Borussia Dortmund – BVB – aktualności (transfery, mecze, skład)
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Borussia Dortmund przegrywa z Bayerem Leverkusen

8 lutego 2020, 20:30, FilipBVB
Borussia Dortmund przegrywa z Bayerem Leverkusen

Borussia Dortmund przegrywa w Leverkusen 3:4. Gole dla BVB strzelili Hummels, Can i Guerreiro.

Od początku spotkania nie zarysowała się przewaga którejkolwiek z drużyn. Wynik rywalizacji otworzył w 20. minucie Kevin Volland, który dzięki zagraniu Nadiema Amiriego wyszedł sam na sam z Romanem Bürkim i pewnym strzałem pokonał Szwajcara. Dwie minuty później do piłki dośrodkowywanej z narożnika boiska dopadł Mats Hummels i uderzeniem głową pokonał Lukasa Hradecky'ego. Asystę przy tym trafieniu zaliczył Jadon Sancho. W 33. minucie nowy nabytek BVB, Emre Can, oddał techniczny strzał z dystansu, przy którym bramkarz gospodarzy nie miał żadnych szans na interwencję. Następnie Axel Witsel mógł powiększyć prowadzenie swojej drużyny, ale jego próba z woleja zakończyła się na trybunach. Tuż przed przerwą Aptekarze mieli rzut rożny. Jonathan Tah zgrał futbolówkę do niepilnowanego Vollanda, a ten zdołał umieścić piłkę w bramce, doprowadzając tym samym do remisu.

Na początku drugiej połowy Hradecky'ego pokonał Sancho, jednak gol został anulowany, gdyż chwilę przed trafieniem Anglika wprowadzony z ławki Gio Reyna sfaulował Larsa Bendera. Kolejnym ważnym momentem była sytuacja Kaia Havertza, który powinien był umieścić piłkę w bramce, ale nie wykorzystał znakomitej okazji, trafiając w słupek. W kolejnej akcji meczu Achraf Hakimi poklepał z Erlingiem Haalandem, po czym futbolówkę otrzymał Raphaël Guerreiro, a ten precyzyjnym strzałem dał BVB ponowne prowadzenie. Ostatnie 10 minut było pokazem słabości defensywy Borussii. W 81. minucie Emre Can ofiarnym wślizgiem wyłuskał piłkę Vollandowi, jednak futbolówka znalazła się pod nogami Leona Baileya, który technicznym strzałem wyrównał stan rywalizacji. Minutę później zawodnicy Bayeru przeprowadzili kolejny atak, który sfinalizował strzałem głową Lars Bender, wykorzystując świetne dośrodkowanie Daleya Sinkgravena. W końcowych fragmentach meczu jedni i drudzy atakowali, ale kolejny gol już nie padł.

Bundesliga, 21. kolejka
BAYER LEVERKUSEN ? BORUSSIA DORTMUND 4:3 (2:2)

Leverkusen: Hradecky ? Tah, S. Bender, Tapsoba ? Bellarabi (46. Weiser), Amiri (89. Dragovic), L. Bender, Sinkgraven ? Havertz, Diaby (71. Bailey) ? Volland
Rezerwa: Özcan, Lomb, Alario, Wendell, Stanilewicz, Azhil
Trener: Peter Bosz

BVB: Bürki ? Akanji (86. Hazard), Hummels, Zagadou, Guerreiro ? Witsel ? Can (87. Götze), Brandt (46. Reyna) ? Hakimi, Haaland, Sancho
Rezerwa: Hitz, Dahoud, Schulz, Balerdi, Piszczek, Schmelzer
Trener: Lucien Favre

Gole: 1:0 Volland (20., Amiri), 1:1 Hummels (22., Sancho), 1:2 Can (33., Guerreiro), 2:2 Volland (43., Tah), 2:3 Guerreiro (65., Hakimi), 3:3 Bailey (81., Volland), 4:3 L. Bender (82., Sinkgraven)

Sędzia: Markus Schmidt (Stuttgart)
Żółte kartki: L. Bender, Volland ? Guerrreiro
Stadion: BayArena (Leverkusen)
Widzów: 30 210 (komplet)

Źródło: www.borussia.com.pl / Foto: www.bvb.de / Foto:
17 komentarzy ODŚWIEŻ
8 lutego 2020, 20:38
To jest żałosne. Taktycznie dyma Favrea każdy trener. Werder ogrywa nas jak dzieci dziś dostaje w pysk u siebie z Unionem. Wszyscy ludzie na tym globie wiedza i piszą od tygodni ze Akanji powinien oglądać trybuny. Ale nie po co. Dziadek ma to gdzieś i dostajemy przez amatora bramkę za bramka. Kolejny mecz wygrany z palcem w dupie oddajemy jak AMATORZY!!!! Koniec panie Watzke dyskusji o czymkolwiek w tym sezonie! Pokal aus, dziś Patera aus. Teraz czekać jak Tuchel ze swoimi gwiazdami rozjedzie nas jak walec! I oby, bo może wtedy uda się wypier...... na zbity py..... amatora który ewentualnie mógł by trenować kopaczy Lecha Poznan. Do tego biedny Brandt zmarnowany na skrzydle bo slepcowi nie chciało się ustawić Cana obok Hummelsa i Zagadou (którzy nomen omen w obronie tez byli tragiczni ) a Hazarda lub Reyne na skrzydle.
To już jest koniec.
0 0
8 lutego 2020, 20:51
Trenera na rączkę i raus
0 0
8 lutego 2020, 20:51
ktoś w BVB zapomniał,że drużynę buduje się od tyłu a nie od napastnika
0 0
8 lutego 2020, 20:53
Psioczyliscie na Tuchela
0 0
8 lutego 2020, 21:47
Ale lipa
0 0
8 lutego 2020, 22:48
Przed tym meczem wszyscy byli w euforii a teraz co, wielki dramat bo przegrana? Gdyby nie Haaland to BVB by już dawno było w połowie tabeli, taka prawda. Jutro Bayern wygrywa i BVB już ma po sezonie, została tylko LM ale tam czeka PSG, także Haaland będzie mógł masować po jajkach Mbappe i Neymara
0 0
8 lutego 2020, 23:06
Kto był ten był. Po żenadzie w Bremie wiadomym było ze będą smary. Przecież Brema i Leverkusen to inne bajki.
0 0
9 lutego 2020, 00:10
artur1973...
"Do tego biedny Brandt zmarnowany na skrzydle"

Gdzie Ty widziałeś Brandta w tym meczy na skrzydle?
0 0
9 lutego 2020, 06:37
Przerażające jest jak wiele drużyn potrafi zagrać przeciwko nam prawie ze 100% skutecznością. Nie widziałem statystyk ale myślę że większość strzałów które wczoraj oddało Leverkusen wpadło do bramki.
Nie jestem fanem Burkiego, zdarzają mu się zbyt często babole ale wczoraj nie miał szans przy żadnej bramce.
Za to za wystawianie Akanjiego Favre powinien dostać dożywocie. Ile on jeszcze błędów musi popełnić żeby trafić na ławkę. Wczoraj pierwsza bramka - dał się przepchnąć i wyprzedzić jak junior. Trzecia bramka postanowił sobie odpuścić krycie i odpocząć.
I na koniec słowo o Reynie. Chłopak ma umiejętności ale jeszcze musi się dużo nauczyć. Wczoraj jego głupota kosztowała nas 1 nieuznaną bramkę.
0 0
9 lutego 2020, 10:22
Była podnieta z 3 wygranych , ale z kim.? Od dawna Favre jest do wy....bania... Akanji, jego przybrany syn też....
0 0
9 lutego 2020, 11:21
@TomLi
Został tam ustawiony i usilnie schodził do środka ładując się do Cana i Witsela a przez to prawej strony nie było!!!! W tym sensie.
Nie wierze ze Balerdi czy Morey na 3 z tylu zagrali by gorzej od Akanjiego! Za co on gra? Bo tez jest Szwajcarem? A Can po co ściągnięty przez BVB? No żeby dać spokój z tylu lub zmienić słabego ostatnio Witsela! I co? I g.... Can zabiera miejsce Brandtowi ten na sile ma grać na prawym a jak się okazuje i Reyna i Hazard na pewno pociągnęli by boki lepiej.
To ze bramkarze i obrona to parodia/ to jedno. To, ze trener amator zabija wszystko co mamy najlepsze - to drugie.
Na ławce mógłby zasiąść każdy- nawet Kehl i od razu byłby porządek.
Dlaczego nie można wyjść składem:
Burki- Balerdi (Can) Hummels, Zagadou- Hakimi, Witsel (Can, Delaney) Brandt (Goetze niestety, później Reus) Guerreiro- Hazard (Reyna), Haaland, Sancho?
Nie wiem
Ps. Porzućcie jakakolwiek nadzieje ze cokolwiek osiągniemy. Będzie cyrk jak nie wejdziemy do TOP4. Wtedy Watzke powie ze trzeba sprzedać Sancho żeby przeżyć bez Ligii Mistrzów. No ale jak są ślepi i Favre im pasuje...
0 0
9 lutego 2020, 12:05
Brandta na skrzydle widziałem tylko w przedmeczowej grafice na lewym grał Sancho a na prawym Hakimi, PO Akanji a Brandt 10 przez 45 minut.
0 0
9 lutego 2020, 13:14
Gra Reyny i bez tej nieuznanej bramki to jakiś dramat był :D
Brandt grał na 8/10 nie na skrzydle. Cały czas w środku niezależnie od ustawienia które się zmieniało.
0 0
9 lutego 2020, 14:52
Strzelilismy w ostatnich czterech meczach ligowych 18!!! bramek a wy usilnie szukacie problemu tam gdzie go nie ma. Brandt ani przez chwilę nie grał na skrzydle. Naszym problemem jest defensywa, dziurawy Akanji, Zagadou który jeszcze nie czuje rytmu meczowego, zbyt wolny i mało zwrotny Hummels, Hakimi nie dający kompletnie nic w obronie, średni bramkarz.
0 0
9 lutego 2020, 19:27
Jak dla mnie to Akanji Zagadou i sam Favre dowidzenia ????
0 0
10 lutego 2020, 14:52
Przeszło tydzień temu pod jednym z newsów przedstawiłem wyliczankę spotkań, w których BVB traciła w tym sezonie punkty, choć wcale nie musiało się tak stać, gdyby sama nie zrobiła sobie krzywdy. Wygląda to tak:

?W tym sezonie punkty traciliśmy: pozwalając się zaskoczyć Unionowi, zapominając, że mecz piłkarski trwa 90 minut (Eintracht, Werder, Freiburg, Lipsk i Hoffenheim), wychodząc dopiero na drugą połowę z Paderborn oraz kompromitując się w obu prestiżowych pojedynkach, jakie mamy do rozegrania w lidze (Schalke i Bayern)?.

Od sobotniego wieczoru lista kompromitacji jest dłuższa o kolejną, dziesiątą już, pozycję: wyjazdową porażkę w Leverkusen, która była skutkiem ? mówiąc najogólniej ? słabości organizacyjnej oraz całej masy błędnych decyzji, po pierwsze trenera ustalającego skład i niepotrafiącego odpowiednio zareagować na pomysły taktyczne przeciwników, po drugie naszych zawodników, którzy w wielu przypadkach zachowali się po prostu głupio i nieodpowiedzialnie. Bo jak inaczej niż nieodpowiedzialnością nazwać postawę obrony, nie tylko przy straconych golach, o czym poniżej; bo jak inaczej niż głupotą nazwać zachowanie Reyny, który dał się sprowokować L. Benderowi w akcji zakończonej nieuznanym golem, albo wykopanie futbolów po gwizdku przez Rafała, ukarane słusznie żółtą kartką (swoją drogą, niezły raban by się zrobił, gdyby dostał drugą za faul w ferworze walki?)?

Pierwsza stracona bramka to ?zasługa? przede wszystkim Hummelsa, a nie Akanjiego. Szwajcar był oczywiście zamieszany w całą sytuację, ale to Hummels złamał linię spalonego wyznaczaną przez Akanjiego. To, że potem nie był w stanie dogonić Vollanda to już tylko smutna konsekwencja. Na powtórkach widać zresztą, że Hummels robi krok w przód odrobinę za późno. Dla odmiany 5 minut późnij Hummels w podobnej sytuacji zachował się wzorcowo, jednym krokiem wyłączając z gry Diaby?ego i jego gol został słusznie anulowany.
Drugi gol padł głównie dlatego, że Witsel chwilę wcześniej nie wyprowadził nas na prowadzenie 3:1. Dostał ?patelnię? od Sancha, ale mając wokół siebie niemal tyle miejsca, co Leo Bittencourt w meczu pucharowym, zamiast zgasić piłkę i spokojnie przymierzyć, wolał popisać się strzałem z pseudowoleja. Skończyło się szybkim wznowieniem gry, później Tah zagarnął piłkę odpuszczoną przez całą naszą defensywę, a Vollandowi zostało tylko postawić stempel. Co ciekawe, w analogiczny sposób strzeliliśmy gola na 3:2 ? kilka chwil wcześniej uratował nas słupek.
Gol na 3:3 to już bezsporna wina Akanjiego, choć na samym początku akcji znów nie potrafiliśmy skutecznie złapać gracza Bayeru na spalonym. Tym jednak razem Akanji doskonale wiedział, że gra nie zostanie przerwana, a mimo to pozwolił, żeby zza jego pleców wyskoczył niepilnowany Bailey.
Wreszcie ostatni gol to skutek wylewu, którego doznała cała drużyna, nie potrafiąc utrzymać się przy piłce nawet przez 10 sekund. Swoją drogą Hummels skakał do tej główki, jakby chciał, a nie mógł?

Na osłodę zostały nam zdobyte 3 piękne bramki, ale tak jak powiedział po meczu Can, na nic się one zdały, bo punkty zostały w Leverkusen. Mimo to ?Traumtor? Emrego zostanie zapamiętany na długo.

Po raz kolejny w ostatnim czasie mieliśmy też fatalne decyzje ze strony sędziów. Markus Schmidt zalicza się do tych arbitrów, co to popełnioną pomyłkę starają się naprawić kolejną, tym razem na korzyść drugiej strony. Ale nie to było najbardziej irytujące. O wiele mocniej wkurza brak poszanowania dla sił i zdrowia zawodników podczas łapania ich na spalonym. Wszyscy wiedzą, że zawodnik jest na ofsajdzie, a żaden z jego kolegów nie jest w stanie wziąć udziału w akcji, ale sędzia z jakiegoś powodu nie gwiżdże od razu, tylko czeka aż ten dotknie piłki. Piłkarze, zwłaszcza czołowych klubów, mają do rozegrania po kilkadziesiąt meczów w sezonie, a sędziowie swoją beztroską narażają ich na urazy przeciążeniowe, a tym samym kluby na wymierne straty.
W pewnym stopniu błędem było także odwinięcie na VAR-ze akcji bramkowej, w której Reyna odepchnął Bandera. Oczywiście do kontaktu doszło, ale po pierwsze gracz Bayeru sporo dołożył od siebie, dramatycznie upadając, a następnie wyma****ąc łapami jak Sahin; po drugie zaś ani Reyna, ani Bender nie byliby w stanie nadążyć za tempem tej akcji, bo zostali daleko z tyłu za Sanchem.
Moim zdaniem była to kolejna reklama systemu VAR, a nie realna potrzeba jego użycia. Ogólnie pożyteczne rozwiązanie, jakim jest możliwość wideo weryfikacji, mające na celu pomoc sędziom w ich niełatwej pracy zaczyna sprawiać, że żywy człowiek do pilnowania przepisów gry staje się zbędny.Jak tak dalej pójdzie, sędzia VAR i sędzia główny będą jedną i tą samą osobą, a po boisku na będzie się plątał osobnik z gwizdkiem przekonany o własnym autorytecie?
Ponadto kuriozum jest fakt, że Lars Bender nie zakończył tego spotkania przed czasem wylatując z boiska z czerwoną kartką!

Spośród 21 rozegranych w tym sezonie spotkań ligowych nie wygraliśmy dziesięciu. To jest jakiś fenomen na skalę światową, żeby 9 z 10 tych meczów zakończyło się utratą punktów nie dlatego, że rywal był od nas lepszy, przewyższał nas sportowo na dystansie 90 minut, ale dlatego, że to my sami, z własnej woli i głupoty, pozwoliliśmy sobie te zwycięstwa odebrać. Wyjątek stanowi tu naturalnie łomot zafundowany nam przez Bayern, co nie zmienia faktu, że z nimi skompromitowaliśmy się nie mniej niż z Unionem jesienią czy Bayerem. Żadna inna drużyna, której udało się urwać nam punkty, nie była od nas lepsza na tyle, żebyśmy mogli powiedzieć: ?OK, byliście dziś zdecydowanie lepsi, sprawiliście, że BVB nie istniała na boisku, zdominowaliście przebieg gry. Szacun dla was i powodzenia w kolejnych meczach?. Nie! Poza Bawarczykami nie było nikogo takiego! Była natomiast cała zgraja kunktatorów, rzeźników i przebierańców, świadomych tego, że nie są w stanie nam zaszkodzić do tego stopnia, w jakim krzywdę możemy wyrządzić sobie sami. Jedynym, co sprawia, że tlą się w nas jeszcze ostatki nadziei na końcowy sukces jest to, że inne drużyny z szeroko rozumianej czołówki też nie zawsze wygrywały tam, gdzie powinny.

Borussia, z poważnego klubu, przekształca się w mało zabawny mem. Tak samo memiczne jest poszukiwanie pozytywów aktualnego stanu drużyny, typu więcej minut dla młodych graczy, dobre transfery przeprowadzone w zimowym okienku czy rzucanie cyferkami typu 18 goli w 4 meczach, przywodzące na myśl legendarny skecz Kabaretu Tey o zepsutym traktorze ( nie jedno koło zepsute, ale trzy dobre!).

Jestem pełen obaw przed piątkowym meczem z Eintrachtem. We Frankfurcie postawili sobie za cel uratować ten sezon przed popadnięciem w przeciętność i cierpliwie ów cel realizują. Mecz z nami z pewnością potraktują nie mniej ambicjonalnie co Werder i będą chcieli wykorzystać całą gamę naszych słabości jak Bayer. Jest to mieszanka, na którą BVB pod ?wodzą? Favre?a bardzo rzadko potrafi znaleźć środki zaradcze.

A poza tym uważam, że bany dla Dargosa i BarDOsza powinny zostać anulowane.
0 0
11 lutego 2020, 07:06
Cóż pierwszy poważny mecz z poważnym rywalem i frajerska porażka bo błędach w defensywie, która niestety po raz kolejny pokazała, że nie jest najsilniejszym punktem i formacją BVB, która w dalszym ciągu wymaga wzmocnień, a których tradycyjnie nie było. Pewnie nigdy nie zobaczę w defensywie zestawienia Balerdi-Zagadou tylko do końca sezonu będzie grał chaotyczny duet hummels/Akanji, który praktycznie odpowiada za każdą stroną bramkę wspólnie poczynając od meczu z Augsburgiem. Jak widać dobry występ obu stoperów z Unionem był tzw "wypadkiem" przy pracy.

ps

Kolejny słaby mecz Hakimi'ego, który praktycznie totalnie niewidoczny w defensywie.
0 0

sklep z częściami samochodowymi online – iParts.pl

tabela ligowa
Drużyna M Z R P PKT
1. Bayern Monachium 18 16 2 0 50
2. Borussia Dortmund 18 11 6 1 39
3. TSG 1899 Hoffenheim 17 10 3 4 33
4. RB Lipsk 17 10 2 5 32
5. VfB Stuttgart 17 10 2 5 32
6. Bayer Leverkusen 17 9 2 6 29
7. Eintracht Frankfurt 18 7 6 5 27
8. SC Freiburg 17 6 5 6 23
9. Union Berlin 17 6 5 6 23
10. 1. FC Köln 18 5 5 8 20
11. Borussia Mönchengladbach 18 5 5 8 20
12. VfL Wolfsburg 18 5 4 9 19
13. Werder Brema 17 4 6 7 18
14. Hamburger SV 17 4 5 8 17
15. FC Augsburg 17 4 3 10 15
16. 1. FC Heidenheim 18 3 4 11 13
17. FSV Mainz 18 2 6 10 12
18. FC St. Pauli 17 3 3 11 12
cała tabela
Partnerzy: Portal rolniczy, Portal ogrodniczy, Portal motoryzacyjny, Portal o zwierzętach, Portal lifestyle, Portal dla nastolatek, Portal dla kobiet, Konin wiadomości, Portal biznesowy, Portal sadowniczy, Portal modowy, Wiadomości Śląsk, Pozycjonowanie stron Swarzędz
shoutbox
BVBdude
BVBdude 2 minut temu

Bayern dziś przegrał więc my też! Taka moja prognoza

Rebe Jankiel
Rebe Jankiel 20 minut temu

Tyle drewna, że w piecu można dobrze napalić

wola
wola 25 minut temu

Guirassy i Silva razem, coś nowego!

Mattii
Mattii 25 minut temu

W przodu dziś trio Giurassy, Beier i Silva

Rebe Jankiel
Rebe Jankiel 33 minut temu

Gonimy lamusów z Monachium! XD

Alex3110_
Alex3110_ 35 minut temu

Brawo Augsburg!

Adam76
Adam76 37 minut temu

Fajnie żeby nasi nie śpi....lili mi weekendu bo jest pięknie ale Augsburg czapki z głów zagrali odważnie i zasłużone zwycięstwo

Alex3110_
Alex3110_ 39 minut temu

Tylko to zły prognostyk, Nasi zazwyczaj tego nie wykorzystują

Adam76
Adam76 39 minut temu

Yuppppiiiiii

Alex3110_
Alex3110_ 39 minut temu

Yeah

Alex3110_
Alex3110_ 44 minut temu

Augsburg musisz!

dawid2468
dawid2468 godzinę temu

Nie napisali, że wraca...

Rebe Jankiel
Rebe Jankiel 3 godzin temu

To Maatsen strzelił bramkę w Berlinie w 2024. Ale nie słyszałem, żeby wracał do nas.

Kicinho
Kicinho 4 godzin temu

Oficjalny profil fb BVB wstawił filmik z Maatsene/Sancho nie jestem pewien który to był, w którym podpis brzmi, że niewairygodne że on wraca? Coś wiecie?

Adam76
Adam76 5 godzin temu

Ale dziś jak zawsze stawiam na BVB będzie ciężko ale dobrze wygramy

Adam76
Adam76 5 godzin temu

Popieram skoro nie wzmacniamy się zimą czemu nie spróbować,z jednej strony nie dziwię się Kovacowi bo boi się o posadę z 2 strony to ryzyko nie jest aż tak duże patrząc na formę niektórych piłkarzy a tak jak wspomniałem niektórym mogło by to dać trochę do myślenia że zostają wypychani przez młodzież mogli by się wziąć za siebie bo ciężko będzie w innym klubie o taki kontrakt

Alex3110_
Alex3110_ 5 godzin temu

Chłopaki, ale większość Naszych "gwiazd" gówno gra, i to od miesięcy, dlaczego więc nie zaryzykować i wprowadzać młodych? Czy byśmy dużo stracili uważam, że nie, a moglibyśmy zyskać.

Adam76
Adam76 Dzisiaj, 10:11

Zaczyna się ból dupy żeby wydać 10 baniek ale młodzi za słabi

Adam76
Adam76 Dzisiaj, 10:07

Nas już na nikogo nie stać młodzieży też nie ma na poziomie nie wiem bo chyba trzeba będzie przedłużać tych kilku gwiazd bo czym my będziemy grać??? Tak to wygląda

wola
wola Dzisiaj, 10:04

a Szymański w Stade Rennais FC za 9,5 mln

Adam76
Adam76 Dzisiaj, 10:00

Timber jednak w Marsylii ciekawe kiedy zaczniemy przegrywać wyścig z Widzewem o piłkarzy

Adam76
Adam76 Dzisiaj, 09:58

Takie to ryzyko według mnie

Adam76
Adam76 Dzisiaj, 09:58

Ale co jeśli małolat jednak coś pokarze wtedy może być problem bo albo gwiazdor weźmie się za siebie albo głupio będzie nie stawiać na małolata

Adam76
Adam76 Dzisiaj, 09:56

Dokładnie o to chodzi nieistotne kto jest na boisku jeśli koleś nic nie gra a zmieniamy na małolata które też nic nie zagra nadal będziemy grać w 10 tylko możemy wypromować kolejne nazwisko znowu plus

Walczi09
Walczi09 Wczoraj, 21:09

Młodzież nie zagrała by gorzej niż Serhou lub Bensebaini z ostatniego meczu

Osa As
Osa As Wczoraj, 21:07

Na ogrywanie młodych może sobie pozwolić drużyna, która ma spokojniejszą sytuację w sezonie lub meczu, a musi spróbować zespół z taką ilością tzw. szrotu, jakiego my mamy. Wujo szerszeń też tak twierdzi.

Walczi09
Walczi09 Wczoraj, 21:06

Zgadzam sie z Wami Panowie. Nie wierze, że ambitny małolat na ostatnie minuty za kogoś typu Beier/Serhou/Sabitzer/Svensoon to była by wtopa. Kovac ma zabetonowany łeb na swoich pupili którzy z meczu na mecz grają tylko gorzej. Z calym szacunkiem do Serhou, ale uczciwy trener z jajem posadził by go na trybuny, bo facet nie daje ŻADNEJ korzyści dla drużyny.

wola
wola Wczoraj, 19:53

Barcelona na OLMO

wola
wola Wczoraj, 19:52

a BVB na Reusie. Potem musieli go wykupić za 19 mln od BMG.

ryś
ryś Wczoraj, 19:24

Tak jak pisze RickenZMazowsza . Ogrywanie czy też wprowadzanie młodych do drużyny zawsze odbywało się w ten sposób, że przy korzystnym wyniku wpuszczano jednego lub dwóch na ostatnie minuty. Dodatkowo trener wyznaczał jakieś konkretne zadanie do wykonania np. po otrzymaniu piłki rajd skrzydłem i centra itp. To pozwalało ocenić przydatność takiego młodego i nierzadko decydowało o jego dalszej karierze. U nas czegoś takiego nie ma i jest to dużym błędem, gdyż zawodnicy nie tylko , że nie maja gdzie się ogrywać to jeszcze w ogóle ich nie pokazujemy innym. Dlatego póżniej oddajemy zawodników za bezcen lub sami decydują się wybrać karierę w innych klubach, gdzie mogą przynajmniej grać. Parafrazując - Legia kiedyś też nie poznała się na Lewandowskim.

statystyki
Użytkownicy online: BVBdude, wola
Gości online: 36
Zarejestrowanych użytkowników: 10364
Ostatnio zarejestrowany: panguur
Zaloguj się
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?
Zarejestruj się
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem