Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Forum dyskusyjne

|<  <  3  4  5  6  7    >  >>  >|
Forum dyskusyjne » Kultura » Książki
9 lutego 2011, 18:16 [cytuj]
Jako że przygotowania do matury ruszyły pełną parą, to zabieram się właśnie do prezentacji.

"Rosja i Rosjanie w literaturze polskiej XIX i XX wieku"

Wybrałem takie pozycje:

Literatura podmiotu:
-Dziady cz. III
-Pan Tadeusz
-Przedwiośnie
-Inny świat

Literatura przedmiotu:
-Polacy w oczach Rosjan- Rosjanie w oczach Polaków
-Imperium

Zastanawiam się czy nie dodać do literatury podmiotu czegoś z czasów propagandy rosyjskiej w czasach powojennych. Tylko szczerze mówiąc nie przerabialiśmy jeszcze tego i nie mam pojęcia jakie dzieła mógłbym załączyć.
Może ma ktoś jeszcze jakiś pomysł na to żeby dodać coś do literatury przedmiotu?

Za odpowiedzi będę bardzo wdzięczny.
Jako że przygotowania do matury ruszyły pełną parą, to zabieram się właśnie do prezentacji.

"Rosja i Rosjanie w literaturze polskiej XIX i XX wieku"

Wybrałem takie pozycje:

Literatura podmiotu:
-Dziady cz. III
-Pan Tadeusz
-Przedwiośnie
-Inny świat

Literatura przedmiotu:
-Polacy w oczach Rosjan- Rosjanie w oczach Polaków
-Imperium

Zastanawiam się czy nie dodać do literatury podmiotu czegoś z czasów propagandy rosyjskiej w czasach powojennych. Tylko szczerze mówiąc nie przerabialiśmy jeszcze tego i nie mam pojęcia jakie dzieła mógłbym załączyć.
Może ma ktoś jeszcze jakiś pomysł na to żeby dodać coś do literatury przedmiotu?

Za odpowiedzi będę bardzo wdzięczny.
9 lutego 2011, 20:22 [cytuj]
Mój temat: "Człowiek wobec okrucieństwa wojny. Omów kreacje różnych postaw bohaterów na wybranych przykładach literackich XX wieku" :-D

Lektury:
Inny świat
Zdążyć przed Panem Bogiem
Opowiadania Borowskiego (tak z 2/3)

Literatura przedmiotu:
to coś poszperam i znajdę :-D na razie nie chce mi się szukać.
Mój temat: "Człowiek wobec okrucieństwa wojny. Omów kreacje różnych postaw bohaterów na wybranych przykładach literackich XX wieku" :-D

Lektury:
Inny świat
Zdążyć przed Panem Bogiem
Opowiadania Borowskiego (tak z 2/3)

Literatura przedmiotu:
to coś poszperam i znajdę :-D na razie nie chce mi się szukać.
9 lutego 2011, 22:43 [cytuj]
Myślę że tutaj też przydatna byłaby książka Moczarskiego "Rozmowy z katem"
Myślę że tutaj też przydatna byłaby książka Moczarskiego "Rozmowy z katem"
9 lutego 2011, 23:29 [cytuj]
Pasowały by tu również "Syzyfowe Prace" Żeromskiego.
Pasowały by tu również "Syzyfowe Prace" Żeromskiego.
9 lutego 2011, 23:57 [cytuj]
Do literatury przedmiotu możesz dorzucić 2 książki Edmunda Lewandowskiego:
1.Pejzaż etniczny Europy;
2. Charakter narodowy Polaków i innych.
Oczywiście fragmenty poświęcone Rosjanom.
Do literatury przedmiotu możesz dorzucić 2 książki Edmunda Lewandowskiego:
1.Pejzaż etniczny Europy;
2. Charakter narodowy Polaków i innych.
Oczywiście fragmenty poświęcone Rosjanom.
28 lutego 2011, 17:49 [cytuj]
No proszę, są tacy, co w maju będą mieli maturę :-) Tak się akurat składa, że 2 lata temu przeszłem ten egzamin i powiem, że nie było źle, chociaż mogło być (jak dla mnie) trochę lepiej (obecnie, jestem na studiach, ale nie takich "studiach" typu filologie i inne "cuda na kiju"-bez urazy). Skoro poruszacie kwestię prezentacji, to ja się też "pochwalę" :mrgreen: :

Mój temat "Galeria zdrajców i zbrodniarzy w literaturze". Temat, bardzo fajny, nie zbyt trudny i taki bieżący.

A oto mój "arsenał":
1. Oczywiście nie mogło zabraknąć postaci Raskolnikowa z "Zbrodni i kary" (oczywiście całą książkę przeczytałem + streszczenie, żeby wiedzieć "mniej więcej", o co chodzi).
2. Fragment jakieś opowieści o obozach koncetracyjnych. Miałem omówić SS-mana, który bywał niezwykłe okrutnym łajdakiem, ale pewnego dnia rolę się odwróciły "ofiara->kat" i odwrotnie.
3. Fragment Ewangelii według Św. Mateusza o Judaszu z Iskarioty. Nie trudno się domyślić, co musiałem umówić.

Przygotowałem się kilka dni przed datą egzaminu ustnego. A ostateczna próba dzień przed. O dziwo, nauczyłem się bardzo szybko (chyba z godzinę). Nic tylko czekać na "sądny dzień". Było to ranem. Gdzieś tak ok. 9-10. Nawet weszłem wcześniej niż planowo, bo jeden koleś nie przyszedł (odpuścił) i jednocześnie godziny się "przesuwały". Była wreszcie moja kolej. Bla, bla 15 minut mojego monologu, aż doszło do "wywiadu". Miałem 4 albo 5 pytań. Jedno z nich to było "Czy jesteś za karą śmierci?". Oczywiście powiedziałem, że nie jestem i podałem swoje argumenty. Tylko na jedno pytanie nie znałem odpowiedzi, ale i tak zdałem niemal koncertowo. 18 punktów na 20 :!: Pięknie, nieprawdaż :?: Oby wam poszło tak samo dobrze :mrgreen: Powodzenia :!:
No proszę, są tacy, co w maju będą mieli maturę :-) Tak się akurat składa, że 2 lata temu przeszłem ten egzamin i powiem, że nie było źle, chociaż mogło być (jak dla mnie) trochę lepiej (obecnie, jestem na studiach, ale nie takich "studiach" typu filologie i inne "cuda na kiju"-bez urazy). Skoro poruszacie kwestię prezentacji, to ja się też "pochwalę" :mrgreen: :

Mój temat [b]"Galeria zdrajców i zbrodniarzy w literaturze". [/b]Temat, bardzo fajny, nie zbyt trudny i taki bieżący.

A oto mój "arsenał":
1. Oczywiście nie mogło zabraknąć postaci Raskolnikowa z "Zbrodni i kary" (oczywiście całą książkę przeczytałem + streszczenie, żeby wiedzieć "mniej więcej", o co chodzi).
2. Fragment jakieś opowieści o obozach koncetracyjnych. Miałem omówić SS-mana, który bywał niezwykłe okrutnym łajdakiem, ale pewnego dnia rolę się odwróciły "ofiara->kat" i odwrotnie.
3. Fragment Ewangelii według Św. Mateusza o Judaszu z Iskarioty. Nie trudno się domyślić, co musiałem umówić.

Przygotowałem się kilka dni przed datą egzaminu ustnego. A ostateczna próba dzień przed. O dziwo, nauczyłem się bardzo szybko (chyba z godzinę). Nic tylko czekać na "sądny dzień". Było to ranem. Gdzieś tak ok. 9-10. Nawet weszłem wcześniej niż planowo, bo jeden koleś nie przyszedł (odpuścił) i jednocześnie godziny się "przesuwały". Była wreszcie moja kolej. Bla, bla 15 minut mojego monologu, aż doszło do "wywiadu". Miałem 4 albo 5 pytań. Jedno z nich to było "Czy jesteś za karą śmierci?". Oczywiście powiedziałem, że nie jestem i podałem swoje argumenty. Tylko na jedno pytanie nie znałem odpowiedzi, ale i tak zdałem niemal koncertowo. 18 punktów na 20 :!: Pięknie, nieprawdaż :?: Oby wam poszło tak samo dobrze :mrgreen: Powodzenia :!:
28 lutego 2011, 17:57 [cytuj]
[quote]przeszłem[/quote] [quote]weszłem[/quote] Matura to pryszcz!

Widzisz Maciek, jak Łukaszenko zdał to ty już masz to w kieszeni. ;-)
[quote]weszłem
28 lutego 2011, 18:11 [cytuj]
niestety znajomość słownika ortograficznego i poprawności językowej nie gwarantuje zdania matury ;]
niestety znajomość słownika ortograficznego i poprawności językowej nie gwarantuje zdania matury ;]
28 lutego 2011, 18:18 [cytuj]
Jakby co, to zawsze (i nie tylko ja) miałem problem z tymi 2 słowami ;-) . Nie jestem słaby z ortografii (mimo, że czasami mam problem z odmianą jakiegoś słowa) :-P
Jakby co, to zawsze (i nie tylko ja) miałem problem z tymi 2 słowami ;-) . Nie jestem słaby z ortografii (mimo, że czasami mam problem z odmianą jakiegoś słowa) :-P
28 lutego 2011, 18:49 [cytuj]
"zizu" powiedział/a:
niestety znajomość słownika ortograficznego i poprawności językowej nie gwarantuje zdania matury ;]
Oczywiście, że nie, ale kiedy ostatnio widziałeś taki błąd chociażby na forum? Takich rzeczy już w podstawówce uczą. Jak dla mnie nie do pomyślenia, jeszcze gorzej jak palniesz coś takiego na maturze ustnej.

Nie miałem zamiaru obrazić Cię w żaden sposób Łukaszenko, ale jak dajesz podpowiedzi do matury z polskiego to "po polskiemu" pisz.
Oczywiście, że nie, ale kiedy ostatnio widziałeś taki błąd chociażby na forum? Takich rzeczy już w podstawówce uczą. Jak dla mnie nie do pomyślenia, jeszcze gorzej jak palniesz coś takiego na maturze ustnej.

Nie miałem zamiaru obrazić Cię w żaden sposób Łukaszenko, ale jak dajesz podpowiedzi do matury z polskiego to "po polskiemu" pisz.
28 lutego 2011, 18:56 [cytuj]
Palnę to i co... może odejmą jeden punkt za poprawność językową ;< Zresztą raczej nie palnę :-D
Palnę to i co... może odejmą jeden punkt za poprawność językową ;< Zresztą raczej nie palnę :-D
1 marca 2011, 20:52 [cytuj]
Jak będe miał problem z konkretnym słowem, to zadzwonię do prof. Miodka albo do Bralczyka :-P @ Volverin-jeszcze trzeba dodać, że niektórzy "dziennikarze" popełniają jeden błąd: nie powinno być takiego zwrotu jak "ma za zadanie", a i tak taki zwrot jest stosowany nadgminnie.
Jak będe miał problem z konkretnym słowem, to zadzwonię do prof. Miodka albo do Bralczyka :-P [b]@ Volverin[/b]-jeszcze trzeba dodać, że niektórzy "dziennikarze" popełniają jeden błąd: nie powinno być takiego zwrotu jak "ma za zadanie", a i tak taki zwrot jest stosowany nadgminnie.
1 marca 2011, 22:48 [cytuj]
"Łukaszenko" powiedział/a:
Jak będe miał problem z konkretnym słowem, to zadzwonię do prof. Miodka albo do Bralczyka :-P @ Volverin-jeszcze trzeba dodać, że niektórzy "dziennikarze" popełniają jeden błąd: nie powinno być takiego zwrotu jak "ma za zadanie", a i tak taki zwrot jest stosowany nadgminnie.
Nagminnie jeśli już :-P
Błędy językowe w mediach to temat rzeka, choć paradoksalnie to media powinny nas uczyć dobrego języka, bo mają na nas największy wpływ.
Nie ma co się wzorować na dziennikarzach, nie mówiąc tu o komentatorach sportowych, bo sadzą czasem takie kwiatki, że głowa mała. (Zwłaszcza Tomasz można powiedzieć, że Hajto :mrgreen: )
Nagminnie jeśli już :-P
Błędy językowe w mediach to temat rzeka, choć paradoksalnie to media powinny nas uczyć dobrego języka, bo mają na nas największy wpływ.
Nie ma co się wzorować na dziennikarzach, nie mówiąc tu o komentatorach sportowych, bo sadzą czasem takie kwiatki, że głowa mała. (Zwłaszcza Tomasz można powiedzieć, że Hajto :mrgreen: )
18 marca 2011, 11:53 [cytuj]
Czas na kolejną odsłonę cyklu "Bzdurne recenzje":


Skarby świata całego, Bohumil Hrabal &#8211; ciepła i nostalgiczna powieść traktująca o losach postaci znanych z wcześniejszych książek Hrabala: browarnika Francina, jego żony i stryjaszka Pepi. Tym razem cała trójka przebywa w domu starców, gdzie główna bohaterka wspomina dawne czasy, wraca myślami do lat młodzieńczych, czy wręcz ubóstwia młodość. Zastanawia się także nad upływającym czasem, a jednocześnie poznaje zachowania i zwyczaje pensjonariuszy. Oczywiście w książce nie brakuje humoru tradycyjnie okraszonego szczyptą absurdu. 5

Sklepy cynamonowe, Bruno Schulz &#8211; pamiętam, że w LO lektura ta wywarła na mnie ogromne wrażenie, a to za sprawą niezwykłego klimatu z pogranicza snu i jawy. Chcąc się przekonać czy po latach magia tej książki działa tak samo postanowiłem przeczytać ją jeszcze raz, co jest u mnie bardzo rzadkim zjawiskiem. Po dotarciu do końca stwierdziłem, iż nie działa już tak samo &#8211; działa lepiej! Bez dwóch zdań &#8222;Sklepy cynamonowe&#8221; to najniezwyklejsze opowiadania jakie dane mi było czytać. Absurdalne zdarzenia, wielkie labiryntowe pomieszczenia, dziwne zachowania bohaterów, niezwykle miejsca, a przede wszystkim ciężki, senny klimat, w którym zatopiony czytelnik sam już nie wie, co jest snem, a co nie. Bez wątpienia 6.

Sanatorium pod Klepsydrą, Bruno Schulz &#8211; kolejny zbiór opowiadań tegoż autora. Ciężko powiedzieć czy jest to kontynuacja (główny bohater &#8211; ten sam co w &#8222;Sklepach&#8230;&#8221; jest już dużo straszy) czy nie, ponieważ czas w opowiadaniach Schulza nie gra zbyt dużej roli, a nawet można by rzec, że nie istnieje. W każdym bądź razie mamy w głównej mierze tych samych bohaterów w nowych i jeszcze dziwniejszych sytuacjach zanurzonych w po trochu sennym, po trochu narkotycznym klimacie (Schulz kilka razy pisze o &#8222;oparach haszyszu&#8221;). Do tego oczywiście dziwne osobowości i zdarzenia na tle małomiasteczkowej społeczności gdzieś pod zaborem austriackim. Niesamowite, nietuzinkowe, niebanalne. Oczywiście mocne 6.

Kometa, Bruno Schulz &#8211; krótkie opowiadanie, które równie dobrze mogłoby być włączone w cykl &#8222;Sklepów&#8230;&#8221; bądź &#8222;Sanatorium&#8230;&#8221;. Ci sami bohaterowie, to samo miejsce i nowe zdarzenie &#8211; zbliżająca się do Ziemi kometa. Autor rysuje obraz społeczeństwa i znanej nam już dobrze rodziny wobec zbliżającego się końca świata. Opowiadanie tak samo awangardowe jak poprzedniczki i zupełnie od nich nie odstające zarówno pod względem klimatu jak i absurdu. Za krótkie jednak by oceniać.

Paragraf 22, Joseph Heller &#8211; prześmiewcza powieść opowiadająca o żołnierzach amerykańskich dywizjonu bombowego stacjonujących na włoskiej wyspie Pianosa podczas II wojny światowej. Do minusów tej książki muszę zaliczyć styl autora, który opierał się na początkowym bardzo ogólnikowym przedstawieniu masy bohaterów wraz z niektórymi ich przygodami, żeby w późniejszych rozdziałach wszystko opisać w sposób dużo bardziej szczegółowy. W dodatku czas wydarzeń często skacze z przyszłości w przeszłość i odwrotnie, co czyni początek powieści bardzo chaotycznym i nieraz ciężko się było połapać kto jest kto, gdzie, z kim i kiedy. Dopiero dalsze stronnice wyjaśniają cały ten mentlik choć i to nie po kolei. Jeśli chodzi o humor, to rzeczywiście były momenty, w których można się było nieźle uśmiać, ale niestety często też był on zbyt przesiąknięty amerykańskim stylem ( powtarzanie kilkakrotnie tych samych zwrotów i zdań w rozmowie w celu wprowadzenia absurdu wypowiedzi i ograniczenia umysłowego panów wojskowych z wyższych szczebli), którego nie lubię, bo jest dla mnie prymitywny, głupkowaty i &#8222;tani&#8221;. Do plusów na pewno mogę zaliczyć fabułę, ciekawą i wartką akcję oraz - poza pewnymi wyjątkami, o których przed chwilą wspomniałem &#8211; humor. Na uwagę zasługują także rozważania na temat czym jest ojczyzna, czy warto oddawać za nią życie, czym jest przyjaźń. Daję ocenę 4-, ale sam do końca nie jestem przekonany o jej słuszności, bo w książce były momenty (szczególnie na początku), gdzie czytałem ją z wielką trudnością, żeby w dalszej części nawet trochę ją polubić.

Stąd do wieczności, James Jones &#8211; zapomniałem powyżej dodać, iż nie lubię tematyki wojennej czy też w ogóle wojskowej zarówno w filmie jak i literaturze. Tak się jednak złożyło, że po &#8222;Paragrafie 22&#8221; wziąłem się za dwutomowe dzieło, traktujące tym razem o amerykańskich żołnierzach z bazy wojskowej na Hawajach. Rzecz zaczyna się mniej więcej na rok przed atakiem wojsk japońskich na Pearl Harbour, a kończy się miesiąc po tymże wydarzeniu. Bardzo przypadła mi do gustu objętość książki jak i jej wielowątkowość. I tak w powieści znajdujemy opis życia w koszarach, manewry, obchodzenie się z więźniami w obozie karnym, stosunki z kobietami, żołnierską szorstką przyjaźń, nienawiść, miłość, pijatyki i bijatyki, filozoficzne rozważania o uczuciach czy życiu, itd., itp. Każdy znalazłby coś dla siebie, choć z początku z niektórych rozdziałów wiało nudą. Jest też kilka scen, które zapadają w pamięć, a to u mnie bardzo ważna cecha rozpoznawcza dobrej książki I choć nie przepadam za żołnierskimi opowieściami, tak ta pozycja nawet mi się spodobała. Być może dlatego, że nie traktuje o samej wojnie z jej przydługimi opisami walk i akcji. Niemniej jednak żołnierką jestem już trochę zmęczony. 4+

Krzysztof Kieślowski - Autobiografia, Danuta Stok &#8211; książka, która powstała dzięki przeprowadzeniu szeregu wywiadów z jednym z najwybitniejszych reżyserów świata (a na pewno najlepszym w Polsce)&#8211; Krzysztofem Kieślowskim. Jego słowa przelała na papier dopiero Danuta Stok. I tak w książce możemy znaleźć opisy filmów wraz z omówieniem historii ich powstawania, opis tematów zawartych w filmie, ale także historię życia reżysera czy jego spojrzenia na świat. Kieślowski był człowiekiem prześcigającym epokę, w której żył. A jeśli ktoś myśli inaczej niech zapozna się zarówno z książką jak i filmami, na których uczył się reżyserki m.in. sam Q. Tarantino.

Absalomie, Absalomie&#8230;, William Faulkner &#8211; specyficzny styl pisarski Faulknera sprawił, iż nigdy nie uzyskał on wielkiej sławy czy całej rzeszy wielbicieli. Historia przedstawiona w książce jest opowieścią o rodzie Sutpenów omówionej przy pomocy monologów różnych osób mniej lub bardziej związanych z rodem, a co za tym idzie &#8211; powolnym budowaniem w całość tej historii. Podczas czytania stopniowo poznajemy tak historię, jak i motywy działania poszczególnych osób. Na jaw wychodzą coraz to nowe fakty zmieniające nasze widzenie i rozumienie pewnych zdarzeń, usprawiedliwiające lub potępiające niektóre działania. Na uwagę zasługuje też fakt świetnej analizy postaw czy motywów postępowania bohaterów. Książki nie czyta się jednak lekko. Jest to raczej mozolne wydobywanie z cienia pewnych zdarzeń i ich analiza. 5-

Buszujący w zbożu, Jerome D. Salinger &#8211; krótka opowieść o dorastającym (17 letnim) chłopcu Holdenie Caulfieldzie i jego kilku dniach jakie spędził w Nowym Jorku po ucieczce ze szkoły. Punkt widzenia świata, a w szczególności jego stosunek do dorosłych, opis upadku kultury, relacje między kolegami i koleżankami to główne motywy powieści. Jest ona napisana lekko, z humorem, czasem trochę wulgarnie, a akcja przebiega wartko. Dobra pozycja nie tylko dla młodzieży, ale i dorosłych (choć autor kierował ją głównie do dojrzałego czytelnika). 5-

Mała Apokalipsa, Tadeusz Konwicki &#8211; rzecz dzieje się prawdopodobnie ok. roku 1979 w Polsce Ludowej. Oto do mieszkania pewnego pisarza przychodzi dwóch znajomych z opozycji z propozycją, by ten dokonał aktu samospalenia podczas zjazdu sekretarzy partyjnych. Przepełniony dołującym klimatem obraz komunistycznego reżimu, walenie się w gruzy ludzkiej moralności, obojętność społeczeństwa, zniechęcenie opozycji do dalszej walki. Koniec świata bez nadziei na lepsze jutro. Mocna pozycja. 5

Działa Nawarony, Alistair MacLean &#8211; akcja powieści dotyczy zadania, jakie armia amerykańska powierzyła grupie osób, którzy to, zgodnie z jej celem, mieli wysadzić działa znajdujące się na wyspie Nawarona u wybrzeży Turcji. Książkę czyta się bardzo szybko. Pełno jest w niej zaskakujących zwrotów akcji, szybkich działań, a całość powieści trzyma w ciągłym napięciu. Muszę jednak przyznać, że niektóre sceny, moim zdaniem, są mocno przesadzone a całe zadanie zbyt trudne, by było możliwe do wykonania. Fanów dobrej sensacji jednak ta pozycja powinna bardzo zadowolić. 4

Rękopis znaleziony w Saragossie, Jan Potocki &#8211; to najsłynniejsze dzieło polskiego pisarza, archeologa i podróżnika. Dwutomowa powieść zawierająca niesamowite, ciekawe, straszne a czasem zabawne historie, które opowiadane są przez różnych ludzi (także tych występujących już w danej opowieści) napotkanych przez głównego bohatera podczas wędrówki po hiszpańskich górach Sierra Morena. Nie będę się więcej na jej temat rozpisywał, ale dla miłośników książek ta pozycja jest obowiązkowa. 5+

Prócz wyżej wymienionych pozycji były jeszcze opowiadania wybrane Stanisława Lema i Josepha Conrada.
Czas na kolejną odsłonę cyklu "Bzdurne recenzje":


[b]Skarby świata całego[/b], [i]Bohumil Hrabal[/i] &#8211; ciepła i nostalgiczna powieść traktująca o losach postaci znanych z wcześniejszych książek Hrabala: browarnika Francina, jego żony i stryjaszka Pepi. Tym razem cała trójka przebywa w domu starców, gdzie główna bohaterka wspomina dawne czasy, wraca myślami do lat młodzieńczych, czy wręcz ubóstwia młodość. Zastanawia się także nad upływającym czasem, a jednocześnie poznaje zachowania i zwyczaje pensjonariuszy. Oczywiście w książce nie brakuje humoru tradycyjnie okraszonego szczyptą absurdu. [b]5[/b]

[b]Sklepy cynamonowe[/b], [i]Bruno Schulz[/i] &#8211; pamiętam, że w LO lektura ta wywarła na mnie ogromne wrażenie, a to za sprawą niezwykłego klimatu z pogranicza snu i jawy. Chcąc się przekonać czy po latach magia tej książki działa tak samo postanowiłem przeczytać ją jeszcze raz, co jest u mnie bardzo rzadkim zjawiskiem. Po dotarciu do końca stwierdziłem, iż nie działa już tak samo &#8211; działa lepiej! Bez dwóch zdań &#8222;Sklepy cynamonowe&#8221; to najniezwyklejsze opowiadania jakie dane mi było czytać. Absurdalne zdarzenia, wielkie labiryntowe pomieszczenia, dziwne zachowania bohaterów, niezwykle miejsca, a przede wszystkim ciężki, senny klimat, w którym zatopiony czytelnik sam już nie wie, co jest snem, a co nie. Bez wątpienia [b]6[/b].

[b]Sanatorium pod Klepsydrą[/b], [i]Bruno Schulz[/i] &#8211; kolejny zbiór opowiadań tegoż autora. Ciężko powiedzieć czy jest to kontynuacja (główny bohater &#8211; ten sam co w &#8222;Sklepach&#8230;&#8221; jest już dużo straszy) czy nie, ponieważ czas w opowiadaniach Schulza nie gra zbyt dużej roli, a nawet można by rzec, że nie istnieje. W każdym bądź razie mamy w głównej mierze tych samych bohaterów w nowych i jeszcze dziwniejszych sytuacjach zanurzonych w po trochu sennym, po trochu narkotycznym klimacie (Schulz kilka razy pisze o &#8222;oparach haszyszu&#8221;). Do tego oczywiście dziwne osobowości i zdarzenia na tle małomiasteczkowej społeczności gdzieś pod zaborem austriackim. Niesamowite, nietuzinkowe, niebanalne. Oczywiście mocne [b]6[/b].

[b]Kometa[/b], [i]Bruno Schulz[/i] &#8211; krótkie opowiadanie, które równie dobrze mogłoby być włączone w cykl &#8222;Sklepów&#8230;&#8221; bądź &#8222;Sanatorium&#8230;&#8221;. Ci sami bohaterowie, to samo miejsce i nowe zdarzenie &#8211; zbliżająca się do Ziemi kometa. Autor rysuje obraz społeczeństwa i znanej nam już dobrze rodziny wobec zbliżającego się końca świata. Opowiadanie tak samo awangardowe jak poprzedniczki i zupełnie od nich nie odstające zarówno pod względem klimatu jak i absurdu. Za krótkie jednak by oceniać.

[b]Paragraf 22[/b], [i]Joseph Heller[/i] &#8211; prześmiewcza powieść opowiadająca o żołnierzach amerykańskich dywizjonu bombowego stacjonujących na włoskiej wyspie Pianosa podczas II wojny światowej. Do minusów tej książki muszę zaliczyć styl autora, który opierał się na początkowym bardzo ogólnikowym przedstawieniu masy bohaterów wraz z niektórymi ich przygodami, żeby w późniejszych rozdziałach wszystko opisać w sposób dużo bardziej szczegółowy. W dodatku czas wydarzeń często skacze z przyszłości w przeszłość i odwrotnie, co czyni początek powieści bardzo chaotycznym i nieraz ciężko się było połapać kto jest kto, gdzie, z kim i kiedy. Dopiero dalsze stronnice wyjaśniają cały ten mentlik choć i to nie po kolei. Jeśli chodzi o humor, to rzeczywiście były momenty, w których można się było nieźle uśmiać, ale niestety często też był on zbyt przesiąknięty amerykańskim stylem ( powtarzanie kilkakrotnie tych samych zwrotów i zdań w rozmowie w celu wprowadzenia absurdu wypowiedzi i ograniczenia umysłowego panów wojskowych z wyższych szczebli), którego nie lubię, bo jest dla mnie prymitywny, głupkowaty i &#8222;tani&#8221;. Do plusów na pewno mogę zaliczyć fabułę, ciekawą i wartką akcję oraz - poza pewnymi wyjątkami, o których przed chwilą wspomniałem &#8211; humor. Na uwagę zasługują także rozważania na temat czym jest ojczyzna, czy warto oddawać za nią życie, czym jest przyjaźń. Daję ocenę [b]4-[/b], ale sam do końca nie jestem przekonany o jej słuszności, bo w książce były momenty (szczególnie na początku), gdzie czytałem ją z wielką trudnością, żeby w dalszej części nawet trochę ją polubić.

[b]Stąd do wieczności[/b], [i]James Jones[/i] &#8211; zapomniałem powyżej dodać, iż nie lubię tematyki wojennej czy też w ogóle wojskowej zarówno w filmie jak i literaturze. Tak się jednak złożyło, że po &#8222;Paragrafie 22&#8221; wziąłem się za dwutomowe dzieło, traktujące tym razem o amerykańskich żołnierzach z bazy wojskowej na Hawajach. Rzecz zaczyna się mniej więcej na rok przed atakiem wojsk japońskich na Pearl Harbour, a kończy się miesiąc po tymże wydarzeniu. Bardzo przypadła mi do gustu objętość książki jak i jej wielowątkowość. I tak w powieści znajdujemy opis życia w koszarach, manewry, obchodzenie się z więźniami w obozie karnym, stosunki z kobietami, żołnierską szorstką przyjaźń, nienawiść, miłość, pijatyki i bijatyki, filozoficzne rozważania o uczuciach czy życiu, itd., itp. Każdy znalazłby coś dla siebie, choć z początku z niektórych rozdziałów wiało nudą. Jest też kilka scen, które zapadają w pamięć, a to u mnie bardzo ważna cecha rozpoznawcza dobrej książki I choć nie przepadam za żołnierskimi opowieściami, tak ta pozycja nawet mi się spodobała. Być może dlatego, że nie traktuje o samej wojnie z jej przydługimi opisami walk i akcji. Niemniej jednak żołnierką jestem już trochę zmęczony. [b]4+[/b]

[b]Krzysztof Kieślowski - Autobiografia[/b], [i]Danuta Stok[/i] &#8211; książka, która powstała dzięki przeprowadzeniu szeregu wywiadów z jednym z najwybitniejszych reżyserów świata (a na pewno najlepszym w Polsce)&#8211; Krzysztofem Kieślowskim. Jego słowa przelała na papier dopiero Danuta Stok. I tak w książce możemy znaleźć opisy filmów wraz z omówieniem historii ich powstawania, opis tematów zawartych w filmie, ale także historię życia reżysera czy jego spojrzenia na świat. Kieślowski był człowiekiem prześcigającym epokę, w której żył. A jeśli ktoś myśli inaczej niech zapozna się zarówno z książką jak i filmami, na których uczył się reżyserki m.in. sam Q. Tarantino.

[b]Absalomie, Absalomie&#8230;[/b], [i]William Faulkner[/i] &#8211; specyficzny styl pisarski Faulknera sprawił, iż nigdy nie uzyskał on wielkiej sławy czy całej rzeszy wielbicieli. Historia przedstawiona w książce jest opowieścią o rodzie Sutpenów omówionej przy pomocy monologów różnych osób mniej lub bardziej związanych z rodem, a co za tym idzie &#8211; powolnym budowaniem w całość tej historii. Podczas czytania stopniowo poznajemy tak historię, jak i motywy działania poszczególnych osób. Na jaw wychodzą coraz to nowe fakty zmieniające nasze widzenie i rozumienie pewnych zdarzeń, usprawiedliwiające lub potępiające niektóre działania. Na uwagę zasługuje też fakt świetnej analizy postaw czy motywów postępowania bohaterów. Książki nie czyta się jednak lekko. Jest to raczej mozolne wydobywanie z cienia pewnych zdarzeń i ich analiza. [b]5-[/b]

[b]Buszujący w zbożu[/b], [i]Jerome D. Salinger[/i] &#8211; krótka opowieść o dorastającym (17 letnim) chłopcu Holdenie Caulfieldzie i jego kilku dniach jakie spędził w Nowym Jorku po ucieczce ze szkoły. Punkt widzenia świata, a w szczególności jego stosunek do dorosłych, opis upadku kultury, relacje między kolegami i koleżankami to główne motywy powieści. Jest ona napisana lekko, z humorem, czasem trochę wulgarnie, a akcja przebiega wartko. Dobra pozycja nie tylko dla młodzieży, ale i dorosłych (choć autor kierował ją głównie do dojrzałego czytelnika). [b]5-[/b]

[b]Mała Apokalipsa[/b], [i]Tadeusz Konwicki[/i] &#8211; rzecz dzieje się prawdopodobnie ok. roku 1979 w Polsce Ludowej. Oto do mieszkania pewnego pisarza przychodzi dwóch znajomych z opozycji z propozycją, by ten dokonał aktu samospalenia podczas zjazdu sekretarzy partyjnych. Przepełniony dołującym klimatem obraz komunistycznego reżimu, walenie się w gruzy ludzkiej moralności, obojętność społeczeństwa, zniechęcenie opozycji do dalszej walki. Koniec świata bez nadziei na lepsze jutro. Mocna pozycja. [b]5[/b]

[b]Działa Nawarony[/b], [i]Alistair MacLean[/i] &#8211; akcja powieści dotyczy zadania, jakie armia amerykańska powierzyła grupie osób, którzy to, zgodnie z jej celem, mieli wysadzić działa znajdujące się na wyspie Nawarona u wybrzeży Turcji. Książkę czyta się bardzo szybko. Pełno jest w niej zaskakujących zwrotów akcji, szybkich działań, a całość powieści trzyma w ciągłym napięciu. Muszę jednak przyznać, że niektóre sceny, moim zdaniem, są mocno przesadzone a całe zadanie zbyt trudne, by było możliwe do wykonania. Fanów dobrej sensacji jednak ta pozycja powinna bardzo zadowolić. [b]4[/b]

[b]Rękopis znaleziony w Saragossie[/b], [i]Jan Potocki[/i] &#8211; to najsłynniejsze dzieło polskiego pisarza, archeologa i podróżnika. Dwutomowa powieść zawierająca niesamowite, ciekawe, straszne a czasem zabawne historie, które opowiadane są przez różnych ludzi (także tych występujących już w danej opowieści) napotkanych przez głównego bohatera podczas wędrówki po hiszpańskich górach Sierra Morena. Nie będę się więcej na jej temat rozpisywał, ale dla miłośników książek ta pozycja jest obowiązkowa. [b]5+[/b]

Prócz wyżej wymienionych pozycji były jeszcze opowiadania wybrane Stanisława Lema i Josepha Conrada.
15 kwietnia 2011, 21:48 [cytuj]
Ma ktoś do polecenia jakiś mocny thriller, albo ciekawą sensację??
Ma ktoś do polecenia jakiś mocny thriller, albo ciekawą sensację??
15 kwietnia 2011, 22:09 [cytuj]
Trylogia o Hannibalu Lecterze, a z sensacji polecam książki Kena Folletta (Zabójcza pamięć, Trzeci bliźniak, Zamieć) albo Jeffery'a Deavera (Mag, Ogród bestii, Kolekcjoner kości, Puste krzesło, Kamienna małpa).

Edit

O Lecterze już nie trylogia, bo powstała przecież czwarta część, ale jeszcze jej nie czytałem.
Trylogia o Hannibalu Lecterze, a z sensacji polecam książki Kena Folletta (Zabójcza pamięć, Trzeci bliźniak, Zamieć) albo Jeffery'a Deavera (Mag, Ogród bestii, Kolekcjoner kości, Puste krzesło, Kamienna małpa).

Edit

O Lecterze już nie trylogia, bo powstała przecież czwarta część, ale jeszcze jej nie czytałem.
15 kwietnia 2011, 22:29 [cytuj]
Deavera systematycznie uzupełniam braki jak tylko mogę, bo świetny pisarz. Chyba najlepiej potrafi opisać działania policji. Co do thomasa harrisa i jego lectera, to właśnie dziwnym trafem wypożyczyłem ta część o której mówisz, czy "Hannibal. Po drugiej stronie lustra.". Wcześniejsze były świetne, a szczególnie "Czerwony smok". Jak skończę to postaram się ocenić. Jak jeszcze przyjdzie Wam coś do głowy to będę wdzięczny:)
Deavera systematycznie uzupełniam braki jak tylko mogę, bo świetny pisarz. Chyba najlepiej potrafi opisać działania policji. Co do thomasa harrisa i jego lectera, to właśnie dziwnym trafem wypożyczyłem ta część o której mówisz, czy "Hannibal. Po drugiej stronie lustra.". Wcześniejsze były świetne, a szczególnie "Czerwony smok". Jak skończę to postaram się ocenić. Jak jeszcze przyjdzie Wam coś do głowy to będę wdzięczny:)
16 kwietnia 2011, 08:02 [cytuj]
Dla mnie również Trylogia o Lecterze to mistrzostwo, choć pierwsza część zdecydowanie najlepsza. Nie wiem czy mroz czytałeś coś Jonathana Kellermana, ja lubię książki tego gościa. Nie są to jakieś hardcorowe akcje, ale zaciekawiają i wciągają bo wszystkie te powieści mają wspólny mianownik - tego samego bohatera ;)
Dla mnie również Trylogia o Lecterze to mistrzostwo, choć pierwsza część zdecydowanie najlepsza. Nie wiem czy mroz czytałeś coś Jonathana Kellermana, ja lubię książki tego gościa. Nie są to jakieś hardcorowe akcje, ale zaciekawiają i wciągają bo wszystkie te powieści mają wspólny mianownik - tego samego bohatera ;)
16 kwietnia 2011, 09:44 [cytuj]
W przyszłym tygodniu sprawdzę w mojej bibliotece, czy nie mają czegoś pana kellermana. Ja polecam Jo Nesbo i Maxime Chattama. Obydwaj napisali trylogie warte przeczytania. Norweg napisał "Trylogie z Oslo", a francuz "Trylogie zła" jak dobrze pamiętam i sam tej nazwy nie wymyśliłem;) Warto!

W dalszym ciągu czekam na wszelkie sugestie;) Nie proponujcie tylko Stiega Larssona, bo przeczytałem i powiem, że jego trylogia to nudna tandeta. Jedynie 3 część jest godna uwagi.
W przyszłym tygodniu sprawdzę w mojej bibliotece, czy nie mają czegoś pana kellermana. Ja polecam Jo Nesbo i Maxime Chattama. Obydwaj napisali trylogie warte przeczytania. Norweg napisał "Trylogie z Oslo", a francuz "Trylogie zła" jak dobrze pamiętam i sam tej nazwy nie wymyśliłem;) Warto!

W dalszym ciągu czekam na wszelkie sugestie;) Nie proponujcie tylko Stiega Larssona, bo przeczytałem i powiem, że jego trylogia to nudna tandeta. Jedynie 3 część jest godna uwagi.
16 kwietnia 2011, 11:35 [cytuj]
Niby w "Czerwonym smoku" Lecter jest postacią drugoplanową, ale również dla mnie to najlepsza część. Najlepsza z tej klasyki oczywiście, bo pozostałe książki serii tak właśnie należy nazywać.

A w sensacji więcej już nie pomogę, bo moją przygodę na tym gatunku zacząłem i skończyłem właśnie na wspomnianych pisarzach. Rhyme rzeczywiście dobrze oddaje prace kryminalistyczne, a mi osobiście dobrze się to czytało tym bardziej, iż sam mam w tym praktykę. Dziwię się też, że nie uzyskał on wielkiej popularności w poczecie sławnych detektywów.
Niby w "Czerwonym smoku" Lecter jest postacią drugoplanową, ale również dla mnie to najlepsza część. Najlepsza z tej klasyki oczywiście, bo pozostałe książki serii tak właśnie należy nazywać.

A w sensacji więcej już nie pomogę, bo moją przygodę na tym gatunku zacząłem i skończyłem właśnie na wspomnianych pisarzach. Rhyme rzeczywiście dobrze oddaje prace kryminalistyczne, a mi osobiście dobrze się to czytało tym bardziej, iż sam mam w tym praktykę. Dziwię się też, że nie uzyskał on wielkiej popularności w poczecie sławnych detektywów.
|<  <  3  4  5  6  7    >  >>  >|
tabela ligowa
Drużyna M Z R P PKT
1. VfL Wolfsburg 4 4 0 0 12
2. Bayern Monachium 4 3 1 0 10
3. Borussia Dortmund 4 3 0 1 9
4. FSV Mainz 4 3 0 1 9
5. SC Freiburg 4 2 2 0 8
6. Bayer Leverkusen 4 2 1 1 7
7. 1. FC Köln 4 2 1 1 7
cała tabela
ranking typerów
Użytkownik Punkty
1. Krzpiczek16 72
2. badus22 69
3. Kamilos09 66
4. Freddie 66
5. kasztan 63
6. Mitre 63
7. donpedro 63
cała tabela

shoutbox

bvbbb
bvbbb 30 minut temu

świniaki łapią wiatr w żagle chyba nic ich nie zatrzyma w drodze po mistrza a i może ligę mistrzów nasz zarząd może się od nich uczyć kupili upamecamo i z obroną po problemie a u nas oddali hakimiego a wzięli muniera brawo

Armandzio
Armandzio 52 minut temu

RickenZMazowsza tez sie zastanawiam o co chodzi F1066?

Helmut Geier
Helmut Geier godzinę temu

Ależ ta kolonia będzie niewygodnym rywalem. Dobrze się ich ogląda

DonPutaPablo
DonPutaPablo 3 godzin temu

Bayern zaorał Barcę 0:3 a dziś 7:0 z Bochum. 2 mecze 10 goli strzelonych i 0 straconych. Można ich nie lubić ale trzeba przyznać, że robi wrażenie. To co, jutro 2:1 z Unionem?

F1066
F1066 6 godzin temu

:)

RickenZMazowsza
RickenZMazowsza 6 godzin temu

Co to jest słowiańskie DNA?

F1066
F1066 6 godzin temu

Ok, to moze inaczej. Slowianskie DNA :) Mowisz rajcowanie sie rodakiem, ktory cos znaczy na swiecie? Skonczy sie, kiedy przestanie cos znaczyc, nastapi era bluzgania. Niestety, ale to kochamy:)))

RickenZMazowsza
RickenZMazowsza Dzisiaj, 14:00

Żadna "słowiańska mentalność" (co to w ogóle jest?), tylko zwykłe, powszechne w skali kosmosu, rajcowanie się rodakiem, który coś znaczy na świecie. W tym wypadku w światowym futbolu. Przyznacie chyba, że łagodnie mówiąc, niewielu mamy obecnie zawodników sportowej klasy Lewandowskiego. Jeszcze to mieszanie w temat słowiańskości. Gwarantuję, że gdyby 40 lat temu media, szczególnie elektroniczne, były tak powszechne jak dziś, to w futbolowym świecie byłoby pełno zachwytów mieszkańców San Marino nad talentem i sukcesami Massima Boniniego. Nieważne jaki mecz by był pokazywany, to jakiś sanmaryński Borek co chwila wspomniałby o Juventusie. Niezorientowanym przypominam, że San Marino nie leży w kręgu kultury słowiańskiej.

F1066
F1066 Dzisiaj, 13:25

Stalo sie cos ????? Ten X?Y?Z? postaral sie o swiezy zastrzyk gotowki a tu zero transferow!!! Nie podoba mi sie to !

F1066
F1066 Dzisiaj, 12:19

Niestety, taka nasza slowianska mentalnosc.

Le0n
Le0n Wczoraj, 20:45

Andre dokładnie a nie mogę już zdzierżyć jak mecze Bundesligi komentuje Borek. On o niczym innym nie mówi tylko o Lewandowskim. To samo dotyczy komentatorów i ogólnie oprawy w Polsacie co do LM. Transmisja z meczu Besiktas BVB a oni w przerwie piiierdooolą o meczu inter vs real. To chore jakieś jest.

Andre_1909
Andre_1909 Wczoraj, 20:34

Afera z Haalandem niestety tylko w Polsce... Nikogo nie interesują takie mrzonki oprócz naszych rodzimych komentatorów rzeczywistości. "ten to cham, ten to burak, oby mu kariera przez to się skończyła" A podgrzewają to nasze media bo wiedzą jak bardzo Haaland jest nie lubiany w Polsce tylko dlatego że rywalizuje z Lewandowskim (i olaboga jak można z nim w ogóle rywalizować XD)

Le0n
Le0n Wczoraj, 20:23

No proszę F1066 się postarał coś przetłumaczyć na język polski. Oby tak częściej.

F1066
F1066 Wczoraj, 20:12

Wasza krytyka dotarla, nasza cierpliwosc dobiegla konca

MAKAVELI
MAKAVELI Wczoraj, 19:44

Co tam jest napisane, na płocie? Język Goethego jest mi obcy.

F1066
F1066 Wczoraj, 18:48

twitter.com/maho_sport/status/1438822683110744065

libero180
libero180 Wczoraj, 18:18

Z barcy to bym widział u nas Desta ale to nierealne

Sis
Sis Wczoraj, 17:19

Ten Álex Balde z Barcelony powinien być naszym targetem transferowym moim zdaniem.

F1066
F1066 Wczoraj, 13:42

Wlasnie, iformacje i grube sito. Falszywe, nieprawdziwe Infos moga drogo kosztowac.

Bielak
Bielak Wczoraj, 13:24

Afera? Błagam. Nie mają o czym pisać szmatławce pokroju WP, Sun, itp. i sobie wyciągają stare tematy, trochę podkoloryzują i artykuł poszedł ;) Przez grube sito trzeba brać wszystko co się czyta w dzisiejszych czasach i nie ważne czy to sport, gospodarka, czy silikon u kogoś w cyckach ;)

F1066
F1066 Wczoraj, 13:09

I to calkiem tak niedawno.

F1066
F1066 Wczoraj, 13:08

Aaaa, zapomnialem:) Podobno Hertha interesowala sie Edinem!

F1066
F1066 Wczoraj, 12:41

Dziwna aferera z Erling iem, zdarzenie mialo miejsce w marcu tymczasem Sun budzi sie teraz :)

F1066
F1066 Wczoraj, 12:26

Ogladali konferencje przed meczem? Podobno Daxo na dobrej drodze. Ja osobiscie jestem bardzo ciekaw postepow, zobaczymy.

Bielak
Bielak Wczoraj, 12:25

Przepychanie i wymachiwanie rękoma w jego i tym bardziej w naszym przypadku jest więcej niż wskazane. Jeden z niewielu którzy faktycznie czasami potrafi się komuś postawić, a nie spuścić łeb jak robi to prawie cała nasza kadra

Bielak
Bielak Wczoraj, 12:23

jest kilka wersji tej historii i ktoś, ale nie pamiętam kto faktycznie potwierdzał na TT, że taka sytuacja była, ale dodał istotną rzecz. Chyba z 7 innych zawodników wcześniej już go o to poprosiło, więc jak miał nie odmówić :D Chyba, że to matrioszka i ubiera się warstwowo :D

bvbbb
bvbbb Wczoraj, 12:16

jeżeli to prawda to traci w moich oczach trochę bo za jakiś czas może zacząć gwiazdorzy jak inne gwiazdki co mają za dużo kasy musi mieć samo krytykę bo czasami na boisku też się przepycha z rywalami wymachuje rękami a to mi się nie podoba

El Maestro
El Maestro Wczoraj, 11:03

"Gdy graliśmy w marcu, to nasz kapitan Roy Chipolina poprosił Haalanda o koszulkę. Powiedział, że to dla syna, który jest jego wielkim kibicem. Haaland na niego popatrzył, zaśmiał się i odszedł. Można kupić wiele rzeczy, ale klasy nie. Może zainteresowanie mediów uderzyło mu do głowy. Miał szanse zrobić małemu dziecku wielką przyjemność, ale powiedział nie. Z tego powodu nikt z nas nie chciał jego koszulki w Oslo"

Bielak
Bielak Wczoraj, 10:33

Dopiero zobaczyłem kiedy gramy najbliższy mecz. Lekko zadziwiający termin, niedziela 17:30 ;p Jakoś dziwnie to wygląda jak dla mnie ;p

F1066
F1066 Wczoraj, 10:10

youtu.be/Dc_2EP5MFGc

statystyki

Gości online: 61
Zarejestrowanych użytkowników: 9221
Ostatnio zarejestrowany: CzaplaDan_de

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem