Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Forum dyskusyjne

<  1  2  3  4  5    >  >>  >|
Forum dyskusyjne » Kultura » Książki
6 sierpnia 2008, 16:51 [cytuj]
Haruki Murakami - Przygoda z owcą

Po rewelacyjne przygnębiającym Norwegian wood i dość długiej literackiej abstynencji nadrabiam zaległości u tego japońskiego pisarza. Przygoda z owcą również ma ten niesamowity dołujący klimat co poprzednia czytana przeze mnie powieść, ale jest o wiele trudniejsza w odbiorze, a to przez większy nacisk autora na psychologię i symbolikę.
Na razie to tyle, bo dopiero przeczytałem pierwsze 100 stron.
[b]Haruki Murakami - [i]Przygoda z owcą[/i] [/b]

Po rewelacyjne przygnębiającym [i]Norwegian wood[/i] i dość długiej literackiej abstynencji nadrabiam zaległości u tego japońskiego pisarza. [i]Przygoda z owcą[/i] również ma ten niesamowity dołujący klimat co poprzednia czytana przeze mnie powieść, ale jest o wiele trudniejsza w odbiorze, a to przez większy nacisk autora na psychologię i symbolikę.
Na razie to tyle, bo dopiero przeczytałem pierwsze 100 stron.
6 sierpnia 2008, 17:23 [cytuj]
Marcin Wolski - Noblista
Gatunkowo współczesny kryminał, z wątkiem miłosnym i społecznym. Jest chyba tak dobra, jak oceniają ją w recenzjach. Wolski znakomicie opisał rzeczywistość, bardzo obrazowo. No i przy okazji książka idealnie nadaje się na wakacje, bo jest to raczej lekka lektura (i nie ma w tym nic złego, wręcz przeciwnie). POLECAM 8-)
[b]Marcin Wolski - Noblista[/b]
Gatunkowo współczesny kryminał, z wątkiem miłosnym i społecznym. Jest chyba tak dobra, jak oceniają ją w recenzjach. Wolski znakomicie opisał rzeczywistość, bardzo obrazowo. No i przy okazji książka idealnie nadaje się na wakacje, bo jest to raczej lekka lektura (i nie ma w tym nic złego, wręcz przeciwnie). POLECAM 8-)
14 sierpnia 2008, 01:00 [cytuj]
Philippa Gregory - "Kochanice króla"
[quote]Powieść Philippy Gregory opowiada o dwóch siostrach Boleyn, Annie i Marii, rywalizujących o względy króla Henryka VIII. Obie były gotowe na wszystko, aby zdobyć jego serce, a swym orężem uczyniły niegodziwość, intrygę i zdradę. Maria Boleyn wpadła w oko Henrykowi VIII, ledwie zjawiła się na dworze jako czternastolatka. Miłość wszakże trwała krótko - zauroczenie dziewczyny minęło, kiedy odkryła, że przez cały czas była tylko pionkiem w rozgrywce prowadzonej przez jej rodzinę. Co gorsza, król znudził się nią wkrótce i oszalał na punkcie Anny Boleyn. Krewni przykazali Marii poinstruować ukochaną i zarazem znienawidzoną siostrę, jak ma wkraść się w łaski monarchy. Marii nie pozostało nic innego, jak być świadkiem tryumfu swej siostry, która nie zawahała się przed niczym, wyciągając ręce po koronę i spełniając ambicje swoje i swojej rodziny. Od tej pory Maria była tą drugą? Barwny i sugestywny obraz życia, ludzkich dramatów i namiętności, dworskich intryg i kulisów wielkiej polityki na dworze najsłynniejszego króla Anglii.[/quote] Polecam :-) książka ma 701 stron, ale warto ;-)
Polecam :-) książka ma 701 stron, ale warto ;-)
14 sierpnia 2008, 10:01 [cytuj]
Przepraszam, że w tym temacie, a nie w "Filmotece" ale ostatnio byłem na filmie opartym na podstawie tej powieści. Eric Bana, Natalie Portman, Scarlett Johansson, film nawet, nawet ale jako humanista powiem, że dużo wątków historycznych pominiętych i dlatego zrobił się film historyczno/obyczajowy, a nie historyczny. Na szczęście dwie piękne panie można oglądać nawet i w najgorszym filmie :-P
Przepraszam, że w tym temacie, a nie w "Filmotece" ale ostatnio byłem na filmie opartym na podstawie tej powieści. Eric Bana, Natalie Portman, Scarlett Johansson, film nawet, nawet ale jako humanista powiem, że dużo wątków historycznych pominiętych i dlatego zrobił się film historyczno/obyczajowy, a nie historyczny. Na szczęście dwie piękne panie można oglądać nawet i w najgorszym filmie :-P
14 sierpnia 2008, 23:46 [cytuj]
"zdzislaw" powiedział/a:
ale jako humanista powiem, że dużo wątków historycznych pominiętych
Często tak bywa :-P

A tak wracając jeszcze do tej książki to momentami była trochę nudnawa :roll: ale i tak warto poświęcić czas na przeczytanie :mrgreen:
Często tak bywa :-P

A tak wracając jeszcze do tej książki to momentami była trochę nudnawa :roll: ale i tak warto poświęcić czas na przeczytanie :mrgreen:
15 sierpnia 2008, 09:20 [cytuj]
Obecnie pochłania mnie vademecum z historii dla maturzysty... nie polecam :-P
Obecnie pochłania mnie vademecum z historii dla maturzysty... nie polecam :-P
15 sierpnia 2008, 21:14 [cytuj]
Kasia, z Tołstoja którego niemalże fanem jestem ;P czytałaś lekką, jedną z pierwszych, poprawianych przez pół życia: "Hadżi Murat"? A kwintesencję filozofii Lwa Nikołajewicza: "Zmartwychwstanie"? "Sonata Kreutzerowska"? "Ojciec Sergiusz"? Wszystkie polecam.
Kasia, z Tołstoja którego niemalże fanem jestem ;P czytałaś lekką, jedną z pierwszych, poprawianych przez pół życia: "Hadżi Murat"? A kwintesencję filozofii Lwa Nikołajewicza: "Zmartwychwstanie"? "Sonata Kreutzerowska"? "Ojciec Sergiusz"? Wszystkie polecam.
21 sierpnia 2008, 20:34 [cytuj]
Haruki Murakami - Kronika Ptaka Nakręcacza

Nie będę się na razie rozpisywał nad powyższym tytułem, bo dopiero co zacząłem i nie pękła nawet jeszcze pierwsza setka (z ponad sześciu). Za to mam parę słów o poprzednim tytule ów japońskiego pisarza.
Przygoda z Owcą zaczyna się dosyć niemrawo. Od razu jednak czuć tę przytłaczającą, a wręcz pesymistyczną atmosferę chrakterystyczną choćby dla genialnego Norwegian Wood. Z tą jednak różnicą, iż w Norwegian... akcja toczy się wartko natomiast, jak już wcześniej napisałem, Przygoda... wita nas wolno posuwającym się monotematycznym wątkiem. Na początku autor serwuje nam krótką historię (a raczej pewien wycinek) z życia głównego bohatera, którego godności nawet nie dane jest nam poznać (jak zresztą prawie wszystkich postaci z tej książki). Wiele jest za to rozmyślań nad życiem i filozoficznych opowieści. W dodatku niektóre sceny zachodzą w absurd. Z biegiem czasu ów monotematyczny (notabene DALEJ) wątek nabiera tempa, a cała filozofia zgrabnie wkręca się w jego kołowrotek, przez co staje się dużo łatwiejsza do 'przełknięcia'. Kuliminacyjny moment następuje w chwili, kiedy główny bohater trafia do domu w dalekich i wysokich górach wyspy Hokkaido. Klimat, klimat i jeszcze raz klimat tego miejsca, dalsze absurdalne sytuacje i przede wszystkim rozmowa ze Szczurem (dawny przyjaciel głównej postaci, którego oczywiście nigdy nie poznamy z prawdziwego imienia) wbijają się na długo w pamięć. Jak tytułowa owca.

Pozycja genialna, ale dość cięzka. Szczególnie polecam fanom kinowego geniusza - Davida Lyncha.
[b]Haruki Murakami - [i]Kronika Ptaka Nakręcacza[/i][/b]

Nie będę się na razie rozpisywał nad powyższym tytułem, bo dopiero co zacząłem i nie pękła nawet jeszcze pierwsza setka (z ponad sześciu). Za to mam parę słów o poprzednim tytule ów japońskiego pisarza.
[i]Przygoda z Owcą[/i] zaczyna się dosyć niemrawo. Od razu jednak czuć tę przytłaczającą, a wręcz pesymistyczną atmosferę chrakterystyczną choćby dla genialnego [i]Norwegian Wood[/i]. Z tą jednak różnicą, iż w [i]Norwegian...[/i] akcja toczy się wartko natomiast, jak już wcześniej napisałem, [i]Przygoda...[/i] wita nas wolno posuwającym się monotematycznym wątkiem. Na początku autor serwuje nam krótką historię (a raczej pewien wycinek) z życia głównego bohatera, którego godności nawet nie dane jest nam poznać (jak zresztą prawie wszystkich postaci z tej książki). Wiele jest za to rozmyślań nad życiem i filozoficznych opowieści. W dodatku niektóre sceny zachodzą w absurd. Z biegiem czasu ów monotematyczny (notabene DALEJ) wątek nabiera tempa, a cała filozofia zgrabnie wkręca się w jego kołowrotek, przez co staje się dużo łatwiejsza do 'przełknięcia'. Kuliminacyjny moment następuje w chwili, kiedy główny bohater trafia do domu w dalekich i wysokich górach wyspy Hokkaido. Klimat, klimat i jeszcze raz klimat tego miejsca, dalsze absurdalne sytuacje i przede wszystkim rozmowa ze Szczurem (dawny przyjaciel głównej postaci, którego oczywiście nigdy nie poznamy z prawdziwego imienia) wbijają się na długo w pamięć. Jak tytułowa owca.

Pozycja genialna, ale dość cięzka. Szczególnie polecam fanom kinowego geniusza - Davida Lyncha.
22 września 2008, 20:12 [cytuj]
zwoje-scrolls.com/kafka-ploski/przemiana.htm

[size=117]"Przemiana" Kafki[/size]. Nie jest to dzieło tak wybitne jak "Proces", czy głębokie jak "Zamek". Właściwie do tych dwóch nic a nic się nie umywa, nie dotyczy też tak trudnych i nieuświadomionych zwykle zagadnień naszego życia. "Przemiana" na tym tle jest prosta, wręcz z zabawnym motywem przemiany w wielkiego owada, ale jednocześnie w pełni kafkowska. Właściwie też o mrokach naszej podłej duszy, o tym, że wszyscy jesteśmy egoistami i że wartość ludzi nie mierzy się podle minionych zasług, lecz tylko i jedynie - trwających, a i to z zastrzeżeniami...
http://www.zwoje-scrolls.com/kafka-ploski/przemiana.htm

[size=117][b]"Przemiana" Kafki[/b][/size]. Nie jest to dzieło tak wybitne jak "Proces", czy głębokie jak "Zamek". Właściwie do tych dwóch nic a nic się nie umywa, nie dotyczy też tak trudnych i nieuświadomionych zwykle zagadnień naszego życia. "Przemiana" na tym tle jest prosta, wręcz z zabawnym motywem przemiany w wielkiego owada, ale jednocześnie w pełni kafkowska. Właściwie też o mrokach naszej podłej duszy, o tym, że wszyscy jesteśmy egoistami i że wartość ludzi nie mierzy się podle minionych zasług, lecz tylko i jedynie - trwających, a i to z zastrzeżeniami...
31 października 2008, 15:55 [cytuj]
Jako że przedwczoraj zmarł William Wharton, a ja nie przeczytałem ani jednej jego pozycji, więc postanowiłem nadrobić tą straszną zaległość. I tak na pierwszy ogień poszedł (a raczej pójdzie, bo dziś dopiero wypożyczyłem) debiut pt. Ptasiek, a zaraz po nim w kolejce czeka Rubio. Jak przeczytam, to opiszę.

Zapomniałem jeszcze naskrobać parę słów o Kronice ptaka nakręcacza, którą już skończyłem już jakiś czas temu.
Pozycja jest podobnie filozoficzna, symboliczna i miejscami absurdalna jak Przygoda z owcą jednakże o wiele bardziej rozbudowana, wielowątkowa, przenosząca nas z teraźniejszości w przeszłość, przyszłość, a nawet w świat metafizyczny. Niemniej jednak chyba trochę prostsza w odbiorze od Przygody..., mimo jej dość sporych wymiarów i bardziej życiowa, przez co lepiej się ją czyta. Stadndardem jest już, że niektóre fragmenty głęboko wbijają się w pamięć i nie chcą z niej wyjść.
Jestem oczarowany a zarazem zniszczony. Rewelacja.
Jako że przedwczoraj zmarł William Wharton, a ja nie przeczytałem ani jednej jego pozycji, więc postanowiłem nadrobić tą straszną zaległość. I tak na pierwszy ogień poszedł (a raczej pójdzie, bo dziś dopiero wypożyczyłem) debiut pt. [i]Ptasiek[/i], a zaraz po nim w kolejce czeka [i]Rubio[/i]. Jak przeczytam, to opiszę.

Zapomniałem jeszcze naskrobać parę słów o [i]Kronice ptaka nakręcacza[/i], którą już skończyłem już jakiś czas temu.
Pozycja jest podobnie filozoficzna, symboliczna i miejscami absurdalna jak [i]Przygoda z owcą[/i] jednakże o wiele bardziej rozbudowana, wielowątkowa, przenosząca nas z teraźniejszości w przeszłość, przyszłość, a nawet w świat metafizyczny. Niemniej jednak chyba trochę prostsza w odbiorze od [i]Przygody...[/i], mimo jej dość sporych wymiarów i bardziej życiowa, przez co lepiej się ją czyta. Stadndardem jest już, że niektóre fragmenty głęboko wbijają się w pamięć i nie chcą z niej wyjść.
Jestem oczarowany a zarazem zniszczony. Rewelacja.
1 listopada 2008, 23:42 [cytuj]
murzynie, zaczynasz hardkorowo :mrgreen: ptasiek to dosc trudna i czasem nudnawa ksiazka jak na start ;-) aczkolwiek reszta ksiazek calkiem sympatyczna i szybko sie je czyta, will swietnie opisuje budowe domow - "gniazd". pochwale sie przeczytaniem wszystkich ksiazek wydanych do 1999 roku, a te pozniejsze mam w planie, wiadomo zima, ciemno, trzeba czas zabic... ;-)
murzynie, zaczynasz hardkorowo :mrgreen: ptasiek to dosc trudna i czasem nudnawa ksiazka jak na start ;-) aczkolwiek reszta ksiazek calkiem sympatyczna i szybko sie je czyta, will swietnie opisuje budowe domow - "gniazd". pochwale sie przeczytaniem wszystkich ksiazek wydanych do 1999 roku, a te pozniejsze mam w planie, wiadomo zima, ciemno, trzeba czas zabic... ;-)
2 listopada 2008, 15:43 [cytuj]
"sqb" powiedział/a:
murzynie, zaczynasz hardkorowo ptasiek to dosc trudna i czasem nudnawa ksiazka jak na start
A zobaczymy, zobaczymy, póki co jeszcze bardziej mnie do niej zachęciłeś. Zaczynam w przyszłym tygodniu, chyba we wtorek, bo poniedziałek mam strasznie zawalony na uczelni.
A zobaczymy, zobaczymy, póki co jeszcze bardziej mnie do niej zachęciłeś. Zaczynam w przyszłym tygodniu, chyba we wtorek, bo poniedziałek mam strasznie zawalony na uczelni.
18 listopada 2008, 14:28 [cytuj]
No to Ptasiek przeczytany.

Pierwszego dnia wciągnąłem niemalże 150 stron, czyli... pół powieści. Później, mimo iż książka robiła się coraz ciekawsza w miarę coraz to nowych 'joblów' głównego bohatera, to niestety musiałem odłożyć ją na bok ze względów wiadomych (czyt. hardcore na uczelni...i w akademiku). Dziś dokończyłem dzieła i cóż mogę napisać?
Może to, iż jest ona skonstruowana w bardzo ciekawy sposób - to opowieść przedstawiona jakby z dwóch różnych perspektyw: głównego bohatera i jego przyjaciela Alfonsa (to imię, nie zawód).
Fabuła bardzo wciąga poprzez samą w sobie niestandardowość, niecodzienność, bo oto dowiadujemy się o życiu chłopaka, który był tak zafascynowany ptakami i lataniem, że łamał wszelkie reguły, by choćby trochę się do nich upodobnić. A już moment, w którym zaczęły przenikać się dwa światy - realny i metafizyczny zupełnie mnie rozłożył. Warto zwrócić uwagę na liczne humorystyczne, aczkolwiek czasem wulgarne konwersacje i przemyślenia.
Ptasiek to książka psychologiczna, napisana może dość trudnym sposobem poprzez opowiadanie, zgłębiająca psychikę człowieka, różne punkty widzenia tej samej rzeczy, marzenia, do których człowiek dąży, a które nie zawsze udaje się zrealizować mimo najszczerszych chęci i wielkiego nakładu wysiłku, poświęcenia oraz pracy.

Świetna pozycja, bez dwóch zdań. Teraz biorę się za kolejne dzieło pana Whartona - Rubio.
No to [i][b]Ptasiek[/b][/i] przeczytany.

Pierwszego dnia wciągnąłem niemalże 150 stron, czyli... pół powieści. Później, mimo iż książka robiła się coraz ciekawsza w miarę coraz to nowych 'joblów' głównego bohatera, to niestety musiałem odłożyć ją na bok ze względów wiadomych (czyt. hardcore na uczelni...i w akademiku). Dziś dokończyłem dzieła i cóż mogę napisać?
Może to, iż jest ona skonstruowana w bardzo ciekawy sposób - to opowieść przedstawiona jakby z dwóch różnych perspektyw: głównego bohatera i jego przyjaciela Alfonsa (to imię, nie zawód).
Fabuła bardzo wciąga poprzez samą w sobie niestandardowość, niecodzienność, bo oto dowiadujemy się o życiu chłopaka, który był tak zafascynowany ptakami i lataniem, że łamał wszelkie reguły, by choćby trochę się do nich upodobnić. A już moment, w którym zaczęły przenikać się dwa światy - realny i metafizyczny zupełnie mnie rozłożył. Warto zwrócić uwagę na liczne humorystyczne, aczkolwiek czasem wulgarne konwersacje i przemyślenia.
[i]Ptasiek[/i] to książka psychologiczna, napisana może dość trudnym sposobem poprzez opowiadanie, zgłębiająca psychikę człowieka, różne punkty widzenia tej samej rzeczy, marzenia, do których człowiek dąży, a które nie zawsze udaje się zrealizować mimo najszczerszych chęci i wielkiego nakładu wysiłku, poświęcenia oraz pracy.

Świetna pozycja, bez dwóch zdań. Teraz biorę się za kolejne dzieło pana Whartona - [i]Rubio[/i].
3 stycznia 2009, 23:35 [cytuj]
Wciągu dwóch dni przeczytałam dwie pozycje pana Haruki Murakami - "Na południe od słońca, na zachód od granicy" i oczywiście "Norwegian Wood".

Pierwsza pozycja jest to krótka (tylko 230 stron) opowieść o mężczyźnie,który przez lata idealizuje wspomnienie swojej pierwszej "miłości", którą ponowiie spotkał po 25 latach przerwy i jak wywraca przez to swoje życie, raniąc tych najbliższych ... Rzeczywistośc jesdnak okazuje się być brutalna, gdyż ściganie takich ideałów prowadzi do nieszczęścia ...

Druga pozycja czyli "Norwegian Wood" wciągneła mnie od samego początku. Bohater,który mimo młodego wielku przeżył bardzo dużo: samobójcza śmierć przyjaciela, miłość do dziewczyny,która miała ciężką depresję, poznanie drugiej dziewczyny,która jest zupełnym przeciwieństwem tej pierwszej itd. Ogólnie jest to ksążka o dorstaniu psychicznym, emocjonalnym, fizycznym itp. Pojawiają się bardzo ciekawe postacie, mi szczególnie spodobała sie postać studenta, którego nazywano Komandosem, choć był on jakby to powiedzieć epizodyczną postacią ...

W planach jest teraz "Kafka nad morzem" ;-)
Wciągu dwóch dni przeczytałam dwie pozycje pana Haruki Murakami - "Na południe od słońca, na zachód od granicy" i oczywiście "Norwegian Wood".

Pierwsza pozycja jest to krótka (tylko 230 stron) opowieść o mężczyźnie,który przez lata idealizuje wspomnienie swojej pierwszej "miłości", którą ponowiie spotkał po 25 latach przerwy i jak wywraca przez to swoje życie, raniąc tych najbliższych ... Rzeczywistośc jesdnak okazuje się być brutalna, gdyż ściganie takich ideałów prowadzi do nieszczęścia ...

Druga pozycja czyli "Norwegian Wood" wciągneła mnie od samego początku. Bohater,który mimo młodego wielku przeżył bardzo dużo: samobójcza śmierć przyjaciela, miłość do dziewczyny,która miała ciężką depresję, poznanie drugiej dziewczyny,która jest zupełnym przeciwieństwem tej pierwszej itd. Ogólnie jest to ksążka o dorstaniu psychicznym, emocjonalnym, fizycznym itp. Pojawiają się bardzo ciekawe postacie, mi szczególnie spodobała sie postać studenta, którego nazywano Komandosem, choć był on jakby to powiedzieć epizodyczną postacią ...

W planach jest teraz "Kafka nad morzem" ;-)
9 stycznia 2009, 19:38 [cytuj]
Jeszcze przed świętami skończyłem 'Rubio' Williama Whartona, a teraz wziąłem się za kolejne dzieła tegoż autora. I tak aktualnie czytam 'Nigdy, nigdy mnie nie złapiecie', a następne w kolejce czeka: "Niezawinione śmierci'.
Jeszcze przed świętami skończyłem 'Rubio' Williama Whartona, a teraz wziąłem się za kolejne dzieła tegoż autora. I tak aktualnie czytam 'Nigdy, nigdy mnie nie złapiecie', a następne w kolejce czeka: "Niezawinione śmierci'.
9 lutego 2009, 12:21 [cytuj]
Nazwiązując do powyższej wypowiedzi - piewszą pozycję już skończyłem, drugą kończę. Niestety obie książki nieco odstają od poprzedniczek. Autor skupia się na wątkach biograficznych, często się zresztą powtarzających, co po jakimś czasie może nudzić. A może to po prosu moje subiektywne odczucie, bo osobiście wolę dzieła bardziej monumentalne, wielowątkowe.
Następne w kolejce czeka... nie wiem jeszcze co.
Nazwiązując do powyższej wypowiedzi - piewszą pozycję już skończyłem, drugą kończę. Niestety obie książki nieco odstają od poprzedniczek. Autor skupia się na wątkach biograficznych, często się zresztą powtarzających, co po jakimś czasie może nudzić. A może to po prosu moje subiektywne odczucie, bo osobiście wolę dzieła bardziej monumentalne, wielowątkowe.
Następne w kolejce czeka... nie wiem jeszcze co.
18 maja 2009, 20:31 [cytuj]
Ale super, że jest taki temacik :-D bo już chciałem dodać temat w Hyde Parku, pytając Was czy znacie takiego autora jak Andrzej Pilipiuk oraz najważniejszą postać Jego twórczości - Jakuba Wędrowycza.
Ale super, że jest taki temacik :-D bo już chciałem dodać temat w Hyde Parku, pytając Was czy znacie takiego autora jak Andrzej Pilipiuk oraz najważniejszą postać Jego twórczości - Jakuba Wędrowycza.
18 maja 2009, 20:35 [cytuj]
ja ostatnio przeczytałem Cejrowskiego "Gringo wśród dzikich plemion" polecam nawet ciekawe.


Aha czyta ktoś coś o tematyce 2WŚ???
ja ostatnio przeczytałem Cejrowskiego "Gringo wśród dzikich plemion" polecam nawet ciekawe.


Aha czyta ktoś coś o tematyce 2WŚ???
18 maja 2009, 21:24 [cytuj]
"RickenZMazowsza" powiedział/a:
czy znacie takiego autora jak Andrzej Pilipiuk oraz najważniejszą postać Jego twórczości - Jakuba Wędrowycza.
Fantastyki nie lubię. Choć Jakub... to bardziej wiejska komedia fantastyczna, ale i tak nie przemówiła do mojego gustu.

Powoli biorę się za Underdog szwedzkiego pisarza Torbjorna Flygta.
Fantastyki nie lubię. Choć [i]Jakub...[/i] to bardziej wiejska komedia fantastyczna, ale i tak nie przemówiła do mojego gustu.

Powoli biorę się za [i]Underdog[/i] szwedzkiego pisarza Torbjorna Flygta.
18 maja 2009, 21:56 [cytuj]
to ja może zaproponuje coś z ostatnio przeczytanych:

Manuskrypt Chopina

merlin.pl/Manuskrypt-Chopina_Jeffery-Deaver/browse/product/1,636344.html

-bardzo ciekawy projekt bo napisany aż przez 15 autorów, szybko się czyta i książka nie nudzi, zaczyna się w Warszawie, nawet oryginalne zakończeni, warto


Rozbitek

merlin.pl/Rozbitek_Chuck-Palahniuk/browse/product/1,453699.html

-szalenie ciekawa książka, kopalnia wiedzy na temat zajmowania się domem i utrzymania porządku w domu, można zobaczyć co się dzieje z ludźmi w sekcie a w tym wypadku w sekcie podobnej do amiszów, ucieczka przed mordercą wyznawców, życie w lasku fleszy, wyrzeczenia sław, kopalnia świetnych powiedzonek i kawałów:), jeżeli lubicie rzeczy dziwne i nie liniowe, a zarazem szalenie ciekawe to książka dla Was, polecam mój top5
to ja może zaproponuje coś z ostatnio przeczytanych:

Manuskrypt Chopina

http://merlin.pl/Manuskrypt-Chopina_Jeffery-Deaver/browse/product/1,636344.html

-bardzo ciekawy projekt bo napisany aż przez 15 autorów, szybko się czyta i książka nie nudzi, zaczyna się w Warszawie, nawet oryginalne zakończeni, warto


Rozbitek

http://merlin.pl/Rozbitek_Chuck-Palahniuk/browse/product/1,453699.html

-szalenie ciekawa książka, kopalnia wiedzy na temat zajmowania się domem i utrzymania porządku w domu, można zobaczyć co się dzieje z ludźmi w sekcie a w tym wypadku w sekcie podobnej do amiszów, ucieczka przed mordercą wyznawców, życie w lasku fleszy, wyrzeczenia sław, kopalnia świetnych powiedzonek i kawałów:), jeżeli lubicie rzeczy dziwne i nie liniowe, a zarazem szalenie ciekawe to książka dla Was, polecam mój top5
<  1  2  3  4  5    >  >>  >|
tabela ligowa
Drużyna M Z R P PKT
1. VfL Wolfsburg 4 4 0 0 12
2. Bayern Monachium 4 3 1 0 10
3. Borussia Dortmund 4 3 0 1 9
4. FSV Mainz 4 3 0 1 9
5. SC Freiburg 4 2 2 0 8
6. Bayer Leverkusen 4 2 1 1 7
7. 1. FC Köln 4 2 1 1 7
cała tabela
ranking typerów
Użytkownik Punkty
1. Krzpiczek16 72
2. badus22 69
3. Kamilos09 66
4. Freddie 66
5. kasztan 63
6. Mitre 63
7. donpedro 63
cała tabela

shoutbox

qzase95
qzase95 45 minut temu

byłem dzisiaj na meczu Radomiak - Śląsk Wrocław i jedno przemyślenie: 1. Bramkarz Radomiaka - Majchrowicz ma lepszą grę nogami i wykopy niż Buerki XD

bvbbb
bvbbb godzinę temu

świniaki łapią wiatr w żagle chyba nic ich nie zatrzyma w drodze po mistrza a i może ligę mistrzów nasz zarząd może się od nich uczyć kupili upamecamo i z obroną po problemie a u nas oddali hakimiego a wzięli muniera brawo

Armandzio
Armandzio 2 godzin temu

RickenZMazowsza tez sie zastanawiam o co chodzi F1066?

Helmut Geier
Helmut Geier 3 godzin temu

Ależ ta kolonia będzie niewygodnym rywalem. Dobrze się ich ogląda

DonPutaPablo
DonPutaPablo 4 godzin temu

Bayern zaorał Barcę 0:3 a dziś 7:0 z Bochum. 2 mecze 10 goli strzelonych i 0 straconych. Można ich nie lubić ale trzeba przyznać, że robi wrażenie. To co, jutro 2:1 z Unionem?

F1066
F1066 Dzisiaj, 14:52

:)

RickenZMazowsza
RickenZMazowsza Dzisiaj, 14:40

Co to jest słowiańskie DNA?

F1066
F1066 Dzisiaj, 14:37

Ok, to moze inaczej. Slowianskie DNA :) Mowisz rajcowanie sie rodakiem, ktory cos znaczy na swiecie? Skonczy sie, kiedy przestanie cos znaczyc, nastapi era bluzgania. Niestety, ale to kochamy:)))

RickenZMazowsza
RickenZMazowsza Dzisiaj, 14:00

Żadna "słowiańska mentalność" (co to w ogóle jest?), tylko zwykłe, powszechne w skali kosmosu, rajcowanie się rodakiem, który coś znaczy na świecie. W tym wypadku w światowym futbolu. Przyznacie chyba, że łagodnie mówiąc, niewielu mamy obecnie zawodników sportowej klasy Lewandowskiego. Jeszcze to mieszanie w temat słowiańskości. Gwarantuję, że gdyby 40 lat temu media, szczególnie elektroniczne, były tak powszechne jak dziś, to w futbolowym świecie byłoby pełno zachwytów mieszkańców San Marino nad talentem i sukcesami Massima Boniniego. Nieważne jaki mecz by był pokazywany, to jakiś sanmaryński Borek co chwila wspomniałby o Juventusie. Niezorientowanym przypominam, że San Marino nie leży w kręgu kultury słowiańskiej.

F1066
F1066 Dzisiaj, 13:25

Stalo sie cos ????? Ten X?Y?Z? postaral sie o swiezy zastrzyk gotowki a tu zero transferow!!! Nie podoba mi sie to !

F1066
F1066 Dzisiaj, 12:19

Niestety, taka nasza slowianska mentalnosc.

Le0n
Le0n Wczoraj, 20:45

Andre dokładnie a nie mogę już zdzierżyć jak mecze Bundesligi komentuje Borek. On o niczym innym nie mówi tylko o Lewandowskim. To samo dotyczy komentatorów i ogólnie oprawy w Polsacie co do LM. Transmisja z meczu Besiktas BVB a oni w przerwie piiierdooolą o meczu inter vs real. To chore jakieś jest.

Andre_1909
Andre_1909 Wczoraj, 20:34

Afera z Haalandem niestety tylko w Polsce... Nikogo nie interesują takie mrzonki oprócz naszych rodzimych komentatorów rzeczywistości. "ten to cham, ten to burak, oby mu kariera przez to się skończyła" A podgrzewają to nasze media bo wiedzą jak bardzo Haaland jest nie lubiany w Polsce tylko dlatego że rywalizuje z Lewandowskim (i olaboga jak można z nim w ogóle rywalizować XD)

Le0n
Le0n Wczoraj, 20:23

No proszę F1066 się postarał coś przetłumaczyć na język polski. Oby tak częściej.

F1066
F1066 Wczoraj, 20:12

Wasza krytyka dotarla, nasza cierpliwosc dobiegla konca

MAKAVELI
MAKAVELI Wczoraj, 19:44

Co tam jest napisane, na płocie? Język Goethego jest mi obcy.

F1066
F1066 Wczoraj, 18:48

twitter.com/maho_sport/status/1438822683110744065

libero180
libero180 Wczoraj, 18:18

Z barcy to bym widział u nas Desta ale to nierealne

Sis
Sis Wczoraj, 17:19

Ten Álex Balde z Barcelony powinien być naszym targetem transferowym moim zdaniem.

F1066
F1066 Wczoraj, 13:42

Wlasnie, iformacje i grube sito. Falszywe, nieprawdziwe Infos moga drogo kosztowac.

Bielak
Bielak Wczoraj, 13:24

Afera? Błagam. Nie mają o czym pisać szmatławce pokroju WP, Sun, itp. i sobie wyciągają stare tematy, trochę podkoloryzują i artykuł poszedł ;) Przez grube sito trzeba brać wszystko co się czyta w dzisiejszych czasach i nie ważne czy to sport, gospodarka, czy silikon u kogoś w cyckach ;)

F1066
F1066 Wczoraj, 13:09

I to calkiem tak niedawno.

F1066
F1066 Wczoraj, 13:08

Aaaa, zapomnialem:) Podobno Hertha interesowala sie Edinem!

F1066
F1066 Wczoraj, 12:41

Dziwna aferera z Erling iem, zdarzenie mialo miejsce w marcu tymczasem Sun budzi sie teraz :)

F1066
F1066 Wczoraj, 12:26

Ogladali konferencje przed meczem? Podobno Daxo na dobrej drodze. Ja osobiscie jestem bardzo ciekaw postepow, zobaczymy.

Bielak
Bielak Wczoraj, 12:25

Przepychanie i wymachiwanie rękoma w jego i tym bardziej w naszym przypadku jest więcej niż wskazane. Jeden z niewielu którzy faktycznie czasami potrafi się komuś postawić, a nie spuścić łeb jak robi to prawie cała nasza kadra

Bielak
Bielak Wczoraj, 12:23

jest kilka wersji tej historii i ktoś, ale nie pamiętam kto faktycznie potwierdzał na TT, że taka sytuacja była, ale dodał istotną rzecz. Chyba z 7 innych zawodników wcześniej już go o to poprosiło, więc jak miał nie odmówić :D Chyba, że to matrioszka i ubiera się warstwowo :D

bvbbb
bvbbb Wczoraj, 12:16

jeżeli to prawda to traci w moich oczach trochę bo za jakiś czas może zacząć gwiazdorzy jak inne gwiazdki co mają za dużo kasy musi mieć samo krytykę bo czasami na boisku też się przepycha z rywalami wymachuje rękami a to mi się nie podoba

El Maestro
El Maestro Wczoraj, 11:03

"Gdy graliśmy w marcu, to nasz kapitan Roy Chipolina poprosił Haalanda o koszulkę. Powiedział, że to dla syna, który jest jego wielkim kibicem. Haaland na niego popatrzył, zaśmiał się i odszedł. Można kupić wiele rzeczy, ale klasy nie. Może zainteresowanie mediów uderzyło mu do głowy. Miał szanse zrobić małemu dziecku wielką przyjemność, ale powiedział nie. Z tego powodu nikt z nas nie chciał jego koszulki w Oslo"

Bielak
Bielak Wczoraj, 10:33

Dopiero zobaczyłem kiedy gramy najbliższy mecz. Lekko zadziwiający termin, niedziela 17:30 ;p Jakoś dziwnie to wygląda jak dla mnie ;p

statystyki

Użytkownicy online: Beciio, Kufur
Gości online: 50
Zarejestrowanych użytkowników: 9221
Ostatnio zarejestrowany: CzaplaDan_de

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem