Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Forum dyskusyjne

|<  <<  <  5  6  7  8  9    >  >>  >|
Forum dyskusyjne » Kultura » Książki
13 sierpnia 2012, 22:20 [cytuj]
Kobiety mają inna estetykę pisania i inaczej postrzegają świat. Ja lubię mocne i momentami obleśne thrillery, które są trudne do napisania przez kobiety. Seryjnymi mordercami raczej rzadko bywają kobiety;)

Oczywiście to tylko takie moje zdanie, ale nie słyszałem o dobrej książce w podobającym mi się stylu napisanym przez kobietę.
Kobiety mają inna estetykę pisania i inaczej postrzegają świat. Ja lubię mocne i momentami obleśne thrillery, które są trudne do napisania przez kobiety. Seryjnymi mordercami raczej rzadko bywają kobiety;)

Oczywiście to tylko takie moje zdanie, ale nie słyszałem o dobrej książce w podobającym mi się stylu napisanym przez kobietę.
13 sierpnia 2012, 22:43 [cytuj]
Fakt faktem, estetyka inna, aczkolwiek "homo sum: humani nil a me alienum puto". Przeczytaj, zrecenzuj po lekturze i daj szansę słabej płci ;-) . Może na kolana nie rzuca, ale daje radę, jak na kobietę :-P
Fakt faktem, estetyka inna, aczkolwiek "homo sum: humani nil a me alienum puto". Przeczytaj, zrecenzuj po lekturze i daj szansę słabej płci ;-) . Może na kolana nie rzuca, ale daje radę, jak na kobietę :-P
13 sierpnia 2012, 23:57 [cytuj]
"mroz" powiedział/a:
Pode¶lijcie mi proszê jakie¶ fajne tytu³ thrillerów, sensacji, krymina³ów, bo nie mam teraz pomys³u z czym wystartowaæ.
To poczytaj Cobena wlasnie:P
Nie mow nikomu o ktorym wspomnial Ero, jesli nie czytales ;)

A co do Kinga to nie wiem, jakos to Lsnienie narazie mnie zrazilo, chyba przeczytam wszystkie tytuly Cobena, pozniej przerzuce sie na Nesbo, skoro polecacie ;)
To poczytaj Cobena wlasnie:P
Nie mow nikomu o ktorym wspomnial Ero, jesli nie czytales ;)

A co do Kinga to nie wiem, jakos to Lsnienie narazie mnie zrazilo, chyba przeczytam wszystkie tytuly Cobena, pozniej przerzuce sie na Nesbo, skoro polecacie ;)
14 sierpnia 2012, 00:33 [cytuj]
Coben to taki odpowiednik czytadeł dla kobiet, bez urazy dla płci pięknej i jej zainteresowań, jak również dla miłośników Harlana, do których się poniekąd zaliczam ;-) . King to King, balansujący na granicy horroru i ludzkiej podświadomości wraz z wszystkimi jej pierwotnymi lękami, dłubiący nieco głębiej i zasiewający ziarna niepokoju . Owszem, nie jest to literatura wysoka, ale jest zasadniczą składniową mojej ulubionej formu relaksu- książka w wannie :->
Coben to taki odpowiednik czytadeł dla kobiet, bez urazy dla płci pięknej i jej zainteresowań, jak również dla miłośników Harlana, do których się poniekąd zaliczam ;-) . King to King, balansujący na granicy horroru i ludzkiej podświadomości wraz z wszystkimi jej pierwotnymi lękami, dłubiący nieco głębiej i zasiewający ziarna niepokoju . Owszem, nie jest to literatura wysoka, ale jest zasadniczą składniową mojej ulubionej formu relaksu- książka w wannie :->
14 sierpnia 2012, 06:30 [cytuj]
Czytałem nie mów nikomu i powiem szczerze, że zniechęciła mnie ta książka do cobena. Lanie wody ze znikomą ilością akcji. Tak jak u larssona.
Czytałem nie mów nikomu i powiem szczerze, że zniechęciła mnie ta książka do cobena. Lanie wody ze znikomą ilością akcji. Tak jak u larssona.
14 sierpnia 2012, 09:10 [cytuj]
"mroz" powiedział/a:
Podeślijcie mi proszę jakieś fajne tytuł thrillerów, sensacji, kryminałów, bo nie mam teraz pomysłu z czym wystartować.
A może jeśli jeszcze nie czytałeś to "Imię Róży", nie jest to oczywiście kryminał, ale ma dość mocno rozbudowany wątek kryminalny, a sama powieść, według mnie, jest po prostu genialna.
A może jeśli jeszcze nie czytałeś to "Imię Róży", nie jest to oczywiście kryminał, ale ma dość mocno rozbudowany wątek kryminalny, a sama powieść, według mnie, jest po prostu genialna.
14 sierpnia 2012, 15:17 [cytuj]
"REDWING77" powiedział/a:
King to King, balansuj±cy na granicy horroru i ludzkiej pod¶wiadomo¶ci wraz z wszystkimi jej pierwotnymi lêkami, d³ubi±cy nieco g³êbiej i zasiewaj±cy ziarna niepokoju .
"mroz" powiedział/a:
Lanie wody ze znikom± ilo¶ci± akcji.
Wczoraj skonczylem Lsnienie, opisalbym dokladnie slowami mroza, ale biore pod uwage ze nie jest to mloda ksiazka (jeszcze z lat '70). Szykuje sie do nowszej Cobena, Wszyscy mamy tajemnice.
[quote="mroz"]Lanie wody ze znikom± ilo¶ci± akcji.
14 sierpnia 2012, 16:50 [cytuj]
"Tooommeeek" powiedział/a:
Wczoraj skonczylem Lsnienie, opisalbym dokladnie slowami mroza,
Mi się wydaje, że z Kingiem już tak jest. Ma specyficzny styl (np. w wielu książkach, akcja wlecze się przez 200-300 stron, by nagle w ostatnich 70 gwałtownie przyśpieszyć) albo go się pokocha, albo znienawidzi.
Jak ktoś lubi dreszczowce sądowe to polecam literaturę Grisham'a zwłaszcza "Firmę".
A z innej beczki, dla odstresowania się, szczególnie w takie deszczowe dni jak ten warto sięgnąć po podróżnicze książki Cejrowskiego. Dla mnie naprawdę bomba, tyle że trzeba lubić humor pana Wojtka.
"askawnt" powiedział/a:
Polećcie mi proszę jakieś dobre książki opowiadające o II wojnie światowej.
A może "Inny świat" Grudzińskiego. Co prawda to lektura w liceum, ale może akurat nie czytałeś. Robi duże wrażenie i przypomina, że obozy śmierci budowali nie tylko Niemcy, ale i Rosjanie, o czym co raz częściej się zapomina.
Na koniec z nieco ambitniejszej literatury, dwie ciekawe pozycje, po które pewnie bym nie sięgną, gdyby nie mój wybitny polonista - "Germinal" E. Zoli i "W poszukiwaniu straconego czasu" M.Prousta - tu na razie przeczytałem tylko jeden tom, ale kiedyś na pewno wrócę. Myślę, że obie pozycje warte uwagi, zwłaszcza dla "ambitniejszych" czytelników ;-)
Mi się wydaje, że z Kingiem już tak jest. Ma specyficzny styl (np. w wielu książkach, akcja wlecze się przez 200-300 stron, by nagle w ostatnich 70 gwałtownie przyśpieszyć) albo go się pokocha, albo znienawidzi.
Jak ktoś lubi dreszczowce sądowe to polecam literaturę Grisham'a zwłaszcza "Firmę".
A z innej beczki, dla odstresowania się, szczególnie w takie deszczowe dni jak ten warto sięgnąć po podróżnicze książki Cejrowskiego. Dla mnie naprawdę bomba, tyle że trzeba lubić humor pana Wojtka. [quote="askawnt"]Polećcie mi proszę jakieś dobre książki opowiadające o II wojnie światowej.
14 sierpnia 2012, 18:44 [cytuj]
"mac92bvb" powiedział/a:
Mi siê wydaje, ¿e z Kingiem ju¿ tak jest. Ma specyficzny styl (np. w wielu ksi±¿kach, akcja wlecze siê przez 200-300 stron, by nagle w ostatnich 70 gwa³townie przy¶pieszyæ) albo go siê pokocha, albo znienawidzi.
To mnie zniecheciles do konca :lol: Myslalem ze moze przez ten czas po prostu styl ewoluowal i dlatego wydawalo mi sie tak nudne, a skoro mowisz ze tak jest do dzis...
To mnie zniecheciles do konca :lol: Myslalem ze moze przez ten czas po prostu styl ewoluowal i dlatego wydawalo mi sie tak nudne, a skoro mowisz ze tak jest do dzis...
14 sierpnia 2012, 19:14 [cytuj]
Za Kingiem nie przepadam, ale z jego dorobku polecam Misery - świetna książka. Ostatnio zaś wciągnąłem się w trylogię Millennium. Dobra rzecz.
Za Kingiem nie przepadam, ale z jego dorobku polecam Misery - świetna książka. Ostatnio zaś wciągnąłem się w trylogię Millennium. Dobra rzecz.
14 sierpnia 2012, 20:14 [cytuj]
"mroz" powiedział/a:
Podeślijcie mi proszę jakieś fajne tytuł thrillerów, sensacji, kryminałów, bo nie mam teraz pomysłu z czym wystartować.
Napiszę zaraz przydługi i nudny post, w którym zawrę dwa kryminalne tytuły, ale żeby ograniczyć szukanie, więc piszę tu: spróbuj poczytać Marka Hłaskę. Nie są to może typowe kryminały z morderstwami bądź śledztwami, ale za to przepełnione bardzo surowym, pesymistycznym i twardym klimatem. Na początek radzę obejrzeć Bazę ludzi umarłych reż. Peteskiego na podstawie noweli "Następny do raju", który świetnie oddaje klimat jego książek i przekonać się czy takie coś cię interesuje.


A teraz dalsza część z obiecanymi recenzjami. A że dawno (chyba z rok) już nic nie recenzowałem, więc będzie bardzo długo i bardzo nudno. Do rzeczy:


Nienasycenie, Stanisław I. Witkiewicz &#8211; trzecia powieść Witkacego traktująca jak poprzednie o filozofii, religii, sensie życia, uczuciach. Dodatkowo zaznacza się tu bardzo mocno wątek polityczny, gdyż książka opisuje o czasy przyszłe pisarzowi, a mianowicie lata 90. XX wieku. Głównym bohaterem jest Genezyp Kapen, który to przeżywa swoje pierwsze uniesienia erotyczne z dużo starszą od siebie damą, by następnie wstąpić do wojska i przygotowywać się na najazd zalewających Europę od wschodu chińskich komunistów. Oczywiście wszystko przeplatane jest długimi filozoficznymi rozmowami na wyżej wymienione tematy. Witkiewicz po raz kolejny udowadnia, że był jednym z najwybitniejszych pisarzy ubiegłego stulecia. 6

Narkotyki. Niemyte dusze, Stanisław I. Witkiewicz &#8211; Książka składa się z dwóch osobnych części. W pierwszej Witkacy oraz dwoje innych ludzi opisują swoje doświadczenia z narkotykami (nikotyną, alkoholem, eterem, peyotlem, morfiną, kokainą i po części haszyszem). Dokładnie rozkładają pod względem psychologicznym na czynniki pierwsze etapy uzależnienia, narkotyczne wizje, schematy działania postępowania pod wpływem &#8222;drogów&#8221;, przestrzegają przed ich zgubnym wpływem, ale także opisują pozytywy, przemyślenia filozoficzne i metafizyczne, interpretacje wizji. Drugiej części nie opisuję, bo jeszcze nie czytałem. Za pierwszą 5+

Jedyne wyjście, Stanisław I. Witkiewicz &#8211; Ostatnia i niedokończona powieść Witkacego traktująca, tak jak w pozostałych powieściach, o sztuce, religii a przede wszystkim filozofii, którą autor dopracowywał przez całe życie. Czytelnik zaznajomiony z wcześniejszymi dokonaniami Witkacego nie zdziwi się narkotykowo- alkoholowymi orgiami i długimi rozmowami o tajemnicy istnienia. Nie daję szóstki ze względu na brak dalszej części. 5+

Miłość w czasach zarazy, Gabriel G. Marquez &#8211; poprzednio przeczytana książka tego autora (&#8222;Sto lat samotności&#8221;) skutecznie zachęciła mnie do wypożyczenia niemniej sławnej &#8222;Miłości&#8230;&#8221;. I choć powieść ta nieco odbiega od poprzedniczki, to jednak jest to kawał porządnej, dobrej literatury. Książka opowiada o miłości dwojga ludzi, która ma szanse ziścić się dopiero po ponad pięćdziesięciu latach. Pada w niej wiele mądrych zdań, a uczucie miłości jest dogłębnie analizowane i poddawane najróżniejszym próbom. 5

Faust, Johann W. Goethe &#8211; to najsłynniejsze dzieło tego niemieckiego romantyka. Zasadniczo okres romantyzmu bardzo mnie nudzi, nie odpowiada mi ta atmosfera rozklejonego sentymentalizmu i wzdychania do wybranek (choćby w &#8222;Cierpieniach&#8230;&#8221;). Pierwszą część &#8222;Fausta&#8221; przeczytałem jednak z dużym zainteresowaniem mimo formy dramatu, za którą też nie przepadam, bo oto otrzymałem coś, co w tej epoce lubiłem &#8211; klimat niesamowitości nierzadko związany mistycyzmem. Jednak druga część i wiążące się z nią podróże po świecie starożytnej mitologii wynudziły mnie okrutnie, tak że z trudem dotarłem do końca. Na pewno jest to jednak jedne z najwybitniejszych dzieł tamtych czasów, ale oceny przyznaję subiektywnie, więc wyżej jak 4 dać nie mogę.

Obsługiwałem angielskiego króla, Bohumil Hrabal &#8211; powieści Hrabala to po prostu gawęda. Nie zawsze czyta je się jednym tchem, ale ta powyższa jest póki co wyjątkiem. Forma i treść typowo hrabalowska, czyli życiowe wspomnienia, ciekawe, śmieszne czy nawet absurdalne sytuacje, a tu dodatkowo z tłem historycznym (czasy przedwojenne, II WŚ oraz Zwycięski Luty &#8217;48). Historia młodego chłopca, który wraz z wiekiem zdobywał nie tylko hotelarskie doświadczenie, ale też fortunę. Oczywiście nie zabrakło scen, które długo utrzymują się w pamięci 5+.

Fiasko, Imre Kertesz &#8211; Książka w książce a zarazem powieść z wątkami autobiograficznymi węgierskiego noblisty. Pierwsza książka opisuje zamiar napisania powieści przez &#8222;starego&#8221; bohatera. Druga natomiast to wcześniejsze losy &#8222;starego&#8221;, który przymierza się do napisania powieści. Ogólnie pisząc pozycja dostateczna i wg mnie tylko dostateczna. 3

Profesor Tutka, Jerzy Szaniawski &#8211; W pewnej kawiarence spotyka się i omawia problemy społeczne grupka intelektualistów, m.in. lekarz, sędzia, profesor. Książka składa się z szeregu opowiadań, każde na inny temat, które cechują się lekkim, inteligentnym humorem. Do przeczytania tej pozycji przekonał mnie serial telewizyjny z lat 60. W reż. A. Kondratiuka z Gustawem Holoubkiem w roli prof. Tutki. 5

Siekierezada, Edward Stachura &#8211; Opowieść o wrażliwym i rozdartym pomiędzy miłością do kobiety i świata jako ogółu człowiekiem imieniem Janek, który na jakiś czas postanawia wyjechać w Polskę i zatrudnić się jako drwal. Świetnie ujęty zimowy klimat małej drwalskiej społeczności i problemy egzystencjalne głównego bohatera, to główne tematy tejże książki. 5

Cała jaskrawość, Edward Stachura &#8211; Młodsze wcielenie Janka z Siekierezady, który wraz z kolegą zatrudniają się przy pogłębianiu stawu gdzieś w Polsce. Typ bohatera jest bardzo podobny &#8211; dużo tu przemyśleń i problemów natury egzystencjalnej. 5

Fabula rasa, Edward Stachura &#8211; Powieść w formie monologu wewnętrznego autora, który już wtedy zaczął mieć problemy psychiczne. Cała ksiązka to pytania i odpowiedzi na temat życia, śmierci, cierpienia, Boga, własnego istnienia, tajemnicy bytu, itp. Wyraźnie daje się zauważyć, że pewne myśli zaczerpnięte są z buddyzmu. 6

Nakręcana pomarańcza, Anthony Burgges &#8211; Na podstawie tej książki powstał jeden z filmów Kubricka pod podobnym tytułem. Opowieść o grupce nastolatków, którzy terroryzują swoją okolicę oraz o wprowadzeniu nowatorskiej metody resocjalizacji. Pozycja bardzo dobra, ale pisana trudnym językiem opierającym się na slangu i słowotwórstwie. Ci jednak, którzy znają angielski bądź rosyjski (bo z takimi wersjami się spotkałem) nie powinni odczuwać większego dyskomfortu podczas czytania. 5

Nieznośna lekkość bytu, Milan Kundera &#8211; Bohaterami powieści czeskiego pisarza jest grupka ludzi, którzy szukają swojego miejsca na ziemi, którzy różnią się postawami wobec sytuacji takich jak wojna, miłość, codzienna praca, przyjaźń. Mimo wszystko pierwsza część dużo bardziej mnie wciągnęła niż dalsze losy postaci. 4

Zwierzoczłekoupiór, Tadeusz Konwicki &#8211; Pełna niesamowitych przygód historia małego, ale nadzwyczaj rozwiniętego intelektualnie chłopca mieszkającego w Warszawie, który za pomocą wnikliwej obserwacji opisuje otaczający go świat oraz dziwne przygody, które przeżywa wraz z gadającym psem. Książka pod przykrywką powieści dla dzieci jest świetnym miejscem do rozważań na temat psychiki, społeczeństwa i filozofii.5+

Kompleks Polski, Tadeusz Konwicki &#8211; Próba zrozumienia postaw patriotycznych naszego społeczeństwa na przykładzie kilku ludzi z różnych epok, m.in. R. Traugutta podczas powstania listopadowego, czy też samego autora za czasów PRLu. 5

Wstęp do psychoanalizy, Zygmunt Freud &#8211; Najbardziej znane dzieło ojca psychoanalizy opisująca teorie i proces działania tej metody naukowej. Prócz tego jest też słynny rozdział o analizie snów, który bezpośrednio łączy się z samą psychoanalizą.

Człowiek, religia, kultura, Zygmunt Freud &#8211; Próba psychologicznego dotarcia do korzeni takich zjawisk społecznych jak kultura czy religia.

Doskonała próżniaoraz Wielkość urojona, Stanisław Lem &#8211; Zbiór recenzji do apokryfów, tj. fikcyjnych książek poruszających najróżniejsze tematy.6

Sowa, córka piekarza oraz Nawrócony w Jaffie, Marek Hłasko &#8211; Świetne kryminały przepojone bardzo gorzkim, surowym, bezpardonowym, męskim klimatem, który dopełnia wszechogarniający pesymizm. Warto dodać, iż wiele spośród wydarzeń opisywanych w powieściach miała swoje pierwowzory w życiu autora.5

Jeśli Boga nie ma oraz Myśli wyszukane, Leszek Kołakowsk &#8211; Pierwsza książka opisuje paradoksy i główne nurty sporów o Boga przede wszystkim w religii chrześcijańskiej oraz komentarze samego autora na ten temat. Druga pozycja jest zebranymi cytatami polskiego filozofa.

Pragmatyzm , William James &#8211; Opis sytemu filozoficznego jakim jest pragmatyzm przez jednego z jego współtwórców.

Filozofia przypadku, Stanisław Lem &#8211; Autor opisuje teorię literatury, a przy okazji stara się ująć w jedność całość Bytu przedstawiając ją w postaci modeli matematycznych, teorii gier, ewolucji, genetyki czy statystyki. Bardzo ciekawa, aczkolwiek sporych rozmiarów pozycja.

Rzeźnia numer pięć, Kurt Vonnegut &#8211; Po spokaniu z wcześniej omawianą &#8222;Kocią kołyską&#8221; jakoś nie miałem ochoty na dalsze przygody z tym autorem. Jednak któregoś dnia rozmawiałem o Vonnegucie z kolegą i namówił mnie on na &#8222;Rzeźnię&#8230;&#8221;. Powieść napisana na pod wpływem doświadczenia, jakim było przezycie przez autora bombardowanie Drezna w lutym 1945 roku. Oprócz tego główny bohater, dzięki porwaniu przez kosmitów został nauczony patrzeć i przeżywać całe swoje życie niemalże od narodzin aż do śmierci, miał jakby wgląd w całą jego linię. Wg mnie bardzo fajny pomysł, a oprócz tego wątku cała książka jest ciekawie napisana, co zachęciło mnie do dalszego poznawania tego autora.5

Śniadanie mistrzów, Kurt Vonnegut &#8211; Po świetnej &#8222;Rzeźni&#8230;&#8221; wziąłem się za inne sławne dzieło Kurta. Powieść opowiada o spotkaniu dwóch staruszków: bogatego i trawionego przez postępującą chorobę psychiczną Dwayne&#8217;a Hoovera oraz biednego pisarza Kilgore&#8217;a Trouta, przez którego ten pierwszy fiksuje całkowicie. Zapowiadało się dobrze i rzeczywiście dobre były pierwsze strony książki, w której autor zajadle atakował USA jako kraj tolerancji, wolności, itd. Później było już coraz gorzej, gdyż poziom humory osiągał taki poziom, iż czułem, że czytam zbiór kawałów, bardzo często zupełnie nieśmiesznych. Oprócz tego w książce występowało całe mnóstwo płytkich tłumaczeń okraszonych rysunkami, np. tłumaczenie co to jest hamburger i z czego jest robiony (hamburger to kotlet pomiędzy dwoma bułkami. Kotlet robiony jest z krowy). Męczyło też mnóstwo zbędnych informacji jak np. podawanie oprócz marki samochodu jego modelu, koloru, rocznika i często liczby koni mechanicznych. Rozumiem oczywiście, że książka wyśmiewała się z seksualizmu rasy ludzkiej, ale częste podawanie wymiarów obwodów kobiet oraz długości i obwodów penisów niektórych bohaterów po prostu mijało się z celem. Jedyny plus powieści jest taki, iż nie była ona zbyt długa i pisana w formie kilku lub kilkunastozdaniowych części (stąd wrażenie jakbym czytał zbiór dowcipów, często mało zabawnych). Mimo to spróbuję jeszcze przeczytać coś tego autora, póki co dawno już nie czytałem tak słabej pozycji jak niniejsza.2

Tango, Sławomir Mrożek &#8211; Chyba najbardziej znana sztuka polskiego pisarza. Dramat przedstawia losy rodziny, w której wszyscy (prócz syna) są przedstawicielami ludzi światłych, wolnych, łamiących konwenanse, którzy za młody zajmowali się głównie przekraczaniem granic i łamaniem zasad, żeby nowe pokolenia mogły żyć nieskrępowanie i w zgodzie z własnym &#8222;widzimisię&#8221;. W trakcie czytania obserwujemy narastający konflikt pomiędzy synem &#8211; konserwatystą a resztą postępowej rodziny.

Czarowna noc, Sławomir Mrożek &#8211; Dramat w jednym akcie rozgrywający się w hotelowym pokoju, gdzie noc podczas delegacji spędzają ekonomista i inżynier. W tym czasie rozgrywają się sceny, podczas których obaj panowie zaczynają zastanawiać się kim są i czy w ogóle istnieją.

Krawiec, Sławomir Mrożek &#8211; Szalony tytułowy bohater twierdzi, że ludzi jako takich nie ma, ludzie mogą dopiero się stawać i to głównie dzięki ubiorom. Ponadto marzy mu się stworzenie najmodniejszego stroju na świecie, tzn. takiego, który mają wszyscy, ale jednocześnie wyróżniający posiadacza swą wyjątkowością. Rzecz na pozór paradoksalna, a jednak&#8230; W dramacie występują też inni bohaterowie m. In. Karlos hołdujący powrotowi do natury i twierdzący, że prawdziwe JA jest &#8222;gołe&#8221;, tzn. bez narzutów cywilizacyjnych i kulturowych; matka Karlosa, która swoją niezwykłą powabność zawdzięcza strojom Krawca, czy też horda barbarzyńców. Bardzo ciekawa sztuka przedstawiąjąca poszukiwanie korzeni osobowości i form jakie można nań nakładać.

Śmierć porucznika, Sławomir Mrożek - Sztuka silnie nawiązuje do okresu romantyzmu oraz jego wpływ na dalsze pokolenia.

Emigranci, Sławomir Mrożek &#8211; Dwóch emigrantów mieszka w jednym pokoju. Poznajemy ich wzajemne relacje, rozmowy, punkty widzenia, co jest tym ciekawsze, iż jeden z nich to robotnik, a drugim jest intelektualista.
Wszystkim przedstawionym dramatom Mrożka daję maksymalną ocenę, bo są świetnie napisane i poruszają bardzo ciekawe tematy.

Oprócz tego były też tomiki poezji J. Iwaszkiewicza (Muzyka wieczorem i Mapa pogody) oraz kilka pozycji Lema: Pamiętnik znaleziony w wannie, Kongres futurologiczny, Głos Pana, Maska.


Lema nie chce mi się już oceniać, bo wszystko co wyszło spod jego pióra i dane mi było czytać jest na najwyższym poziomie.
Napiszę zaraz przydługi i nudny post, w którym zawrę dwa kryminalne tytuły, ale żeby ograniczyć szukanie, więc piszę tu: spróbuj poczytać Marka Hłaskę. Nie są to może typowe kryminały z morderstwami bądź śledztwami, ale za to przepełnione bardzo surowym, pesymistycznym i twardym klimatem. Na początek radzę obejrzeć [b]Bazę ludzi umarłych[/b] reż. Peteskiego na podstawie noweli "Następny do raju", który świetnie oddaje klimat jego książek i przekonać się czy takie coś cię interesuje.


A teraz dalsza część z obiecanymi recenzjami. A że dawno (chyba z rok) już nic nie recenzowałem, więc będzie bardzo długo i bardzo nudno. Do rzeczy:


[b]Nienasycenie[/b], [i]Stanisław I. Witkiewicz[/i] &#8211; trzecia powieść Witkacego traktująca jak poprzednie o filozofii, religii, sensie życia, uczuciach. Dodatkowo zaznacza się tu bardzo mocno wątek polityczny, gdyż książka opisuje o czasy przyszłe pisarzowi, a mianowicie lata 90. XX wieku. Głównym bohaterem jest Genezyp Kapen, który to przeżywa swoje pierwsze uniesienia erotyczne z dużo starszą od siebie damą, by następnie wstąpić do wojska i przygotowywać się na najazd zalewających Europę od wschodu chińskich komunistów. Oczywiście wszystko przeplatane jest długimi filozoficznymi rozmowami na wyżej wymienione tematy. Witkiewicz po raz kolejny udowadnia, że był jednym z najwybitniejszych pisarzy ubiegłego stulecia. [b]6[/b]

[b]Narkotyki. Niemyte dusze[/b], [i]Stanisław I. Witkiewicz[/i] &#8211; Książka składa się z dwóch osobnych części. W pierwszej Witkacy oraz dwoje innych ludzi opisują swoje doświadczenia z narkotykami (nikotyną, alkoholem, eterem, peyotlem, morfiną, kokainą i po części haszyszem). Dokładnie rozkładają pod względem psychologicznym na czynniki pierwsze etapy uzależnienia, narkotyczne wizje, schematy działania postępowania pod wpływem &#8222;drogów&#8221;, przestrzegają przed ich zgubnym wpływem, ale także opisują pozytywy, przemyślenia filozoficzne i metafizyczne, interpretacje wizji. Drugiej części nie opisuję, bo jeszcze nie czytałem. Za pierwszą [b]5+[/b]

[b]Jedyne wyjście[/b], [i]Stanisław I. Witkiewicz[/i] &#8211; Ostatnia i niedokończona powieść Witkacego traktująca, tak jak w pozostałych powieściach, o sztuce, religii a przede wszystkim filozofii, którą autor dopracowywał przez całe życie. Czytelnik zaznajomiony z wcześniejszymi dokonaniami Witkacego nie zdziwi się narkotykowo- alkoholowymi orgiami i długimi rozmowami o tajemnicy istnienia. Nie daję szóstki ze względu na brak dalszej części. [b]5+[/b]

[b]Miłość w czasach zarazy[/b], [i]Gabriel G. Marquez[/i] &#8211; poprzednio przeczytana książka tego autora (&#8222;Sto lat samotności&#8221;) skutecznie zachęciła mnie do wypożyczenia niemniej sławnej &#8222;Miłości&#8230;&#8221;. I choć powieść ta nieco odbiega od poprzedniczki, to jednak jest to kawał porządnej, dobrej literatury. Książka opowiada o miłości dwojga ludzi, która ma szanse ziścić się dopiero po ponad pięćdziesięciu latach. Pada w niej wiele mądrych zdań, a uczucie miłości jest dogłębnie analizowane i poddawane najróżniejszym próbom. [b]5[/b]

[b]Faust[/b], [i]Johann W. Goethe[/i] &#8211; to najsłynniejsze dzieło tego niemieckiego romantyka. Zasadniczo okres romantyzmu bardzo mnie nudzi, nie odpowiada mi ta atmosfera rozklejonego sentymentalizmu i wzdychania do wybranek (choćby w &#8222;Cierpieniach&#8230;&#8221;). Pierwszą część &#8222;Fausta&#8221; przeczytałem jednak z dużym zainteresowaniem mimo formy dramatu, za którą też nie przepadam, bo oto otrzymałem coś, co w tej epoce lubiłem &#8211; klimat niesamowitości nierzadko związany mistycyzmem. Jednak druga część i wiążące się z nią podróże po świecie starożytnej mitologii wynudziły mnie okrutnie, tak że z trudem dotarłem do końca. Na pewno jest to jednak jedne z najwybitniejszych dzieł tamtych czasów, ale oceny przyznaję subiektywnie, więc wyżej jak [b]4[/b] dać nie mogę.

[b]Obsługiwałem angielskiego króla[/b], [i]Bohumil Hrabal[/i] &#8211; powieści Hrabala to po prostu gawęda. Nie zawsze czyta je się jednym tchem, ale ta powyższa jest póki co wyjątkiem. Forma i treść typowo hrabalowska, czyli życiowe wspomnienia, ciekawe, śmieszne czy nawet absurdalne sytuacje, a tu dodatkowo z tłem historycznym (czasy przedwojenne, II WŚ oraz Zwycięski Luty &#8217;48). Historia młodego chłopca, który wraz z wiekiem zdobywał nie tylko hotelarskie doświadczenie, ale też fortunę. Oczywiście nie zabrakło scen, które długo utrzymują się w pamięci [b]5+[/b].

[b]Fiasko[/b], [i]Imre Kertesz[/i] &#8211; Książka w książce a zarazem powieść z wątkami autobiograficznymi węgierskiego noblisty. Pierwsza książka opisuje zamiar napisania powieści przez &#8222;starego&#8221; bohatera. Druga natomiast to wcześniejsze losy &#8222;starego&#8221;, który przymierza się do napisania powieści. Ogólnie pisząc pozycja dostateczna i wg mnie tylko dostateczna. [b]3[/b]

[b]Profesor Tutka[/b], [i]Jerzy Szaniawski[/i] &#8211; W pewnej kawiarence spotyka się i omawia problemy społeczne grupka intelektualistów, m.in. lekarz, sędzia, profesor. Książka składa się z szeregu opowiadań, każde na inny temat, które cechują się lekkim, inteligentnym humorem. Do przeczytania tej pozycji przekonał mnie serial telewizyjny z lat 60. W reż. A. Kondratiuka z Gustawem Holoubkiem w roli prof. Tutki. [b]5[/b]

[b]Siekierezada[/b], [i]Edward Stachura[/i] &#8211; Opowieść o wrażliwym i rozdartym pomiędzy miłością do kobiety i świata jako ogółu człowiekiem imieniem Janek, który na jakiś czas postanawia wyjechać w Polskę i zatrudnić się jako drwal. Świetnie ujęty zimowy klimat małej drwalskiej społeczności i problemy egzystencjalne głównego bohatera, to główne tematy tejże książki. [b]5[/b]

[b]Cała jaskrawość[/b], [i]Edward Stachura[/i] &#8211; Młodsze wcielenie Janka z [i]Siekierezady[/i], który wraz z kolegą zatrudniają się przy pogłębianiu stawu gdzieś w Polsce. Typ bohatera jest bardzo podobny &#8211; dużo tu przemyśleń i problemów natury egzystencjalnej. [b]5[/b]

[b]Fabula rasa[/b], [i]Edward Stachura[/i] &#8211; Powieść w formie monologu wewnętrznego autora, który już wtedy zaczął mieć problemy psychiczne. Cała ksiązka to pytania i odpowiedzi na temat życia, śmierci, cierpienia, Boga, własnego istnienia, tajemnicy bytu, itp. Wyraźnie daje się zauważyć, że pewne myśli zaczerpnięte są z buddyzmu. [b]6[/b]

[b]Nakręcana pomarańcza[/b], [i]Anthony Burgges[/i] &#8211; Na podstawie tej książki powstał jeden z filmów Kubricka pod podobnym tytułem. Opowieść o grupce nastolatków, którzy terroryzują swoją okolicę oraz o wprowadzeniu nowatorskiej metody resocjalizacji. Pozycja bardzo dobra, ale pisana trudnym językiem opierającym się na slangu i słowotwórstwie. Ci jednak, którzy znają angielski bądź rosyjski (bo z takimi wersjami się spotkałem) nie powinni odczuwać większego dyskomfortu podczas czytania. [b]5[/b]

[b]Nieznośna lekkość bytu[/b], [i]Milan Kundera[/i] &#8211; Bohaterami powieści czeskiego pisarza jest grupka ludzi, którzy szukają swojego miejsca na ziemi, którzy różnią się postawami wobec sytuacji takich jak wojna, miłość, codzienna praca, przyjaźń. Mimo wszystko pierwsza część dużo bardziej mnie wciągnęła niż dalsze losy postaci. [b]4[/b]

[b]Zwierzoczłekoupiór[/b], [i]Tadeusz Konwicki[/i] &#8211; Pełna niesamowitych przygód historia małego, ale nadzwyczaj rozwiniętego intelektualnie chłopca mieszkającego w Warszawie, który za pomocą wnikliwej obserwacji opisuje otaczający go świat oraz dziwne przygody, które przeżywa wraz z gadającym psem. Książka pod przykrywką powieści dla dzieci jest świetnym miejscem do rozważań na temat psychiki, społeczeństwa i filozofii.[b]5+[/b]

[b]Kompleks Polski[/b], [i]Tadeusz Konwicki[/i] &#8211; Próba zrozumienia postaw patriotycznych naszego społeczeństwa na przykładzie kilku ludzi z różnych epok, m.in. R. Traugutta podczas powstania listopadowego, czy też samego autora za czasów PRLu. [b]5[/b]

[b]Wstęp do psychoanalizy[/b], [i]Zygmunt Freud[/i] &#8211; Najbardziej znane dzieło ojca psychoanalizy opisująca teorie i proces działania tej metody naukowej. Prócz tego jest też słynny rozdział o analizie snów, który bezpośrednio łączy się z samą psychoanalizą.

[b]Człowiek, religia, kultura[/b], [i]Zygmunt Freud[/i] &#8211; Próba psychologicznego dotarcia do korzeni takich zjawisk społecznych jak kultura czy religia.

[b]Doskonała próżnia[/b]oraz [b] Wielkość urojona[/b], [i]Stanisław Lem[/i] &#8211; Zbiór recenzji do apokryfów, tj. fikcyjnych książek poruszających najróżniejsze tematy.[b]6[/b]

[b]Sowa, córka piekarza[/b] oraz [b]Nawrócony w Jaffie[/b], [i]Marek Hłasko[/i] &#8211; Świetne kryminały przepojone bardzo gorzkim, surowym, bezpardonowym, męskim klimatem, który dopełnia wszechogarniający pesymizm. Warto dodać, iż wiele spośród wydarzeń opisywanych w powieściach miała swoje pierwowzory w życiu autora.[b]5[/b]

[b]Jeśli Boga nie ma[/b] oraz [b]Myśli wyszukane[/b], [i]Leszek Kołakowsk[/i] &#8211; Pierwsza książka opisuje paradoksy i główne nurty sporów o Boga przede wszystkim w religii chrześcijańskiej oraz komentarze samego autora na ten temat. Druga pozycja jest zebranymi cytatami polskiego filozofa.

[b]Pragmatyzm[/b] , [i]William James[/i] &#8211; Opis sytemu filozoficznego jakim jest pragmatyzm przez jednego z jego współtwórców.

[b]Filozofia przypadku[/b], [i]Stanisław Lem[/i] &#8211; Autor opisuje teorię literatury, a przy okazji stara się ująć w jedność całość Bytu przedstawiając ją w postaci modeli matematycznych, teorii gier, ewolucji, genetyki czy statystyki. Bardzo ciekawa, aczkolwiek sporych rozmiarów pozycja.

[b]Rzeźnia numer pięć[/b], [i]Kurt Vonnegut[/i] &#8211; Po spokaniu z wcześniej omawianą &#8222;Kocią kołyską&#8221; jakoś nie miałem ochoty na dalsze przygody z tym autorem. Jednak któregoś dnia rozmawiałem o Vonnegucie z kolegą i namówił mnie on na &#8222;Rzeźnię&#8230;&#8221;. Powieść napisana na pod wpływem doświadczenia, jakim było przezycie przez autora bombardowanie Drezna w lutym 1945 roku. Oprócz tego główny bohater, dzięki porwaniu przez kosmitów został nauczony patrzeć i przeżywać całe swoje życie niemalże od narodzin aż do śmierci, miał jakby wgląd w całą jego linię. Wg mnie bardzo fajny pomysł, a oprócz tego wątku cała książka jest ciekawie napisana, co zachęciło mnie do dalszego poznawania tego autora.[b]5[/b]

[b]Śniadanie mistrzów[/b], [i]Kurt Vonnegut[/i] &#8211; Po świetnej &#8222;Rzeźni&#8230;&#8221; wziąłem się za inne sławne dzieło Kurta. Powieść opowiada o spotkaniu dwóch staruszków: bogatego i trawionego przez postępującą chorobę psychiczną Dwayne&#8217;a Hoovera oraz biednego pisarza Kilgore&#8217;a Trouta, przez którego ten pierwszy fiksuje całkowicie. Zapowiadało się dobrze i rzeczywiście dobre były pierwsze strony książki, w której autor zajadle atakował USA jako kraj tolerancji, wolności, itd. Później było już coraz gorzej, gdyż poziom humory osiągał taki poziom, iż czułem, że czytam zbiór kawałów, bardzo często zupełnie nieśmiesznych. Oprócz tego w książce występowało całe mnóstwo płytkich tłumaczeń okraszonych rysunkami, np. tłumaczenie co to jest hamburger i z czego jest robiony (hamburger to kotlet pomiędzy dwoma bułkami. Kotlet robiony jest z krowy). Męczyło też mnóstwo zbędnych informacji jak np. podawanie oprócz marki samochodu jego modelu, koloru, rocznika i często liczby koni mechanicznych. Rozumiem oczywiście, że książka wyśmiewała się z seksualizmu rasy ludzkiej, ale częste podawanie wymiarów obwodów kobiet oraz długości i obwodów penisów niektórych bohaterów po prostu mijało się z celem. Jedyny plus powieści jest taki, iż nie była ona zbyt długa i pisana w formie kilku lub kilkunastozdaniowych części (stąd wrażenie jakbym czytał zbiór dowcipów, często mało zabawnych). Mimo to spróbuję jeszcze przeczytać coś tego autora, póki co dawno już nie czytałem tak słabej pozycji jak niniejsza.[b]2[/b]

[b]Tango[/b], [i]Sławomir Mrożek[/i] &#8211; Chyba najbardziej znana sztuka polskiego pisarza. Dramat przedstawia losy rodziny, w której wszyscy (prócz syna) są przedstawicielami ludzi światłych, wolnych, łamiących konwenanse, którzy za młody zajmowali się głównie przekraczaniem granic i łamaniem zasad, żeby nowe pokolenia mogły żyć nieskrępowanie i w zgodzie z własnym &#8222;widzimisię&#8221;. W trakcie czytania obserwujemy narastający konflikt pomiędzy synem &#8211; konserwatystą a resztą postępowej rodziny.

[b]Czarowna noc[/b], [i]Sławomir Mrożek[/i] &#8211; Dramat w jednym akcie rozgrywający się w hotelowym pokoju, gdzie noc podczas delegacji spędzają ekonomista i inżynier. W tym czasie rozgrywają się sceny, podczas których obaj panowie zaczynają zastanawiać się kim są i czy w ogóle istnieją.

[b]Krawiec[/b], [i]Sławomir Mrożek[/i] &#8211; Szalony tytułowy bohater twierdzi, że ludzi jako takich nie ma, ludzie mogą dopiero się stawać i to głównie dzięki ubiorom. Ponadto marzy mu się stworzenie najmodniejszego stroju na świecie, tzn. takiego, który mają wszyscy, ale jednocześnie wyróżniający posiadacza swą wyjątkowością. Rzecz na pozór paradoksalna, a jednak&#8230; W dramacie występują też inni bohaterowie m. In. Karlos hołdujący powrotowi do natury i twierdzący, że prawdziwe JA jest &#8222;gołe&#8221;, tzn. bez narzutów cywilizacyjnych i kulturowych; matka Karlosa, która swoją niezwykłą powabność zawdzięcza strojom Krawca, czy też horda barbarzyńców. Bardzo ciekawa sztuka przedstawiąjąca poszukiwanie korzeni osobowości i form jakie można nań nakładać.

[b]Śmierć porucznika[/b], [i]Sławomir Mrożek[/i] - Sztuka silnie nawiązuje do okresu romantyzmu oraz jego wpływ na dalsze pokolenia.

[b]Emigranci[/b], [i]Sławomir Mrożek[/i] &#8211; Dwóch emigrantów mieszka w jednym pokoju. Poznajemy ich wzajemne relacje, rozmowy, punkty widzenia, co jest tym ciekawsze, iż jeden z nich to robotnik, a drugim jest intelektualista.
Wszystkim przedstawionym dramatom Mrożka daję maksymalną ocenę, bo są świetnie napisane i poruszają bardzo ciekawe tematy.

Oprócz tego były też tomiki poezji J. Iwaszkiewicza ([b]Muzyka wieczorem[/b] i [b]Mapa pogody[/b]) oraz kilka pozycji Lema: [b]Pamiętnik znaleziony w wannie[/b], [b]Kongres futurologiczny[/b], [b]Głos Pana[/b], [b]Maska[/b].


Lema nie chce mi się już oceniać, bo wszystko co wyszło spod jego pióra i dane mi było czytać jest na najwyższym poziomie.
14 sierpnia 2012, 20:32 [cytuj]
"mac92bvb" powiedział/a:
[quote="askawnt"]Polećcie mi proszę jakieś dobre książki opowiadające o II wojnie światowej.
[color=black]A może "Inny świat" Grudzińskiego. Co prawda to lektura w liceum, ale może akurat nie czytałeś. Robi duże wrażenie i przypomina, że obozy śmierci budowali nie tylko Niemcy, ale i Rosjanie, o czym co raz częściej się zapomina.[/color] [/quote] To prawda. Świetna powieść - jedna z nielicznych z polskiego kanonu lektur,którą koniecznie trzeba przeczytać.
Jeśli nie koniecznie interesuje cię polska literatura i historia wojny//obozów z perspektywy naszej ojczyzny gorąco polecam Jamesa Clavella i jego Króla Szczurów. Jeśli chodzi o tematykę obozową najlepsza rzecz, jaką czytałem. Autor sam siedział w podobnym obozie i zna te realia jak nikt inny. Książka jest niesamowicie wiarygodna. Poza tym Clavell jest doskonałym pisarzem i ma dar klejenia okładek do rąk. Ciężko mi było się oderwać.
Co do I wojny światowej to literaturą obowiązkową jest "Na zachodzie bez zmian". Chociaż Remarque brakuje wielu umiejętności pisarskich to absolutna klasyka. Dziwie się, że nie czytamy tego w szkołach średnich.
[color=black]A może "Inny świat" Grudzińskiego. Co prawda to lektura w liceum, ale może akurat nie czytałeś. Robi duże wrażenie i przypomina, że obozy śmierci budowali nie tylko Niemcy, ale i Rosjanie, o czym co raz częściej się zapomina.[/color]
14 sierpnia 2012, 20:56 [cytuj]
"Tooommeeek" powiedział/a:
To mnie zniecheciles do konca :lol: Myslalem ze moze przez ten czas po prostu styl ewoluowal i dlatego wydawalo mi sie tak nudne, a skoro mowisz ze tak jest do dzis...
Niestety, ale "król" ma już taki styl. Jak nie podpasowało Ci "Lśnienie" to nie ma co raczej zabierać się za inne pozycje, zwłaszcza te dłuższe jak: Ręka Mistrza, czy To. Gdybyś kiedyś chciał wrócić do literatury Kinga, to zacznij może od czegoś o mniejszej objętość, tam siłą rzeczy akcja szybciej nabiera tempa np. Wielki marsz (choć nie wiem na ile interesowała by Ciebie taka fabuła).
Niestety, ale "król" ma już taki styl. Jak nie podpasowało Ci "Lśnienie" to nie ma co raczej zabierać się za inne pozycje, zwłaszcza te dłuższe jak: Ręka Mistrza, czy To. Gdybyś kiedyś chciał wrócić do literatury Kinga, to zacznij może od czegoś o mniejszej objętość, tam siłą rzeczy akcja szybciej nabiera tempa np. Wielki marsz (choć nie wiem na ile interesowała by Ciebie taka fabuła).
18 października 2012, 11:56 [cytuj]
Pora troche odswiezyc temat. Pewnie juz nikt nie pamieta, jestem milosnikiem ksiazek Cobena. Polecaliscie np Nesbo - nabylem jego Upiory ktore sa opisywane jako jedna z lepszych jego ksiazek. Powiem tak: zaczalem, bo chcialem rozszerzyc zasob autorow, szlo topornie, wszystko sie dluzy, brakuje akcji. To spowodowalo ze zaczalem czytac druga ksiazke rownolegle, oczywiscie Cobena :-P Upiorow do dzis nie skonczylem, a zaczalem moze dwa miesiace temu...? Jego styl nie ma w sobie magnetyzmu, nic nie sprawia, ze chce sie znalezc czas, by usiasc i wziac jego ksiazke do reki.

Styl Cobena po przeczytaniu kolejnych ksiazek staje sie przejrzysty, mowie o tym, ze kazda ksiazka dziala pod pewnym schematem - odzywaja sie glosy z przeszlosci. Nie jest to jednak meczace, kazda nowa lektura niesie nowe wydarzenia, niepowtarzalne (narazie), a zakonczenia sa nieprzewidywalne.

Polecaliscie tez Kinga, jego styl rowniez mnie nie zachwycil, ale to raczej przez to ze to troszke inny gatunek, bardziej horror. Te pozycje ktore zahaczaja o inny gatunek odkladam na pozniej, ale pewnie w przyszlosci tez zapoznam sie z Czterema porami roku czy Oczami smoka. Mam nadzieje tylko ze nie kazda zawiera elementy fantastyczne?

Wracajac do Cobena: czasu starczylo mi na przeczytanie kilku pozycji takich jak Blekitna krew, Niewinny, Zachowaj spokoj, Obiecaj mi, Bez pozegnania i Wszyscy mamy tajemnice.
Gdybym mial wybrac najlepsza, byloby to chyba Zachowaj spokoj rownolegle z klasyczna jego pozycja - Nie mow nikomu. Zaraz po nich Bez pozegnania.

Jesli ktos jeszcze go nie czytal niech sprobuje, zachecam ;-) dla mnie to mistrz thrillera, zawsze wszystko zgadza sie w kazdym szczegole, wszystkie watki znajduja zakonczenie, ktore zreszta nie sposob przewidziec. Do tego humor, ironia, co prawda wg mnie i tak zbyt rzadko i w zbyt lekkiej formie stosowana, by bylo idealnie, ale jest to pewien klimat ;-)

Co do nastepnych ksiazek zabieram sie najpierw do Zaginionej Cobena, bo musze oddac do biblioteki, i do W transie GH Ephron, ale nie wiem czy wciagnie ;-)
W nastepnej kolejnosci Tanczacy trumniarz, a potem zabieram sie albo do Sherlocka, albo do HP Lovecrafta, bo mnie cos ciagnie do przeczytania Zew Cthulhu oraz Zgrozy w Dunwich ;-) mial ktos z nim do czynienia? Ciekaw jestem jak sie ma jego styl, opowiesci z lat '20.. Glownie dlatego, ze wielu tworcow do niego czesto nawiazuje, a w szczegolnosci chcialem lepiej zrozumiec jeden z odcinkow Supernatural ^^
Pora troche odswiezyc temat. Pewnie juz nikt nie pamieta, jestem milosnikiem ksiazek Cobena. Polecaliscie np Nesbo - nabylem jego [b]Upiory[/b] ktore sa opisywane jako jedna z lepszych jego ksiazek. Powiem tak: zaczalem, bo chcialem rozszerzyc zasob autorow, szlo topornie, wszystko sie dluzy, brakuje akcji. To spowodowalo ze zaczalem czytac druga ksiazke rownolegle, oczywiscie Cobena :-P Upiorow do dzis nie skonczylem, a zaczalem moze dwa miesiace temu...? Jego styl nie ma w sobie magnetyzmu, nic nie sprawia, ze chce sie znalezc czas, by usiasc i wziac jego ksiazke do reki.

Styl Cobena po przeczytaniu kolejnych ksiazek staje sie przejrzysty, mowie o tym, ze kazda ksiazka dziala pod pewnym schematem - odzywaja sie glosy z przeszlosci. Nie jest to jednak meczace, kazda nowa lektura niesie nowe wydarzenia, niepowtarzalne (narazie), a zakonczenia sa nieprzewidywalne.

Polecaliscie tez Kinga, jego styl rowniez mnie nie zachwycil, ale to raczej przez to ze to troszke inny gatunek, bardziej horror. Te pozycje ktore zahaczaja o inny gatunek odkladam na pozniej, ale pewnie w przyszlosci tez zapoznam sie z [b]Czterema porami roku[/b] czy [b]Oczami smoka[/b]. Mam nadzieje tylko ze nie kazda zawiera elementy fantastyczne?

Wracajac do Cobena: czasu starczylo mi na przeczytanie kilku pozycji takich jak [b]Blekitna krew, Niewinny, Zachowaj spokoj, Obiecaj mi, Bez pozegnania i Wszyscy mamy tajemnice.[/b]
Gdybym mial wybrac najlepsza, byloby to chyba Zachowaj spokoj rownolegle z klasyczna jego pozycja - Nie mow nikomu. Zaraz po nich Bez pozegnania.

Jesli ktos jeszcze go nie czytal niech sprobuje, zachecam ;-) dla mnie to mistrz thrillera, zawsze wszystko zgadza sie w kazdym szczegole, wszystkie watki znajduja zakonczenie, ktore zreszta nie sposob przewidziec. Do tego humor, ironia, co prawda wg mnie i tak zbyt rzadko i w zbyt lekkiej formie stosowana, by bylo idealnie, ale jest to pewien klimat ;-)

Co do nastepnych ksiazek zabieram sie najpierw do [b]Zaginionej [/b]Cobena, bo musze oddac do biblioteki, i do [b]W transie[/b] GH Ephron, ale nie wiem czy wciagnie ;-)
W nastepnej kolejnosci [b]Tanczacy trumniarz[/b], a potem zabieram sie albo do Sherlocka, albo do HP Lovecrafta, bo mnie cos ciagnie do przeczytania [b]Zew Cthulhu[/b] oraz [b]Zgrozy w Dunwich[/b] ;-) mial ktos z nim do czynienia? Ciekaw jestem jak sie ma jego styl, opowiesci z lat '20.. Glownie dlatego, ze wielu tworcow do niego czesto nawiazuje, a w szczegolnosci chcialem lepiej zrozumiec jeden z odcinkow Supernatural ^^
18 października 2012, 15:47 [cytuj]
Tomek - jeśli chodzi o Kinga, to sądząc po tym co piszesz, poleciłbym Ci: "Pod Kopułą", "Cmętarz Zwierząt", "Ręka mistrza", "Colorado Kid", no i oczywiście "Zieloną Milę"! Swoją drogą zbiór opowiadań "Cztery pory roku" też jest świetny :)

Fajnie słyszeć, że jeszcze ktoś czyta książki na tym świecie... :P
Tomek - jeśli chodzi o Kinga, to sądząc po tym co piszesz, poleciłbym Ci: "Pod Kopułą", "Cmętarz Zwierząt", "Ręka mistrza", "Colorado Kid", no i oczywiście "Zieloną Milę"! Swoją drogą zbiór opowiadań "Cztery pory roku" też jest świetny :)

Fajnie słyszeć, że jeszcze ktoś czyta książki na tym świecie... :P
18 października 2012, 16:35 [cytuj]
Z Kinga polecam jeszcze oczywiście Skazanych na Shawshank, bo opowiadanko fajne (w jakimś zbiorze się znajduje). No i jeszcze Misery, oryginalna książka.
Sam planuję zabrać się za sagę Mroczna Wieża, bo powiadają, że King zrobił dobre fantasy. ;)
Chociaż osobiście nie jestem fanem jego twórczości i uważam go za przereklamowanego pisarza.
Z Kinga polecam jeszcze oczywiście Skazanych na Shawshank, bo opowiadanko fajne (w jakimś zbiorze się znajduje). No i jeszcze Misery, oryginalna książka.
Sam planuję zabrać się za sagę Mroczna Wieża, bo powiadają, że King zrobił dobre fantasy. ;)
Chociaż osobiście nie jestem fanem jego twórczości i uważam go za przereklamowanego pisarza.
18 października 2012, 17:06 [cytuj]
"Wixu" powiedział/a:
Z Kinga polecam jeszcze oczywiście Skazanych na Shawshank, bo opowiadanko fajne (w jakimś zbiorze się znajduje). No i jeszcze Misery, oryginalna książka.
Sam planuję zabrać się za sagę Mroczna Wieża, bo powiadają, że King zrobił dobre fantasy. ;)
Chociaż osobiście nie jestem fanem jego twórczości i uważam go za przereklamowanego pisarza.
Polecam "Mroczną Wieżę". O ile pierwsza książka, (czytałem stare wydanie, King wydał później nowe) nie wciągała mnie tak mocno, o tyle kolejne się czyta się jednym tchem. Świetna saga, świetny klimat. Na prawdę polecam.

PS. Właśnie się zorientowałem, że jest już wydanie "Wiatr przez dziurkę od klucza", które jest zbiorem opowiadań o Rolandzie i jutro pędzę do Empiku kupić i zanurzyć się w świeci pośrednim na kilka chwil :mrgreen:


@Tomek
Sam chciałem dopaść Lovercrafta ale miałem z tym problem. Też celowałem w tą serię co Ty i za jakiś czas znowu przypuszczę atak.

Jeśli lubisz książki Cobena spróbuj z Kellermanem. Też kryminały, też w miarę podobnie skonstruowane, dość lekkie i fajne.
Polecam "Mroczną Wieżę". O ile pierwsza książka, (czytałem stare wydanie, King wydał później nowe) nie wciągała mnie tak mocno, o tyle kolejne się czyta się jednym tchem. Świetna saga, świetny klimat. Na prawdę polecam.

PS. Właśnie się zorientowałem, że jest już wydanie "Wiatr przez dziurkę od klucza", które jest zbiorem opowiadań o Rolandzie i jutro pędzę do Empiku kupić i zanurzyć się w świeci pośrednim na kilka chwil :mrgreen:


[b]@Tomek[/b]
Sam chciałem dopaść Lovercrafta ale miałem z tym problem. Też celowałem w tą serię co Ty i za jakiś czas znowu przypuszczę atak.

Jeśli lubisz książki Cobena spróbuj z Kellermanem. Też kryminały, też w miarę podobnie skonstruowane, dość lekkie i fajne.
18 października 2012, 21:47 [cytuj]
"Bo Warszawa...!" powiedział/a:
Fajnie s³yszeæ, ¿e jeszcze kto¶ czyta ksi±¿ki na tym ¶wiecie... :P
Na ten temat moznaby felietony pisac. Juz chyba kiedys tu o tym wspomnialem, dla mnie nasz system edukacji jest niezbyt dobrze przemyslany. Zamiast zachecic dzieci od malego do czytania, to obarcza sie je trudnymi pozycjami, przez co wzrasta tylko niechec do czytania.
Nie chce mowic, ze Pan Tadeusz czy inne nie powinny byc w szkolach, nie w tym rzecz. Moze jednak warto byloby np kazac dzieciom przeczytac jakas ksiazke z bardziej wspolczesnych, przyjemniejszych, a pewnie i dzieki temu chetniej chwytalyby za lektury obowiazkowe.

[quote]Sam chcia³em dopa¶æ Lovercrafta ale mia³em z tym problem. Te¿ celowa³em w t± seriê co Ty i za jaki¶ czas znowu przypuszczê atak. [/quote] No tak, ja jakis rok temu uslyszalem o nim w serialu, zaciekawil mnie ale nigdzie nie bylo, wiec zapomnialem. Wczoraj bylem w Empiku, przegladalem kryminaly, po czym odchodzac zobaczylem jeszcze jedna osobna polke, na ktorej "schowany" byl Lovecraft. Cena tam to jednak byla porazka ;-) Mam nadzieje ze gdzies dopadne jego dziela w bibliotece.
"Neo" powiedział/a:
Je¶li lubisz ksi±¿ki Cobena spróbuj z Kellermanem. Te¿ krymina³y, te¿ w miarê podobnie skonstruowane, do¶æ lekkie i fajne.
Dobrze ze piszesz, od dluzszego czasu szukam alternatyw, co kilka ksiazek Cobena rzucam sie na innego autora jak wspomniany King, Nesbo, Ephron, ale wg mnie to nie jest porownywalne. W takim razie Kellerman idzie na nastepny ogien ;-) jakies tytuly ulubione masz moze?
Na ten temat moznaby felietony pisac. Juz chyba kiedys tu o tym wspomnialem, dla mnie nasz system edukacji jest niezbyt dobrze przemyslany. Zamiast zachecic dzieci od malego do czytania, to obarcza sie je trudnymi pozycjami, przez co wzrasta tylko niechec do czytania.
Nie chce mowic, ze Pan Tadeusz czy inne nie powinny byc w szkolach, nie w tym rzecz. Moze jednak warto byloby np kazac dzieciom przeczytac jakas ksiazke z bardziej wspolczesnych, przyjemniejszych, a pewnie i dzieki temu chetniej chwytalyby za lektury obowiazkowe.

[quote]Sam chcia³em dopa¶æ Lovercrafta ale mia³em z tym problem. Te¿ celowa³em w t± seriê co Ty i za jaki¶ czas znowu przypuszczê atak.
19 października 2012, 00:33 [cytuj]
Tomek, na allegro Lovecrafta można znaleźć w niezłej cenie.
Tomek, na allegro Lovecrafta można znaleźć w niezłej cenie.
19 października 2012, 08:20 [cytuj]
Szczerze powiedziawszy nie pamiętam już wszystkich tytułów, które przeczytałem. Z tych co mi utkwiły to : Nad krawędzią, Bomba zegarowa, Album morderstw, Z zimną krwią. W sumie to jest seria o doktorze Dalawery, który współpracuje z kumplem policjantem. Możesz zacząć od czegoś z jego początków i zobaczyć czy Ci podejdzie.

Za wikipedią:
Seria z Alexem Delaware:

Kiedy pęka tama (When The Bough Breaks 1985)
Test krwi (Blood Test 1986)
Nad krawędzią (Over The Edge 1987)
Cicha wspólniczka (Silent Partner 1989)
Bomba zegarowa ( Time Bomb 1990)
Oczy do wynajęcia (Private Eyes 1992)
Diabelski walc (Devil's Waltz 1993)
Niedobra miłość (Bad Love 1994)
W obronie własnej (Self-Defense 1995)
Pajęczyna (The Web 1996)
Klinika (The Clinic 1996)
Selekcja (Survival Of The Fittest 1997)
Potwór (Monster 1999)
Doktor śmierć (Dr. Death 2000)
Ciało i krew (Flesh And Blood 2001)
Album morderstw (The Murder Book 2002)
Z zimną krwią (A Cold Heart 2003)
Terapia (Therapy 2004)
Wściekłość (Rage 2005)
Unik (Gone 2006)
Obsesja (Obsession 2007)
Impuls (Compulsion 2008)
Bagno (Bones 2008)
Dowód (Evidence 2009)
Kłamstwa (Deception 2010)
Zagadka (Mystery 2011)
Ofiary (Victims 2012)
Szczerze powiedziawszy nie pamiętam już wszystkich tytułów, które przeczytałem. Z tych co mi utkwiły to : [i]Nad krawędzią, Bomba zegarowa, Album morderstw, Z zimną krwią[/i]. W sumie to jest seria o doktorze Dalawery, który współpracuje z kumplem policjantem. Możesz zacząć od czegoś z jego początków i zobaczyć czy Ci podejdzie.

Za wikipedią:
Seria z Alexem Delaware:

Kiedy pęka tama (When The Bough Breaks 1985)
Test krwi (Blood Test 1986)
Nad krawędzią (Over The Edge 1987)
Cicha wspólniczka (Silent Partner 1989)
Bomba zegarowa ( Time Bomb 1990)
Oczy do wynajęcia (Private Eyes 1992)
Diabelski walc (Devil's Waltz 1993)
Niedobra miłość (Bad Love 1994)
W obronie własnej (Self-Defense 1995)
Pajęczyna (The Web 1996)
Klinika (The Clinic 1996)
Selekcja (Survival Of The Fittest 1997)
Potwór (Monster 1999)
Doktor śmierć (Dr. Death 2000)
Ciało i krew (Flesh And Blood 2001)
Album morderstw (The Murder Book 2002)
Z zimną krwią (A Cold Heart 2003)
Terapia (Therapy 2004)
Wściekłość (Rage 2005)
Unik (Gone 2006)
Obsesja (Obsession 2007)
Impuls (Compulsion 2008)
Bagno (Bones 2008)
Dowód (Evidence 2009)
Kłamstwa (Deception 2010)
Zagadka (Mystery 2011)
Ofiary (Victims 2012)
|<  <<  <  5  6  7  8  9    >  >>  >|
tabela ligowa
Drużyna M Z R P PKT
1. Bayern Monachium 8 6 1 1 19
2. Borussia Dortmund 8 6 0 2 18
3. Bayer Leverkusen 8 5 1 2 16
4. SC Freiburg 8 4 4 0 16
5. Union Berlin 8 4 3 1 15
6. VfL Wolfsburg 8 4 1 3 13
7. 1. FC Köln 8 3 3 2 12
cała tabela
ranking typerów
Użytkownik Punkty
1. Krzpiczek16 132
2. tsaw 123
3. ThinMarcin 123
4. F1066 120
5. badus22 117
6. Kamilos09 117
7. auman 117
cała tabela

shoutbox

Sis
Sis 4 godzin temu

No spoko, tylko po co wydawali takie siano w sytuacji, gdy mają gościa wychowanka za darmo który stylem praktycznie jest 1:1? Greenwood może mniej asystuje, ale ma lepsze wykończenie.

Q4RTRIDG3
Q4RTRIDG3 4 godzin temu

Sancho w formie jest bardzo kreatywny i tworzy wiele sytuacji bramkowych

Sis
Sis 4 godzin temu

Swoją drogą... nie rozumiem dlaczego MU podebrało nam Sancho mając młodszego Greenwooda, swojego wychowanka ogranego na poziomie PL. Nonsens.

Sis
Sis 4 godzin temu

Nie przesadzałbym, ale nie dołuj mnie nawet :D Liczę że jak nasi inwalidzi wrócą po kontuzjach to jakoś się ogarniemy.

BVBdude
BVBdude 4 godzin temu

Sis , Legia na tle Napoli i tak wygląda o stokroć lepiej niż my na tle Ajaxu...

Sis
Sis 4 godzin temu

legia na tle Napoli wygląda jak dzieci z orlika na tle dorosłych. Aż żal patrzeć.

F1066
F1066 Wczoraj, 18:53

Daxo wzmocni U23 ?

wola
wola Wczoraj, 17:22

Tak, sprawdziłem jeszcze, gdzieś - EUROSPORT1

wola
wola Wczoraj, 17:17

Super, dzięki. No to będzie w HD

Robciu21
Robciu21 Wczoraj, 15:34

Eurosport 1

Robciu21
Robciu21 Wczoraj, 15:30

Napisane jest na flashscore że pokazuje Eurosport 1 mecz z Ingolstadt.

F1066
F1066 Wczoraj, 15:07

Nobby o Erlingu w 2011: youtu.be/uFuaQZGsddc

wola
wola Wczoraj, 13:34

Ale jaja, Nagelsmann ma CORONĘ

wola
wola Wczoraj, 13:27

Mecz z Ingolstadt chyba na Playerze będzie?

Helmut Geier
Helmut Geier Wczoraj, 08:18

Ktoś oglądał młoda Borussię z ajaxem ? Mimo 5-1 Ajax nas zmiażdżył jeśli chodzi o posiadanie. W składzie niby nasze gwiazdy Rijkoff , Kamara i Gurpuz i Collins wszedł

F1066
F1066 1 dni temu, 2021-10-20

Taka tylko ciekawostka, fcb prowadzil dzis Dino Toppmöller. Nagelsmann tylko dzis kibicowal, z hotelu:))) Ni ma bata na bayerkow, i to jeszcze przez lata !!!

F1066
F1066 1 dni temu, 2021-10-20

Ok

F1066
F1066 1 dni temu, 2021-10-20

Ladna buda, Respekt

F1066
F1066 1 dni temu, 2021-10-20

W Köln siedza przed "19" monitorami i jeszcze zalezy kto kopie :))

wola
wola 1 dni temu, 2021-10-20

W BL nikt by tego nawet nie sprawdzał

F1066
F1066 1 dni temu, 2021-10-20

Gdzie Uli ???

F1066
F1066 1 dni temu, 2021-10-20

Hahaaaa

F1066
F1066 1 dni temu, 2021-10-20

Scheiss fcb !!

F1066
F1066 1 dni temu, 2021-10-20

Jak to zalicza to nie wiem !!!

wola
wola 1 dni temu, 2021-10-20

Borek wyleciał z Polsatu, konflikt interesów

F1066
F1066 1 dni temu, 2021-10-20

Borek na chorobowym?.

wola
wola 1 dni temu, 2021-10-20

Popatrzcie na zachowanie trenera Benfiki, porównajcie z Rose, który nawet przy 0:4 się uśmiechał. A po meczu powiedział, że nie mamy Kimichia. Dla mnie Rose jest mentalnym zerem.

bvbbb
bvbbb 1 dni temu, 2021-10-20

graliśmy wczoraj jak trzecio ligowcy dno ajax był 10 razy lepszy u nas niema kreatywnych i bramko strzelnych skrzydeł to jest problem bo o obronie szkoda gadać

libero180
libero180 1 dni temu, 2021-10-20

Adeyemi musi do nas dołączyć albo chociaż niech zarząd o niego powalczy,bo kolejna perła RB.

obywatelap
obywatelap 1 dni temu, 2021-10-20

Kiepska forma drużyny plus chyba lekceważenie przeciwnika. I dodatkowo mistyczna wiara zarządu w to, że np. Schulz będzie grał tak jak wtedy, gdy miał rok konia i się łapał do kadry.

statystyki

Użytkownicy online: DonPutaPablo, MichałBVB
Gości online: 48
Zarejestrowanych użytkowników: 9251
Ostatnio zarejestrowany: azyk

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem