2. Bundesliga

Moderator: Mods

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
majeku
Posty: 196
Rejestracja: 11 paź 2016, 12:36
Lokalizacja: Óć
Kontakt:

Re: 2. Bundesliga

Post autor: majeku » 20 sie 2018, 10:29

Oby więcej takich tekstów Jasiu! Ja jednak HSV życzę rozgoszczenia się w 2 BL. Może w końcu to ostudzi ich mniemanie o sobie i nareszcie zaczną robić cokolwiek tak jak powinni.
BVBVBVBVBVB

Awatar użytkownika
Jasiu85
Posty: 176
Rejestracja: 12 lip 2012, 18:22
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: 2. Bundesliga

Post autor: Jasiu85 » 25 sie 2018, 13:05

Już w niedzielę o 13.30 w dzielnicy Köepenick na stadionie An der Alten Försterei hit 2 BL, 1 FC Union Berlin – FC St Pauli. Tak się złożyło, że są to tzw. dwa „Kultowe kluby” mające własną tożsamość. Drużyna gospodarzy niedzielnego spotkania została założona w 1906 roku i pierwotnie nazywała się FC Olympia 06 Oberschöneweide, a dopiero w 1966 roku przyjęli nazwę 1 FC Union Berlin, a ich przydomek to Eiserne (pol. Żelaźni). Nazwa ich przydomku sięga wczesnych lat socjalistycznych gdzie drużyna musiała rywalizować nie tylko na murawie z klubami piłkarskimi, ale także z aparatem państwowym. Należy wspomnieć, iż dzielnica Köepenick leży we wschodniej części Berlina i po wybudowaniu Muru Berlińskiego drużyna chcąc nie chcąc musiała grać w lidze NRD zaczynając od III Oberligi co było dużym ciosem dla klubu jak i kibiców. Mogłoby się wydawać, że największym wrogiem Unionu Berlin jest utytułowana Hertha Berlin, ale nic bardziej mylnego. Największym wrogiem od kilkudziesięciu lat jest Dynamo Berlin (obecnie Regionalliga) , klub, który był mocno związany ze Stasi, natomiast Żelaźni byli mocno związani z ruchami antykomunistycznymi wynikiem czego na trybunach zawsze pojawiał się nadkomplet publiczności plus agenci Stasi ubrani na czarno, którzy na pewno nie chodzili oglądać widowisk sportowych ponieważ na trybunach często dochodziło do manifestacji politycznych. Z tego też powodu klub był gnębiony przez aparat państwowy czego przejawem było m.in. to, że rok rocznie działacze Unionu musieli oddawać najlepszych zawodników do Daynama Berlin czy wojskowego klubu Vorwaerts. Skutkiem odpływu najlepszych graczy była częsta degradacja do II Oberligi. Ale i tak mimo wszystko ten mocno gnębiony klub zagrał na nosie komunistycznych oficjelom odpowiadającym za Sport w NRD zdobywając w 1968 roku krajowy Puchar co wiązało się uczestnictwem w europejskich pucharach i miało być wielkim świętem klubu. Nic z tych rzeczy, piłkarska federacja NRD wykluczyła z europejskich pucharów wszystkie swoje kluby z powodu decyzji UEFA, która pomajstrowała przy losowaniu par, a powodem była Praska Wiosna. A co było rezultatem wycofania klubu z europejskich rozgrywek? Exodus piłkarzy i kolejny już spadek o klasę niżej. Należy również wspomnieć rok 1973 i spotkanie z Dynamo Berlin, z odwiecznym rywalem gdzie dość nieoczekiwanie drużyna Unionu pokonała swoich rywali. Wiadomo, że w dawnych czasach socjalizmu kto miał pieniądze i władzę to miał przy sobie wszystko, a w tamtym czasie przychylność arbitrów, którzy i nawet w tym spotkaniu nie podołali wydrukowaniu meczu. Nie pomogły rzuty karne z kapelusza, doliczane 10 minut do regulaminowego czasu gry, w tamtym spotkaniu niebiosa były przychylne dla nieprzychylnych władzy. Union pokonał system!!!! 20 tys kibiców zaczęło triumfalnie i ceremonialnie paradować przy Friedrichstrasse wzdłuż Muru Berlińskiego, co miało w konsekwencji przykre następstwa. Przytoczę kilka zdań dr Dariusza Wojtaszyna z pracy naukowej „Kibice w socjalizmie. Trybuny piłkarskie w NRD – studium historyczno społeczne”: „Status pokrzywdzonego, antyreżimowego klubu sprawiał, że posiadał liczne grono wiernych kibiców. Według szacunków zachodnioniemieckich dziennikarzy Union był w połowie lat 80. klubem, który ściągał na trybuny więcej kibiców niż jakikolwiek inny berliński klub, łącznie z zachodnioberlińską Herthą. Wokół drużyny zaczęła tworzyć się specyficzna atmosfera, przyciągająca jednostki nastawione opozycyjnie, funkcjonujące według norm sprzecznych z obowiązującymi dogmatami, niedopasowane do realiów systemu polityczno-społecznego NRD. Z tego powodu od samego początku środowisko to ściągało na siebie szczególne zainteresowanie policji i służby bezpieczeństwa. Kibice Unionu byli pierwszymi ofiarami represyjnych działań organów mundurowych i pierwszą grupą poddaną operacyjnemu rozpracowaniu”.

Po upadku Muru Berlińskiego i zjednoczeniu Niemiec wydawało się, że nastaną lepsze czasy i dla małego klubu zaświeci w końcu słońce, ale nie. Kluby, które grały we wschodniej części Niemiec nie potrafiły odnaleźć się w nowej rzeczywistości, ledwie wiązały koniec z końcem i nie ominęło to również Unionu Berlin, który wylądował w 3 BL z problemami finansowymi. Wynikiem braku płynności finansowej było w 1993 roku niedopuszczenie klubu do rozgrywek piłkarskich co było równoznaczne ze sprzedażą swoich najlepszych zawodników. W tym gronie znalazł się dobrze nam znany Sergej Barbarez oraz Marko Rehmer, którzy przeszli do Hansy Rostock, a za niedługi czas mięli awansować do 1 BL z trenerem Markiem Pagelsdorfem – byłym trenerem Unionu Berlin!!! W tym czasie klub z Berlina walczył o przetrwanie, a w 1997 roku miał ogłosić bankructwo gdzie ni stąd ni zowąd grupa trzech tysięcy kibiców – a należy zaznaczyć, że po upadku Muru Berlińskiego nastąpił znaczny odpływ kibiców Żelaznych – zorganizowała pikietę gdzie pomaszerowano pod Bramę Brandenburską by zwrócić uwagę na to, że umiera cząstka ogromnego Berlina, na dodatek ta część Berlina, która została tak dotkliwie dotknięta przez aparat represji w nie tak dawnych czasach. Działania przyniosły zamierzony cel ponieważ firma NIKE, która wsparła klub m.in. dostarczając sprzęt sportowy, znacząco pomogła klubowi. Widmo bankructwa zostało odsunięte, ale kibice nie spoczęli na laurach i dalej organizowali kwesty na rzecz klubu, który w 2001 roku odwdzięczył się awansem na zaplecze Bundesligi na dodatek dochodząc do finału Pucharu Niemiec, a tam czekała drużyna Schalke 04 Gelsenkirchen, która w składzie miała takie gwiazdy jak Emile Mpenza, Ebbe Sand, Andreas Möller, Tomasz Hajto i inni. Wynik był do przewidzenia, 2:0 dla Schalke, ale na przetarcie łez ekipa Unionu wystąpiła w Pucharze UEFA gdzie w 1 rundzie musiała uznać wyższość Liteksowi Łowecz. Gdy wydawało się, że wszystko idzie ku lepszemu nastąpił nieoczekiwany wstrząs i w 2004 roku drużyna spadła do 3 BL i znów nastąpiło widmo bankructwa. Nowym prezydentem Unionu został Dirk Zingler, który zapoczątkował nowy rozdział w historii klubu, w końcu nastały lepsze, spokojniejsze czasy.

Zingler spłacił długi i zaczął działać z wysokiego C, zaczął przekuwać wady klubu w zalety. M.in. zaczął eksponować stadion, który miał duszę dawnych lat. Mimo, to stadion wymagał gruntownej renowacji, a że w klubie nie przelewało się to do łopat, młotów i innych przyrządów dołączyli społecznie kibice w liczbie około 2 tys., którzy diametralnie odrestaurowali stadion. Należy zaznaczyć, że Stara Leśniczówka posiada 3 trybuny stojące (jedyny taki stadion w Niemczech), a wejść może około 22 tys. ludzi. Prezydent klubu wdzięczny kibicom wyszedł z pomieszczeń biurowych i zaczął integrować okolicznych ludzi do klubu, gdzie najbardziej znanym przykładem jest wspólne kolędowanie na stadionie przez okrągłe 90 minut. Również cyklicznie oddawana jest krew, a PR-owcy tworzą bardzo ciekawe akcje marketingowe, zapraszając na mecze ligowe m.in. środowiska hipsterskie, weganów, bezglutenowców jak i skinheadów i „punków”. Do statutu klubu wpisano, że wszelka dyskryminacja i nietolerancja są zakazane, a na stadionie odbywają się koncerty antynazistowskie. Wydźwięk wyżej wymienionych akcji powoduje to, że kibice Unionu czują się świetnie w swoim piłkarskim domu, mając poczucie, że są wyjątkowi i inni na piłkarskiej mapie świata, ale nic z tych rzeczy – jest taki jeden klub umiejscowiony w północnej części Niemiec w Hamburgu, FC St Pauli, niedzielny rywal Unionu, ale o St Pauli trochę później. W mocnym skrócie przedstawiłem bogatą historię, chciałoby się powiedzieć zasłużonego klubu, ale niestety nie. Teraz pora przedstawić jak się prezentuje kadra w obecnym sezonie.

Drużyna Ursa Fischera to zgrany kolektyw gdzie dużej rotacji względem ubiegłego sezonu nie było. Z klubu do Schalke odszedł za 3,2 mln euro Steven Skrzybski oraz za 2,5 mln euro Kristian Pedersen, a jego nowym pracodawcą jest Birmingham City. Natomiast do klubu przybyło kilka ciekawych nazwisk. Z polskiego punktu widzenia ciekawym transferem są przenosiny z Freiburga Rafała Gikiewicza, który jak na razie jest „jedynką” w drużynie. Drugim ciekawym i jak na razie strzałem w dziesiątkę jest przyjście z 1 FC Kaiserslautern Sebastiana Anderssona, który w trzech meczach strzelił 2 bramki (liga + puchar). Klub również zakupił za 500 tys euro Floriana Höbnera (z H96) jak i Joshue Messa (Hoffenheim). Także wypożyczono jako uzupełnienie składu Manuela Schmiedenacha z H96 oraz Roberta Zulij z Hoffenheim. Na pewno są to ciekawe transfery, a jak dodać do nich zgraną już drużynę to mogą nieźle namieszać w czołówce. Dowodem tego jest wyjazdowe spotkanie z 1 FC Koln zakończone remisem 1:1. W pierwszej kolejce Union wygrał 1:0 po kapitalnym strzale Felixa Krossa z Erzgebirge Aue i po dwóch kolejkach zajmują 6 lokatę z czterema oczkami.

Czas przejść do drużyny gości, drużyny, która jest rozpoznawalna na całym świecie za swoją inność. Zespół FC St. Pauli powstał w 1910 roku i była to jedna z wielu drużyn grająca sobie w niższych ligach bez żadnych sukcesów. Ogólnie dzielnica Sankt Pauli wzięła swoją nazwę od kościoła świętego Pawła, który został wzniesiony w XIX wieku. Paradoksem jest, że właśnie wtedy (dzielnica Stankt Pauli leży w centralnej części Hamburga) zaczęły pojawiać się na ulicy Herbertstrasse pierwsze prostytutki, a do lat 30-tych było ich tak wiele, że naziści chcąc je ukryć postawili po obu stronach ulicy bramy. Bramy, które stoją do dnia dzisiejszego. Tak tytułem wstępu. Tak jak wcześniej pisałem, drużyna z Hamburga była zwykłą, nic nie znaczącą na mapie Niemiec drużyną, ale wszystko zmieniło się w latach 80-tych. i można powiedzieć dzięki kibicom odwiecznego rywala HSV. W tamtym okresie na trybunach niemieckich szalały ruchy nazistowskie i rasistowskie, a co kolejkę dochodziło do burd. Skutkiem ww. faktów było wyludnianie się stadionów, a wielu kibiców HSV nie chcąc stać ramię w ramię z nazistami zaczęło uczęszczać na Wilhelm-Koch-Stadion, a obecnie Millerntor-Stadion. Na dodatek zbiegło się to z czasem gdzie niecały kilometr od stadionu dochodziło do regularnych walk policji z punkami, studentami czy squattersami czego przyczyną była rewitalizacja przyportowej dzielnicy dla bogatych deweloperów z przeznaczeniem na drogie i atrakcyjne mieszkania, apartamenty. Wtedy to obecnie mieszkający tam studenci zostali usunięci, ale zaczęli napływać do dzielnicy anarchiści, antyfaszyści czy punki, aby walczyć z „agresywnym kapitalizmem” jak i z neonazistami czy skinheadami. Walki trwały około 10 lat, a zwycięsko wyszli ludzie walczący z systemem, którzy w międzyczasie tłumnie chodzili w weekendy na FC St. Pauli, co dla klubu, który nie miał żadnych perspektyw było jak złapanie Pana Boga za nogi. Na stadion zaczęli napływać ludzie różni kulturowo, ci z lewa jak i z prawa, ale tych pierwszych z każdym meczem było coraz więcej i stali się większością na trybunach skutecznie wyrzucając skrajnie prawicowych kibiców ze stadionu. Idąc za ciosem kibice zaczęli manifestować sprzeciw wobec nietolerancji, wykluczeniu czy homofobii i ksenofobii. Również zaczęli działać społecznie na rzecz najbardziej potrzebujących, a należy wspomnieć, że to wszystko działo się około 30 lat temu, a widok siedzących obok siebie na trybunach doktorów czy profesorów przy punkach czy bezdomnych był codziennością i normalnością. Natomiast regulamin stadionowy na Millerntor mówi, że zabronione jest wykrzykiwanie haseł, które mogą zniesławić osoby z powodu koloru skóry, religii, narodowości bądź orientacji seksualnej. Tyczy to się kibiców jak i samych zawodników czy działaczy klubowych. Przykładem tutaj respektowania regulaminu przez klub jest sytuacja zawodnika rezerw klubu, który wybrał się na antyimigrancki marsz gdzie został rozpoznany, władze natychmiast rozwiązały z zawodnikiem kontrakt. Tutaj należy się chwilkę zatrzymać ponieważ klub wraz z kibicami założył nowy zespół o nazwie FC Lampedusa Hamburg, a hasłem przewodnim jest „Żaden człowiek nie jest nielegalny”. Zawodnikami nowopowstałej ekipy są uchodźcy z paśtw dotkniętych wojną. Drużyna jak na razie rozgrywa turnieje amatorskie.
Przytoczę słowa Waldemara Soboty dla Przeglądu Sportowego: „Aktywność FC St. Pauli nie ma jednak charakteru wyłącznie politycznego. - Często chodzi po prostu o pomoc drugiemu człowiekowi. Klub często angażuje się w akcje, o których gdzie indziej nawet przez sekundę by nie pomyślano. To typowo ludzkie problemy, obok których nie można przejść obojętnie, niezależnie od tego, jakie ktoś ma poglądy polityczne. Odbywają się np. akcje, w których klub przygotowuje bezdomnym ciepłe posiłki na święta. To klub otwarty na wielu płaszczyznach. Chodzi przede wszystkim o to, by każdy robił to, na co ma ochotę. I by szło to w parze z pokojem. Każdy jest człowiekiem, obojętnie, jakiego jest wyznania, jakim językiem mówi, jaki jest kolor jego skóry. Wszyscy mają być traktowani jednakowo. W pełni to popieram i się z tym solidaryzuję. Nie można mieć żadnych uprzedzeń”.

Wcześniej pisałem o wsparciu kibiców Unionu na rzecz klubu. Można powiedzieć, że prekursorem w tej materii byli kibice Piratów (przydomek St. Pauli). Tak samo jak Unionowi nie przelewało się to identyczna sytuacja rozgrywała się w Hamburgu. Jako, że kibice jak i władze klubu sprzeciwiają się kapitalizmowi, wszechogarniających agresywnie atakujących nas reklam to kasa w skarbcu była przeważnie pustawa. No i tutaj pole do popisu mieli kibice, którzy zmobilizowali całą dzielnicę do zażegania kryzysu finansowego swej ukochanej drużyny. Były ogłaszane wszelakie akcje np. taka jak "wypij drinka za Sankt Pauli", opodatkowanie przez prostytutki swoich usług czy wypuszczenie cegiełki w postaci koszulki z napisem „Zbawca”, wystarczyło wrzucić gotówkę do skarbonki. Kibice zawsze pomagali i dalej będą pomagać. Kolejnym przykładem dobroczynności fanów było przekazanie niemałej sumy pieniędzy na rozbudowę stadionu, a dokładnie 6 mln euro, które bardzo pomogły i odciążyły finanse klubu, które i tak były małe. Jak już jesteśmy przy stadionie to należy wspomnieć, że kibice wraz klubem zorganizowali w 2006 roku turniej FIFI Wild Cup tzw. alternatywny puchar świata dla państw nie będących członkami FIFA. Protesty FIFA na nic się zdały i jak nigdy nic kibice mogli zobaczyć w akcji takie kraje jak Tybet, Zanzibar, Grenlandię czy wtedy jeszcze nie zrzeszony Gibraltar.

O FC St. Pauli można pisać i pisać, o ciekawych akcjach społecznych kibiców z zaprzyjaźnionymi klubami piłkarskimi jak i ich fanclubami, o ciekawych piłkarzach, którzy łączyli granie dla swego ukochanego klubu z akcjami humanitarnymi w Afryce czy o organizowaniu koncertów punkowych mających charakter antynazistowski czy antyrasistowski. Tutaj należy wspomnieć o polskiej grupie muzycznej ze Szczecina The Analogs, która gra punk rock i utożsamia się z poglądami i ideami St. Pauli. Też trzeba wspomnieć, że na meczach po strzelonej bramce przez Piratów wybrzmiewa z głośników znany chyba każdemu szanującemu się kibicowi piłkarskiemu utwór zespołu Blur Song 2, no i piłkarze na murawę wychodzą przy charakterystycznych dzwonach z utworu „Hells Bells” AC/DC. Coś wspaniałego. W natłoku tych informacji umknęła mi....flaga piratów gdzie trupia czaszka jest oficjalnie zastrzeżonym znakiem towarowym klubu St. Pauli. A jak się wzięła owa flaga? Prozaiczna sprawa, jeden z kibiców w latach 80-tych przyniósł na stadion flagę i zaczął nią wymachiwać. Pozostałym kibicom spodobało się to i z każdym kolejnym meczem coraz więcej pojawiało się pirackich czaszek z dwoma skrzyżowanymi piszczelami.

A jak wygląda sytuacja kadrowa drużyny prowadzonej przez znanego niemieckiego trenera Markusa Kauczinskiego? Zbyt wiele się nie zmieniło, trzon kadry został zachowany a jedynymi znaczącymi ubytkami jest odejście dwóch graczy. Pierwszy z nich to Lasse Sobiech, który przeniósł się do 1 FC Köln, a drugi zawodnik to Aziz Bouhaddouz gdzie odszedł do Arabii Saudyjskiej, a dokładnie do Al-Batin. Do klubu przyszło kilku zawodników, a z bardziej znanych to Marvin Knoll (wcześniej Jahn Regensburg) oraz Mats Daehli (Freiburg), a pozostałe transfery to uzupełnienie kadry. Strzałem w dziesiątkę na pewno było sprowadzenie Marvina Knolla, który swoim doświadczeniem wniósł sporo ożywienia w przednie formacje czego dowodem jest bramka w pierwszej kolejce dająca swojej drużynie komplet punktów z Magdeburgiem. W drugiej kolejce przy wyrównanym spotkaniu i pełnych trybunach drużyna St. Pauli pokonała Darmstadt 2:0 i dość niespodziewanie zasiadła na pozycji lidera. Łyżką dziegciu w beczce miodu może być fakt, że drużyna odpadła po dogrywce z trzecioligowym Wehen w pierwszej rundzie Pucharu Niemiec.

Spotkanie dwóch „Kultowych drużyn”, a na dodatek zaprzyjaźnionych między sobą będzie nie lada gratką dla kibiców niemieckiej piłki nożnej. Serdecznie zapraszam do oglądania tego arcyciekawego spotkania gdzie wszystkie oczy będą skierowane na murawę jak i na trybuny.

Mecz będzie można zobaczyć w Polsce na kanale Eleven Sport 2

Awatar użytkownika
majeku
Posty: 196
Rejestracja: 11 paź 2016, 12:36
Lokalizacja: Óć
Kontakt:

Re: 2. Bundesliga

Post autor: majeku » 27 sie 2018, 10:59

Podobno piraci to pierwsza społeczność, która była całkowicie dla siebie tolerancyjna. Piratem mógł zostać każdy. Pasuje to jak ulał do tej drużyny ;-)
Nie mogę jednak zgodzić się, że politykowanie klubu to coś dobrego na dłuższą metę.

Z Unionem mierzymy się w pucharze i będzie bardzo ciężko. Są w formie na razie, a nam nie siedzą takie drużyny - wielokrotnie się przekonaliśmy. Union ma świetną historię i świetnych marketingowców, którzy prześcigają się w pomysłach. Coś odwrotnego do zaprzedania duszy Pumie, która od kilku lat nie potrafi zaprojektować ładnej podstawowej koszulki, a artykuły z fanshopu można policzyć na palcach.

PS. Można prowadzić jałowe dyskusje o przyszłości forum w nieskończoność - ale można pisać też takie teksty.
BVBVBVBVBVB

Awatar użytkownika
Siwy
Posty: 3159
Rejestracja: 29 lip 2010, 02:09
Lokalizacja: Piekary Śląskie
Kontakt:

Re: 2. Bundesliga

Post autor: Siwy » 12 lut 2019, 22:29

Obrazek

Wczoraj fani z Drezna na meczu w Hamburgu i takie coś mi się podoba!!!
"Nie trać czasu na wyjaśnienia. Ludzie i tak słyszą to, co chcą słyszeć..."

Zuruck in der Konigsklasse!!
"Immer ein Borusse" - Nuri Sahin

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości