15
14. FC Augsburg 13 4 1 8 13
15. VfL Wolfsburg 13 3 3 7 12
16. 1. FC Heidenheim 13 3 2 8 11
17. FC St. Pauli 13 2 2 9 8
18. FSV Mainz 13 1 3 9 6
cała tabela
Partnerzy: Portal rolniczy, Portal ogrodniczy, Portal motoryzacyjny, Portal o zwierzętach, Portal lifestyle, Portal dla nastolatek, Portal dla kobiet, Konin portal mieszkańców, Portal biznesowy, Portal modowy, Pozycjonowanie stron Swarzędz
shoutbox
waldekzsk
waldekzsk godzinę temu

Adeyemi to też kretyn jaki mało w wczorajszym meczu i ogólnie.Reklamy on sobie nie robi swoim zachowaniem. On wczoraj grał na czas, przeciwko nam. Pomagał FK BOD?/GLIMT żeby im minuty zleciały. Ja nad jego trasferem bym się poważnie zastanowił.

Osa As
Osa As Dzisiaj, 11:50

Jobe musiał zostać na murawie, w przeciwnym razie mieliby wizytę padre Bellinghama.

ryś
ryś Dzisiaj, 10:38

Mattii Oczywiście pozostawienie Bensebainiego można tłumaczyć kontuzjami i zmiany najbardziej biegających ofensywnych graczy na "świerzych" z ławki także, lecz pozostawienie nieporadnego Bellinghama to już jest sabotaż. Co on wczoraj w ogóle robił na boisku. Taki drugi Sabitzer.

ryś
ryś Dzisiaj, 10:32

Po wczorajszym meczu mam swoistego "kaca". Borussia nie zasługuje na takie traktowanie. Strata dwóch jakże ważnych punktów może skutkować wieloma negatywnymi zmianami w przyszłości. Zamiast dobić przeciwnika gramy padakę jakich mało. Pewne zachowania to już standard. Braki w organizacji gry i sposób atakowania z przypadku, bez wyćwiczenia schematów i stałych fragmentów gry oraz "dziwna" gra co niektórych graczy nie daje dużo optymizmu na przyszłość.

Mattii
Mattii Dzisiaj, 10:31

@ryś Gdyby nie kontuzja Antona, to pewnie Bensa grający na wahadle byłby zmieniony przez Svensona. Kontuzja wymusiła rotację w obronie i przez to Bensa musiał zostać. Poza tym, na ławce zostały nasze tuzy - Can i Sule, więc ich zmiany niewiele by zmieniły. Największą porażką Kovaca były zmiany w ofensywie, gdzie powinien zdjąć Brandta, który już nie miał sił biegać. Szkoda że się nie pokusił na zostawienie Silvy na cały mecz. Bardzo możliwe że on jak i Beier nie byli gotowi na cały mecz i stąd ta decyzja. Przy stanie 2:1 powinniśmy zamknąć mecz, ale nieskuteczność i dyspozycja bramkarza gości to uniemożliwiła. Straciliśmy 2 ważne punkty, przez co będziemy się pewnie kopać w barażach. O ile 10 punktów wystarczy w tym roku. Bo przed nami dwa ciężkie mecze, po których możemy mieć dalej 10 pkt. Najważniejsze żeby ktoś z pary Anton / Ansemilo był zdrowy, bo zostanie granie Canem i Sule na SO...

ryś
ryś Dzisiaj, 10:02

Mattii Masz rację. Wczoraj najsłabiej grali Bellingham i Bensebaini. To przekładało się na luki w ich strefach krycia. Póżniejsza wymuszona kontuzją zmiana Antona pogłębiła ten problem i jeszcze przed przerwą straciliśmy gola. Funkcje obronne zespołu były zachwiane i to było widać nawet na tle przeciwnika z Norwegii. Póżniejsze zmiany nic nie dały , a Bensebaini grał do samego końca, a widać było , że jedzie na oparach i był mijany i przeskakiwany jak jakiś junior. To jest bardzo słabe i nie takiego grania oczekują kibice. Beier rzeczywiście bardzo się starał i wspólnie z Silvą i Brandtem oraz Couto stwarzali zagrożenie pod bramką Bodo Glimt, o czym nie można powiedzieć po wejściu ich zmienników tzn. Brandt nie został zmieniony co też było błędem po stracił siły w końcówce meczu. Ale największy skandal to trzymanie do końca na boisku Bensebainiego i Bellinghama oraz gra wszystkich bez wyjątku zmienników.

Mattii
Mattii Dzisiaj, 07:24

Beier wczoraj nie zagrał tragedii. Miał nawet swoje okazje i ich nie wykorzystał. Natomiast para Giurassy / Adeyemi wczoraj zagrała istny sabotaż po wejściu z ławki.

Wojtyła z Dortmundu
Wojtyła z Dortmundu Wczoraj, 23:15

Guirassy natomiast jest Viniciusem v2, więcej by gadał i leżał na ziemi niż grał

Wojtyła z Dortmundu
Wojtyła z Dortmundu Wczoraj, 23:13

KOvac jak zwykle TOP zmiany, pierwszy skład też jak zawsze genialny, Beier z Guirassym będą grać choćby im dwie nogi urwało, mam dosyć tego trenera, nie dość, że w ataku koncertowo partolimy okazje, to nasz genialny treneioro preferujący defensywny styl gry "przegrywa" kolejny mecz genialną grą w obronie i cudownymi zmianami, czekajcie który to już raz w tym sezonie? Juve, Pauli, Bodo, Stuttgart, HSV, do końca sezonu to mi palców u rąk i nóg zabraknie by zliczyć to frajerstwo...

DziadZ
DziadZ Wczoraj, 23:06

dobra ide spać bo tu nie ma co komentowac

DziadZ
DziadZ Wczoraj, 23:05

pewnie nawet w piłke nie gra zawodowo ale za nazwisko to zawsze mozna kilkadziesiąt milionów wydać jak tak to skąpi i jak mozna kupic cherkiego za 5mln drożej to nie ale na tatkie patafiany jak belingham luzon 30 mln tak o macie a no i pensja dla Shultzów czy innych Sule po 10 mln ale jak Gureiro troszke wiecej chce za podpisanie to już wilki problem

DziadZ
DziadZ Wczoraj, 23:03

niech watzke sprowadzi teraz kuzyna belinghama John Belingham i zapłaci rodzinie 20 mln za super talent

DziadZ
DziadZ Wczoraj, 23:02

brandt który gra 90 % meczu z hamulcem ręcznym jest naszym najlepszym piłkarzem

DziadZ
DziadZ Wczoraj, 23:02

w tamtym sezonie wyglądał lepiej bo cos tak główki wygrywał na plecy tez brał obrońce ale teraz to jakaś karykatura się z niego zrobiła nie wiem czy mu odjebała sodów jak jakas plota poszła ze barca sie nim interesuje czy co + ta sytuacja z karnum w Turynie

Kibic99
Kibic99 Wczoraj, 23:00

DziadZ od samego początku jak do nas przyszedł o tym mówię . Ale wszyscy się nim jarali bo strzelał bramki do pustej z karnych no i czasem głową

DziadZ
DziadZ Wczoraj, 23:00

czy zdjął go w 60 ?

DziadZ
DziadZ Wczoraj, 23:00

on grał w tym meczu w ogóle

DziadZ
DziadZ Wczoraj, 23:00

+ ten belingham

DziadZ
DziadZ Wczoraj, 23:00

watzke nie pozwoli

DziadZ
DziadZ Wczoraj, 22:59

Gurassiego nie zdejmi bo cene mu trzeba trzymać w miare wysokim poziomie

DziadZ
DziadZ Wczoraj, 22:59

top nie wina kovacia

Kibic99
Kibic99 Wczoraj, 22:59

Jutro rano real zwolni Alonso więc śmiało można go brać .więc KOVAC OUT

DziadZ
DziadZ Wczoraj, 22:58

nic ten gurassi nie daje nie wygraywa główek nie zastawia się nie umie zabrać na plecy obrońcy jak wraca do środka po piłke to prędzej poda do przeciwnika niż swojego pierdolony dobijaczek co mu patelnie musisz wystawic bo inaczej nic nie zrobi

Kibic99
Kibic99 Wczoraj, 22:57

Z ogórkami u siebie 2:2 wstyd. Tego naszego napastnika wywaliłbym do rezerw niech tam siedzi

vleon13
vleon13 Wczoraj, 22:57

Kurwa serio? Ostatnia okazja na pewne punkty i frajernia..

DziadZ
DziadZ Wczoraj, 22:57

ide spać bo jak widze Gurassiego to mi się nóz otwiera w kieszeni

Alex3110_
Alex3110_ Wczoraj, 22:57

Przedupcyć sezon na początku grudnia to tylko Watzke potrafi

dawid2468
dawid2468 Wczoraj, 22:57

Couto super mecz, a ten go sciaga... zenada. Miał być pewniak wyszło jak zwykle

DziadZ
DziadZ Wczoraj, 22:56

Wpuść napastnika i skrzydłowego którzy żadnego pojedynku nie wygrali przez jebane 30 minut + ów napastnik był jednym z prowokatorów gola na 2 : 2

Walczi09
Walczi09 Wczoraj, 22:55

Klub idzie na dno. Kovac musi wyleciec, ale niestety to sie nie stanie. Masakrycznie slaby jest ten kovac.

statystyki
Użytkownicy online: mayaBVB, FilipSantana
Gości online: 20
Zarejestrowanych użytkowników: 10350
Ostatnio zarejestrowany: Daro1509
Zaloguj się
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?
Zarejestruj się
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem