Dlaczego?

Zarząd, finanse, taktyka, juniorzy, kibice, BVB w TV i inne.

Moderator: Mods

ODPOWIEDZ
Kristf
Posty: 26
Rejestracja: 24 wrz 2017, 21:36
Kontakt:

Dlaczego?

Post autor: Kristf » 12 lis 2018, 23:39

Witam. Już od dłuższego czasu po głowię chodziło mi napisanie czegoś dłuższego. Miałem pisać podsumowanie transferów i gdzieś się to rozmyło.
Miałem napisać coś po naprawdę obiecującym początku sezonu, takie mini podsumowanie 10 kolejek- odłożyłem gdzieś na później.
Teraz po Der Klassiker nie ma opcji, żeby nic nie napisać. Nie będę pisał jak jakiś podjarany gimnazjalista, bo nie byłem nim rok temu po jeszcze lepszym początku. Teraz jest kilka zasadniczych różnic i chciałem napisać, czemu w Dortmundzie jest aż tak dobrze.

1. Ryba psuje się od głowy.
Pewnie niektórzy chcą mieć jak ja amnezję i totalnie wymazać to co stało się sezon temu. No niestety, ale o tym trzeba wspomnieć, bo to wtedy powstały podwaliny pod to co jest teraz. Wszystko urodziło się strasznych bólach. Od czego zacząć? Od ludzi na samej górze. Pan Watzke i Pan Zorc, nie trzeba mówić co im zawdzięczamy. Jednak w ostatnich latach łagodnie mówiąc stracili panowanie nad tym co się w klubie i z klubem dzieje. Pominę okienko, w którym sprzedani zostali Marjan, Gundo i Hummels, bo musiałbym zapisać 200 stron, a na to czasu nie mam. Skupimy się na oknie transferowym rok wcześniej. Po zatrzymaniu Auby jarałem się jak dzieciak, mówiąc " WRESZCIE SIĘ NIE OSŁABIAMY", aż prawdziwy dzieciak zaczął strajkować. Jak to się zakończyło to wiemy. Z perspektywy czasu nie narzekam tak musiało być, jeśli nie stałoby się to wtedy, stało by się za pół roku lub rok. Temperatura w klubie rosła, jednak została zbita świetnym początkiem. Potem nastąpiła totalna katastrofa. Nie chcę obwiniać trenera, bądź co bądź słabego ze słynnym planem A i A1/ A2 i jego desperackich ruchów. Nie chce obwiniać Schmelzera, Sahina i innych, obwinię 2 panów z samej góry, bo to oni zatrudnili trenera i zaciągnęli po kosztach zawodników, którzy mieli zastąpić filary. Gdy temperatura już niemal doprowadziła do wybuchu termometru nasz najlepszy strzelec postanowił dodatkowo wsadzić sobie ten termometr w d.. i siłą wybuchu odlecieć do
Londynu. Nóż w plecy a nasi włodarze na początku zdawałoby się negowali sytuacje. Zorc mówił coś w stylu "Auba taki jest <śmiech>" tak wybaczcie AUBA JEST SZALONY. Auba dopiął swego, odszedł zostawiając nas na lodzie z rezerwowym Chelsea. Wtedy to nastąpiła zmiana retoryki. Grzmiący Watzke mówiący o tym, że kto zapragnie wymusić transfer zostanie odesłany na trybuny. Jaka była moja reakcja? Lekki uśmiech jak do dziewczyny, która zdradziła cię 2 razy w ciągu pół roku i nagle wkurzona mówi " To był ostatni raz, przyrzekam". To sobie przyrzekaj, ja będę patrzył na twój każdy ruch. Zaczęła się lawina spekulacji, kto może opuścić Dortmund, które zbiegły się z wypowiedziami Watzke na temat tego, że mistrzostwa za Kloppa nie zdobyliśmy samymi wirtuozami, a charakterem, bieganiem i walczeniem o każdą piłkę, bramkę, punkt. Dostało się Weiglowi, gdy powiedział, że być może potrzeba nam trochę kilogramów i centymetrów w środku pola. I tu dodam od siebie, że w pewnym momencie graliśmy środkiem Weigl, Goetze, Kagawa co jest ogólnie zaproszeniem do strzelania nam goli. Coraz częściej zaczęto mówić o rewolucji i bla bla bla bla. Ja nie wierzyłem, że to wypali, ale cierpliwość się należała. Nagle padło info o Kehlu, który ma funkcję, o której wiem tyle, że ma długą nazwę. Nieważne, cel był taki, aby ten przejął po Zorcu część obowiązków, a mianowicie miał zostać łącznikiem między zarządem a zawodnikami. Pomyślałem ok, coś drgnęło, bo logicznie myśląc Zorc miał zająć się tylko i wyłącznie transferami, a skoro rewolucja to czekało go baaaardzo dużo roboty. Kolejnym zaskoczeniem był powrót Sammera. Byłem sceptyczny, bo właściwie nie wiedziałem po co on w Dortmundzie, skoro miał nie mieć kontaktu z zawodnikami? Po co skoro miał z Monachium doradzać co robić w Dortmundzie? Wszystko wyjaśnił Watzke w wywiadzie, który był wg mnie bardzo ważny, a przeszedł bez echa. Wywiad ten był przyznaniem się do błędów, naprawdę wielu błędów. M.in. o tym jak Panowie
stracili chłodne spojrzenie na projekt o nazwie Borussia Dortmund, o błędach transferowych, o roli Kehla, Sammera i ich co tygodniowych spotkaniach. Potem okazało się, że Sammer już w ostatnich 2 meczach sezonu siedział obok Watzke, co zostało uchwycone przez kamery. W międzyczasie cały czas był wałkowany temat trenera. Rok wcześniej nie udało się wyciągnąć Favre z Nicei, jednak jak można było się domyślić pod koniec ubiegłego sezonu z wypowiedzi H.J.W trener był dogadany już wcześniej, tylko chcieli poczekać na koniec wszystkich rozgrywek
z ogłoszeniem, co wg mnie jest zachowanie klasy, której w Monachium zachować nie umieli. Niemal równolegle to fali informacji o odejściach, zaczęła się fala informacji o przyjściach. To omówię jednak później, bo jest jedna rzecz, a właściwie osoba, która powinna być pierwszym i największym wzmocnieniem.

2. Trener.
Lucien Favre, geniusz, człowiek rysujący taktykę na zaparowanej szybie samochodu i tchórz, który zostawił nasza imienniczkę. Super połączenie. Przeczytałem sporo artykułów o nim, zobaczyłem kilka konferencji z jego pracy w Gladbach, zobaczyłem konferencję gdy odchodził. Nie będę oceniał, czy zrobił dobrze, że odszedł, czy źle. Fakt dla mnie był taki, że niesmak pozostał.Moim faworytem był Julian Nagelsmann, uważałem że jest to najlepszy trener w Bundeslidze, jednak właściciel Hoffenheim nie zgodził się za nic w świecie puścić go na początku obecnego sezony.
Zrozumieli to w Lipsku i sam Rangnick postanowił objąć team na rok by tylko mieć Niemca u siebie. Teraz wiem, że Julian jest nr 2, zaraz po naszym Lucku. Lucien wszędzie, gdzie był robił wyniki ponad stan, ale mimo ogromnego doświadczenia nigdy nie prowadził klubu tego pokroju co BVB. Byłem sceptyczny, ale dam czas człowiekowi, którego wielu ekspertów chwaliło. Na koniec okna napisałem gdzieś w komentarzu czy na SB. Panie Favre to będzie Pana autorska Borussia. Dostał Pan puzzle i to naprawdę nie byle jakie. No i tu płynnie niczym przejście BVB do kontrataku przejdę
do puzzli.

3.Puzzle.
Od razu z grubej rury, tego co stało się w Dortmundzie jeśli chodzi o odejścia i przyjścia zawodników, nie spodziewałem się nawet w snach. Odejście Castro, Sahina, Durma, Sokratisa, Schurrle, Yarmolenki uznałem za wielką rzecz. Zawodnicy, którzy nie dawali tego co mieli dać, w większości wypaleni i po prostu za słabi by grać w klubie, który miał miano 2 siły Bundesligi. Przyjścia? Zobaczmy.

a) Przyjście za darmo Marwina Hitza uważam za bardzo dobry ruch. Nasz Romek musiał czuć oddech kogoś na plecach, kogoś kto wywrze na nim presję i to działa, bo uważałem że mamy na bramce ręcznik, a Roman Burki wg mnie jest zawodnikiem, który poczynił chyba największy progres, oczywiście w mojej opini, a wpływ na to miał też zapewne Hitz. Wielki plus.

b) Marius Wolf, myślę sobie ok, gość wybiegany, waleczny, zdeterminowany. Kosztował 5mln, więc cena nie wygórowana. Miał być jednym z puzzli tej "nowej mentalności", mentalności która nie pozwoli wpaść drużynie w kryzys prowadzący do totalnej degrengolady. Nikt się po nim cudów nie spodziewał, ja również. Wg mnie solidny zawodnik, który potrafi zagrać wszędziei wspomoże boki obrony, kiedy te nie będą wyrabiać. Jak dla mnie plus choć nie uważałem tego transferu za konieczność.

c) Abdou Diallo mam pewne zboczenie, jeśli nie wiem nic totalnie o zawodniku odpalam FM-a i wiem czego się spodziewać (oczywiście zachowując proporcje). Z kandydatów na zastąpienie odchodzącego po trofea do Londynu Sokratisa, wymieniało się Pavarda, de Ligta i kilku innych zawodników, o których nie będę wspominał, bo szkoda czasu. Widać było typ obrońcy jakiego poszukuje Borussia. Ma to być młody zawodnik, ale już doświadczony i dobrze czujący się z piłką przy nodzę. 2 pierwszych panów odpadło ze względu na cenę i pojawiła kandydatura Diallo i zaczęło się podbijanie ceny. Ostatecznie przyszedł za 28 mln, kwota duża, ale zapłacona za młodego obrońcę, jak na warunki fizyczne niezwykle dynamicznego i mogącego grać na LO a nawet w środku, co potem okazało się ważne. Trzeba dodać, że od czasów Kloppa zarząd BVB robił transfery sobie a trener dostawał zawodników, których nie do końca chciał. Tu nastąpiła zmiana, co pokazuje jakie jest zaufanie między trenerem a zarządem, bo podobno Favre osobiście namawiał Diallo na transfer do Dortmundu. Wg mnie transfer trafiony i obecnie wraz z Akanjim i Zagadou do rotacji tworzą może nie najlepszy, ale w perspektywie 1-2 lat stworzą najlepszy duet w BL.

d) Profil zawodnika, którego brakowało od odejścia Kehla. Zawodnik, po którego przyjściu spodziewałem się najwięcej, bo brakowało kogoś takiego w środku pola ja tlenu. Thomas Delaney, czyli kilogramy i centymetry w środku pola. Typowy przecinak, gość od brudnej roboty, o wielkiej sile mentalnej, o której tyle trąbił Watzke. Gdy pojawiły się o nim plotki, pomyślałem wreszcie " nie rzucili słów na wiatr". Brawo za ten transfer, bo sam zawodnik przyznawał, że marzył o Anglii, tymczasem wybrał pogrążony w kryzysie Dortmund. Nie wiem czym go przekonano, ale Pan Zorc stawia sobie pomnik.

e) Człowiek bez którego nie wyobrażam sobie obecnie BVB. Człowiek z książką, statua wolności w środku pola. Nie umiem wytłumaczyć moich wątpliwości co do jego osoby ( odejście do Chin? Granie na peryferiach wielkiej piłki?). Serio nie jarałem się nim tak bardzo jak Delaneyem ( przepraszam). Axel Witsel, zawodnik o którym poprzedni selekcjoner Belgii mówił, że nie wyobraża sobie składu Belgii bez niego. Nie bez Hazarda, nie bez de Bruyne, bez Axela Witsela. Dzisiaj już nikt nie ma wątpliwości, że jest to topowy zawodnik na swojej pozycji. Nie jest wirtuozem, nie jest szybki, nie ma nie wiadomo jakiego dryblingu. Gość jest opanowany do granic możliwości, silny i naprawdę czyta grę jak książkę. Do tego profil jakiego poszukiwano w Dortmundzie, czyli zdolności mentalne, przywódcze i doświadczenie jakiego brakowało w środku pola. K-A-P-I-T-A-L-N-Y transfer. W 2 miesiące z formacji w której grał kawałek trzciny( Weigl) i dwie nominalne 10 zrobiła się formacja, od której odbije się każdy.

f) Chłopak z mega potencjałem, o którym czytałem, że dośrodkowuje w trybuny. Achraf Hakimi co prawda wypożyczony, ale można spokojnie opierać na nim grę przez 2 lata. Szybki, trochę nie okrzesany i słaby w obronie, ale nadrabiający ogromnym ciągiem pod bramkę rywala. Przy Lucku się ogarnie, a my mamy 2 lata na poszukiwanie nowego PO, który zastąpi Piszczka. Bardzo dobry ruch, pozwalający zaoszczędzić pieniądze i dający czas.

g) Wreszcie on, mała pchła, która została ofiarą własnego wyboru. Paco Alcacer, kiedy usłyszałem o nim, pomyślałem " zły pomysł, gość któremu nie wyszło w wielkim klubie" a to znamy już z powrotów naszych marnotrawnych synów. No nic, poziom zaufania do Zorca i Favre był na tyle duży, a wspomagani na skrzydłach Kehlem i Sammerem nie mogli popełnić błędu i co? Wygląda na to, że wszystko w tym okienku wyszło bezbłędnie. To wydaje się nie wiarygodne, ale wszystko po prostu gra. A Paco? W życiu bym nie pomyślał, że to wypali do takiego stopnia.

Wypadałoby podsumować to co do tej pory stało się w Dortmundzie. Z ekipy, która spuszczała głowy i ze wstydem podchodziła pod Sud, mamy ekpię, o której wiesz, że nie nie poddadzą się po niepowodzeniach. Przykłady? Pierwsza runda PN, mecz z Lipskiem, mecz z Leverkusen, mecz z Bayernem. Z ekipy Bosza, która została nieco przyciśnięta do muru, by zaraz się rozsypać, mamy ekipę, która potrafi zagrać wszystko. Głęboka obrona i kontry? Proszę bardzo. Posiadanie i wysoki pressing? Proszę bardzo. Wg mnie jest to o wiele bardziej elastyczna drużyna niż team Kloppa. Naprawdę nie mamy szczęścia, to rywal często ma szczęście, że nie dostał więcej bramek. Nie boję się o tą drużynę, bo mamy idealną mieszankę liderów, zawodników, którzy nie spuszczą głowy gdy nie idzie z mieszanką młodych szalonych zawodników, którzy są bezczelni i nie pękają. Na górze ludzie, którzy już nie zasną i trener, który zna się na robocie. Co dalej spytacie? Uważam, że w tym roku mistrzostwo wróci do nas. I pisałem na początku, że to nie wygrana z Atletico 4:0, nie wygrana z Bayernem tylko obudzony zarząd, świetny trener i komfort jeśli chodzi o kadrę, o bardzo jakościową kadrę. Wiecie dobrze, że kto nie wejdzie to robi różnicę. Pokaż mi swoją ławkę, a powiem ci co ugrasz, jakoś tak. Dodam jeszcze jeden KLUCZOWY argument. Zdrowy Marco Reus. Póki ten człowiek jest na boisku jestem spokojny, że będzie dobrze. To co wyprawia w tym sezonie przechodzi ludzkie pojęcię. Jest to bezdyskusyjnie najlepszy zawodnik w całej BL i wiecie co? Gra u nas, jest naszym kapitanem. Żeby zobaczyć pewne prawidłowości musimy spojrzeć nieco szerzej. Czemu to może być ten sezon? Historia kołem się toczy, wszystko się kiedyś kończy i dominacja potęg też. Jeśli do naszej formy dodamy problemy w Monachium to wszystko wygląda jak w sezonach za Jurgena Kloppa. Bawarczycy nie przysnęli, oni zasnęli na amen i dopiero teraz próbują otworzyć oczy. W poprzednim sezonie było bardzo podobnie, ale mieli magiczny telefon do Juppa, który przedłużył ich agonie o kolejny rok i ładnie przypudrował problemy Bawarczyków. Co zrobili Watzke i Zorc, czego nie zrobił Hoeness i Rummenigge? Wyciągnęli wnioski, posypali głowy popiołem i zaczęli naprawiać błędy, póki nie było za późno. Co zrobili w Monachium? Zatrzymali siłą Lewandowskiego, Boatenga, przedłużyli kontrakty z Robbery, sprzedali Vidala, Bernata, w zamian biorąc Gnabry'ego i Goretzkę. Czy to są transfery na miarę Bayernu? Nie sądzę. Jeśli dodamy do tego niedoświadczonego Kovaca i ego w szatni Bayernu to mamy wynik -7 pkt po 11 kolejkach. Niby rok temu było podobnie, ale rok temu to my roztrwoniliśmy przewagę w mig, w tym sezonie ją odrobiliśmy. To pokazuję, że ta drużyna nie jest bandą popierdółek. Jeśli chodzi sytuacje czysto kontraktową to mamy niemal wszystkich na długich kontraktach, nie mamy klauzul, a sam zarząd chce odsyłać buntowników na trybuny ( wierzę w to, bo dali powody by im wierzyć). W drużynie jest team spirit, to widać choćby po tym jak cieszą się po bramkach. Nie 5 zawodników, tylko cała drużyna. To jest szczegół, ale mówi bardzo dużo. Nie musimy też koniecznie sprzedawać zawodników i płacimy coraz lepiej. Młodzi zawodnicy chcą do nas przychodzić, bo wiedzą, że jeśli będą pracować i będą wystarczająco dobrzy będą grać. To daje naprawdę dobre prognozy nie tylko na ten sezon, ale i na 2-3 sezony do przodu, bo krateru jaki zrobi się w Bayernie po tym sezonie nie zasypie 300 mln na transfery, a jeśli nawet zasypie to nie w 2 miesiące. Nawet retoryka butnego Uliego się zmieniła, bo wie że mooocno przysnęli.
Na koniec dodam z przymrużeniem oka czemu patera będzie u nas :) Jakim cudem do cholery, ktoś taki jak Marco Reus nie ma mistrzostwa?! To jest absolutny skandal. Zapraszam do dyskusji.

artur_poznan
Posty: 1056
Rejestracja: 11 gru 2014, 18:22
Lokalizacja: Poznan
Kontakt:

Re: Dlaczego?

Post autor: artur_poznan » 13 lis 2018, 07:32

Wszystko co napisałeś kolego jest prawda. Przede wszystkim trener, który musi mieć nie tylko wizje, nie tylko plan B, ale musi szybko umieć reagować na błędy, które sam zafundował (tak tak, pomysł z Weiglem na Bayernie i trochę z Goetze ma szpicy zadecydował o obrazie 1 połowy)
Pisałem tez o tym, ze transfer Witsela to chyba najlepszy transfer ostatnich 10 lat. Delaney uważam, ze jest znakomity w parze z Axelem. Do tego Paco, który pokazuje niesamowite wyczucie piłki. Bramki które strzela, zwróćcie uwagę, to nie są pustaki, to pomyślane z głowa uderzenia (Stuttgart,Bayern), gdzie napastnik patrzy ma bramkarza i robi swoje. Hakkimi- kolejna perełka. Do tego wystrzał talentu Larsena i odrodzenie pod okiem Favre Dahouda i Guerreiro (Maczuga wybacz😎). Do tego jeszcze dwa puzzle jak to ująłeś: Jadon Sancho- gość w którym zakochałem się od pierwszego wejrzenia. Tonkak zostawił w tyle „kolekcjonera trofeów” czyli nr Hrumcio - bezcenne. Czasami mam wrażenie, ze piłka klei mu sie do buta.
No i jeszcze jedno nazwisko: MARCO REUS. Mówcie co chcecie- gdyby nie kontuzje już dawno nie byłoby go w Dortmundzie. Absolutny lider, mentalny dowódca, który w trudnych wręcz podbramkowych momentach, pociągnął nas do boju.
No i na zakończenie jeszcze jedno- mentalność zwycięzcy- bez niej nie byłoby wyników. Teraz to wszyscy maja rozkładać przed nami nogi kak zawsze robili to przed Bayernem. Pytanie na koniec: czy słabsza postawa z Hertha, Unionem, Wolfsburgiem i Bayernem w 1 połowie to był kryzys, który przeszliśmy sucha stopa czy nie? Bo to ostatnia przeszkoda na drodze po paterę, której oprócz kontuzji powinnismy się bać.
Kristf 👋👍

Kristf
Posty: 26
Rejestracja: 24 wrz 2017, 21:36
Kontakt:

Re: Dlaczego?

Post autor: Kristf » 13 lis 2018, 11:54

Artur dobrze, że dodałeś jeszcze zawodników, którzy są już co najmniej rok jak Sancho i będą stanowić o naszej sile. Dzięki za opinie ;-)

Awatar użytkownika
majeku
Posty: 200
Rejestracja: 11 paź 2016, 12:36
Lokalizacja: Óć
Kontakt:

Re: Dlaczego?

Post autor: majeku » 13 lis 2018, 14:08

Już kiedyś pisałem, że zupełnie inne okienko transferowe jakie mieliśmy latem przynosi skutki. Nikogo nie trzeba było zastępować, nikogo nam siłą nie wyrywano. Pierwsze od niepamiętnych czasów okienko wygrane sportowo a nie finansowo. Myślę, że wszyscy wyrośliśmy z podniecania się sumami za sprzedawanych piłkarzy. Watzke miał święta rację mówiąc, że sprzedając zawsze się traci – nigdy danej sumy pieniędzy nie zobaczy się na murawie. Możemy dać sobie spokój z emocjami związanymi czy jesteśmy 100 mln na plusie, czy na minusie – życie pokazuje, że my jako kibice możemy martwić się o co innego niż finanse klubu.

Nasza kadra przypomina trochę posiadanie samochodu. Jeździł bo jeździł, jak jaka część się psuła – wymieniano ją na inną. Po pewnym czasie tych części wymienionych było tyle, że auto nie przypominało siebie. Zorc nasprowadzał rożnych zawodników, którym w zasadzie można było przypiąć łatki – ‘dobry zmiennik’. Jakby zupełnie nie myślał o tym kto ma stanowić pierwszą 11. Dawna formuła się wyczerpała i dopiero tego lata utworzono naszą kadrę na dobre – z myślą, kto ma ją stanowić i kto ma być jej kręgosłupem. Do tego Favre – zawodnicy pod trenera i trener pod zawodników.

Co do Bayernu – też już dawno pisałem, że stary Bayern mocno śpi. Mają za wąską kadrę, przyjdzie kwiecień i możliwe, że wszyscy będą tam połamani. Zapowiadają rewolucję? My na dwie formacje – obrony i def pomocników wydaliśmy po 50 milionów. Pomnóżmy to przez skalę Bayernu i ich cele, to mogą wyjść astronomiczne kwoty. Poza tym muszą kogoś skusić do gry w Niemczech – a większość zawodników, którzy z miejsca dźwignęliby Bayern, na Niemcy nawet nie spojrzą. Muszą ostro kombinować, ale o to niech WAGs się martwią a nie my. Póki co jesteśmy dla nich wzorem. Bo kto tak naprawdę oszczędza w dzisiejszym przypadku – nie sprowadzając nikogo i mówiąc, że się zbiera pieniądze, czy sprowadzając np. takiego Witsela za 20 milionów?

Nie wiem czy to wszystko starczy na mistrzostwo, ale jedno jest pewne: w tworzeniu kadry to my w tym sezonie jesteśmy mistrzami.
BVBVBVBVBVB

Awatar użytkownika
kasperski
Posty: 13
Rejestracja: 09 paź 2018, 16:57
Lokalizacja: Opolskie
Kontakt:

Re: Dlaczego?

Post autor: kasperski » 13 lis 2018, 16:46

BVB odrodzone jak feniks z popiołów (ponownie).

Każdy z przerażeniem w oczach przypomina sobie ostatni sezon. W pewnych momentach miałem wrażenie, że kluby jakby się uparły na nas i
każdy mecz był dla nas jak mecz z topowymi klubami. W żadnym meczu nie towarzyszyła mi myśl "jak wysoko tym razem wygramy". Obojętnie z kim, była to walka o wszystko.
Bosz narobił wszystkim apetytów na najwyższe cele, po czym zabrano nam tę miskę pełną soczystego mięsa i do końca sezonu jak głodne, śliniące się psy obserwowaliśmy poczynania naszej drużyny. Straszne...

...a Bayern robił swoje. Może sukcesy ostatnich lat przyćmiły czujność szefostwa? Wątpię, uważam, że obecna sytuacja była "kalkulowana w koszta". Kadra, jakby nie kontucje, całkiem mocna na walkę na 3 frontach (podobnie jest z Atletico). Każdy wie, że Kovac, trener bez miedzynarodowego nazwiska, bez większych sukcesów, może mieć kłopoty z gwiazdami zespołu. Dlaczego zatem padło na Kovaca? Wiele trenerów chce mieć piłkarzy podanych na tacy, nikt w dzisiejszych czasach nie może sobie pozwilić na klęśki. Futbool to machina do zarabiania pieniędzy, nikt nie chce w swoich szeregach (mówię o największych klubach Europy) trenera okrytego złą sławą. Dla przykładu przytoczę Bosza, chcieli go ponoć w Legii, ale wiadomo...

a BVB nauczona z kart historii robiła swoje i teraz zbieramy tego owoce. Na obecny sukcej składa się wiele czynników, trafione transfery, trener, kadra zarządzająca, układ rozgrywek. Tutaj skromnie dodam, że Bayern miał farta, że trafił na takich a nie innych rywali w LM. W obecnej formie mogło być wesoło.

Cieszmy się chwilą, Bayern prędzej czy później się obudzi, jest jedynym faworytem w Bundeslidze do mistrzostwa. Trzeba być czujnym, robić swoje i modlić się, żeby kontuzje omijały nasz zespół.

Awatar użytkownika
Siwy
Posty: 3174
Rejestracja: 29 lip 2010, 02:09
Lokalizacja: Piekary Śląskie
Kontakt:

Re: Dlaczego?

Post autor: Siwy » 22 lis 2018, 14:59

Ja póki co staram się nie popadać w hurraoptymizm, wiadomo że jest świetnie (kiedy ostatni raz mieliśmy taką przewagę nad Bayernem) natomiast nie jesteśmy nawet na półmetku sezonu dlatego do końca roku skupiam się tylko na kolejnym meczu, gdy w rundzie rewanżowej dalej będziemy liderami a forma nie odejdzie to wtedy faktycznie w głowie będzie już patera.

Kadra przeszła detoks, na ławce mamy fachowca z doświadczeniem i spokojnie możemy patrzeć w przyszłość - metamorfoza klubu udała się wzorowo.

majeku pisze:
13 lis 2018, 14:08
Co do Bayernu – też już dawno pisałem, że stary Bayern mocno śpi.
Tak jak mówiłem nie chcę popadać w hurraoptymizm natomiast ja czuję że można napsuć sporo krwi Bawarczykom (może nawet bardziej niż za Kloppa) i chciałbym żeby zarząd to wykorzystał, Bayern jest w ciężkim położeniu, czeka ich wymiana pokoleniowa której nie da się zrobić w ciągu 1-2 sezonów - jest to po prostu niewykonalne nawet dla klubu ze ścisłej czołówki i wydaje mi się że jest to szansa dla Bundesligi aby wzbić się na wyższy poziom i żeby przerwać tę hegemonię Bayernu żeby futbol w Niemczech nie był kojarzony wśród przeciętnych Kowalskich tylko z nimi. Chciałbym aby nasz zarząd naprawdę dopilnował abyśmy urośli w siłę i wykorzystali ten moment zanim Bayern wróci mocny bo chyba powtórki sprzed paru lat nie chcemy żeby po 2 latach mielenia wszystkich przyszedł Uli i Rummenige, zabrali nam paru kluczowych piłkarzy i znowu w Dortmundzie była posucha. Mam nadzieję że zarządowi urosły jaja na tyle aby już nie dać im się wyrolować. Ludzie chcą oglądać rywalizację i skakanie sobie do gardeł a nie świętujący Bayern już w styczniu.
"Nie trać czasu na wyjaśnienia. Ludzie i tak słyszą to, co chcą słyszeć..."

Zuruck in der Konigsklasse!!
"Immer ein Borusse" - Nuri Sahin

Awatar użytkownika
Siwy
Posty: 3174
Rejestracja: 29 lip 2010, 02:09
Lokalizacja: Piekary Śląskie
Kontakt:

Re: Dlaczego?

Post autor: Siwy » 11 lis 2019, 14:28

Naszła mnie taka refleksja mając w pamięci to jak w dobrych humorach byliśmy rok temu co pokazują posty w tym temacie. Nie uważacie że w Dortmundzie mimo tego że piłkarze odchodzą, przychodzą inni nic za bardzo się nie zmienia? Szczerze mówiąc jak Favre lubię i jest dobrym fachowcem tak osobiście uważam że drużyna od czasu odejścia Tuchela jest samograjem, nie widzę trenerskiej ręki w stylu gry jaki prezentujemy. Czasami wychodzą mecze jak z Interem czy Leverkusen gdzie pokazujemy wielką klasę ale to moim zdaniem za mało patrząc na to jakim składem dysponujemy, w tamtym sezonie koncertowo spartolone mistrzostwo kraju wręcz oddane do rąk własnych Bayernowi, w tym sezonie gra nie napawa optymizmem pomimo bardzo dobrze przeprowadzonego okienka transferowego dlatego coraz mocniej się zastanawiam czy faktycznie Favre powinien dalej trenować Borussię? piłkarzy mamy i z potencjałem i takich którzy nie wykorzystują swojego maksimum a za to odpowiedzialny jest trener, dodatkowo mamy mocne problemy mentalne bo jak za Kloppa jeździliśmy na każdy wyjazd jak po swoje nawet do Monachium tak teraz każdy wyjazdowy mecz to strach przed stratą punktów bez względu na klasę rywala (a za to co pokazują od 2 lat na Allianz Arenie powinni zapaść się pod ziemię ze wstydu i zapłacić kibicom za bilety) uważam że mamy mocny zespół na papierze natomiast w rzeczywistości jest to drużyna bez charakteru dlatego nie cieszyliśmy się z mistrzostwa w tamtym sezonie a w tym sezonie dalej się nic nie zmieniło dlatego dalej robimy z siebie frajerów :roll: Co mnie również kłuje w oczy to zaklejanie pozycji zawodnikami nie do tego przeznaczonymi, jak widzę że na szpicy wychodzi Gotze to mnie szlag trafia, w zasadzie to mnie szlag trafia jak wychodzi w ogóle na boisko, bardzo lubiłem kiedyś Mario ale to jakim wrakiem piłkarza się stał to głowa mała, do tego jego wysoka pensja mówi jasno że z tym zawodnikiem trzeba się jak najszybciej pożegnać. Akanji na boku obrony, Weigl na środku obrony (chociaż Julkowi akurat dobrze idzie) co to do cholery ma być?! :-x

Zamiast wykorzystać okres kiedy Bayern ma swoje problemy i jest najsłabszy od lat i piąć się w górę, budować mocną pakę, pokazywać że Dortmund nie jest wyłącznie hodowlą talentów to robimy z siebie frajerów. Powtórzę to już któryś raz ale brakuję mi jak cholera tego co jest w Monachium, takiej ambicji i zawziętości - to buduje charakter i to powinno już iść z samej góry żeby piłkarze wiedzieli że nie ma żartów tylko trzeba zapieprzać, już pominę to że Bayern po takiej wtopie z Eintrachtem czy remisie w Augsburgu jak Hoeness wbija do szatni to jest gorąco, my dostajemy 4-0 z Bayernem i Zorc mówi że absolutnie wyklucza trenera z powodu tej porażki. :roll:

Tak jak wspomniałem, lubię Favrę, uważam go za dobrego trenera ale chyba jednak nie na Borussię Dortmund, chciałbym takiego Lucka jak ostatnio z Interem który non stop stoi przy linii, drze się, żyje meczem i jakby mógł to by wbiegł na murawę pokazać jak się gra ale takiego Lucka widziałem właśnie tylko 1 raz, normalnie jest całkowitym przeciwieństwem :-/

Obrazek
"Nie trać czasu na wyjaśnienia. Ludzie i tak słyszą to, co chcą słyszeć..."

Zuruck in der Konigsklasse!!
"Immer ein Borusse" - Nuri Sahin

Awatar użytkownika
Pawelinho
Posty: 148
Rejestracja: 06 kwie 2013, 18:43
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Dlaczego?

Post autor: Pawelinho » 11 lis 2019, 23:52

Bo w Borussii pod wodzą obecnego zarządu z Watzke na czele panuje od lat czyli od czasów ostatniego tytułu wszech obecny minimalizm i to niestety sprawia, że w BVB jest jak jest, a chęcią czy "sukcesem" samym w sobie jest awans do CL. Wszystko fajnie tylko, że takie podejście byłoby dobrze, kiedy klub balansował na granicy. Obecnie jest tak, że BVB stać na wydatek trzech transferów po 25 mln euro w postaci Schulza, Hazarda i Brandt (i tych dwóch jest w formie ten pierwszy na razie solidnie i nic poza tym) to jednak brakuje mi pewnego skoku jakościowego w Borussii tak, aby przestać być wiecznie tymi drugi bo niedalekiej przeszłości jeśli dalej tak będzie to Dortmund wyprzedzą Źrebaki, a najgorszym wypadku odjedzie Lipsk, którego mi iż nie cierpię z wiadomych przyczyn to mają fajną politykę sprowadzania piłkarzy taką w stylu Borussii sprzed pierwszych mistrzostw Niemiec za czasów Jurgena Kloppa. Brakuje mi trochę szaleństwa, a mamy za pragmatyzm połączony z minimalizmem i strachem jak za czasów kryzysu sprzed kiedy w klubie piłkarzami byli Kruska, Brzenka i tym podobne wynalazki. Myślę, że w klubie potrzebne jest świeże spojrzenie na to w jakim kierunku powinna być Borussia Dortmund tzn być dalej "kuźnią talentów" w stylu Ajaxu czy klubem nastawionym na seryjne wygrywanie tytułów? Jeśli miałbym wybierać to połączyłbym te obie opcje, ale wiem, że przy obecnej polityce klubu z Watzke na czele jest to mało prawdopodobne. Doceniam to co zrobił dla klubu, ale potrzebna jest osoba, która wprowadzi BVB na wyższy poziom, jeżeli nie to czeka ten klub dalsza stagnacja i stanie w miejscu zamiast rozwój i wcale się nie zdziwię jak takie kluby jak rb lipsk czy Borussia M'gladbach odjadą Dortmundowi w niedalekiej przyszłości (szczególnie mam takie uzasadnione obawy związanego puszkami).

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość