Borussia Dortmund – BVB – aktualności (transfery, mecze, skład)
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Borussia Dortmund (BVB) - Historia

Klub założono 19 grudnia 1909 roku. Grupa młodych zawodników przykościelnego zespołu piłkarskiego Trinity Youth po kłótni z prowadzącymi klub księżmi spotkała się w dortmundzkiej piwiarni Zum Wildschütz i powołała nowy twór sportowy klub Ballspiel - Verein Borussia 1909 Dortmund. Nazwa Borussia po łacińsku oznacza Prusy, a nazwę swą zawdzięczała pobliskiemu browarowi. Początkowo klub grał w niebiesko-białych strojach z czerwoną szarfą, czerwonymi skarpetkami i czarnymi spodenkami. Skład kadry Borussii Dortmund na dzień 19 grudnia 1909r.: Heinrich Cleve, Franz Braun, Paul Braun, Hans Debest, Paul Dziendziella, Franz Jacobi, Julius Jacobi, Wilhelm Jacobi, Hans Kahn, Gustav Müller, Franz Risse, Fritz Schulte, Hans Siebold, August Tönnesmann, Heinrich Unger, Fritz Weber, Franz Wendt i Robert Unger.

W niedzielę 19 czerwca 1910 roku ma miejsce posiedzenie zarządu związku, w hotelu Lünenschloß. Podczas spotkania dochodzi do połączenia trzech zespołów Ballspiel - Verein Borussia 1909 Dortmund, Britannia Dortmund i Rhenania Dortmund i utworzenia jednego tworu, którego pełna nazwa brzmiała Ballspiel Verein Borussia Dortmund. Kolory stroju, w którym zespół Borussii gra do dzisiejszego dnia, zostały przyjęte jako oficjalne 14 lutego 1913 roku.

W ciągu kolejnej dekady klub odnosił sukcesy jedynie w lokalnej lidze. W 1929 był bliski bankructwa, po tym jak próbowano podpisać kilka profesjonalnych kontraktów i znacznie przekroczono budżet. Lata 30. rozpoczęły się od przejęcia władzy w Niemczech przez nazistów. Wszystkie kluby sportowe miały obowiązek podporządkowania się władzy, więc gdy ówczesny prezydent klubu August Busse odmówił dołączenia do partii, został odsunięty od klubu. Po roku banicji powrócił i zakorzeniał wśród piłkarzy, działaczy i kibiców Borussii antynazistowskie myślenie. Pod koniec wojny rozprowadzał wraz z innymi działaczami broszury antyhitlerowskie. Tymczasem klub awansował do wyższej ligi, jednak z powodu rozpoczęcia drugiej wojny światowej został zlikwidowany przez nazistów. Po zakończeniu wojny w Dortmundzie tworzy się zespół o nazwie SG Borussia 1898 Dortmund, a w kilka dni później następuje przemianowanie na obecną nazwę klubu: Ballspielverein Borussia von 1909 e.V. Dortmund. W 1949 roku Borussia gra pierwszy mecz w lidze narodowej, przegrywając 2:3 z VfR Mannheim. W 1956 wygrywają po raz pierwszy ligę, rok później powtarzając swój wyczyn. W 1963 roku wygrywają trzeci raz ligę, po raz ostatni rozgrywaną w dotychczasowej formule. W międzyczasie wygrywają po raz pierwszy Puchar Niemiec. Dominacja w tej części Europy przełomu lat 50. i 60. została potwierdzona w 1966 roku, gdy Borussia wygrała Puchar Zdobywców Pucharów, czyli poprzednik Pucharu UEFA.

W 1962 roku założono w pełni profesjonalną ligę niemiecką - Bundesligę. Borussia była wśród klubów-założycieli, jednak nie odniosła sukcesu w pierwszych rozgrywkach. Pierwszą bramkę na boiskach Bundesligi zdobył gracz Borussii, legendarny Friedhelm Timo Konietzka. Lata 70. przynoszą nowe problemy finansowe i pierwszy spadek z ligi (1972). W 1974 otwarto Westfalenstadion, na którym rozgrywano mecze MŚ 1974. Dwa lata później Borussia powraca do Bundesligi. Lata 80. to okres ogromnego zadłużenia klubu i obrony przed spadkiem. W 1986 Borussia była najbliżej drugiej relegacji, jednak we wspaniały sposób wygrała 8-0 z Fortuną Kolonia i utrzymała się w lidze. W 1989 roku Borussia po raz drugi wygrywa Puchar Niemiec, po tym sukcesie nadszedł czas na spłacenie długów, co pozwoliło BVB zakupić nowych graczy i trenera. Został nim Ottmar Hitzfeld. W 1995 i 1996 Borussia wygrywa Bundesligę, a jej piłkarz (Matthias Sammer) zostaje wybrany najlepszym graczem Europy. W 1997 odnosi swój jak dotychczas największy sukces, wygrywając w Lidze Mistrzów, a następnie zdobywając Puchar Interkontynentalny.

Po ogromnych sukcesach lat 90. Borussia zaczęła grać słabiej. Klub nie potrafił nawet zbliżyć się do osiągnięć z lat 90. Zarząd postanowił wydawać większe pieniądze na nowych, ale kosztownych zawodników. W 2002 roku Borussia zdobyła ostatnie jak do tej pory Mistrzostwo Niemiec. W tym samym roku BVB doszła do finału Pucharu UEFA, gdzie przegrała z prowadzonym przez Berta van Marwijka (późniejszego trenera BVB) Feyenoordem Rotterdam. Zła polityka finansowa klubu doprowadziła jednak po raz kolejny do ogromnego długu, co zakończyło się sprzedażą stadionu, wyprzedażą czołowych zawodników i w końcu wejściem na giełdę. Tym samym BVB stało się pierwszym niemieckim klubem na giełdzie. W 2005 Borussia o mało nie zbankrutowała, jednak szybkie zmiany w zarządzie (wymiana Gerda Niebauma na Reinharda Rauballa na stanowisku prezydenta klubu) doprowadziły w ciągu dwóch lat do spłacenia 80% długu. Pod koniec 2006 roku Borussia wykupiła stadion i rozpoczęła przebudowę drużyny, co poskutkowało niską pozycją po zakończeniu sezonu. Sezon 2007 pod wodzą Thomasa Dolla także nie był najlepszy. BVB zagrało co prawda w finale Pucharu Niemiec, ale przegrało w nim z Bayernem, zapewniając sobie awans do PUEFA.

Od lata 2008 roku trenerem jest Jürgen Klopp, który w swoim pierwszym sezonie na Signal Iduna Park zdobył z BVB Superpuchar Niemiec, wygrywając z Bayernem 2:1. Praca byłego szkoleniowca FSV Mainz jest bardzo ceniona w Dortmundzie.  Pod wodzą Kloppa, Borussia wreszcie odzyskała dawny blask i znów zaliczana jest do ścisłej krajowej czołówki. Tajemnicą szybkiego powrotu drużyny do grona najlepszych jest przede wszystkim bardzo rozsądna polityka transferowa. Do klubu trafiają przede wszystkim młodzi, mało znani zawodnicy, którzy z czasem wyrastają na gwiazdy ligi. W sezonie 2009/10 BVB zajęło 5 miejsce w lidze i otrzymało szansę gry w europejskich pucharach. Borussen w drodze do fazy grupowej Ligi Europejskiej nie dali najmniejszych szans azerskiemu Karabachowi Agdam, wygrywając dwumecz 5:0.  Przygoda Dortmundczyków z europejską piłką nie trwała jednak zbyt długo. Młody zespół Borussii, mimo że był jednym z faworytów do awansu do dalszej fazy rozgrywek zajął trzecie miejsce w swojej grupie (do dalszej kolejnej rundy awansowało PSG i Sevilla). Kibice BVB szybko pogodzili się z pożegnaniem ich zawodników z Ligą Europejską za sprawą ich świetnej gry  w Bundeslidze. Po rundzie jesiennej Borussia zajmowała pierwsze miejsce w tabeli, co spowodowało, że w Dortmundzie dość nieoczekiwanie zaczęto myśleć o mistrzostwie. Zastanawiano się, czy zespół złożony w większości z bardzo młodych zawodników jest w stanie wytrzymać takie tempo do końca sezonu. Ostatecznie BVB stanęło na wysokości zadania i po 9-letniej przerwie, klub zdobył siódme w historii mistrzostwo,  zostając przy tym najmłodszym zespołem, który sięgnął po najcenniejsze trofeum w Niemczech. Przed sezonem nikt nie wierzył, że ekipa z Dortmundu będzie w stanie zdominować rozgrywki Bundesligi. Szczytem marzeń miał być awans do europejskich pucharów. Rzeczywistość okazała się inna, Borussia zaliczyła fantastyczny sezon, a wielu ekspertów uważa to za największe osiągnięcie w historii klubu. Dortmundczycy udowodnili bowiem, że na boisku nie grają tylko pieniądze.

Sezon 2011/2012 miał przywrócić starą hierarchię w Bundeslidze. Po zakontraktowaniu m.in. Manuela Neuera, Jeromea Boatenga i Toniego Kroosa, Bawarczycy byli zdecydowanymi faworytami w walce o niemiecką paterę. Rzeczywistość okazała się dla nich jednak bardzo brutalna. Dortmundczycy po słabszej rundzie jesiennej, w której plasowali się za plecami Bayernu, rozpoczęli mistrzowski marsz i zdobyli 47 punktów w 17 kolejkach na wiosnę. Dzięki świetnej postawie w Bundeslidze i Pucharze Niemiec, fani Borussii zapomnieli o niepowodzeniu swojego ukochanego klubu w Lidze Mistrzów. W swoim pierwszym sezonie od niespełna 10 lat, BVB zajęło ostatnie miejsce w grupie (z Arsenalem, Olympiakosem i Marsylią). Triumf w finale DFB-Pokal z Bayernem Monachium (5:2) był wisienką na torcie w historycznym sezonie Borussii Dortmund - pod wodzą Jürgena Kloppa duma Westfalii po raz pierwszy w historii klubu sięgnęła po dublet.

Kolejny sezon w wykonaniu Borussii Dortmund znacznie różnił się od poprzednich, ale nie pod względem futbolu prezentowanego przez podopiecznych Kloppa. Tym razem klub z Zagłębia Ruhry musiał uznać wyższość Bayernu Monachium na krajowym podwórku. W przeciwieństwie do poprzednich lat, Borussen w wielkim stylu przechodzili kolejne fazy rozgrywek Ligi Mistrzów. Za wielką sensację uznano awans Dortmundu z pierwszego miejsca z grupy śmierci (Real Madryt, Manchester City, Ajax Amsterdam). W 1/8 fnału ówcześni mistrzowie Niemiec nie dali żadnych szans Szachtarowi Donieck (2:2, 3:0). Na zawsze w pamięci kibiców pozostanie ćwierćfinałowe starcie z Malagą (0:0, 3:2), kiedy to podopieczni Kloppa w kilka minut odrobili dwubramkową stratę i w dramatycznych okolicznościach zameldowali się w półfinale. Tam na młody zespół czekał już żądny rewanżu Real Madryt. Spotkanie w Dortmundzie (4:1) należało jednak do Roberta Lewandowskiego. Cztery bramki reprezentanta Polski zapewniły Borussii świetną zaliczkę przed rewanżem. W Madrycie Królewscy rzucili się na Borussię, ale spotkanie zakończyło się wynikiem niepremiującym Królewskich awansem do dalszej fazy rozrywek (2:0). W wielkim finale Borussia Dortmund uległa Bayernowi Monachium 1:2. Emocjonujące starcie rozstrzygnął w końcowych fragmentach meczu Arjen Robben. Pomimo braku trofeów, kibice czarno-żółtych mieli prawo być być zadowoleni z postawy swojego ukochanego klubu, który na dobre przystał do europejskiej czołówki.

W 2014 roku drużyna Kloppa znalazła się w dużym dołku. Po rundzie jesiennej czarno-żółci zajmowali przedostatnie miejsce w ligowej tabeli. Można domyśleć się więc, że święta Bożego Narodzenia w domach fanów BVB nie były przesadnie radosne. Zwłaszcza, że widmo spadku w kontekście bezradności Borussen wcale nie wydawało się być odległe o lata świetlne dla drużyny, które jeszcze kilka miesięcy wcześniej walczyła jak równy z równym z Realem Madryt w Lidze Mistrzów. Ostatecznie sztab szkoleniowy w trakcie przerwy zimowej zdołał postawić drużynę na nogi i po serii zwycięstw Borussia wydostała się ze strefy spadkowej.

 Wygrana 3:0 w derbach z FC Schalke 04 okazała się być najpiękniejszym momentem fatalnego sezonu. Kilka tygodni przed końcem rozgrywek o swoim odejściu z Dortmundu poinformował Klopp. Zwieńczeniem fantastycznej siedmioletniej przygody miało być zwycięstwo w finale Pucharu Niemiec z Wolfsburgiem. Niestety ta sztuka zawodnikom Borussii się nie udała - klub z Zagłębia Ruhry musiał uznać wyższość świetnie dysponowanej w tym sezonie ekipy Wilków. Klopp po kilkumiesięcznej przerwie zdecydował się na pracę w angielskiej Premier League i przejął pogrążony w kryzysie Liverpool FC.

Tymczasem w Dortmundzie rozpoczęła się nowa era. Choć wielu fanów nie wyobrażało sobie przyszłości drużyny bez legendarnego szkoleniowca, serca dortmundzkich fanów szybko skradł Thomas Tuchel. Były szkoleniowiec FSV Mainz wprowadził do ekipy byłego mistrza Niemiec dużo świeżości, a nowe elementy taktyczne sprawiły, że Borussia nie dawała szans kolejnym rywalom i ostatecznie na koniec sezonu uznała wyższość tylko niezwykle rzadko tracącego punkty Bayernu Monachium. Ważnym celem podopiecznych Tuchela na sezon 2015/16 było zwycięstwo w Lidze Europy. W ćwierćfinale znanych rozgrywek Borussia trafiła na prowadzony przez Kloppa Liverpool. Po remisie na Westfalenstadion, nic nie zapowiadało katastrofy, która miała miejsce w meczu rewanżowym na Anfield. Pomimo prowadzenia 2:0 i 3:1, wicemistrzowie Niemiec w końcówce meczu w dramatycznych okolicznościach stracili trzy bramki i awans Liverpoolu stał się faktem. Na kibiców Dortmundu czekała więc kolejna gorzka pigułka do przełknięcia. Nadzieja na zdobycie trofeum została odłożona na 21 maja 2016 roku. Wówczas Borussia Dortmund spotkała się w finale Pucharu Niemiec z Bayernem Monachium. Po emocjonujących 120 minutach gry, o sukcesie jednej z drużyn zadecydował konkurs rzutów karnych. W nim lepsi okazali się Bawarczycy - Manuel Neuer obronił strzały Bendera i Sokratisa. Borussia zakończyła więc sezon 2015/16 z pustymi rękoma.

Sezon 2016/18 okazał się dla Borussii Dortmund bardzo trudny. Co prawda Dortmundczycy zajęli wysokie, trzecie miejsce w Bundeslidze i triumfowali w Pucharze Niemiec, ale w między czasie musieli borykać się z naprawdę sporymi problemami. 11 kwietnia 2017 roku przed spotkaniem ćwierćfinału Ligi Mistrzów z AS Monaco, zawodnicy BVB stali się ofiarami zamachu terrorystycznego.

W drodze na stadion, w bezpośrednim otoczeniu klubowego autokaru doszło do eksplozji materiału wybuchowego. Na całe szczęście nikomu, za wyjątkiem Marca Bartry nic się nie stało. Hiszpan trafił do szpitala z dość poważnie wyglądającym urazem ręki. Zamach pozostawił spory wpływ na zawodnikach BVB, którzy ostatecznie pożegnali się z rozgrywkami Champions League, przgrywając oba spotkania z Francuzami.

Na kilka dni przed finałem Pucharu Niemiec z Eintrachtem Frankfurt, na światło dzienne wyszła informacja o konflikcie wewnątrz klubu. Miał on dotyczyć trenera Thomasa Tuchela, zarząd, a także kilku zawodników.

W finałowym spotkaniu Borussia pokonała Eintracht 2:1, a Thomas Tuchel opuścił Dortmund na rzecz Petera Bosza z Ajaksu Amsterdam.

tabela ligowa
Drużyna M Z R P PKT
1. Bayer Leverkusen 22 18 4 0 58
2. Bayern Monachium 22 16 2 4 50
3. VfB Stuttgart 22 15 1 6 46
4. Borussia Dortmund 22 11 8 3 41
5. RB Lipsk 22 12 4 6 40
6. Eintracht Frankfurt 22 8 9 5 33
7. Werder Brema 22 8 5 9 29
8. SC Freiburg 22 8 5 9 29
9. TSG 1899 Hoffenheim 22 7 6 9 27
10. 1. FC Heidenheim 22 7 6 9 27
11. Union Berlin 22 8 3 12 25
12. VfL Bochum 22 5 10 7 25
13. VfL Wolfsburg 22 6 6 10 24
14. FC Augsburg 22 5 8 9 23
15. Borussia Mönchengladbach 22 5 7 10 22
16. 1. FC Köln 22 3 7 12 16
17. FSV Mainz 22 2 9 11 15
18. SV Darmstadt 22 2 6 14 12
cała tabela
ranking typerów
Użytkownik Punkty
1. ponczos 195
2. RickenZMazowsza 185
3. jasiu85 178
4. johnBVB 172
5. JungKamil3 172
6. donpedro 169
7. Kasper09 169
8. MAKAVELI 165
9. Johnny91BvB 164
10. mlabedz17 163
cała tabela
shoutbox
donpedro
donpedro 32 minut temu

Ajax nie jest w tym sezonie trudnym rywalem w lidzie holenderskiej, co dopiero w Europie. Cudem wyeliminowali Godo/Glimt, które nie rozpoczęło jeszcze sezonu w lidze norweskiej, grają toporny futbol, na który bardzo źle się patrzy. Mogą w trzy tygodnie poprawić co nieco w swojej dyspozycji ale sumarycznie dysponują słabą kadrą i na pewno nie będą faworytem w starciu z Aston Villą.

ArekBVB09
ArekBVB09 godzinę temu

Losowanie par Ligi Europy i Ligi Konferencji dość korzystne dla nas w kontekście walki Bundesligi z Premiership o to, która liga dostanie dodatkowe miejsce w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów. Liverpool (dwumecz ze Spartą Praga) i Leverkusen (dwumecz z Karabachem) trafiły na dość łatwych rywali więc tutaj na papierze raczej "remis". Aston Villa i Brighton trafiły na trudnych rywali - odpowiednio Ajax Amsterdam i AS Roma więc duża szansa, że odpadną. Do tego dochodzi bezpośrednie starcie Freiburga z West Hamem.

azielok
azielok 2 godzin temu

@MichałBVB, to odnośnie mnie? Dużo większą frajdę daje mi oglądanie meczów o 15:30 i 18:30. Mecze o 20:00 też są spoko, ale w końcu nie zdarzają się często, zawsze staram się dopasować, jeśli mogę. Rozumiem, że chodzi o oglądalność i ligi chcą żeby mecze oglądali kibice z całego świata. Oczywiście oglądam ligę mistrzów o 21:00, ale przecież nie co tydzień. Wiadomo, że każdy inaczej pracuje i ma inny plan dnia. Co by nie mówić, bardzo przyzwyczaiłem się do meczów o 15:30. Najwyżej trzeba będzie się ponownie dopasować, zmiany są normalne ;)

Alex3110
Alex3110 2 godzin temu

Dlatego następne podejście DFL pewnie przemyśli, i tak jak pisałem w końcu do tego dojdzie.

donpedro
donpedro 3 godzin temu

Bundesliga jest tak atrakcyjnym kąskiem dla zewnętrznych inwestorów, że nie obawiam się by stracili oni zainteresowanie inwestowaniem w te rozgrywki. Muszą sobie jednak zdać sprawę z tego, że ta liga ma swoją specyfikę i jeśli chcą do niej wejść ze swoim kapitałem to po prostu muszą to wziąć pod uwagę. Tu zasada "płacę i wymagam" nie obowiązuje, potrzebny jest kompromis, oczywiście z obu stron. Ale żeby go osiągnąć nie wystarczy sypnąć kasą lub rzucać przedmioty na murawę, trzeba rozmawiać. A tego w moim przekonaniu na ten moment zabrakło, lub rozmowy toczyły się nie w takim gronie w jakim powinny.

ryś
ryś 3 godzin temu

A co do samych protestów , to nic nie jest czarne i nic nie jest białe. Np. nie dopuszczono nas do czegoś tam ? , albo nie podzielono się ?. No to protestujemy , a być może i do nas trafi jakiś kawałek tortu. Ciekaw jestem czy tym wszystkim protestującym wytłumaczono o co tak naprawde protestują. No bo akcja była na pewno odgórna i ogólna. Notabene niezbyt fortunna, bo zbyt długa / ok. 20 minut przedłużane mecze/, i w dodatku nie tylko obniżająca komfort oglądania wydarzenia sportowego, to jeszcze mająca wpływ na sam poziom i efektywność gry. Można to przecież było zrobić inaczej np. wrzucenie piłeczek zaraz po pierwszym gwizdku i oozniając w ten sposób rozpoczęcie gry o 5 minut, a nie przerywanie gry w trakcie meczu co było nie do końca bezpieczne dla samych piłkarzy ,no i to taka swoista przerwa reklamowa. Ciekawe czy wszyscy kibice byli z tego zadowoleni i ci na stadionach i ci przed telewizorami.

wola
wola 3 godzin temu

Kobel wypada na dwa tygodnie.

ryś
ryś 3 godzin temu

Tu nie ma co czarować górnolotnymi hasłami. Oczywiście, że wszędzie chodzi wyłącznie o pieniądze. Tak jak chociażby w polityce tak i w sporcie. Powiem tak, jeżeli ktoś chce w swoim planie pozyskać kluby z BL i wyznaczyć dla nich nowy poziom - to chyba dobrze, pomimo pewnych niedogodności. Gorzej to by było w drugą stronę tzn. gdyby BL pozostawiono bez możliwości wyboru na rozwój w kolejnych latach i gotowanie się tylko w swoim sosie. Przecież to na dłuższa metę samoinicestwienie. Owszem głos kibiców jest ważny i dialog konieczny ,lecz trzeba przedstawić wszystkim ZA I PRZECIW. Podam tylko jako przykład naszą tzw. Ekstraklasę . Przecież bez sposobu pokazywania jej /najwyższy poziom/ przez Canal plus i ich pieniędzy dawno by sie to wszystko rozpadło. Gdzie poziom sportowy takiej np. Wisły Kraków gdzie o wszystkim decydowali kibice. Oczywiście to inny kraj, inna mentalność - ale czy na pewno. Na razie jest OK , więc wszystkim się wydaje, że tak bedzie zawsze .Otóż nie będzie , bo jak wypadniemy z roli, to na meczach np. Bayernu bedzie można robić nawet grilla , bo to będą mecze o taką stawkę.

MichałBVB
MichałBVB 3 godzin temu

Na szczęście to zdanie wypalonego kibica (co wielokrotnie sam tutaj pisał). Spokojnie są inni z podobnym bądź większym stażem kibicowskim i trzymają się świetnie. Potwierdzam :)

azielok
azielok 4 godzin temu

Ja osobiście nie cierpię meczy o tak późnych godzinach. Sądzę też, że nasi piłkaże mogliby usnąć na boisku po 22:00 po całym męczącym dniu

wola
wola 4 godzin temu

oczywiście takie konsultacje muszą być i to kibice muszą zdecydować o przyszłości swoich klubów. Z drugiej strony muszą zdecydować na jakim poziomie chce grać ich liga i drużyna. Jeśli kibice chcą utrzymać status quo, to oczywiście, Wurst und Bierchen będzie smakował tak samo, ale tylko na meczach BL. Na poziomie LM piwo będzie smakowało wyjątkowo gorzko, bo mecze będą raczej przegrane. A najlepsi piłkarze będą odpływać z BL jak już obecnie to się dzieje.

donpedro
donpedro 4 godzin temu

A może właśnie tej "nowej epoki" tak bardzo się obawiają niemieccy kibice? Może nie są fanami rozgrywania meczów w niedzielę o 12.30 czy w poniedziałek o 21.00? Może przeraża ich możliwość zorganizowania w styczniu turnieju o superpuchar Niemiec z udziałem czterech klubów w Arabii Saudyjskiej? Może nie chcą siedzieć jak w teatrze czy w operze w równiutkich rzędach na trybunach i nie mieć możliwości lania piwem ziomków po zdobyciu gola? Nie wiem, po prostu pytam... Jak to było z tym głosowaniem, a właściwie z głosami na tak skoro skala protestów jest tak duża? Na jakiej zasadzie DFL uznała głos M. Kinda skoro mieli pismo od kibiców, że Hannover nie wyraża zgody na porozumienie z zewnętrznym inwestorem? Nie wiem, po prostu pytam... Czy DFL przeprowadziła jakieś konsultacje z kibicami, czy przedstawiła im korzyści wynikające ze zgody na ten deal, czy poinformowała o potencjalnych zmianach albo planach inwestora? Czy tylko ktoś w zaciszu gabinetów policzył tylko pieniądze i postanowił iść na rympał z przeforsowaniem tego pomysłu? Nie wiem, po prostu pytam... Skoro kibice są taką siłą w Niemczech i skoro władze ligi miały taki plan finansowy względem klubów to powinni z tymi kibicami to skonsultować, innej drogi nie ma. Protesty dowodzą, że tego nie zrobiono co samo w sobie jest poważnym błędem. I problem konkurencyjności Bundesligi w Europie czy na świecie nie ma tu nic do rzeczy.

ryś
ryś 4 godzin temu

wola Tak, masz w 100% rację. Ja też zauważyłem, że w obecnych czasach aby zaistnieć na światowym poziomie w futbolu klubowym, należy być atrakcyjnym nie tylko na rynku krajowym, ale własnie "światowym". Za tym oprócz od poziomu sportowego zależą PIENIĄDZE. Bez nich nie stworzymy drużyny oraz odpowiedniej atrakcyjności medialnej. Teraz już nie ma piłkarzy grających za pół darmo z miłości do klubu. Co wiecej, jeżeli prześpimy tzw. moment i ktoś inny z tego z korzysta, to możemy szybko tego nie nadrobić. Piszę tu oczywiście ogólnie, bo temat jest bardzo obszerny.

wola
wola 5 godzin temu

artur1973 Tu nie chodzi ani o Südtribüne, ani inne stadiony w Niemczech. One są wypełnione od lat w 100%. Gra idzie o rynki azjatyckie, amerykańskie a nawet arabskie. Jeśli BL nie zdobędzie szybko nowych źródeł finansowania z praw telewizyjnych/streamingowych, nie będzie miała najmniejszych szans dalej konkurować z najmocniejszymi ligami w Europie. Nowoczesne, nowe stadiony mają służyć aktualnie tylko po to, żeby wysyłać piękne obrazki w świat. Żyjemy w nowej epoce, a myślimy jeszcze po staremu...

Alex3110
Alex3110 Dzisiaj, 06:46

Artur chodziło mi o to, że od zewnętrznych inwestorów BL nie ucieknie, prędzej czy później to się stanie, bo jak widać DFL do tego dąży.

artur1973
artur1973 Dzisiaj, 00:15

I kilka innych scen kibicowskich :-)

artur1973
artur1973 Dzisiaj, 00:14

Nie wiem o czym wy tu pier***cie? Pooopenie i czasy Echte Liebe już dawno wymarły. Nie potrzeba do tego kwestii inwestorów. Sudtrubuhne umarła wraz z powiększeniem do ponad 25.009 Komercja zjadła Dortmund obwisłe innych dobrych scen kibicowskich. Obojętnie czy przyjmujecie to do wiadomości czy nie

Alex3110
Alex3110 Wczoraj, 20:03

Filippo Mané U19 jest rozważany do gry w pierwszym zespole jako kolejny środkowy obrońca.

Alex3110
Alex3110 Wczoraj, 20:01

Kobel prawdopodobnie nie zagra także z Hoffenheim

Alex3110
Alex3110 Wczoraj, 13:57

sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna/fototemat/1107574/niemcy-pisza-o-kontrowersyjnym-rzucie-karnym-frustracja-zlosc

ArekBVB09
ArekBVB09 Wczoraj, 12:36

Ok aguero mialeś rację, teraz widzę.

Alex3110
Alex3110 Wczoraj, 11:54

Nigdy nie mów nigdy. Jeśli Bundesliga chce sie liczyć to stanie się to szybciej niż myślisz.

MichałBVB
MichałBVB Wczoraj, 08:16

Nigdy tak się nie stanie. Musi to zrobić ale przedstawiciele pokolenia tacy jak Ty

Alex3110
Alex3110 Wczoraj, 07:00

Zewnętrzni sponsorzy prędzej czy później i tak trafią do BL. Musi wymrzeć pokolenie "Echte Liebe".

ArekBVB09
ArekBVB09 1 dni temu, 2024-02-21

Porto 1:0 z Arsenalem. Bardzo dobry wynik dla Bundesligi.

FilipSantana
FilipSantana 1 dni temu, 2024-02-21

Wola, mam dokładnie takie same przemyślenia. Otwarcie się na inwestorów zewnętrznych w BL byłoby w bilansie wad i zalet mimo wszystko korzystne dla ligii. Uważam że Bundesliga ze wszystkich lig ma największy potencjał do zbliżenia się do PL ale przez izolacjonizm ligi i butę kibiców można o tym zapomnieć

waldekzsk
waldekzsk 1 dni temu, 2024-02-21

Nie ma co narzekać i faktycznie ciągle ta sama nudna śpiewka u niektórych. Jak wypadną z TOP 4 to może się przebudzą. Może potrzebujemy jako klub wypaść ze strefy komfortu w której jesteśmy od lat. 1:1 to dobry wynik który ugraliśmy.

Alex3110
Alex3110 1 dni temu, 2024-02-21

Arek wszyscy tutaj wiedzą, że ty jesteś najmądrzejszy, dlatego słusznie, zakończmy dyskusję, bo nie ma ona sensu, ty się zatrzymałeś 20 lat temu, ja jestem w 2024 roku, i niestety jak wielu innych tutaj widzę, że to co się dzieje w BVB od dobrych kilku lat, nie ma nic wspólnego z klubem sportowym.

Rebe Jankiel
Rebe Jankiel 1 dni temu, 2024-02-21

Kłamiesz, twierdziłem że w poprzednim sezonie grał dobrze.

Wojtyła z Dortmundu
Wojtyła z Dortmundu 1 dni temu, 2024-02-21

Rebe ty twierdziłeś i pewnie dalej tak twierdzisz, że Wolf to dobry obrońca więc zastanów się kto tutaj farmazoni

statystyki
Użytkownicy online: trebuh1
Gości online: 25
Zarejestrowanych użytkowników: 9953
Ostatnio zarejestrowany: Lucjan
Zaloguj się
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?
Zarejestruj się
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem